Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
Valkiria - Polub nas na Fejsie
  
O (zbyt) bogatych postaciach
 26-05-2007, 16:55
 dudziak
 8247 x przeczytano

Czytając rozmaite fora dyskusyjne dotyczące gier fabularnych, natknąłem się na masę tematów, w których zdesperowani mistrzowie gry prosili o pomoc. Z reguły nakreślali dramatyczny obraz sytuacji, w jakiej się znaleźli i często chodziło o postacie ich graczy. Dość powszechnym problemem było to, jakoby owi bohaterowie nachapali się zbyt dużo pieniędzy. Wyżej wymienieni  MG chcą ich owych dóbr materialnych pozbawić, bo postacie są „zbyt bogate” i przez to „przepakowane”. Wtedy uderzyło mnie, że sam przez jakiś czas miałem taki problem i chciałem za wszelką cenę zapobiec wzbogaceniu się graczy. Diabli wiedzą czemu tak było, a ja sam nie potrafię tego przed sobą wytłumaczyć.
 
Po tytule spodziewaliście się być może, że podam kilka „niezawodnych” sposobów aby uwalić graczy i zostawić ich w samych jeno gaciach na gościńcu. Otóż nie, wręcz przeciwnie. Będę przekonywał, iż bogaci BG są jak najbardziej w porządku i niechaj bogacą się na zdrowie.
 
Jak zapewne większość z was wie, gracze mają tendencję do lokowania gotówki w ekwipunku. Nikt nie będzie zakopywał ich pod gruszą, tylko kupi sobie zbroję, konia, lepszą broń może jakieś kosztowności. Część mistrzów gry z niewiadomych względów boi się tego jak diabeł święconej wody i na graczy nasyła złodziei. Co nie ukradnie złodziej – zabiorą zbójcy, czego nie zabiorą zbójcy – tajemniczo się zepsuje, co się nie zepsuje – utonie. Wszystko ujdzie  w pewnych granicach, ale nie, jeśli jest to piętnasty złodziej, ósmy zbójca i czwarta awaria w ciągu jednej kampanii. Tu zaczyna być niezdrowo i nie fair, a gracze nie zdążą się nawet nacieszyć nowymi nabytkami.
 
I tu powstaje pytanie – w czym przeszkadza nam, że gracz ma pistolet czy dobrą zbroję? Czy naprawdę nie jesteśmy w stanie poprowadzić przygody dla tak wyposażonej postaci? Bo co? Bo nie będzie się bał, że zginie i będzie atakował wszystko co napotka? Bzdura, rozważny gracz nie poleci, z włosem rozwianym i pieśnią na ustach, na cokolwiek. Wyjątek stanowią oczywiście momenty, gdy gracz odgrywa w ten sposób swoją postać (np. Zabójcy Trolli czy honorowego rycerza) i uzna, że tak zrobiłaby jego postać. Ale nawet w tym momencie najmniejszego wpływu na tę decyzję nie ma ekwipunek. Więc może to mistrz gry się obawia, że nie wynajdzie dla graczy odpowiednich przeciwników? Jeśli tak to powiem jasno: BZDURA. Co przeszkodzi w dobraniu mocniejszych oponentów? Pal licho mocniejszych, nawet ci słabsi, ale z odpowiednią taktyką napsują graczom dużo krwi. Wystarczą do tego trzy głupie gobliny, ukryte nocą w lesie i wyposażone w łuki.  Jak więc widać nieuzasadniony jest zupełnie ten paranoiczny lęk przed graczem, który ma więcej niż sto koron i, nie daj Boże, rusznicę.
 
Pójdę jednak dalej z tym wszystkim. Według mnie, dorobienie się znaczniejszego majątku przez BG nie tylko w niczym nie przeszkadza. Ono nawet otwiera szerokie spectrum nowych możliwości dla kreatywnego Mistrza Gry. Jakich? Przyjrzymy się.
 
Czy nigdy nie zastanawiałeś się, dlaczego wszyscy kapłani, magowie, magnaci, którzy potrzebują czyjejś pomocy lub przysługi, zawsze wynajdują sobie graczy? Oczywiście, bez tego nie byłoby sesji, ale mi osobiście w trakcie niejednej już przygody zaświeciła się czerwona lampka. „Do licha, jestem jakimś obdartusem, wychudzonym żakiem bez grosza przy duszy, a ktoś tak ważny znajduje mnie i chce wynająć” - myślałem. Otóż kiedy postacie po wielu trudach, wysiłkach, po mnóstwie sesji, dorobią się jakiegoś tam majątku, wreszcie wyglądają na kogoś godnego zaufania. Wreszcie chłopi zaczną im się kłaniać, karczmarz bardziej o nich zadba, a szukający pomocy kapłan zobaczy, że to właściwi ludzie. Bo będą dobrze ubrani i odżywieni, zza pasa wystawać będą kolby pistoletów, z pochew rękojeści lśniących mieczy. Od razu widać kto przyjechał – nieźli najemnicy. Unikniesz, jakże kaleczących realizm scen, gdy grupę obdartusów przyjmuje na salonach bogaty magnat. 
 
Gracze, niezależnie od typu preferowanej rozgrywki, także będą o wiele bardziej zadowoleni z sesji. Kolejny złodziej, który zwinie im wszystko co mają, tylko doprowadzi ich do frustracji. Stwierdzą, że po raz kolejny Mistrz Gry postanowił im dowalić. Jeśli natomiast gracz lubiący  odgrywanie dojdzie swoją postacią do niezłego majątku, zyska dla siebie spore pole do popisu. Wreszcie poczuje, że te wszystkie sesje nie poszły na marne, że rozwój jego postaci to nie tylko więcej WW i US. Kiedy chłopi z szacunku będę zdejmować przed nim czapki, a dzieci gapić się z rozdziawionymi gębami na broń, poczuje swój awans społeczny. Postać bogata daje inne możliwości odgrywania, równie ciekawie, jak ta bez grosza przy duszy. O radości wszystkich graczy, płynącej z kupienia wymarzonego ekwipunku nawet nie wspomnę.
 
A jeśli już będziesz chciał pozbawić graczy ciężko wypracowanych pieniędzy czy konia, to zrób to z klasą. Tak, aby gracze byli świadomi, że mają wybór. Bo jeśli ktoś zażąda od nich wysokiego okupu, ot chociażby za członka rodziny jednego z nich. Mają wybór, wszak mogą okupu nie płacić, albo spróbować zakładnika odbić. Tylko czy nie skończy się to śmiercią tego ostatniego? A ciężko zdobyty i dopieszczony koń z którym przeżyli już niejedno, wymaga odejścia w sposób, który wszyscy zapamiętają. Szaleńczy galop w stronę klasztoru, gdzie w niebezpieczeństwie znajduje się ktoś ważny, może się zakończyć zajeżdżeniem zwierzęcia na śmierć. Potencjał fabularny sceny, gdy postać po uratowaniu obcej sobie osoby, staje nad konającym i wiernym rumakiem, jest ogromy. Dojechał na czas, uratował córkę księcia – elektora i dostanie nagrodę, wszyscy klepią go z wdzięczności po ramionach. Ale wiernego towarzysza nie uratuje już nic, pozostaje go tylko dobić. Wspaniały motyw na zakończenie sesji, czyż nie? Na pewno ciekawszy niźli kolejny koń utopiony/zabity zabłąkanym bełtem/schorowany.
 
Oczywiście znaczne wzbogacenie się postaci może dość radykalnie wpłynąć na typ rozgrywki. W końcu gracze nie będą musieli wszystkiego robić własnoręcznie i osobiście. Do śledzenia kilku BNów mogą kogoś wynająć, podobnie jak do wyszukania ważnych informacji w ciemnych zaułkach i podejrzanych melinach. Rzecz jasna nie będą pewni, że to co chcą, jest robione dobrze i uczciwie. Musisz jednak przygotować się na to, iż sposób rozgrywki nieco się zmieni, bowiem teraz więcej rzeczy będzie można uczynić cudzymi rękami. To także miła odmiana, wnosząca do sesji powiew świeżości.
 
Podsumowując, niech wszyscy Mistrzowie Gry, którzy mieli problem z nazbyt bogatymi postaciami, zobaczą, że to żaden problem. Dużo złotych koron, dobra broń i wyposażenie nie są w stanie zniszczyć dobrze wymyślonej sesji. Odrzućmy precz przekonanie, jakoby postacie w Warhammerze, skoro zaczynają ubogie, biedne muszą takie być już do końca. Szarość i mroczny klimat, za które większość tak lubi ten system, nie prysną kiedy gracz zdobędzie rusznicę. Nie tylko nie znikną, ale nabiorą nowego, może głębszego, a na pewno ciekawego wymiaru.
 
Redakcja: Hipiss

Informacje dodatkowe:
 

Komentarze:


 
28-06-2010, 23:51 | HEKKATOR | Komentarzy w sumie: 6
Od zawsze pamietam biede, lecz to zmienilismy czemu nie wzbogacac sie, i tak jak dodales mozna z tym zyc.Nie przesadnie oczywiscie, chociaz jesli ulubiony mieczyk magiczny zginie w otchlani Morza Szponow nie bedzie gracz za nim tak tesknil gdyz wie ze bedzie mogl go kiedys sobie sprawic. Wprowadzilismy wiele zmian odnosnie magicznego ekwipunku, jak i drogiego i malo spotykanego


 
01-06-2010, 12:31 | wojok | Komentarzy w sumie: 5
Art. jest genialny i bardzo mi pomógł teraz w mojej ekipie nie są sami brudni biedacy ale i bogatsi szlachcice.


 
12-02-2008, 13:38 | spoon | Komentarzy w sumie: 9
Mało tego wszystkiego jesli gracz ma kupe forsy i wyrobiony status jest osadzony w srodowisku.
Nagle inni ludzie zaczynaja myslec jakie zdanie on ma na jakis temat.. kiedys kumpla ktory sie ostro wzbogacil znajomy MG rozwalil w ten sposob ze z racji najwiekszego majatku w okolicy wszyscy traktowali go jako osobe zarzadzajaca okolica :)
I nagle nasz najemnik ktoremu w glowie tylko wojaczka musi wydac zgode na budowe swiatyni Sigmara.. a co z wierzacymi w Ulryka ? wszak to granice Middenlandu :P


 
01-08-2007, 03:09 | John5 | Komentarzy w sumie: 1
No gratulacje świetny art. Ja też czasem denerwuje się jak BG wchodzi do sklepu i kupuje połowę towaru ale z nadmiarem pieniędzy można sobie poradzić wystarczy uświadomić graczom że ich postać nie udźwignie 300zk i podstawić im bank krasnoludzki przed nosem


 
14-07-2007, 22:08 | Forys | Komentarzy w sumie: 2
Dobry artykuł ;D nawet bardzo.Muszę przyznać że sam się bałem że bg wzbogacą się za bardzo ;P


 
28-05-2007, 17:49 | dudziak | Komentarzy w sumie: 427
Dzięki za pozytywne komentarze.

Jak zauważył Armand, tekst aktualny we wszystkich systemach zakładających, że postacie startują bez grosza przy duszy. Napisany ściśle do warhammera, bo w nim widziałem najmocniejsze tego typu tendencje.


 
27-05-2007, 14:40 | Wiewiór | Komentarzy w sumie: 942
Czapki z głów, dudziaku ;]


 
27-05-2007, 13:57 | Acharaziel | Komentarzy w sumie: 4
Art, świetny, ciekawy temat i bardzo dobrze opracowany, moge tylko pogratulować :).


 
26-05-2007, 19:07 | Armand de Morangias | Komentarzy w sumie: 434
Bardzo dobry art, omawiający częsty problem w systemach trzymających się klasycznej konwencji "od zera do bohatera". Nie wiem czemu mnóstwo MG w Młotku uwidziało sobie, że klimat dark fantasy można uskuteczniać tylko i wyłącznie grając trędowatym szczurołapem :P



Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.
   

Witaj na stronie Komandorii Warhammera!
Jeśli chcesz przysłużyć się Cesarzowi, zgłoś się do dowódcy w celu zyskania kolejnych wskazówek!
Profil użytkownika
Pseudonim

Hasło

Zapisz login

Przypomnij hasło!
Rejestracja

Szukaj

Nowości w V-Sklepie




Na służbie:
Żołnierze: 0

Cywile: 24

Statystyki wizyt:
Wizyty: 3320747
Dziś gości: 87
Ten miesiąc: 6112
Rekord gości: 43842
Gości wczoraj: 219