Valkiria Network

Terminal Główny Militarnej Sieci Valkiria to miejsce gdzie znajdziesz najnowsze informacje ze świata ogólnie rozumianej rozrywki, fantastyki i gier wideo. Poznaj nową... Lepszą Rzeczywistość! Chcesz wiedzieć więcej?

Slaider 01

Federacja V-Sieci

Valkiria Network skupia wiele stron tematycznych o różnorodnej tematyce, w tym: grach wideo, technologii, historii, literaturze i fantastyce. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 02

Dołącz do V-Sieci

Zarejestruj się w Valkiria Network! Przeglądaj i komentuj publikacje, dołącz do V-Game, zostań współpracownikiem lub redaktorem MSV. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 03

Zagraj w V-Game

Każdy użytkownik MSV w swoim profilu znajdzie zaimplementowaną grę przeglądarkową w klimacie V-Sieci. Załóż mundur i ruszaj na misję. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 04

Holy Potatoes!

Nasze bohaterki to ziemniaki, a cała galaktyka to jeden wielki warzywny targ. Dobry humor, kosmos, walka, dobra fabuła, to właśnie Holy Potatoes! We're in Space?!

Slider 05

Torment: Tides of Numenera

Mógłbym pisać długo o Torment, szczegółowo opisując jego fenomenalnie rozbudowany świat, przyrodę, postaci, czy fabułę, ale po co, skoro Wy sami możecie tego doświadczyć.

Slider 06

Legendarne Auta PRL

Zobacz zapowiedź nowej serii kolekcjonerskiej "Auta PRL" z klocków COBI. Wyjątkowe modele w skali 1:35 to idealny prezent dla każdego fana motoryzacji!

Slider 07

Necropolis: Brutal Edition

Ta gra to totalny, bezgraniczny i nieprzebrany skarbiec FE-NO-ME-NAL-NEJ zabawy, który otwiera się tak naprawdę dopiero w grze wieloosobowej.

Slider 08
Historia Brucknerfeld
05-10-2007, 23:32 | 3180 x przeczytano | Wiewiór
Brucknerfeld nie jest jeszcze miastem na miarę Altdorfu, Nuln, czy Talabheimu. Nie jest też aż tak stare, ani nie znajduje się w nim ośrodek administracyjny, wspaniałe sanktuarium któregoś z bogów, czy jedna z najlepszych akademii. Nie zmienia to jednak faktu, że Brucknerfeld jest największą miejscowością w promieniu kilkudziesięciu, a w niektórych kierunkach nawet przeszło stu mil. Kto wie, może w przyszłości władze z burmistrzem zechcą pretendować do tytułu jednego z większych miast w Imperium. Kto wie?
 
Ale pytasz, jak to się wszystko zaczęło? Jak zawsze, w takich przypadkach, warto byłoby zacząć od samego początku, nieprawdaż? Otóż, z dawien dawna Kraina Zgromadzenia była bardzo atrakcyjnym centrum handlowym, które ściągało kupców z najdalszych zakątków Imperium, a nawet spoza niego. Tak dogodnej okazji do zarobienia kroci nie sposób było nie wykorzystać i w ciągu dosłownie kilkunastu miesięcy na szlaku z Nuln wgłąb Krainy Zgromadzenia powstała osada, która rozrosła się w mgnieniu oka w prężne miasteczko. Brucknerfeld, zwane jeszcze przed lokacją Hobbicią Norą, przyciągnął większość przedsiębiorczych hobbickich kupców. Stało się tak dlatego, że Imperator, świadom korzyści płynących z tej części państwa, obdarzył Brucknerfeld wieloma przywilejami, głównie handlowymi, z kasy imperialnej wybudował dwa mosty spinające brzegi rzeki Brug, płynącej przez miasto i oddał władzę w ręce Rady Miejskiej.
 
Od tamtej pory Brucknerfeld systematycznie się rozrastało aż do momentu nasilenia się niebezpieczeństwa z Sylvanii. Nieumarłe legiony zagroziły wschodnim kresom Imperium, a w konsekwencji także centralnemu Stirlandowi. Mieszkańcy, nieprzywykli do życia w ciągłym oblężeniu, jak Ostlandczycy, czy Nordlandczycy, początkowo popadli w panikę, ale silna władza rajców przywróciła spokój w mieście i zorganizowała obronę. Jak się z czasem okazało – skuteczną. Każda kolejna fala wampirzych armii nie była już tak wielkim zaskoczeniem dla Brucknerfeld, szczególnie, że od czasu tamtej napaści w mieście stale stacjonuje spory oddział elektorskiego wojska.
 
Praktycznie nic nie mogło już zagrozić swobodnemu rozwojowi i życiu w dobrobycie i dlatego przez ostatni wiek, w Brucknerfeld rozwinęła się nadzwyczaj kultura. Powstały liczne szkoły dla kuglarzy, areny walk i zacne przybytki dla panów. Towarzyszący rozkwitowi gospodarczemu rozwój miasta we wszelkich dziedzinach zwiększył tylko jego atrakcyjność, dzięki której stało się głównym ośrodkiem w środkowym Stirlandzie. Oczywiście wszystko to ma też swoją cenę…
 
Wraz z ludźmi do miasta przybyły szczury. I to nie tylko te, które przegryzają worki z pszenicą w magazynach albo wdają się z kotami w bezpardonową wojnę. Skaveny przyciągnięte rozwojem cywilizacji zamieszkały całkiem nowe jeszcze kanały pod Brucknerfeld, zamieniając dalsze przejścia i chodniki w niedostępne dla człowieka rejony. Początkowo starano się wyplenić problem zaraz po jego wykryciu, ale okazało się, że plaga jest już na tyle rozwinięta, że bez potężnych oddziałów, które miałyby patrolować podziemia, nie ma sensu wdawać się ze Skavenami w wojnę. Nie zmienia to jednak faktu, że zapobiegliwe władze starają się cały czas monitorować rozwój szczurzych enklaw w kanałach, co daje im jakie takie pojęcie na temat zagrożenia z ich strony płynącego.
 
Poza szczurami, życie w Brucknerfeld zdaje się być dużo lepsze i łatwiejsze niż w pozostałych rejonach Stirlandu. Mimo to jednak, ludzie nie płyną już do miasta tak szerokim strumieniem jak przed kilkudziesięciu laty. Niedogodności towarzyszące dużym grupom ludzi zdają się zauważać wszyscy – choroby, bieda, niedostatek. Są to problemy, z którymi nie jest sobie w stanie poradzić nawet prężnie działająca rada miejska.
 
Mimo wszystko, nie można jednak narzekać, synu. Żyję tutaj od urodzenia i nawet jeśli zdechnę tu nędznie jak pies, na co się zanosi, to taki już mój psi los, którego nie odmienię, niezależnie od miejsca, w które się udam. Ale jeśli nie brak ci zapału i przedsiębiorczości, tedy może okaże się, że szczęście ci sprzyja, a Brucknerfeld stanie się twoim prywatnym rajem… Kto wie, synu, kto wie?
 
Autor: Michał „Wiewiór” Musiał
Redakcja: Hipiss

Informacje dodatkowe:
 

 
Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.