Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
Valkiria - Polub nas na Fejsie
  
Amelia von Grutsch
 23-10-2007, 17:03
 Wiewiór
 3592 x przeczytano

AMELIA VON GRUTSCH

Amelia von Grutsch jest założycielką i obecną właścicielką zamtuza „Czerwona Róża”. Dobra żona, wdowa po kupcu korzennym, a na koniec burdelmama. Tak, pani von Grutsch rzeczywiście jest postacią dość kontrowersyjną, ale warto opowiedzieć jej historię od samego początku. A zaczyna się  ona w Suchowodach – niewielkiej wiosce kilka mil od Brucknerfeld.

 

Amelia urodziła się w chłopskiej rodzinie jako trzecia córka i nie miała wielkich szans wybić się na wśród rodzeństwa. Gospodarstwo po śmierci ojca prawdopodobnie przypadłoby mężowi najstarszej siostry, a ona sama zapewne musiałaby ograniczyć się do roli posługaczki albo stajennej dziewuchy. Amelia nie chciała takiego losu i wykorzystała pierwszą okazję, aby uciec z domu. Przyszło jej to o tyle łatwo, że nikt w rodzinie nie trzymał jej specjalnie w Suchowodach – wszak była tylko problemem, bo bez posagu, to tylko głupi żonę weźmie, a ojciec w dodatku nie skąpił ręki ani pasa, których nie mógł strzępić na skórze długo oczekiwanego syna.

 

Już jako szesnastolatka ukryła się na wozie kupca korzennego, który przejeżdżał przez wioskę w drodze do Brucknerfeld. Urzekła go swoją urodą, niewinnością i szczerością. Handlarz nie miał serca odsyłać jej do domu, a że przypadła mu do gustu, postanowił ją przygarnąć. Amelia początkowo powoziła tylko niewielkim wozem, na którym wieźli cały swój dobytek, ale dość szybko przyswoiła podstawy kupieckiego fachu i pomagała w niejednej transakcji – szczególnie, że większość kontrahentów zdecydowanie przedkładała współpracę ze śliczną dziewczyną nad współpracę z mężczyzną.

 

Z biegiem czasu, Heinrich – bo tak się nazywał ów kupiec, osiadł na dłużej w Ostermarku, gdzie razem z Amelią prowadzili faktorię handlową, aż do kolejnego najazdu sił Chaosu. Obrót jakimkolwiek towarem całkiem ustał, więc handlarzowi nie pozostało nic innego, jak zaciągnąć się do wojska. W trakcie działań wojennych wsławił się obroną taboru z zaopatrzeniem dla sił elektorskich, którą sam zorganizował i poprowadził po dalekim rajdzie kilku oddziałów zwierzoludzi. Za ten czyn ostermarski książę nadał mu tytuł szlachecki.

 

Po wojnie Heinrich przeniósł się z Amelią do Brucknerfeld, gdzie założyli wspólny sklep i wznowili handel przyprawami. Czas, jaki ze sobą spędzili zbliżył ich bardzo, aż w końcu postanowili przestać być tylko kochankami i zaplanowali wziąć ślub. Von Grutsch był kilkanaście lat starszy od młodej Amelii, ale nie przeszkodziło im to tworzyć przez lata udanego związku. Mimo że formalnie należeli do szlachty, to jednak ani bogacze Brucknerfeld, ani ziemianie z okolic nie akceptowali ich, mając za arystokrację sakiewki. Von Grutschowie nie przejmowali się tym zbytnio – w momencie, gdy otwarli swój sklep i zaczęli go osobiście prowadzić, już przekreślili swoje szanse na sukces w towarzystwie, więc byli przygotowani na coś takiego.

 

Niestety, szczęście Amelii nie trwało zbyt długo – Heinrich po ciężkiej chorobie zmarł na zapalenie płuc, pozostawiając żonę z niemałym spadkiem, ale mimo wszystko samą. Nie miała się nawet do kogo zwrócić o pomoc, gdyż podobnie jak ona, Heinrich przed laty również zerwał kontakt z rodziną. Nie była jednak już tą skrzywdzoną dziewczynką z Suchowodów. Była niemal trzydzieści lat starsza i doświadczona przez życie. A lata spędzone z mężem nauczyły ją brać się z życiem za bary. Szybko wpadła na pomysł rozkręcenia burdelu i wzięła się za jego realizację. W niedługim czasie „Czerwona Róża” wybiła się na szczyt, a Amelia, mimo, że pogardzana przez szlachtę krwi z Brucknerfeld, jako niegodna swojego tytułu, jest postacią znaną w całym mieście i szanowaną nawet przez tych najbardziej wpływowych.

 

Rodzice Amelii, o ile jeszcze żyją, prawdopodobnie do dziś nie wiedzą, że ich najmłodsza córeczka prowadzi zamtuz. Niewykluczone, że już o niej zapomnieli, tak jak ona o nich, jednak nie tak łatwo jest zatrzeć więzi rodzinne. Gospodarstwo podupada, a prowadząca je najstarsza siostra wraz z mężem zaczyna podejrzewać, że w postaci Amelii von Grutsch kryje się ktoś znajomy z dawnych lat. A od kogóż najłatwiej pożyczyć pieniądze, jeśli nie od kochającej siostrzyczki?

 

       WW

US
K
Odp
Zr
Int
SW
Og
18
29
26
33
42
58
56
61
A
Żyw
S
Wt
Sz
Mag
PO
PP
1
12
2
3
4
0
-
-
 

Autor: Michał „Wiewiór” Musiał

Redakcja: Konrad „Hendley” Kołacki


Informacje dodatkowe:
 

Komentarze:


 
28-10-2007, 20:37 | dudziak | Komentarzy w sumie: 427
Jak zobaczyłem te nieszczęsne Suchowody to mało nie padłem. Armand wyjaśnił dlaczego. ;)

Sama postać bardzo przyjemna, już chciałem się doczepić do kwestii tytułu szlacheckiego, ale zgrabnie to wyjaśniłeś. Plus za statystyki. Solidny tekst jednym słowem.


 
27-10-2007, 14:12 | Armand de Morangias | Komentarzy w sumie: 434
Fajne, fajne. Tylko jedno pytanie: co robi pod Brucknerfeld wioska Suchowody? To jak Pcim pod Berlinem albo Arschloch pod Krakowem :P



Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.
   

Witaj na stronie Komandorii Warhammera!
Jeśli chcesz przysłużyć się Cesarzowi, zgłoś się do dowódcy w celu zyskania kolejnych wskazówek!
Profil użytkownika
Pseudonim

Hasło

Zapisz login

Przypomnij hasło!
Rejestracja

Szukaj

Nowości w V-Sklepie




Na służbie:
Żołnierze: 0

Cywile: 53

Statystyki wizyt:
Wizyty: 3505984
Dziś gości: 88
Ten miesiąc: 38104
Rekord gości: 43842
Gości wczoraj: 386