Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
Valkiria - Polub nas na Fejsie
  
Świątynia Komety
 14-09-2009, 08:55
 Michał
 4662 x przeczytano

W 1111 roku KI nad Imperium pojawiła się kometa o dwóch warkoczach – herold masakry, którą Skaveni zgotowali ludziom. Szybko o niej zapomniano – każdy koncentrował się na przetrwaniu własnym i swoich bliskich w obliczu ataku zarazy, szczurów i szczuroludzi. Każdy – z wyjątkiem jednego człowieka.

Mistrz gildii murarzy, Albrecht Stumm, uczęszczał niegdyś do szkoły świątynnej, pragnąc zostać sługą Sigmara, lecz podporządkował się woli ojca i przejął po nim warsztat. Podczas zarazy, mistrz dowodził ochotnikami z gildii murarzy, strzegącymi ziarna w magazynach przed szczurami i Skavenami, stąd posiadał informacje na temat ich rozmieszczenia. Pełnił swe obowiązki rozproszony, cały czas mając pod powiekami wyobrażenie widzianej wcześniej komety. W wolnej chwili zaczął się gorliwie modlić do Sigmara, prosząc go, by pozwolił mu skupić się na ratowaniu ludzi, a nie na uporczywym wyobrażeniu. Podczas modlitwy doznał objawienia: w obraz komety został wpisany cyrkiel. Albrecht bezpośrednio na kamiennej podłodze magazynu zaczął szkicować plan miasta, rozmieszczać ośrodki naporu skavenów i szczurów. Przy pomocy cyrkla odkrył proporcje, a z nich stworzył Wzór – Wzór ataku Skavenów. Analizując czas ataków i rozmieszczenie miejsc starć określił lokalizację głównej kwatery szczuroludzi. Jak sam to określił – „to nie ja myślałem, to nie ja kierowałem swoimi rękami – przepływała przeze mnie Jego łaska”.

Albrecht wyszedł do przerażonych mistrzów, uczniów i czeladników i wlał w ich serca ogień Sigmara. Grupa budowniczych zeszła w kanały i dalej w głąb, do siedziby sztabu skavenów, zabijając wodzów, szamanów i kurierów. W ciągu następnych dni ludzie z emblematem czerwonego cyrkla na tunice przewodzili mieszkańcom w pozbywaniu się gryzoni z miasta.

W podzięce za łaskę Sigmara, w miejscu objawienia zburzono magazyn i wzniesiono świątynię. Głównym jej budowniczym był Albrecht Stumm. Nowy sztandar gildii murarzy – rozpłomieniona kometa o dwóch warkoczach, w którą wpisano cyrkiel – został pobłogosławiony przez kapłana i odtąd uczestniczy we wszystkich miejskich procesjach jako symbol otuchy i specjalnej opieki ze strony Sigmara, którą cieszą się mieszczanie. Prosty mistrz murarski zaś, po doznanym objawieniu, wyruszył na drogi Imperium, by budować kościoły i katedry ku chwale Sigmara, a jego uczniowie i potomkowie ich uczniów kontynuują święte dzieło.

Współcześnie gildia murarzy cieszy się znakomitą opinią, a jej mistrzowie często wyjeżdżają, by budować obiekty sakralne. Mówi się jednak, że co poniektórym woda sodowa uderza do głowy i mają się za „dziedziców Albrechta”, lepszych od innych, jak szlachta. Na rozkaz Imperatora, na wojnę z Archaonem, gildia powołała oddział milicji, jednak znalazło się w nim niewielu jej członków, którzy w dodatku rościli sobie prawo do dowodzenia bez znajomości rzemiosła żołnierskiego. Większość oddziału stanowili różnoracy awanturnicy i prości robotnicy.

Świątynia Komety jest kościołem cechowym gildii murarzy. Służy wiernym nie tylko podczas nabożeństw – jej nawy są popularnym miejscem spotkań towarzyskich i dyskusji intelektualistów. Świątynia jest również miejscem pielgrzymek rzemieślników z okolicznych prowincji. Z myślą o nich istnieje niewielkie skryptorium, w którym nowicjusze wytwarzają pergaminowe szarfy z pobożnymi inskrypcjami. Można tu również kupić wygrawerowane w metalu, pobłogosławione symbole komety-cyrkla i za znaczne pieniądze spędzić noc w sąsiadującej ze świątynią noclegowni, przerobionej z magazynu. Dla znaczniejszych gości kopiści przepisują „Objawienie św. Stumma” – cienki manuskrypt z opisem pamiętnych wydarzeń, tekstem odezwy, którą wygłosił Stumm do rzemieślników przed atakiem na gniazdo Skavenów oraz jego rozmowę z arcykapłanem, w której opisuje swoje mistyczne doświadczenie. Ostatnio w sprzedaży pojawiły się nieautoryzowane przez Kościół, drukowane (i znacznie tańsze) wersje, które sprzedawane są przez drobnych handlarzy. Świątynia Komety nie ma podstawy prawnej, by ścigać sprzedawców, ale mogą się oni spodziewać nieprzyjemności. Za odpowiednią opłatą, nowicjusze prowadzą grupy pielgrzymów fragmentem podziemi, który ponoć prowadził do gniazda Skavenów. Kończy się on zamurowanym wejściem, na którym znajduje się znak komety-cyrkla, gdzie odbywa się nabożeństwo dla wyzwalanych czeladników oraz dla nowych mistrzów (jeżeli stać ich na odpowiednią ofiarę).

Autor: Michał
Redakcja: Michał „Wiewiór” Musiał

Informacje dodatkowe:
 

Komentarze:


 
14-09-2009, 09:18 | Wiewiór | Komentarzy w sumie: 942
Bardzo fajny artykuł! Czytałem już pozostałe, autorstwa Michała i muszę przyznać, że jestem pod wrażeniem :-)



Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.
   

Witaj na stronie Komandorii Warhammera!
Jeśli chcesz przysłużyć się Cesarzowi, zgłoś się do dowódcy w celu zyskania kolejnych wskazówek!
Profil użytkownika
Pseudonim

Hasło

Zapisz login

Przypomnij hasło!
Rejestracja

Szukaj

Nowości w V-Sklepie




Na służbie:
Żołnierze: 0

Cywile: 26

Statystyki wizyt:
Wizyty: 3294600
Dziś gości: 170
Ten miesiąc: 7015
Rekord gości: 43842
Gości wczoraj: 319