Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
Valkiria - Polub nas na Fejsie
  
120% Chaosu w Chaosie
 11-03-2007, 00:53
 dudziak
 7042 x przeczytano

Miałem swego czasu przyjemność zagrania w dwa gotowe scenariusze do Warhammera, zaczerpnięte z Internetu. Obie przygody nie były skomplikowane, ot bohaterowie trafiają do jakiejś wsi, a w tej wsi „coś” się dzieje. Oba scenariusze zakończyły się pokonaniem dwóch Bardzo_Złych_Gości, którzy przy pomocy Chaosu chcieli zniszczyć świat.
 
Po co o tym piszę? Wtedy przyjrzałem się uważniej większości tekstów do Warhammera, które można znaleźć w sieci, czy w oficjalnych dodatkach. Naprawdę rzadko w którym nie pojawiała się jakaś „Bestyja Wielka i Kudłata”. Można wysnuć wniosek, że tak naprawdę połowa mieszkańców Imperium to wyznawcy Chaosu, którzy mają plan zniszczenia Starego Świata. Przy takim podejściu zaczyna dochodzić do paradoksów, tak jak we wspomnianych przeze mnie scenariuszach, gracze w jednej wsi spotykają nekromantę, który chce zniszczyć świat, a w drugiej szlachcica co otwiera jakąś kolejną bramę do zniszczenia świata. Paranoja, nic tylko zapytać, dlaczego żadnemu się do tej pory nie udało.
 
Nasuwa się pytanie dlaczego tak wiele scenariuszy do Warhammera za głównego przeciwnika stawia kolejne kulty/kultystów? Odpowiedź jest prosta. O wiele łatwiej wymyślić postać zdegenerowanego szlachcica, wrzeszczącego Krew dla boga krwi, bo jego motywów nie trzeba tłumaczyć. Chce zniszczyć świat/zdobyć potęgę/złożyć ofiarę, czy co tam jeszcze. Lista oczywistych motywów dla takiego BNa na pierwszy rzut oka wydaje się krótka i, niestety, z tej prostej listy korzysta większość twórców. Odgrywanie takiej postaci też nie jest zbyt skomplikowane. Ot, trzeba się szaleńczo zaśmiać w odpowiednim momencie.
 
Takie podejście z reguły nie kończy się najlepiej. Gracze są znudzeni sztampowością i powtarzalnością fabuły. Przechodzą przez sesję jak przez masło z reguły domyślając się, co też się za chwile zdarzy, a w kulminacyjnym momencie muszą zaledwie rozstrzygnąć dylemat: Czym mu przywalić w łeb, żeby się nakrył nogami? Mistrzowie Gry, przeszukując oficjalne, czy też znalezione na fanowskich stronach internetowych materiały pominą taką przygodę jako kolejną z rzędu, niczym się nie różniącą się od innych. 
 
Kolejne pytanie: Co w takim razie zrobić? Jak ma wyglądać przeciwnik BG jeśli nie jest mrocznym kultystą, który poza unicestwieniem Starego Świata nie ma aktualnie żadnych priorytetów?
 
Po pierwsze przeciwnik bohaterów może nie mieć wcale związku z Chaosem. Jego motywy mogą być zupełnie ludzkie, ot kupiec pragnący pomnożyć swoją fortunę. Albo kapłan, którego dotknęło szaleństwo i wierzy, że morderstwa pomogą w ostatecznym pokonaniu mrocznych bóstw. Poza tym jest bogobojnym sigmarytą. Jak zareagują gracze, gdy w jego domu, zamiast oczekiwanych ołtarzy z czaszek, znajdą najzwyklejsze kapliczki Sigmara? Na pewno ich to zmyli, na pewno będą zmuszeni zastanowić się, czy aby są na dobrym tropie. Kapłan z pewnością wierzy w słuszność swego postępowania, stąd w umysłach graczy może zakiełkować ziarno niepokoju. Zaczną rozważać, czy przypadkiem ów kapłan nie ma racji.
  
Albo hrabina, która uknuła spisek, w wyniku którego ginie ktoś ważny. Ale nie uknuła go, bo chce zniszczyć Imperium. Zrobiła to, aby ratować swojego syna, który z własnej głupoty naraził się komuś wpływowemu i ważnemu (dajmy na to dworskiemu urzędnikowi). Niebawem ta ważna osoba rozpocznie zemstę, a młody hrabia zostanie skompromitowany na salonach, być może nawet zabity w wyniku pojedynku. Matka chroniąca swego syna jest dużo ciekawszym przeciwnikiem niźli kolejny plugawy nekromanta. Takie opcje ubarwią niejedną sesję, gdyż dodadzą pewną nutkę niepewności, a przeciwnik nie będzie tak jednoznacznie zły.
 
Drugi sposób to, owszem, niechaj przeciwnicy BG są wyznawcami Chaosu. Ale niech ich motywy będą inne niż zwykle. Może alchemik szukający lekarstwa dla śmiertelnie chorej żony? Gdy ani konwencjonalna medycyna, ani magia, ani wreszcie rzekomo dobrzy bogowie nic nie zdziałali, on zwrócił się w stronę mrocznych bóstw. Dąży do swego celu jak najprostszą drogą, po trupach. Kiedy wreszcie jest u kresu swych starań pojawiają się gracze.
Czy BG pozwolą mu na zakończenie dzieła? Co zrobią potem?
 
Inny przykład to szlachcianka zagłębiająca się w bluźniercze księgi, aby zemścić się na sąsiedzie, który odebrał życie jej mężowi, jej samej zaś większość majątku. Uboga, pozbawiona dawnej chwały i splendoru, szuka pomsty. Sąsiad zaś jest odpychającym gburem, którego interesuje tylko własny majątek. Które z nich wybiorą gracze?
 
O wiele ciekawszym, z mojego punktu widzenia, będzie nekromanta, który dla odmiany chce ratować Imperium. Pracuje więc, aby wskrzeszone przez niego zwłoki mogły walczyć u boku imperialnych żołnierzy przeciwko stworom Chaosu. Prowadzi więc swe eksperymenty, za nic mając sobie cierpienie kilku chłopów skoro w perspektywie ma ratunek Starego Świata.
  
Powyższe przykłady tylko ilustrują podane przeze mnie sposoby. Ja z chęcią zastępuję stworzonymi w ten sposób postaciami, klasycznych, jednowymiarowych kultystów. W ten sposób świat nabiera realności, gdyż wreszcie nie odnosi się wrażenia, że 50% populacji Imperium to kultyści. Do tego pogłębia się wrażenie braku biało – czarności uniwersum, pogłębia się szarzyzna. Ta cecha jest tym ważniejsza, że często wymienia się ją jako główny argument przemawiający za Warhammerem, a nie innym systemem.
 
Sposoby te poleciłbym osobom piszącym teksty do Warhammera, czy to do publikacji czy na własny użytek. Niby wydają się oczywiste, ale jakoś rzadko widziałem je zastosowane. Zapewniam, że dzięki nim wasze przygody przestaną być jednowymiarowe i bardziej spodobają się graczom, którzy w większości też nie lubią jednoznacznych wyborów.

Redakcja: Hipiss


Informacje dodatkowe:
 

Komentarze:


 
12-03-2007, 21:37 | dudziak | Komentarzy w sumie: 427
"Bardzo możliwe, że dla kogoś jednak odkryje ;)"

Mam nadzieję. ;)

"
Napewno znajdzie się ktoś, kto nagle stwierdzi, że może to rozegrać inaczej - nie ma nieprzydatnych tekstów! "

Pewnie, że nie ma, ale też nikt tego w tym przypadku nie sugerował.

"Mam problem, moje gracze zabijajom czarnego smoka jednym ciosem, majom miecz +10 i nie wiem co mam zrobic..."

No właśnie takie tematy się pojawiają bo słabo u nas z tekstami wskazującymi różne style. Lepiej było za MiMa i Portala (choć też nie idealnie).

Generalnie dzięki za pozytywne komentarze.



 
12-03-2007, 20:08 | Hipiss | Komentarzy w sumie: 650
Mam problem, moje gracze zabijajom czarnego smoka jednym ciosem, majom miecz +10 i nie wiem co mam zrobic...
God damn it!

Napewno znajdzie się ktoś, kto nagle stwierdzi, że może to rozegrać inaczej - nie ma nieprzydatnych tekstów!


 
12-03-2007, 16:31 | Armand de Morangias | Komentarzy w sumie: 434
Bardzo możliwe, że dla kogoś jednak odkryje ;)


 
12-03-2007, 10:27 | Acharaziel | Komentarzy w sumie: 4
Tekst bardzo dobry, istotna kwestia została poruszona w sposób jasny i zrozumiały, za co należą się brawa. Nie ma nic gorszego niż oklepane scenariusze i znudzeni gracze, a ten tekst może niektórym uświadomić ten problem.


 
11-03-2007, 20:19 | dudziak | Komentarzy w sumie: 427
Dla ciebie, czy dla Hipissa to oczywiście nic nowego, nie zapominajmy jednak, że w RPGi grają też zupełnie początkujący. I to właśnie z myślą o kimś kto nie ma za sobą wielu lat stażu pisałem część poradnikową. Dziś ktoś kto szuka jakiś porad i almanachów skazany jest właściwie tylko na pytania na forach. Nie ma MiMa, nie ma Portala, w Gwiezdnym Piracie takich tekstów nie ma, a i w sieci tego nie za dużo.

Poza tym ktoś takie scenariusze o jakich pisałem produkuje i to sporo, więc może to dla kogoś Ameryka? ;)


 
11-03-2007, 14:02 | Armand de Morangias | Komentarzy w sumie: 434
Może nie odkrywa Ameryki (Lustrii?), ale rzeczywiście porusza ważny problem. Chwali się autorowi, że nie tylko narzeka i krytykuje, ale także oferuje gotową alternatywę - nie ma nic gorszego niż niekonstruktywne krytykanctwo.
Miałbym kilka uwag do redakcji tekstu, ale to same drobiazgi. Ogólnie bardzo dobrze. Oby tak dalej.


 
11-03-2007, 01:12 | Hipiss | Komentarzy w sumie: 650
Poruszyłeś bardzo ważny problem, dudziaku. A ów problem dobrze zobrazowałeś. Podoba mi się.



Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.
   

Witaj na stronie Komandorii Warhammera!
Jeśli chcesz przysłużyć się Cesarzowi, zgłoś się do dowódcy w celu zyskania kolejnych wskazówek!
Profil użytkownika
Pseudonim

Hasło

Zapisz login

Przypomnij hasło!
Rejestracja

Szukaj

Nowości w V-Sklepie




Na służbie:
Żołnierze: 0

Cywile: 26

Statystyki wizyt:
Wizyty: 3320747
Dziś gości: 87
Ten miesiąc: 6112
Rekord gości: 43842
Gości wczoraj: 219