Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
Valkiria - Polub nas na Fejsie
  
Wielka Historia Świata Warhammera - Tom I - 5. Czasy Nicości
Czasy Nicości
 05-12-2004, 00:22
 Yavar Marrond
 5171 x przeczytano

CZASY NICOŚCI (-4500 do –4400 KI)



Nazwa epoki określa czas politycznej próżni, jaki zapanował po nagłym zniknięciu Wielkich Dawnych i trwał do wytworzenia nowych państw i potęg cywilizacyjnych. Dla jednych czas ten będzie krótszy (elfy), u innych dłużej potrwa formowanie państwowości, ale generalnie blisko sto lat trwać będzie ogromna zawierucha, podczas której rozstrzygać się będzie przyszłość naszej planety.
Chociaż rasy ludzi, elfów i krasnoludów nie uczestniczyły bezpośrednio w pierwszej fazie inwazji Chaosu, nie oznacza to, że nie zostały poddane jej konsekwencjom. Nie tylko pozostawione same sobie, ze względu na zniknięcie dawnych opiekunów, zostały także poddane strasznym wyładowaniom mocy (pył Chaosu, spaczeń, chaotyczne promieniowanie mocy po upadku bram międzywymiarowych) związanym z walką ostatnich Wielkich Slannów z falą rozprzestrzeniającego się Chaosu. Doszło do licznych przemian chaotycznych u ludzi, krasnoludów oraz na razie stosunkowo rzadkich i utajonych u elfów. Wiele z tych zasianych ziaren zła miało zakiełkować dopiero w następnych pokoleniach, zepsuciem u ludzi a nawet, choć w małym stopniu, plemion halflińskich, tak przecież odpornych na wpływy Chaosu, przesiedlonych podczas wojny na teren Starego Świata (chciano je ukryć w twierdzach krasnoludzkich – jako niedokończone idealne istoty do walki z Chaosem – lecz nie dotarły w góry, pozostając gdzieś w połowie drogi między Twierdzą Meteor a Górami Krańca Świata). Straszniejsze jeszcze zepsucie miało dotknąć elfy i krasnoludy tworząc dwie nowe rasy – mroczne elfy i krasnoludy Chaosu.
Nie dochodzi jednak w pierwszych miesiącach do bezpośredniego kontaktu z Chaosem. Inwazja z północy pustoszy tereny wokołobiegunowe, a jego pierwsze ataki skierowane są na zamieszkiwany przez prymitywnych ludzi Nowy Świat i nieskolonizowane ziemie na wschód od gór Krańca Świata – dziś Mroczne Ziemie, teren opanowany przez Chaos i rasy poinwazyjne (głównie goblinoidy). Inwazja z południa – początkowo mocniejsza, gdyż Brama Południowa była dłużej otwarta – atakuje trzonem swych sił, wspartym głównie przez nowopowstałe cywilizacje skavenów i chaotycznych jaszczuroludzi, na tereny lustriańskiej cywilizacji lizardmenów i Południowe Krainy. Dziś trudno sprecyzować, które odmiany rasy lizardmeńskiej wywodzą się z pionu pierwotnego, a które z Chaosu. Ten okres historyczny jest zatem początkiem stopniowego upadku kultur lizardmeńskich (dzisiejszych Slanów) pod wpływem stałego naporu tak Chaosu, jak i jego, często jeszcze groźniejszego (skaveny) pokłosia. Ale jest to zarazem czas największej mobilizacji i pierwszej poważnej próby dla wkrótce najpotężniejszych i najprężniej się rozwijających cywilizacji elfów i krasnoludów.
Jako pierwsze z autochtonicznych ras do walki przystępują elfy z Ulthuanu. Ich społeczność nie posiada jeszcze jednego władcy, ale zagrożenie przyśpiesza proces zjednoczenia, na czele poszczególnych regionów stają elfi książęta (lordowie). Wśród nich na czele związku północnych wysp okalających Ulthuan staje niejaki Aenarion. (koniec roku – 4500 KI).

Zagłada elfich osad na wybrzeżu Nowego Świata wywołała w królestwach Ulthuanu wielkie poruszenie, powszechna mobilizacja trwała jednak powoli, mimo potężnej armii, floty i powietrznej jazdy (jeźdźcy smoków, hipogryfów, gryfonów, wielkich sokołów i wyvernów) stworzonej przez elfy jeszcze pod opieką Wielkich Slannów, głównie z braku jednolitego dowodzenia. Innym powodem były silne tendencje do skupienie się na obronie tylko Elfich Królestw (Wyspa Ulthuan i najbliższe archipelagi wysp ją okalających), jako idealnie przygotowanych do odparcia natarcia, oddzielonych od Chaosu oceanem, co znacznie utrudniało przeciwnikowi prowadzenie inwazji. Uważano powszechnie, że skoro Wielkim Slannom nie udało się pokonać Chaosu, wykrwawianie się gdzieś poza własnym krajem będzie bezcelowe i doprowadzi do osłabienia samej ojczyzny.


Dalej - Aenarion Obrońca
Spis treści

Redakcja: Derbeth

Informacje dodatkowe:
 

Ocena artykułu:
Ten artykuł jak dotąd oceniło 4 żołnierzy, średnia ocena: 4.
Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.
   

Witaj na stronie Komandorii Warhammera!
Jeśli chcesz przysłużyć się Cesarzowi, zgłoś się do dowódcy w celu zyskania kolejnych wskazówek!
Profil użytkownika
Pseudonim

Hasło

Zapisz login

Przypomnij hasło!
Rejestracja

Szukaj

Nowości w V-Sklepie




Na służbie:
Żołnierze: 0

Cywile: 60

Statystyki wizyt:
Wizyty: 3451203
Dziś gości: 169
Ten miesiąc: 13082
Rekord gości: 43842
Gości wczoraj: 175