Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
Valkiria - Polub nas na Fejsie
  
Wielka Historia Świata Warhammera - Tom I - 2. Stworzenie świata
Stworzenie świata
 04-12-2004, 22:40
 Yavar Marrond
 8765 x przeczytano

STWORZENIE ŚWIATA



Pragniemy pisać historię – wydzierać mitom, co w nich prawdziwe, wykradać prawdę z legend państw, narodów i ras. Pragniemy pisać prawdę. To, co znajduje się poniżej jest wynikiem naszych porównań, analiz i zamiłowania do poszukiwania odpowiedzi tam, gdzie rzekomo ich nie ma.

Nasza wiedza o początku „naszego świata” bazuje w głównej mierze na opisach mitologicznych, przekazach ustnych, dowodach ewolucji kulturowej, zapisach religioznawczych i tylko w niewielkim stopniu materialnych, czasem pisanych pozostałościach dziejów najdawniejszych…
Na bazie obserwacji astronomicznych stwierdzono, że około 50 mln lat temu nastąpiło ukształtowanie się struktury kontynentalnej planety. W tym okresie na planecie powstało także życie, co święte strony Wszechwiedzącej Valay’i opisują jako „przybycie komety, co dała początek istnienia”.

500 000 lat temu


(określenie lat temu stosujemy do tych czasów, gdzie granica występowania wydarzeń oscyluje w obie strony czasem o kilka tysięcy lat)

Stare egzemplarze lustryjskich „Bajek o początku świata” przywiezione przez jedną z wypraw po niewolników za czasów konkwistadorskich wypraw Francesco Escobaro informują nas, że w tym okresie Galaktyką Miliona Planet rządzi wszechrozprzestrzeniający się Chaos, któremu od tysiącleci czoła stawiają Cywilizacje (podzielone na pierścienie planet) zewnętrzne, wewnętrzne i środkowe (twórcy bajek liczbę tych cywilizacji szacują na 10 000 z których 10 tworzy trzon rasowy. Wśród dziesięciu najpotężniejszych ras wymienia się Wielkich Slannów, którzy mają rzekomo władać 5 340 planetami). Walka z przedwieczną materią zła jest nierówna i niemożliwa do wygrania, ale cywilizacje Wszechświata zmagają się z nią w wielomilenijnej wojnie o każdy skrawek najmniejszej nawet galaktyki i tylko ten stan permanentnej wojny pozwala im trwać. Bo choć zwycięstwo jest niemożliwe do osiągnięcia – już samo trwanie walki i nie przegrywanie wojny, impas, oznacza życie.

100 000 lat temu


Prace wybitnych nekromantów ze Starej Nehekhary udostępnione nam ze zbiorów Imperialnej Gildii Magów (szczególne podziękowania dla „demonologa magii białej” Alberta Haphera) udostępniają nam wyniki szeregu doświadczeń magiczno-alchemicznych przeprowadzonych na starodawnych (względem badaczy) szkieletach wszelakich istot. Pozwalają one stwierdzić, że około 100 000 lat temu w procesie ewolucyjnym (co nie wyklucza zrządzenia bogów, którzy proces tej przemiany zarządzili) powstają rasy Protoludzi, Protoelfów i Protokrasnoludów (różnice między tymi rasami są niewielkie, pogłębiają się jednak z czasem doprowadzając także do rozbić wewnątrzrasowych).

40 000 lat temu


Kształtują się typy podrasowe (Wysocy Ludzie, ludzie Północy, krasnoludy w górach i gnomy na równinach, Niscy Ludzie (Kitaj, Stepy)). Jest to później szczególnie widoczne na przykładzie elfów, których w dzisiejszych czasach mamy następujące podgrupy: wysokie, leśne, morskie, mroczne, a także notowane w niektórych kronikach, choć nieliczne, śnieżne (na terenach Norski i północnych pasm górskich Nowego Świata) oraz tak zwane półelfy. Co do tych dwóch ostatnich powstało wiele kontrowersji wokół faktu ich istnienia. Po pierwsze podkreślić należy, że zaprzeczanie istnieniu półelfów było stałym elementem polityki elfich społeczeństw, by zniechęcać do mieszania się rasowego z ludźmi, jako nierokującego szans na prokreację - co uważano za uwłaczające i niebezpieczne dla egzystencji całej elfiej populacji. Sprzyja temu fakt, iż ze związków elfów i ludzi potomstwo, nie wiadomo wciąż dlaczego, rodzi się nad wyraz rzadko. Po drugie zaś, wcale mała liczebność osobników nie świadczy o ich nieistnieniu – ewolucja wszak trwa dalej i są to najpewniej nowe podgatunki obecnych ras wytworzone w wyniku działania różnorakich czynników, czy to dotyczących terenu występowania (śnieżne elfy), czy też uwarunkowań społecznych (częstsze niż kiedyś kontakty ludzi i elfów)
W omawianym okresie kształtują się pierwsze organizacje plemienne poszczególnych ras. Życie na planecie koncentruje się głównie w regionie Starego Świata (zdecydowanie dlatego, iż znaczna część pozostałych terenów planety pokryta jest zlodowaceniem) i dotyczy to wszystkich ras rozumnych – odtworzenie terenów dokładnego występowania nigdy już nie będzie możliwe z racji upływu czasu i zaniku jakichkolwiek pozostałości tamtych kultur.

- 30 000 do - 4500

Kalendarza Imperium (minus oznacza: „przed powstaniem Imperium”)
„Bajki Lustryjskie” informują nas, że okres ten to czas tzw. Wielkiej Wojny Galaktycznej, która kończy się zniszczeniem Wrót (tzw. Czarnych Bram po jednej na każdym biegunie naszej planety), których to Wielkie Cywilizacje używały do podróżowania, tzw. „skokami” po całej galaktyce. Dowiadujemy się też, że wojna ta pochłonęła 3000 cywilizacji, to jest 140 tyś. układów planetarnych (zdaniem statystyka Gildii Astronomów byłoby to 1,5 mln planet, które ogarnął w tym czasie Chaos).

- 15 000 KI


Historia w tym momencie jest bardzo niejasna – jedne źródła mówią o Wielkich Slannach jako „przybyszach i przekształcicielach” świata, inne o tym, że tzw. „Pradawni” przybyli wcześniej i stworzyli Wielkich Slannów, którzy następnie zmienili wygląd świata. Najbardziej jednak prawdopodobne, w świetle najnowszych badań, wydaje się, że „Pradawni” i Wielcy Slanowie były to dwie równorzędne rasy, z pośród 10 najpotężniejszych władających Wszechświatem. Około 15000 lat przed powstaniem Imperium jako pierwsi naszą planetę odwiedzili „Pradawni” – była to emigracja uciekających przed wojną członków tej rasy, których rodzinne planety pochłonięte zostały podczas Wielkiej Wojny Galaktycznej przez rozprzestrzeniający się Chaos. Założyli oni jak donoszą manuskrypty lustryjskie miasta Itza, Xlanhuapec i Tlax na terenie niezamieszkałego i wolnego od lodu kontynentu Lustrii.

W elfich legendach znajdujemy fragment:
„Prastarzy przybyli spoza gwiazd poprzez wrota między wymiarami widzialnym, a niewidzialnym, które otworzyli i obudowali ponad północnym biegunem świata (drugą bramę, na drugim biegunie dobudowano później – uczynili to już najpewniej Wielcy Slannowie – przyp. autorów) Poprzez te wrota nadpłynęły w powietrzu ich srebrne statki”

W „Bajkach lustryjskich” czytamy natomiast:
„Prastarzy wybudowali bajeczne miasta i świątynie daleko od obszarów zamieszkałych przez rozwinięte rasy (rasy rozumne – przyp. autorów) i z dala od lodu, na zachodnim kontynencie znanym jako Lustria. Miasta ich były pilnie strzeżone i ukryte głęboko w równikowych lasach tropikalnych, gdzie klimat i wilgotność najlepiej odpowiadały obcemu ciału (metabolizmowi) Prastarych.

Wiadomo na pewno, że nieliczne i skupione na własnym przetrwaniu społeczeństwo „Prastarych” postanowiło nie nawiązywać kontaktów z prymitywnymi rasami planety, pozostając względem nich w całkowitej izolacji. Uważając, że proces ich nauki szedłby za wolno skupili się na innych sposobach przygotowania planety do walki z Chaosem, skoro jednak posiadamy o nich jakieś przekazy, znaczy to że nie wszyscy osobnicy rasy „Prastarych” przestrzegali zakazu kontaktów.
Nasza planeta musiała znajdować się na tyłach linii frontu Wielkiej Wojny, gdyż wszystkie przekazy o budowie miast i ich charakterze wskazują iż z planety, uważanej za zaplecze, uczyniono bazę aprowizacyjną, przelotową (jak port na wielkiej trasie morskiej) i produkcyjną na potrzeby armii.
Przekazy o tym, że „Pradawni” stworzyli Wielkich Slannów, to przekłamanie. Źródła, do których dotarliśmy mówią: Pradawni stworzyli Pierwszą Ikrę Potężnych Slannów – nie chodzi tu wcale o Wielkich Slannów, ale o to, że „Pradawni” ignorując miejscowe rasy, nie rezygnowali całkowicie z poszukiwania sojuszników do ewentualnej obrony planety. Postanowili metodami potężnej inżynierii biologicznej stworzyć rasę, która szybko rozwinęłaby się do ich poziomu technologicznego. Ich prace nad pierwszym miotem ras lizardmeńskich kontynuowali potem Wielcy Slannowie, którzy swoim tworom nadawali kształt wyglądu zewnętrznego na swoje podobieństwo. Tak najpewniej powstali dzisiejsi Slannowie – dla naszych przodków tak samo niewyobrażalnie potężni jak ich stwórcy (choć naprawdę dzieliła ich niewyobrażalna przepaść pod względem technologicznym, magicznym i cywilizacyjnym). Dlatego też nasi przodkowie w kronikach tę pierwszą falę lizardmenów stworzoną przez „Pradawnych” nazwali „Potężnymi Slannami”, zaiście bowiem było to wielkie osiągniecie przybyszów – stworzyli rasę potężniejszą i szybciej się rozwijającą od ras istniejących już na planecie. Inni badacze tematu twierdzą wręcz, że „Pierwszą Ikrą Potężnych Slannów” nie była wcale rasa Slannów dzisiejszych, ale rasy saurusów i skinków – jako materiał na armię lądową. Dzisiejsi Slannowie jako lepiej rozwinięci od saurusów i skinków byliby dopiero Drugą Ikrą, którą stworzyli już Wielcy Slannowie poszukując materiału na generałów armii, potężnych magów i inżynierów (budowniczych statków, obiektów lądowych i wrót międzyplanetarnych). Coraz więcej zdaje się przemawiać za słusznością tej ostatniej koncepcji.

- 10 000 KI


„Pradawni” kończą budowę swoich miast, proces ich masowej kolonizacji jest zakończony, ale istnieje wiele przekazów mówiących o tym, że i inne sojusznicze rasy Wszechświata, mniej licznie i nie tak potężne jak „Pradawni” czy później Wielcy Slannowie, ale z punktu widzenia rdzennych mieszkańców i tak niemal bogowie, migrują jako uciekinierzy przed Chaosem na naszą planetę i zakładają tu swoje siedziby. Takimi potężnymi emigrantami są m.in. Taranakh (Kaine`a McBrain`a) i Drachenfels, którzy przybywają w roku – 13 485 i osiadają na terenie Starego Świata, pośród prymitywnych rdzennych plemion, o czym napisano jednak w osobnym rozdziale poświęconym Czarnoksiężnikowi Drachenfelsowi w tomie II Wielkiej Historii Świata Warhammera. „Pradawni” wypuszczają na teren Lustrii dziesiątki tysięcy lizardmenów (błędnie nazywa się ten fakt Drugą Ikrą, było to bowiem wprowadzenie do „produkcji masowej” osiągnięć Pierwszej Ikry). Plemiona lizardmeńskie zakładają swoje osady wokół coraz liczniejszych miast „Pradawnych” i rozwijają się samodzielnie pod czujnym okiem i przy działaniu licznych procesów stymulującymi ze strony swych panów. Populacja lizardmeńska przyrasta w astronomicznym tempie. Chociaż nieliczni przybysze innych cywilizacji, chcący po zniszczeniu swoich planet zachować niezależność od władających planetą ich sojuszników w wojnie – „Pradawnych”, osiadają najczęściej pośród społeczności rdzennych ras, wykorzystując swoją wyższość, podporządkowują sobie niektóre rasy i plemiona, często czczeni są jako bogowie. Niezamierzonym przez nich skutkiem tych działaniem jest fakt, iż niedoceniane rdzenne ludy elfów, ludzi i krasnoludów usługując swoim panom, gościom, czy bogom (różnie postrzegano przybyszów) uczą się od nich niezwykle szybko, podpatrują, same wymieniają się między sobą zdobytą wiedzą – proces rozwojowy ras Starego Świata zostaje niezwykle przyśpieszony.


Dalej - 3. Czasy Wielkich Slanów
Spis treści

Redakcja: Derbeth

Informacje dodatkowe:
 

Ocena artykułu:
Ten artykuł jak dotąd oceniło 2 żołnierzy, średnia ocena: 5.5.
Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.
   

Witaj na stronie Komandorii Warhammera!
Jeśli chcesz przysłużyć się Cesarzowi, zgłoś się do dowódcy w celu zyskania kolejnych wskazówek!
Profil użytkownika
Pseudonim

Hasło

Zapisz login

Przypomnij hasło!
Rejestracja

Szukaj

Nowości w V-Sklepie




Na służbie:
Żołnierze: 0

Cywile: 27

Statystyki wizyt:
Wizyty: 3322040
Dziś gości: 60
Ten miesiąc: 7405
Rekord gości: 43842
Gości wczoraj: 185