Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
Valkiria - Polub nas na Fejsie
  
Puchar Krwi
 05-01-2008, 08:36
 Mol
 3869 x przeczytano

Uwagi wstępne
Scenariusz zainspirowany został grą ze stajni Games Workshop pt. BloodBowl – rozgrywaną przy pomocy figurek staroświatową wersją footballu amerykańskiego. Zasady gry udostępnione przez wydawcę znajdują się TUTAJ. Opisałem przede wszystkim to, jak Gracze trafiają na rozgrywki Ligi Pucharu Krwi, a także samą grę i przykładowe drużyny (to była dopiero zabawa!) – zarówno początek, jak i zakończenie są otwarte, by umożliwić wpisanie scenariusza w dłuższą kampanię lub szereg przygód, od których może być luźniejszą i zabawną odskocznią.
 
Porwanie
Walka była okrutna i zacięta. Wkoło słychać krzyki walczących, szczęk stali, rzężenie umierających. W ostatnim bastionie bronią się jeszcze niedobitki otoczone przez hordę wściekłych zielonoskórych, którzy nie znają litości, nie biorą jeńców. Chociaż tym razem...
 
Gracze, pokiereszowani, obici, półprzytomni zostają zebrani przez wrogów z pola walki i zamknięci w przewożonej na wozie solidnej, choć drewnianej klatce. O dziwo zostają jako tako opatrzeni, choć orki i gobliny wcale ich po główkach nie głaszczą, no chyba że kijem. Gracze nic z tego oczywiście nie rozumieją, ale nikt też, zdaje się, nie ma ochoty im tłumaczyć, w czym rzecz. Jeśli naszym bohaterom zachce się spróbować ucieczki, niech próbują - prawdopodobnie zostaną ponownie pochwyceni i dobrze związani, ale nie zabici.
 
Po kilku dniach do klatki trafiają i inni jeńcy zielonoskórych. Jeden z nich osłuchał się niegdyś z ohydnym językiem orków, potrafi więc wyłapać szczątki rozmów. Porywacze wciąż rozprawiają o Pucharze Krwi, co zapewne zrodzi domysły. Czyżby więźniowie mieli posłużyć do jakiegoś mrocznego rytuału, zostać złożeni w ofierze, by ich krew napełniła ów tajemniczy kielich? Co ich może czekać?
 
„Miasteczko”
Wreszcie wydaje się, że dotarli do celu podróży, nieznanego im miasta, składającego się przede wszystkim ze świeżo drewnianych domów, z namiotów i niezliczonych straganów. Ciasne ulice tętnią życiem – są tu wrzaskliwe gobliny, ogromne orki, dzicy barbarzyńcy (nawet od czasu do czasu zamajaczy gdzieś czarna zbroja wojownika Chaosu), porykujący tu i ówdzie zwierzoludzie, w tym piskliwi skaveni, a nawet dystyngowane wampiry czy szurający przez miasto nieumarli (choć w tych przypadkach ciężko mówić o „tętnieniu życiem”). Czegoś takiego nigdy ani Gracze, ani ich współwięźniowie nie widzieli!
 
Po środku tego rozgardiaszu wznosi się potężna budowla z kamienia – ma owalny kształt, a otoczona jest przez wysoki, dobrze obsadzony przez orki mur. Za nim jest dużo spokojniej niż w mieście, nie ma też takich tłumów, choć przeróżne pomioty Chaosu kręcą się to tu, to tam. Niektóre z nich noszą przedziwne kolczaste zbroje i hełmy. Wkoło owalnego budynku stoją mniejsze domy, ale więźniów prowadzi się właśnie do tej największej budowli.
 
Zasady gry
Wychodzą na zielone boisko (spostrzegawczy zauważą, że gdzieniegdzie jest czerwone od krwi) otoczone trybunami na kilka tysięcy widzów – budowla okazała się stadionem. Na środku stoi postać – stary krasnolud. To „Grabarz” Schredricksson, niegdyś inżynier, potem legendarny zawodnik i trener Ligi Pucharu Krwi. Będzie trenował drużynę złożoną z Graczy i pozostałych więźniów. Na czym jednak polega ta gra?
 
W skrócie: naprzeciwko siebie, na prostokątnym boisku stają dwie drużyny po jedenastu graczy (każda ma jeszcze po jednym rezerwowym). Gracze podają sobie owalną, naszpikowaną gwoździami piłkę. Mogą ją kopać albo podawać ręką, a także rzucać kolegami z drużyny trzymającymi ją w rękach. Chodzi o to, by znaleźć się z piłką na polu punktowym przeciwnika– wówczas zdobywa się punkt, a wygrywa drużyna, która w czasie trwania meczu zdobędzie ich najwięcej. Pola punktowe znajdują się na końcach boiska. Ponadto można atakować, blokować i chwytać zawodników drużyny przeciwnej – lecz nie wolno używać broni (stąd dość zabójcze, kolczaste pancerze - one zakazane nie są). Mecz rozpoczyna rzut monetą – ten, kto go przegra, wykopuje piłkę na połowę przeciwnika – wówczas mecz się rozpoczyna. Przypomina to nieco amerykański football. Gra jest prosta i brutalna, nic dodać, nic ująć.
 
Liga
Do finałów ligi przeszło siedem drużyn, a zwyczaj nakazuje, by ósmą poskładać ze schwytanych przeciwników. To właśnie będą Gracze i ich współwięźniowie (muszą wymyślić dla siebie nazwę). Jeśli wygrają, zostaną uwolnieni, ale jak dotąd nie udało się to żadnej tego typu drużynie.
 
Ich przeciwnikami mogą być:
Witch-doctors of Karak Drazh (Szamani z Karak Drazh) – drużyna goblinów; słowo „szamani” nie jest tutaj przypadkowe, mają w swoich szeregach jednego zielonego czarownika
Ungulates from the Forest of Shadows (Kopytni z Lasu Cieni) – drużyna zwierzoludzi, niebezpiecznych zwłaszcza w bezpośrednim starciu, znana z brutalnej gry
Drakenhof Ancestors (Przodkowie z Drakenhof) – drużyna ufundowana przez hrabiego von Carsteina; wampiry wspomagane przez swoich niewolników
Khemri Sons of Mummy (Mumisynki z Khemri) – mumie i szkielety z dalekiej krainy Khemri; niespecjalnie szybcy, ale dziwnie odporni na ciosy
Warped Rodents of Middenheim (Spaczone Gryzonie z Middenheim) – zwinni i sprytni szczuroludzie, których wspomaga potężny Rat Ogre
Mousillon Graveyard Allstars (Gwiazdy Cmentarzy Mousillon) – wygłodniałe i okrutne zombie i ghule, zwycięzcy sprzed dwóch lat. Schredrickssona nazywa się „Grabarzem”, bo jest jedynym ze swojej dawnej drużyny, który przeżył spotkanie z Allstars
The Green Choppers (Zielone Siekacze) – orkowie nazywani „The Boyz”, waleczni obrońcy tytułu i w tym roku gospodarze rozgrywek, prowadzeni przez największą gwiazdę Ligi, wrednego orka o przezwisku Wodzu
 
Rozgrywki
Rozgrywki odbywają się w systemie pucharowym. Mistrz Gry może rozlosować, kto z kim gra, a może wyznaczyć przeciwników dla Graczy, w zależności od swoich preferencji. Na przykład w półfinale spotkać się mogą z drużyną z Mousillon (osobista sprawa dla trenera Grabarza, może to dodać smaczku zabawie), a w finale z zeszłorocznymi mistrzami - Siekaczami (co znowu doda dramatyzmu). Oczywiście jeśli ktoś nie lubi nieumarłych i orków, może zmodyfikować historię Ligi i dalszy scenariusz.
 
Zadaniem Graczy jest więc, wraz z ich drużyną, wygrać trzy kolejne mecze, zdobyć Puchar i uwolnić się z rąk hordy zielonoskórych. Same mecze powinny być dynamiczne i emocjonujące. Ich przebieg oczywiście będzie zależał od obranej przez Graczy taktyki, ich umiejętności oraz charakteru przeciwnika. Pomiędzy mecze (lub w ich trakcie) można wprowadzić pomniejsze zdarzenia, takie jak zwady i potyczki z innymi drużynami, porwanie i uwolnienie trenera, kradzież Pucharu, przekupienie sędziego, poważne kontuzje, zamieszki wywołane przez niezadowolonych kibiców i inne.
 
A jak się zakończy dla Graczy ta niecodzienna historia? Czy zostaną wypuszczeni po zwycięstwie? A może ktoś ich wyratuje z opresji? Może zostaną prawdziwymi gwiazdami Ligi i zdobędą rzesze fanów wśród czcicieli Chaosu? Ale czy tego by chcieli? To pozostawiam już Tobie, Mistrzu Gry...
 
Autor: Łukasz „Mol” Pleśniarowicz
Redakcja: Kornel „Hipiss” Bielawski

Informacje dodatkowe:
 

Komentarze:


 
05-01-2008, 23:26 | Hipiss | Komentarzy w sumie: 650
Dobry, bardzo nietypowy scenariusz. Stawiałbym go obok Azorka ;)


 
05-01-2008, 09:56 | Wiewiór | Komentarzy w sumie: 942
Dobre, warto jest też dla zainteresowanych MG oglądnąć sobie galerie obrazków z Blood Bowla. Figurki, jakie tam ludzie porobili robią wielkie wrażenie ;-)



Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.
   

Witaj na stronie Komandorii Warhammera!
Jeśli chcesz przysłużyć się Cesarzowi, zgłoś się do dowódcy w celu zyskania kolejnych wskazówek!
Profil użytkownika
Pseudonim

Hasło

Zapisz login

Przypomnij hasło!
Rejestracja

Szukaj

Nowości w V-Sklepie




Na służbie:
Żołnierze: 0

Cywile: 23

Statystyki wizyt:
Wizyty: 3294288
Dziś gości: 177
Ten miesiąc: 6703
Rekord gości: 43842
Gości wczoraj: 489