Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
Valkiria - Polub nas na Fejsie
  
Krasnoludzka taktyka wojskowa
Słów klika o krasnoludzkiej taktyce
 21-01-2005, 16:48
 Cino
 5775 x przeczytano

     Krasnoludzka armia w walce z goblinoidami udowodniła światu, że mniejsze, ale zmyślnie dowodzone, znakomicie wyekwipowane, zdyscyplinowane i doświadczone wojsko jest w stanie bez większych strat pokonać nawet 5-krotnie liczebniejszego przeciwnika. Przeciwnika niezdyscyplinowanego, będącego bezwładną masą pojedynczych wojowników, czasami grupowanych w coś na wzór regimentów.

Ekwipunek
     Czym byliby wojownicy bez broni? Ich przydatność bojowa stałaby się niewiele większa od zgrai moli książkowych niepałających się wojaczką, czyli prawie żadna. Żadne wojsko na świecie nie ma tak doskonale zaopatrzonych jednostek. Elfy? Elfy się nie liczą. Dawi wysoce cenią swoje żywota, dla tego ich zbroje wykonane z najlepszych stali, wypolerowane na wysoki połysk zapewniają znakomitą ochronę dla krasnoludzkich ciał. Krasnolud chroniony grubą warstwą płyty czy chociażby drucianej plecionki może przyjąć na siebie dużo więcej ciosów i być dalej użytecznym w czasie bitwy. Tylko krasnoludy są w stanie tak dokładnie opancerzyć własne wojsko, żelaza i węgla mają dużo i nie szczędzą ich na ochronę ciał swoich wojowników. Poprzez swoje doskonałe uzbrojenie khazadzcy żołnierze mogą uśmiercać tuziny przeciwników, perfekcyjne wyważone miecze i topory wydają się być przedłużeniem rąk tych krępych wojowników, z łatwością zatapiając się w ciałach wrogów. Każdy wie, że najlepsze oręża wywodzą się z krasnoludzkich kuźni, a najwięcej takowych dzierżą khazadzcy wojownicy. Krasnoludy cenią swój wojenny ekwipunek, poświęcają wiele czasu na konserwowanie i czyszczenie go, dzięki czemu może on przez długie lata służyć swoim brodatym właścicielom.

Zdyscyplinowane
     Krasnoludzka Armia cały swój wolny czas poświęca na ćwiczenia. Z każdym dniem staje się coraz bardziej doświadczona i coraz bardziej efektywna. Wszystko musi być opanowane do perfekcji: od najprostszych cięć czy pchnięć mieczem, poprzez kombinację ciosów, aż do całych manewrów taktycznych, w których może brać udział nawet kilka regimentów. Co kilka-kilkanaście dni organizowane są marsze sprawnościowe połączone ze zwiadem okolicznych terenów. Często celem takowych wypraw jest jakaś oddalona warownia. Mówi się, że ćwiczenia są dla Khazadów niczym bezkrwawa bitwa, bitwa jest zaś krwawymi ćwiczeniami.
Jeżeli jakiś oddział dostanie za zadanie nie tracić pozycji to nie wycofać się, prędzej zostanie wyrżnięty w pień. Strach przed utratą reputacji nie pozwala cofnąć się przed niczym, jest o wiele silniejszy od strachu, jaki Dawi czują przed atakującym wrogiem. Krasnoludy nie znają takiego pojęcia jak dezercja.

Doświadczone
     Dawi solidnie wyćwiczony, chroniony krasnoludzką stalą ma duże szanse na przeżycie swojej pierwszej bitwy. Dawi, który przeżył swoją pierwsza bitwę ma dużo większe szanse na przeżycie następnej. Większość khazadzkich żołdaków to weterani wielu bitew, doskonali wojownicy nieodczuwający strachu niemalże przed żadnym wrogiem. W rękach równie doświadczonych dowódców stają wysoce niebezpiecznym przeciwnikiem.

Dowodzenie
     Krasnoludy mają ten komfort, że od wieków mogą wybierać teren, na którym ma się toczyć bitwa. Od czasów Wojny o Brodę prawie wszystkie bitwy odbywały się w obronie twierdz, dawało to Khazadom możliwość wyboru terenu starć. Dokładne mapy terenów pozwalają precyzyjnie rozplanować ataki krasnoludzkich regimentów, przez co są one bardzo efektywne. Khazadzi nauczyli się wykorzystywać tą, jakby się wydawało, nieznaczną przewagę. Stali się mistrzami w wykorzystaniu ukształtowania terenu. Najmniejsza wyżyna, pagórek czy darń znajdą zastosowanie w taktycznych planach bitew.

     Kolejną sprawą, o której należy wspomnieć to fakt, że Dawi szczegółowo dokumentują przebiegi bitew, aby później móc drobiazgowo przeanalizować wszystkie manewry i ocenić ich efektywność. Generałowie wraz ze swoimi strategami nabywają przez to swojego rodzaju zmysłu taktycznego, potrafią przewidzieć przebieg starcia i odpowiednio zapobiec porażce tudzież jeszcze mocniej wykorzystać nadarzającą się okazję. Bitwy często są toczone na tym samym terenie. Dawi mają taką możliwość, często więc korzystają z doskonale znanych im okolic, w których już nieraz toczyły się bitwy. Dzięki temu kolejne potyczki nie są sprawdzianem możliwości generałów, służą jedynie po to, aby udoskonalić strategię walki na danym terenie. Często po wygranej następuje przebudowa płaskowyżu czy kotliny, w której zazwyczaj toczone są bitwy, przez co przy kolejnej utarczce ukształtowanie gór będzie jeszcze silniejszym sojusznikiem Krasnoludów.

     Bitwy zazwyczaj są toczone w najbliższych okolicach bronionych miast, w razie przegranej pozostałości armii mogą się wycofać do twierdz, gdzie mogą bronić się niemalże w nieskończoność.

     Khazadzi dbają o to, aby wiedza na temat taktyki ich walki nie wydostała się poza teren bitwy, specjalne oddziały strzelców wyborowych wybijają generałów i pomniejszych dowódców (ma to ogromne znaczenie, raz, że wzmaga chaos we wrogiej armii, dwa, że zaniża morale) także po to, aby informacje o zabiegach krasnoludzkich wojsk nie mogły być wykorzystane w kolejnej bitwie, która być może nastąpi. Najlepsza sytuacja jest wtedy, gdy każdy ork czy goblin zabierze wiedzę o manewrach krasnoludów do grobu, często jednak jest to niemożliwe, dlatego w pierwszej kolejności uśmiercane są bardziej pojętne orki czy gobliny, będący najczęściej dowódcami, którzy mogłyby coś wynieść z lekcji toczenia bitew.

     Dokładne mapy terenów pozwalają precyzyjnie rozplanować ataki krasnoludzkich regimentów tak, aby chaos wzniecony we wrogich oddziałach był jak największy, wszystko jest zaplanowane tak, aby liczba atakujących krasnoludów wydawała się na większą niż jest w rzeczywistości. Głośne, gardłowe okrzyki zmiękczają morale przeciwnika, podczas ataku pozostawiana jest droga ucieczki, którymi mają się cofać spanikowane goblińskie wojska.

     Krasnoludy bezlitośnie wykorzystują broń dystansową. W czasie oblężeń jest to jedyna forma walki. Khazadzi starają się jak najbardziej przerzedzić oddziały przeciwnika przed bezpośrednim starciem, niekiedy formacje mogące ranić na odległość stanowią nawet 40% ogółu liczebności armii. Przy takich proporcjach stratedzy muszą wykazać się swoim geniuszem, ale w razie udanego rozplanowania bitwy straty są o wiele mniejsze. W razie niepowodzenia, kiedy wroga piechota dojdzie do regimentów strzelających trzeba się liczyć z ogromnymi stratami, często z porażką. Pomimo wyśmienitych wojowników krasnoludzka armia w dużej mierze opiera się na wojskach do rażenia na odległość. Odpowiednie dowodzenie pozwala zminimalizować ryzyko porażki i zmniejsza śmiertelność w khazadzkich regimentach.

     Oprócz kuszników czy grzmotodzierżców Khazadzi mają do dyspozycji jeszcze tuziny armat, bombard, balist, katapult, trebuszetów, ale te są zazwyczaj używane tylko do obrony twierdz. Jedynie armaty i balisty nadają się do transportu, pozostałe machiny znacznie opóziałyby mobilność wojska.

     Wady? Przede wszystkim za mało liczna. I niezbyt mobilna. I tyle.

     Życie khazadzkiego żołnierza jest pełne ciągłych poświęceń, pełne nigdy niekończących się, wyczerpujących ćwiczeń, co jakiś czas urozmaicanych bitwami. Dyscyplina i rygor panujące w wojsku są prawie nie do zniesienia dla poszczególnych Dawi, nawet pomimo ich wytrzymałej psychiki, ale dzięki temu Krasnoludzka armia może nosić miano najbardziej efektywnej świecie. A elfy? Elfy się nie liczą...


Redakcja: Derbeth


Informacje dodatkowe:
 

Komentarze:


 
20-05-2006, 16:42 | WicieX | Komentarzy w sumie: 1
mojm zdaniem tekst spoko
a krasnoludzie twierdze padaj nie przez krasnoludow tylko przez chaos i przepoterzne armie ktore siei rozbijaja o te twierdze, nie tak latwo jest je zdobyc.
widze ze ty chyba wolisz elfy


 
18-08-2005, 09:35 | grag | Komentarzy w sumie: 8
Za bardzo wyolbrzymianie zalet krasnoludzkiej armi. czemu nie jest dodane ze krasnoludy traca jedna twierdze za druga a polowa stolicy juz dawno nalezy do goblinow i orkow. za malo wiarygodne jezeli porownac z historia swiata



Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.
   

Witaj na stronie Komandorii Warhammera!
Jeśli chcesz przysłużyć się Cesarzowi, zgłoś się do dowódcy w celu zyskania kolejnych wskazówek!
Profil użytkownika
Pseudonim

Hasło

Zapisz login

Przypomnij hasło!
Rejestracja

Szukaj

Nowości w V-Sklepie




Na służbie:
Żołnierze: 0

Cywile: 29

Statystyki wizyt:
Wizyty: 3321019
Dziś gości: 2
Ten miesiąc: 6384
Rekord gości: 43842
Gości wczoraj: 200