Valkiria Network

Terminal Główny Militarnej Sieci Valkiria to miejsce gdzie znajdziesz najnowsze informacje ze świata ogólnie rozumianej rozrywki, fantastyki i gier wideo. Poznaj nową... Lepszą Rzeczywistość! Chcesz wiedzieć więcej?

Slaider 01

Federacja V-Sieci

Valkiria Network skupia wiele stron tematycznych o różnorodnej tematyce, w tym: grach wideo, technologii, historii, literaturze i fantastyce. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 02

Dołącz do V-Sieci

Zarejestruj się w Valkiria Network! Przeglądaj i komentuj publikacje, dołącz do V-Game, zostań współpracownikiem lub redaktorem MSV. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 03

Zagraj w V-Game

Każdy użytkownik MSV w swoim profilu znajdzie zaimplementowaną grę przeglądarkową w klimacie V-Sieci. Załóż mundur i ruszaj na misję. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 04

Holy Potatoes!

Nasze bohaterki to ziemniaki, a cała galaktyka to jeden wielki warzywny targ. Dobry humor, kosmos, walka, dobra fabuła, to właśnie Holy Potatoes! We're in Space?!

Slider 05

Torment: Tides of Numenera

Mógłbym pisać długo o Torment, szczegółowo opisując jego fenomenalnie rozbudowany świat, przyrodę, postaci, czy fabułę, ale po co, skoro Wy sami możecie tego doświadczyć.

Slider 06

Legendarne Auta PRL

Zobacz zapowiedź nowej serii kolekcjonerskiej "Auta PRL" z klocków COBI. Wyjątkowe modele w skali 1:35 to idealny prezent dla każdego fana motoryzacji!

Slider 07

Necropolis: Brutal Edition

Ta gra to totalny, bezgraniczny i nieprzebrany skarbiec FE-NO-ME-NAL-NEJ zabawy, który otwiera się tak naprawdę dopiero w grze wieloosobowej.

Slider 08
Powrót do Katedry Szkarłatnych Witraży - raport z sesji Klanarchii #7
14-06-2009, 05:32 | 4366 x przeczytano | Narmo


Interludium:

Celem tej części przygody jest odnalezienie zdrajcy w szeregach klanu Egzolitów oraz odparcie ataku kultystów Jedynego na główną siedzibę klanu. Reszta standardowo – wybraliśmy konflikt, swoje indywidualne motywy i rozpoczęliśmy kolejną część naszej przygody.

Postacie:
Przepatrywacz Krasus, Soldat z klanu Poskramiaczy – Shaman (Nerthalion)
Egzorcysta Azrael, Rytualista z klanu Egzolitów – Marszal (Noctarius)
Żerca Kain, Rytualista z klanu Egzolitów – ThEvil
Narrator – Narmo

KonfliktWystępek a Tradycja (w Klanarchii poprzez „Tradycję” rozumiemy zbiór ogólnych zasad moralnych i etycznych, które warunkują funkcjonowanie społeczeństwa wolnych rodzin).

Motywy:
Marszal – Grażyna,
ThEvil – scena erotyczna,
Shaman – dziki kot
Wyzwania:
Marszal - Przeniknięcie w szeregi wroga i wykradzenie cennych informacji bądź przedmiotów (dalej to samo),
ThEvil - Odnalezienie winnych występku przeciw społeczeństwu oraz ukaranie ich,
Shaman - Pokonanie silnego splugawionego stwora w bezpośredniej walce.

SESJA nr 7 - „Czarne chmury”

Scena pierwsza

Do siedziby klanu Egzolitów przybywa zbrojny oddział Soldatów. Okazuje się, że klan Wyciskaczy w podzięce za zmycie hańby i odzyskanie sztandaru Poskramiaczy, zdecydował się oddać wspomniany oddział pod dowództwo Azraela, Kaina i Krasusa. Zaraz po ich przybyciu rozpoczyna się biesiada – Soldaci wciąż świętują odzyskanie swojego sztandaru. W międzyczasie Kain i Krasus prowadzą rozmowę z Eleonorą, która wróciła niedawno z patrolu. Wypytują ją o aktywność oddziałów Jedynego. Niestety, nie uzyskują żadnych istotnych informacji. Dochodzi też do sprzeczki naszych bohaterów z Adrianem, który otwarcie krytykuje obecność Soldatów w siedzibie Egzolitów. Uważa, że swoją obecnością brukają oni Tradycję i zasady Rytualistów. Parę dni później nasi bohaterowie sami zostają wysłani na patrol.

Scena druga

W trakcie patrolu nasi bohaterowie natrafiają na ślady jeźdźców. Podejrzewają, że mogły je pozostawić konie kultystów. Krasus, wychodząc za potrzebą, znajduje w zaroślach ranne i nieprzytomne młode dzikiego kota. Postanawia się nim zaopiekować i przez resztę drogi niesie go na barkach. Niedługo potem natrafiają na ślady kultystów. Nasi bohaterowie postanawiają dalej podążać ich śladem. Okazuje się, że ich oddział rozdzielił się na dwie grupy, jedna podążyła w stronę klanu Wyrma, natomiast druga w okolice siedziby Stalozębnych. Podążają po śladach w kierunku dzikiego klanu. W końcu natrafiają na oddział, który ze skarpy obserwuje Stalozębnych. Ponieważ przewaga jest po stronie kultystów czekają aż zwiadowcy odjadą. Drużyna podejrzewa, ze kultyści szykują się do większej ofensywy i postanawiają ostrzec wodza klanu Stalozębnych. Gdy docierają do siedziby klanu, przekonują, Rudiego, aby ten dokonał ewakuacji całej ludności. Rudi wysyła posłańca do Egzolitów i natychmiast zaczyna przygotowania do ewakuacji. Bohaterowie wyruszają w drogę powrotną do klanu Egzolitów.

Scena trzecia

Zaraz po powrocie do klanu, Krasus pozostawia swojego młodego kociaka w podziemiach, natomiast Kain zmierza do swojej narzeczonej. Ufny w jej zdolności śniącej, wypytuje Anetę o to, czy miała jakieś wizje, aby potwierdzić swoje przypuszczenia, co do szturmu kultystów. Niestety, Aneta robi się cała czerwona i nie umie wykrztusić z siebie słowa. Kain niestety nie może kontynuować rozmowy z narzeczoną, gdyż wraz z Krasusem i Azraelem jest wzywany przed oblicze metropolity. Po dotarciu na miejsce zdają wszystkim obecnym zwięzły raport. Metropolita Enoch jest wściekły, gdyż wykazali się daleko posuniętą samowolą. W ramach kary przydziela im zadanie przygotowania poziomu 5 na przybycie 200 ewakuowanych Stalozębnych. Bohaterowie postanawiają zaprzęgnąć do roboty swój soldacki oddział. Niestety, Soldaci nie są zbytnio skłonni do współpracy, dopiero po burzliwej kłótni i użyciu przez Krasusa siły zabierają się powoli do pracy. Po drodze spotykają Oberona i pewnie skończyłoby się na wspólnym piciu, gdyby nie przypilnował ich Krasus.

Scena czwarta

Gdy kwatery są już przygotowane na przybycie Stalozębnych, Soldaci powracają do świętowania. Przyłącza się do nich również Azrael, który w dużych ilościach alkoholu próbuje utopić żal z powodu utraty swojej maski. W międzyczasie Krasus schodzi do podziemi, aby opatrzyć kota (jest to czarna pantera z wyrostkami kostnymi w postaci “kolców” na całej długości kręgosłupa) oraz zacząć go oswajać. Kain natomiast zmierza do Anety, aby dokończyć ich rozmowę i dowiedzieć się co spowodowało, ze tak zareagowała na jego pytania. Gdy Żerca ponownie pyta o całą sytuację Aneta znów oblewa się rumieńcem i nic nie mówi. Rytualista jednak ją przytula, i po raz pierwszy zwierza się jej ze swoich uczuć, jakimi ją darzy, po czym całuje Anetę. Następnie zaczynają się nawzajem rozbierać, a Aneta szepta Kainowi do ucha:
- O tym właśnie śniłam ostatnio.
- Więc śnijmy ten sen razem - odpowiada Żerca, po czym zaczynają się kochać.

Na następny dzień przybywają Stalozębni.

Scena piąta

Ten poranek nie należał do najprzyjemniejszych dla naszych bohaterów. Kain i Azrael zostają wyrwani ze snu przez krzyk Anety. Żerca odbiera go mentalnie, natomiast egzorcyście rozbrzmiewa on w uszach. Kain wyrwany ze snu z przerażeniem orientuje się, że narzeczonej nie ma obok niego w posłaniu. W pośpiechu narzuca na siebie szaty, chwyta za broń i biegnie w kierunku skąd dochodził krzyk.

Znajduje przestraszoną Anetę i Alwika stojących w drzwiach do pomieszczenia, w którym znajduje się Azrael. Egzorcysta jest cały umazany krwią, czuje nawet jej słony smak w ustach. Obok niego leży martwy Soldat z poderżniętym gardłem, a pod ręką Azraela znajduje się zakrwawiony sztylet. W drzwiach pojawia się tłum gapiów, a przybyli Soldaci są tak wściekli, że najchętniej sami wymierzyliby sprawiedliwość. Egzorcysta nie ma pojęcia, co się stało, bo nic nie pamięta. Zapewnia również, że to nie on zamordował Soldata. W międzyczasie pojawia się też Krasus, oraz coraz więcej gapiów. W obronie Azraela stają Kain, Krasus oraz Grażyna. Wszystko zapewne zakończyłoby się soldackim samosądem, lecz pojawiła się Rachela i Tola. Skończyło się zabraniem Azraela do lochów w kurorcie Egzolitów.

Scena szósta

Azrael siedzi pod kluczem na poziomie –1 (jeszcze nie tak dawno zajmowanym przez upiora Tymona Ciałozrosta), a tymczasem Żerca i Przepatrywacz doszli do wniosku, że winnym całego incydentu jest Adrian. Dlatego zaczaili się na niego w bibliotece i razem porządnie pobili, by wyciągnąć z niego przyznanie się do winy. Całą akcję przerwał im Syczący, który akurat wszedł i zastał ich nad ciałem prawie nieprzytomnego ucznia.

W międzyczasie Azrael w swojej celi zmył z siebie krew i przywdział świeże szaty, które przyniósł mu Alwik.

Kilka godzin później Kain i Krasus zostają wezwani przed oblicze Enocha. Otóż metropolita wyznaczył trzy osoby, które mają osądzić sprawę Azraela – Kaina, Adriana i Syczącego. Natomiast Krasusowi Tola przydziela karę w postaci oporządzenia oraz wyczesania swojego Kiciusia. Soldat udaje się na poziom –1 w celu spełnienia kary.

W tym czasie Kain wraz Adrianem próbują odkryć właściciela znalezionego przy Azraelu noża. Jak się okazuje nie był to nóż egzorcysty, co potwierdza również jego uczeń – Alwik [było tutaj trochę śmiechu – „On nawet nie wie którym końcem noża celować we wroga!”]. Narzędzie zbrodni ma charakterystyczne dla Stalozębnych zdobienia, więc w końcu ruszają tym tropem. Gdy obaj idą przez poziom 4, który częściowo jest zajmowany przez członków jeszcze dzikiego klanu, słyszą kłótnię. ThEvil, dzięki odpowiedniemu rzutowi na Wiedzę o Sługach Ciemności, rozpoznaje, że podniesiony głos mówi w echomenie (języku upiorów). Natychmiast zrywa się, wyprzedza Adriana i wchodzi do pomieszczenia, gdzie Stalozębny stoi nad pobitą żoną wykrzykując groźby w przeklętym języku. Żerca szybko obezwładnia przeciwnika, chociaż musiał go lekko zranić. Jak się okazuje, splugawiony ma czarną krew.

SESJA nr 8

Scena siódma

Następuje wyjaśnienie sprawy Azraela. W obecności prawie całego klanu oraz przed obliczem metropolity przedstawione zostają zebrane przez Adriana, Syczącego i Kaina dowody, które jasno wskazują, że to splugawiony Malak jest mordercą Soldata. Swoją krótką mowę przedstawia również Azrael. Po chwili narady metropolity oraz liturgistów, Egzorcysta zostaje uwolniony i oczyszczony z podejrzeń.

Scena ósma

Aneta ma wejść do Sali Masek, gdzie wykona swoją maskę i przez to stanie się wreszcie pełnoprawną Egzolitką. Wraz z nią stoją Kain, Rachela, Azrael i Oberon. Stary pijaczyna jest bardzo troskliwy, jeśli chodzi o młodą śniącą i dokładnie jeszcze wyjaśnia i podpowiada, w jaki sposób wykonać maskę. Aneta natomiast mówi do niego wujku, gdyż również mocno się z nim zżyła.

Kain postanawia dowiedzieć się czegoś więcej o Oberonie. Okazje się, że niegdyś był on szanowanym egzorcystą w klanie Egzolitów. Niestety stał się on pijaczkiem po tym, jak na jednym z patroli, kultyści Jedynego zabili jego jedyną córkę.

Scena dziewiąta

Na następny dzień następuje Ceremonia Zaręczyn Kaina i Anety (czyli taki wstępny ślub). Wszyscy ubrani są na niebiesko i zachowują wielką powagę (oprócz Soldatów). Ceremonię przeprowadza metropolita Enoch. Właśnie mają paść ostateczne słowa pieczętujące ceremonię, gdy na zewnątrz robi się zamieszanie. Okazuje się, że do kurortu wdarł się oddział kultystów. Obecni na Zaręczynach nie mają przy sobie broni. Krasus puszcza się biegiem do swojego pokoju, gdzie zostawił miecz. Natomiast Kain walczy tym co mu wpadło w ręce. Kultyści mają przewagę tylko dlatego, że większość Egzolitów nie ma przy sobie broni. Jak się okazuje ich celem było otwarcie głównej bramy. Jednak zanim zdążyli to uczynić, zostali rozniesieni przez Poskramiaczy i Rytualistów.

Drużynie udało się schwytać jednego z kultystów na poziomie –1. Jak się okazało, wyznawcy Jedynego weszli do kurortu od strony przepaści po linie, która przymocowana była do okna. Lina zostaje od razu odcięta. Znajdują przy niej również kawałek szarfy z mistycznymi symbolami (Azraelowi przypominają one układ znaków, jakich używa w swoim fetyszu, dzięki któremu może oddziaływać na umysły innych).

W ataku brało udział około 30 kultystów. Ranna została między innymi Grażyna, ale rana tylko wygląda źle. Co dziwne – z relacji mieszkańców kurortu wynika, że kultyści wyszli zarówno z poziomu –1 jak i z niezamieszkałych wyższych poziomów. Okazuje się również, że na wolnej przestrzeni, poniżej ścieżki prowadzącej do siedziby Egzolitów, stacjonuje spory oddział wyznawców Jedynego.

Scena dziesiąta

Drużyna postanawia sprawdzić pogłoski, jakoby kultyści mieli zejść z górnych pięter. Przepatrywacze na dachu o niczym nie wiedzą. Idą więc sprawdzić poziom 7. Zaniedbane pokoje zieją pustką – wszystkie potrzebne sprzęty zostały już zaadaptowane przez mieszkańców. Kiedy wchodzą do jednego z pokoi, słyszą grzechotanie. Okazuje się, że za nimi stoi ubrana na czarno postać o twarzy przypominającej twarz Kaina o dziko wykrzywionych rysach. W rękach trzyma czarną kosę owiniętą czerwoną wstęgą, a do ostrza przyczepione są małe czaszki, które to właśnie grzechoczą [tym razem znowu zapomniałam poinformować graczy, że jest to Scena Ciemności, ale na całe szczęście sami się zorientowali i mi zwrócili uwagę]. Drużyna walczy z upiorem, któremu co runda zmienia się twarz – z Kaina na Krasusa, z Krasusa na Azraela. W końcu jednak stwór pada (mało kości było w Puli, więc nie było pola do popisu).

Scena jedenasta

Po wyjściu z feralnego pokoju, spotykają Oberona. Pijaczyna jak zwykle ma przy sobie butlę z gorzałką, którą częstuje drużynkę. Napój ten jest jednak również bardzo mocnym środkiem usypiającym, któremu poddaliby się wszyscy (bardzo trudny test zaklinania ciała), lecz Shaman i ThEvil postanawiają wykorzystać swe zagrywki Cholerny fart. Dzięki niej, okazuje się, że organizmy obu nie przyjęły dobrze lekarstwa, które zwrócili. Azrael natomiast padł. Podczas, gdy wojownicy dochodzą do siebie, Oberon podchodzi do okna, delikatnie przeciąga ręką po framudze i szepce coś pod nosem. Framuga rozjarza się mistycznymi znakami, a powierzchnia “szyby” mętnieje, aż w końcu po drugiej stronie widać wnętrze obozu kultystów. Stoi tam ok. 10 gwardzistów Jedynego, którzy przechodzą przez “okno” i szykują się do zabrania drużynki na drugą stronę. Żerca wraz z Przepatrywaczem podrywają się i atakują kultystów. Jednemu z nich udaje się nawet ogłuszyć Oberona. Unici zostają rozdzieleni i obaj walczą z trzema gwardzistami na raz (jako że Kain ma legendarną, a Krasus mistrzowską walkę bronią radzili sobie na tyle, że nie udało mi się ich ogłuszyć)[tutaj też ThEvil Zdominował Ciemność i w ten sposób się lekko splugawił. Heh...]. Gwardzistom natomiast udało się zabrać Oberona i Azraela do obozu, a następnie szybko się wycofali, przed nadbiegającymi przepatrywaczami, którzy stali na dachu. Niestety, jeden z nich nie zdążył przed zamknięciem portalu, co skończyło się jego rozsiekaniem.

Krasus jest wściekły. Wyładowuje swoją wściekłość na wszystkim dookoła, podczas schodzenia na poziom –1, gdzie w klatce czeka jego już prawie oswojona pantera. Natomiast Kain w końcu rezygnuje z prób uspokojenia go i zmierza do Anety.

Scena dwunasta

Azrael budzi się związany. Znajduje się w namiocie. Przed nim stoi Błogosławiony i Pustynny Sęp. Obok stoi Oberon i cały czas zerka na klatkę ustawioną w głębi. Sęp wpatruje się w Egzorcystę i stwierdza, że z rozkazu Gniewotrona stanie się on pokarmem dla psów i Anioła. Następnie zwraca się do Oberona:
- Zawiodłeś mnie. Teraz za to zapłacisz.
Strażnicy wyciągają z klatki obdartą i brudną kobietę. Dowlekają ją do stóp Pustynnego Sępa, a ten wyciąga miecz i jednym cięciem pozbawia jej głowy. Oberon rzuca się ku ciału, łapie głowę i przyciska ją do piersi cicho szlochając. Natomiast Azrael zostaje wpakowany do pustej teraz klatki. Okazuje się, że córka Oberona wcale nie została przed laty zabita przez kultystów. Została pojmana i w ten sposób Egzolita był szantażowany.

Tymczasem w siedzibie Egzolitów Kain i Krasus przygotowują się do ataku na obóz kultystów. Żerca staje w szeregu wraz Egzolitami i Poskramiaczami, gdy przygotowują się na nocny atak. Natomiast Krasus chyłkiem wyprzedza cały oddział idąc boczną ścieżką. Unici cicho zmierzają do obozu wroga. Przepatrywacz unieszkodliwia wartowników, wciąż pozostając na uboczu. Rytualiści i Soldaci zaczynają wyrzynać wyznawców Jedynego.

Na zewnątrz robi się ruch, więc Sęp wraz z Błogosławionym wychodzi na zewnątrz. Azrael próbuje zwrócić uwagę oraz przekonać do pomocy stojącego opodal i nadal ściskającego głowę Oberona. W końcu lekko się kaleczy i na przedramieniu własną krwią wyrysowuje fetysz Sen Ropuchy (który pozawala oddziaływać na umysły innych stworzeń lub osób). Ponieważ fetysz ten nie jest w pełni zgodny z Tradycją, jest on obciążony pewnym niebezpieczeństwem, że osoba używająca go się splugawi (nieudany test kultu przodków sprawia, że tak właśnie się dzieje). Tymczasem Oberon wyciąga pomiętą szarfę z fetyszem. Po uaktywnieniu materiał się zapala, a klanowy pijaczyna uwalnia Azraela z klatki. Pozostawiony w namiocie strażnik nie zwraca na nich uwagi. Egzorcysta próbuje przekonać Oberona do pomocy, lecz jest on zbyt otępiały. Azrael zbiera więc ze stołu papiery (więc w końcu udaje mu się zrealizować wyzwanie) i wychodzi na zewnątrz uaktywniając fetysz wyrysowany na ręce (krew się wypala zostawiając ślad na przedramieniu).

Natomiast w obozie dochodzi do regularnej walki kultystów z Unitami. Kain ścina wszystkich, którzy staną mu na drodze, a Krasus likwiduje przeciwników z ukrycia, strzelając ze swej małej kuszy. Przepatrywacz zbliża się do głównego namiotu, gdzie spotyka wychodzącego właśnie Azraela. Wtem na głównym placu konno pojawia się Sęp i Błogosławiony wraz z gwardzistami. Egzorcysta oddziałuje na umysł wierzchowca niosącego Błogosławionego, by skierował on się w stronę najbliższych oddziałów (akurat byli to siepacze klanu Wyrma) i tam koń staje dęba i zrzuca jeźdźca. Kiedy Kain dobiega, Błogosławiony już był zmasakrowany i go dobija. Kain i Azrael wyżywają się nad martwym ciałem (egzorcysta go kopnie). W tym samym czasie Krasus strzela do Sępa [wykorzystałam tu kości z Puli Ciemności na uratowanie Pustynnego Sępa]. Gwardziści łapią rannego Sępa i uciekają z obozu. Zaraz potem pojawiają się siepacze z klanu Wyrma. Po bitwie Kain jak i reszta towarzyszy z klanu Egzolitów była zaskoczona widokiem Krasusa w obozie.

Scena trzynasta

Kultyści zostali wybici. Azrael odzyskał wreszcie maskę. Błogosławiony został zabity, a Sęp ranny. Oberona znaleziono po bitwie lekko rannego w stanie totalnego otępienia. Rozpoczyna się sąd nad zdrajcą Egzolitów.

Eryk jako przedstawiciel Wyrma proponuje poddać byłego egzorcystę torturom i poćwiartowaniu. Tola stwierdza, że należy go zabić (tego zdania są również Kain i Krasus). Azraelowi zależy na pozostawieniu Oberona przy życiu, ponieważ chce wyciągnąć od niego informacje na temat fetyszy. Aneta natomiast prosi Kaina, by wstawił się za Oberonem, aby pozostał on przy życiu. Po krótkiej dyskusji zapada decyzja o jego uwięzieniu i wyciągnięciu z niego jak największej ilości informacji (do czego zobowiązuje się Azrael).

Wrażenia

Narmo
Przygodę tą zaliczam do jednych z bardziej udanych, do czego niewątpliwie przyczyniła się niewątpliwie konstrukcja scenariusza, którą zastosowałam. Pomimo pewnym nieporozumień udało nam się rozegrać ją gładko. Mam nadzieję, że w przyszłości podobnych przygód uda nam się rozegrać jak najwięcej.

ThEvil
Definitywnie jedna z najbardziej udanych sesji. Chyba po raz pierwszy udało nam się tak dobrze wczuć we własne postacie i odegrać ich emocje i rozterki moralne. Narmo udało się stworzyć bardzo dobrą fabułę do tego scenariusza. Często stawaliśmy przed trudnymi decyzjami i sytuacja czasem wisiała na ostrzu noża.

Noctarius vel Marszal
Najlepsza przygoda z całej kampanii. Bardziej na kombinowanie i myślenie ze sporym dodatkiem świetnych scen walki. Dosyć bogaty ładunek emocjonalny dostarczony mojej postaci - zniechęcenie życiem, niesłuszne oskarżenie, uwolnienie od podejrzeń, „ktoś ma podobny fetysz do mojego”, kolejne porwanie, które doprowadza do przełomu w postępowaniu Azraela czyli wzięcie sprawy we własne ręce, i dokonanie zemsty nad znienawidzonym wrogiem (Ukradł mi maskę i jeszcze niecnie wykorzystał ją do ucieczki z oblężenia!) opłacone splugawieniem duszy… Bosko. Do tego wykonanie Wyzwania i odzyskanie maski. I wszystko pięknie powiązane z główną fabułą i wątkami reszty graczy. Nie mogło być lepiej. Gratulacje dla Narmo!


Autor: Narmo & ThEvil

Informacje dodatkowe:
 

 


 
17-06-2009, 20:28 | Lasard | Komentarzy w sumie: 37
Nareszcie! Długo czekałem na wyjście kolejnego sprawozdania (wcześniej straciłem nawet nadzieję że w ogóle wyjdzie) i w końcu się doczekałem. Przygoda wspaniale obmyślona, a te zwroty akcji- po prostu świetna sesja. Czekam na kolejne części :D


 
14-06-2009, 22:03 | Narmo | Komentarzy w sumie: 382
Jest to jedyny system, w którym czuję się na tyle swobodnie, by wprowadzać wszystkie pomysły, jakie mi przyjdą do głowy ;]. Zresztą ten klimat, to również klimat jaki starałam się nieraz zawrzeć w opowiadaniach ;P


 
14-06-2009, 21:08 | Wiewiór | Komentarzy w sumie: 942
Świetny raport i świetnie przygotowana sesja! Jeśli wszystkie mają wyglądać tak klimatycznie, to wróżę Klanarchii wielki sukces.


Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.