Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
Valkiria - Polub nas na Fejsie
  
Zabójcy Trolli - część 2
I poznasz, że jam jest wysłannik Grimnira, kiedy wywrę na Tobie swoją pomstę...
 30-09-2006, 16:02
 Marchew
 4979 x przeczytano

W tej odsłonie około-zabójcowych tematów przejdziemy do tego, dlaczego Grimnir, dlaczego Throrin i z czym to wszystko się je. Przeglądając podręcznik główny, z ogromnym zdziwieniem spostrzegłem, że informacji w nim zawiera się tyle, co nic... Z góry uprzedzam każdego obeznanego z khazadzką historią – w tym artykule będą rzeczy raczej wiadome, pewnie napisane już tysiące razy, ale dla porządku – spisane, przetłumaczone i zanalizowane.
 
Zaczynamy od Grimnira, patrona krasnoludzkich wojowników i głównego boga w kulcie Zabójców. Dlaczego tak? Już sam przydomek Grimnira – Nieustraszony, niejako przypisuje go do „pomarańczowych”, poza tym, dokonując obrzędu przystąpienia do Zabójców, naśladują oni właśnie jego.
 
Kiedy Chaos zalał świat, bóg wojowników postanowił własnoręcznie zamknąć wrota dopuszczające plugastwo do świata. Zgolił głowę, pozostawiając jedynie czub, który ufarbował na pomarańczowo, wytatuował ciało w rytualne wzory (w tym swoje imię zapisane runiczine), po czym wyruszył w drogę. Trzeba dodać, że na trakty wybrali się we dwóch, bo za tatą drałował Morgrim, obdarowany jednym z ojcowskich toporów. Morgrim podejmując tę decyzję równocześnie sprzeciwił się Grimnirowi, który nie chciał brać syna ze sobą. Razem pokonali oni smoka Glammendrunga, a patron Zabójców dokonał po walce nacięcia ciała za pomocą jednego z pazurów gada (ten zwyczaj naśladowany jest przez Zabójców Smoków).
 
W dalszej drodze stawili czoła demonowi Khorne’a - Kraegen’ome’nanthalowi (nota bene pełniącego rolę księcia). Po trwającej dwa dni walce – Grimnir zadał decydujący cios, po czym odesłał Morgrima do domu, tłumacząc, że musi objąć pieczę nad krasnoludzkim ludem. Sam zaś wyruszył na Pustkowia Chaosu, a o tym, co się z nim stało, nie mówi żadna legenda, a brodaty lud unika tego tematu.
 
Informacje powyżej podaje podręcznik Stone&Steel.
 
Drugą ważną dla kultu postacią jest Throrin, pierwszy Zabójca. Jest to bóstwo nieoficjalne i pewne źródła (co ciekawe, napisane przez tego samego autora co Stone&SteelAlfreda Nuñez) to jemu przypisują ustalenie rytuałów dokonywanych przez zabójców takich jak dobór przeciwników (Trolle, Giganty, Smoki, na końcu Demony), samookaleczenie się, czy też zabicie Glammendrunga. Później miał on poprowadzić armię zabójców ku Pustkowiom. Po trzech dniach pokonać wraz z kamratami demona Khorna, a na ziemię zstąpić miał Grungni. Odesłać armię Zabójców, uznając ich honor za oczyszczony, a sam wraz z Throrinem rzucić się na czekającą przed nimi armię Chaosu.
 
Nie śledzę Warhammerowego świata z taką precyzją, by stwierdzić, czy jeden z tych materiałów dezaktualizuje drugi, jakie legendy są uznawane przez graczy za oficjalne i prawdziwe. Podałem obie wersje, w dużej części tłumacząc różne artykuły i uzupełniając o wiedzę własną. To, którą drogę obierzecie, tak naprawdę zależy od was.
 
Moja osobista teoria jest taka, że najpierw stworzono legendę Grimnira, a później, przekształcono ją w historię o pierwszym krasnoludzkim Zabójcy – zhańbionym wodzu Throrinie. Nieścisłość polega na tym, że wedle informacji ze Stone&Steel – Grimnir przedstawiany jest w kolczudze i z czubem, inny zaś przekaz mówi, iż nie nosi on zbroi i ma blond włosy. Dodatkowo, historia Throrina idealnie pokrywa się z tym, co wedle Stone&Steel przypisywane było Grimnirowi.
 
W komentarzu do poprzedniej części artykułu – jedna osoba prywatnie zwróciła mi uwagę na określenie – kultyści Throrina, argumentując, że z Zabójców to żadni są kultyści. Chciałbym się odnieść do tej teorii… Otóż, ogrom zachowań czubatych to sprawy doktrynalne. Ścinanie włosów i stawianie pozostałych na łoju, nacinanie ciała przy wstępowaniu między Zabójców Smoków – wszystko to jest symbolicznym naśladownictwem czynów pierwszego poszukującego śmierci, legendarnego władcy Karaz-a-kara – Throrina Zabójcy. Owszem, można to zrobić, ot tak, po prostu, ale wtedy to będzie tylko fanatyk poszukujący śmierci, a nie Zabójca Trolli.
 
Redakcja: Hipiss

Informacje dodatkowe:
 

Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.
   

Witaj na stronie Komandorii Warhammera!
Jeśli chcesz przysłużyć się Cesarzowi, zgłoś się do dowódcy w celu zyskania kolejnych wskazówek!
Profil użytkownika
Pseudonim

Hasło

Zapisz login

Przypomnij hasło!
Rejestracja

Szukaj

Nowości w V-Sklepie




Na służbie:
Żołnierze: 1
ARTUT
Cywile: 26

Statystyki wizyt:
Wizyty: 3345945
Dziś gości: 1149
Ten miesiąc: 7841
Rekord gości: 43842
Gości wczoraj: 132