Valkiria Network

Terminal Główny Militarnej Sieci Valkiria to miejsce gdzie znajdziesz najnowsze informacje ze świata ogólnie rozumianej rozrywki, fantastyki i gier wideo. Poznaj nową... Lepszą Rzeczywistość! Chcesz wiedzieć więcej?

Slaider 01

Federacja V-Sieci

Valkiria Network skupia wiele stron tematycznych o różnorodnej tematyce, w tym: grach wideo, technologii, historii, literaturze i fantastyce. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 02

Dołącz do V-Sieci

Zarejestruj się w Valkiria Network! Przeglądaj i komentuj publikacje, dołącz do V-Game, zostań współpracownikiem lub redaktorem MSV. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 03

Zagraj w V-Game

Każdy użytkownik MSV w swoim profilu znajdzie zaimplementowaną grę przeglądarkową w klimacie V-Sieci. Załóż mundur i ruszaj na misję. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 04

Holy Potatoes!

Nasze bohaterki to ziemniaki, a cała galaktyka to jeden wielki warzywny targ. Dobry humor, kosmos, walka, dobra fabuła, to właśnie Holy Potatoes! We're in Space?!

Slider 05

Torment: Tides of Numenera

Mógłbym pisać długo o Torment, szczegółowo opisując jego fenomenalnie rozbudowany świat, przyrodę, postaci, czy fabułę, ale po co, skoro Wy sami możecie tego doświadczyć.

Slider 06

Legendarne Auta PRL

Zobacz zapowiedź nowej serii kolekcjonerskiej "Auta PRL" z klocków COBI. Wyjątkowe modele w skali 1:35 to idealny prezent dla każdego fana motoryzacji!

Slider 07

Necropolis: Brutal Edition

Ta gra to totalny, bezgraniczny i nieprzebrany skarbiec FE-NO-ME-NAL-NEJ zabawy, który otwiera się tak naprawdę dopiero w grze wieloosobowej.

Slider 08
Słów kilka o armiach, cz.2
18-01-2008, 14:30 | 4190 x przeczytano | Wiewiór

Dzisiaj postaramy się kontynuować naszą wycieczkę po zbrojowniach i koszarach wszystkich armii, jakie spotkamy w Nowym i Starym Świecie oraz w zakątkach globu, o których istnieniu nie każdy zdaje sobie sprawę. Zaczynajmy więc!

High Elves – tutaj to właściwie można by wrzucić dwa akapity, gdyż jesteśmy ciągle na świeżo po zmianie edycji dla tej armii. Mi ciągle świtają w głowie stare elfy, którymi grałem przez lat, bez mała, prawie pięć, ale mam też świadomość nieco odmiennego stylu nowej edycji. Specyficzna kompozycja tej armii wraz z niecodziennym rozkładem jednostek w konkretnych sekcjach umożliwia nam stworzenie kilku rodzajów armii. Od mocno defensywnych (choć nie aż tak, jak w poprzedniej edycji), aż do skrajnie ofensywnych. Konieczność wzięcia przynajmniej jednego oddziału łuczników lub włóczników zwykle determinuje istnienie jednego, bądź dwóch oddziałów tych pierwszych w armii. Przechodząc do speciali mamy już multum możliwości. Od ciężkiej, bitnej piechoty (mamy aż trzy rodzaje), poprzez zwiadowców, aż do całkiem szerokiego wyboru lekkiej i ciężkiej jazdy. Dwa rydwany przechylają armię częściej ku bardziej agresywnej kompozycji, szczególnie w połączeniu z mnogością smoków, jakie można wystawić grając Wysokimi Elfami. Sekcja rare jest okupowana przez dwie jednostki, obie skierowane raczej w defensywę – balisty i orły. Naturalnie, nieraz skorzystamy z nich w ataku, w moim jednak odczuciu bardziej nadają się do obrony. Bardzo wiele zmienia też zasada always strike first, która w połączeniu ze świetnymi umiejętnościami walki wręcz pozwala na naprawdę niesamowite rzeczy. Co jednak bardzo boli - słaba wytrzymałość (choć i tak poprawiona nieco w tej edycji, vide White Lioni) na ataki i wysoki koszt punktowy modeli powoduje, że aż strach wystawić ich na jakikolwiek ostrzał.

Lizardmen – przez długie lata była to armia, którą strasznie chciałem grać. Mimo, że pomysł ten przeszedł mi już jakiś czas temu, to sentyment jednak pozostał (co nie zmienia faktu, że grać tą armią nie potrafiłem nigdy i jeszcze przez jakiś czas się to nie zmieni). Przede wszystkim dlatego, że mieli świetny klimat, ale również powodował to zachwyt mnogością świetnie współdziałających jednostek. Szybkie i podstępne Skinki, potężni i wytrzymali Saurusi oraz cała menażeria z dżungli – Terradony, Salamandry, Kroxigory i Stegadon, czyniły tę armię niepowtarzalną i jedyną w swoim rodzaju. Świetne i tanie jaszczurki z dmuchawkami zawsze potrafiły zalać i osłabić moje jednostki, zanim zdołałem ustawić rozsądną linię obrony przed ich większymi braćmi, a potężne bestie siały grozę i spustoszenie pośród moich wojaków, stale atakowanych od tyłu przez Skinki. Właściwie jedynym niewypałem tej armii są, moim zdaniem, kawalerzyści – jednostka zbyt droga jak na niewielki potencjał, jaki w nich drzemie. Co prawda, stać ich na potężną szarżę, ale nikt nie zagwarantuje nam, że zimnokrwiste wierzchowce akurat nie odmówią nam w tej turze posłuszeństwa, a strata nawet niewielkiego oddziału takiej jazdy jest doprawdy wielce bolesna. Jednak świetni herosi i pozostałe jednostki są w stanie zrównoważyć ten akurat mankament.

 

Ogre Kingdoms – armia względnie nowa, z którą nie do końca miałem się okazję dobrze zaznajomić, ale parę słów powiedzieć mogę. Jest to armia dużych modeli, bo niewielkich właściwie w niej nie zobaczymy. Jedynie Gnoblary, wystawiane na małych podstawkach (istoty pokroju Goblinów) dodają armii nieco „minimalistycznego” wymiaru. Większość z dostępnych nam jednostek to ogry – małe, średnie oraz te całkiem duże. Pożerające ludzi, ścierające ich na miazgę albo palący do nich z armat trzymanych na rękach. Aby utrzymać klimat armii, możemy dorzucić do niej także giganta, który będzie siał spustoszenie na flankach oraz chyba najcięższą w Warhammerze kawalerię. Nikt chyba nie zaprzeczy, że ogry na ogromnych bestiach zwanych Rhinoxami nie tworzą majestatycznego widoku i nie wywołują w przeciwniku respektu. W ogólnym rozrachunku, jest to armia całkiem niezła, ale mało liczna, a przez co strasznie mocno cierpiąca od broni zadających wiele ran za jednym trafieniem. Armaty, balisty i katapulty sieją wśród nich prawdziwe spustoszenie, a strata choćby jednego modelu może przekreślić funkcjonalność całej jednostki.

 

Orcs&Goblins – ha! Tutaj mam ciężki orzech do zgryzienia, bo zawsze najciężej jest się wypowiadać o tym, z czym mamy do czynienia. Nie mogę się jeszcze nazwać doświadczonym generałem tej armii, bo bawię się nią dopiero jakieś pół roku. Niemniej jednak, parę słów mogę powiedzieć. Sekcja bohaterów jest tutaj długa jak w Chaosie, ale nie aż tak bardzo zróżnicowana. Wybieramy więc herosów spośród Goblinów, Nocnych Goblinów, Orków, Dzikich Orków i Czarnych Orków. Jest tego sporo, ale różnice są kosmetyczne i w przypadku każdej „podrasy” są one analogiczne do innych. Jednostki rdzenne zwykle stanowić będą trzon naszej armii. Podstawowe jednostki, których używamy, znajdziemy właśnie tutaj. Nocne Gobliny, czyli jak ich nazywam – Nosiciele Fanatyków służą do mocno ofensywnej rozpiski, gdzie za wszelką cenę będziemy starali się dopchnąć ich do linii przeciwnika, aby zmieść jego przeciwników z powierzchni ziemi. Możemy też zrobić oczywiście małe świństwo i w niepozornym oddziale łuczników zakupić jednego Fanatyka, który z łatwością zrobi miazgę z większości screenów przeciwnika, jeśli tylko odważą się zaszarżować. Niezwykle użyteczne, a właściwie niezbędne są Orki. Tani, wytrzymali, z możliwością bycia lepszymi – czegóż chcieć więcej? Lekka kawaleria będzie świetnie służyć do flankowania armii przeciwnika, szczególnie, że mamy jej dwa rodzaje – wilczą, czyli bardzo szybką i z możliwością posiadania niezłego pancerza albo pajęczą, czyli nieco słabiej opancerzoną i wolniejszą, ale za to pokonującą wszystkie trudne tereny bez najmniejszego zająknięcia się. Sekcje special i rare służą raczej tylko wsparciu – trzon armii mamy stworzony z core’ów. Jako jednostki wsparcia możemy sobie pozwolić na machiny – balisty i dwa rodzaje katapult oraz goblińskie i orkowe rydwany. W razie czego będzie nam dane dobrać jeszcze cięższą kawalerię, bitną piechotę Czarnych Orków, a także potężnego giganta (jednostka, bądź co bądź, klimatyczna, ale często lepiej zainwestować w Doom Divera, gdyż daje on nieraz o wiele bardziej wymierne efekty, niż gigant).

 

Tyle na dzisiaj, za niedługo spotkamy się w trzeciej, ostatniej części poradnika armijnego, a tymczasem szkolcie się młodzi generałowie i przygotujcie się na wizytę w pozostałych czterech zbrojowniach świata.

 

Autor: Michał „Wiewiór” Musiał
Redakcja: Piotrek „Dark Kaczuszka” Krzystek


Informacje dodatkowe:
 

 
Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.