Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
  
Seattle - pochodzenie
 22-07-2005, 01:00
 Eliash
 13471 x przeczytano

+1 do Sprytu, +1 do Percepcji, -1 do Charakteru

Nasz świat umiera. Wojna z Molochem zbliża się ku końcowi. I zapewniam Cię, że to nie my wygramy. Bestia ma fabryki, amunicję i broń. My mamy spodnie pełne strachu. Większość już zrezygnowała, ale jednostki wciąż walczą. Posterunek, Nowy Jork i Federacja - oni jeszcze się nie poddali. Będą walczyć do końca, mimo iż walka przypomina pojedynek między Dawidem, a Goliatem. Tylko nie licz na ten biblijny cud. Historia nie powtarza się dwa razy. Mimo to, jest ktoś jeszcze. Niewielu o tym wie, sam dowiedziałem się tydzień temu, podczas przypadkowego spotkania. Mniejsza z tym. Zacznę od początku.

W 2020, kiedy Bestia była jeszcze młoda, popełniała wiele błędów. Kiedy opanowywała swoje miasta, wielu ludziom udawało się ujść z życiem. Nie mieli oni wtedy szans na walkę, więc schodzili do podziemi. Tak właśnie było w Seattle. Nikt nie wie, co się stało z innymi miastami. Nie ma żadnego kontaktu. Wróćmy do Seattle - ludzie zamieszkali w podziemiach i nie mieli szans na ucieczkę. Całą okolicę opanowały maszyny. Musieli przetrwać tam, gdzie byli. Tunele metra, kanały, nowo drążone przejścia. Teraz to był ich dom. Wkrótce powstało samowystarczalne, podziemne miasto, niesamowite, sprawnie funkcjonujące. W specjalnych miejscach hodowano zdrową żywność, podziemne rzeki stały się źródłem wody. Teraz, gdzieś tam głęboko pod Molochem, jest jeszcze jakieś życie.

Ludzie podziemi nie odpuścili maszynom tak łatwo. Tam trwa wojna. Co prawda, Moloch niewiele sobie z niej robi, bo mieszkańcy Seattle są jeszcze słabi i traktowani jak muchy, które miażdży się, gdy podlecą za blisko. Póki co, sytuacja ta korzystna jest dla ludzi podziemia. Tak bliski kontakt z fabrykami Bestii zaowocował niesamowitym postępem technicznym. Broń laserowa, cyberwszczepy, czy inne cuda nauki, są tam codziennością. Posterunek, w porównaniu z Seattle, jest daleko w tyle.

Nic jeszcze nie powiedziałem o ludziach tam żyjących. Ciężka sytuacja pozbawiła ich wielu uczuć. Co prawda, mają kościoły, zakładają rodziny, ale to już nie jest to samo. Każdy mieszkaniec podziemi jest poważny, myśli racjonalnie, zdaje się być gdzieś nieobecny, myślami zawsze związany z Molochem. Najgorsze jest to, że mieszkanie zaraz pod maszynami nie jest korzystne dla zdrowia. Oni się uodpornili, ale nie są już tak do końca ludźmi. Ich skóra jest szara, włosy czarne, oczy ciemnosrebrne - matowe, prawie jednobarwne. Ludźmi są już tylko w sercach. W tym tkwi spory problem. Wielu traktuje ich jak mutantów, bo w sumie nimi są, ale wielu uważa, że te mutacje nie są niczym złym i traktują ich jak równych sobie. Zaś mieszkańcy Seattle do mutków mają także dziwny stosunek. Nienawidzą maszyn, ale mutant, to co innego. Jeśli walczy on po stronie Bestii, jest przeciwnikiem, ale w innym wypadku, traktują go jak człowieka! Pojmujesz?! Z kolei ludzie, to już dla nich świętość. No, może trochę przesadziłem. Po prostu znają wartość ludzkiego życia i nie chcą być odpowiedzialni za jego odbieranie. Zabijają tylko w ostateczności.

Pewnie teraz zmąciłem twoje poczucie moralności. Nie przejmuj się tak bardzo, pewnie i tak nigdy nie spotkasz kogoś, kto by się tam urodził. Dlaczego? Bo to miasto leży w samym sercu Molocha. Są tylko dwie możliwości, aby ktoś z nich się dostał tu do nas. Pierwsza, to przejście przez teren Bestii. Niezwykle małoprawdopodobne, udać może się tylko pojedynczej osobie. Poza tym, po tej przeprawie i tak straciłby resztki człowieczeństwa. Rodzą się w ten sposób psychopaci, których jedyną myślą jest zniszczyć maszyny. Szybko giną. Niestety, ale to prawda. Druga możliwość, przepłynięcie w łodzi. Jeszcze żadna z nich nie dopłynęła do bezpiecznego miejsca w całości, ale części załóg udało się przeżyć. Było ich niewielu, ale jednak mieszkańcy Seattle chodzą po naszych ziemiach. Skąd wiem? Jeszcze do wczoraj miałem przyjaciela, ale skąd mogłem wiedzieć, że mieszkańcy Teksasu są okrutniejsi od Molocha? Jeśli to my jesteśmy prawdziwymi ludźmi, to lepiej abyśmy przegrali wojnę...

POTOMEK APOKALIPSY (posiada ją każdy mieszkaniec Seattle)
Życie w tym mieście pozbawiło Cię człowieczeństwa. W głębi duszy jesteś człowiekiem, ale Twoje ciało tego nie akceptuje. Wyglądasz jak każdy mieszkaniec Seatlle. Oznacza to +30% podczas kontaktów z ludźmi, ale za to -30% podczas testów zastraszania. Poza tym, uodporniłeś się trochę na chemikalia i radiacje. Owocuje to -10% podczas testów odporności na te świństwa.

CECHY, wybierz jedną z nich (nie można wybrać za pomocą „Wszechstronność do kwadratu”):

WYBRANEK CIENIA
Przejścia pomiędzy poszczególnymi bazami są pokryte mrokiem. To tam Moloch zastawia pułapki na transporty, odziały patrolowe i zwiadowców. Mimo to, żyjesz. Dlatego ułatwienia w ciemności wynoszą -30%, natomiast testy Ukrywania się i Skradania się są łatwiejsze o jeden stopień. Z kolei testy Wypatrywania, Nasłuchiwania i Czujności są trudniejsze dla twoich przeciwników o +20%.

CZŁOWIEK PRZYSZŁOŚCI
Wojna z Bestią, to nie epickie opowieści o wielkich bitwach i heroicznych czynach. Krew, smród i krzyki. Giną twoi przyjaciele, wielu staje się kalekami. Do dalszej walki mogą wyruszyć tylko dzięki mechanicznym usprawnieniom. Na tobie wojna też zostawiła swoje piętno. Masz 500 gambli na zainwestowanie w cyberwszeczpy.
UWAGA: Kwota ta powinna zostać zmieniona przez każdego MG, w zależności od cen wszeczpów w jego Neuroshimie.

ZNAM SWOJĄ WARTOŚĆ
W podziemiach przetrwać mogą tylko najlepsi, najwytrwalsi, najsprawniejsi. Każdy ma swoje miejsce w tej hierarchii. Każdy ma swoją role i zadania, musi się z nich wywiązywać perfekcyjnie. Innymi funkcjami zajmuje się ktoś inny. Podczas wykupywania umiejętności, postać ma 45 punktów na umiejętności ze swojej specjalizacji, zamiast standardowych 35.

INŻYNIER
W tym mieście niezbędni są naukowcy i inżynierowie. Ty jesteś jednym z nich. Lata nauki i ciężkiej pracy dały rezultaty. Posiadasz pakiet Technika oraz umiejętność Komputery na poziomie +3, a także Fizykę i Matematykę na +2.


UWAGA: Postać pochodząca z Seattle jest dość nietypowa, więc nie można jej tworzyć dokładnie tak samo, jak normalnego bohatera. Oto punkty w których nastąpiły zmiany:
1. Tych profesji nie można wybrać: Wojownik autostrady, Mafiozo, Wojownik klanu, Ganger, Szaman, Kaznodzieja Nowej Ery, Kowboj, Treser Bestii, Menager.
2. Nie można wybrać pakietu Jeździectwo oraz umiejętności: Pływanie, Opieka nad zwierzętami, Łowiectwo. Natomiast Znajomość terenu może dotyczyć tylko Jaskiń lub Kanałów.
3. Bohater nie posiada nawet tego symbolicznego punktu reputacji oraz nie może być członkiem żadnej organizacji.
4. Nie można mieć żadnych znajomości.

Redakcja: Marek "Mar_cus" Szumny


Komentarze:
Początek 1 2 3 Dalej Koniec


 
05-10-2007, 19:05 | Patriarch Ja | Komentarzy w sumie: 5
Cóż... Powiem, że artykuł niczego sobie, przypomina mi to trochę Sharrash ( a cholernie mi się to podoba ;-P) ... Jednym słowem: DOBRE!


 
14-03-2007, 15:43 | mad_doc | Komentarzy w sumie: 1
Nie wiem, moze to tylko moje odczucie, ale wyglada to troche na Syjon... ;)

No, ale na powaznie: jak dla mnie swietny pomysl. Oryginalne do kwadratu, a jeszcze 3 zmiany Wspolczynnikow... Dla mnie miodzio, choc technologia lekko przesadzona (skad tam np. duze elektrownie?). I dalbym cos ukierunkowanego na programowanie maszyn (a propos "ktoredy do Vegas ":))


 
28-12-2006, 12:39 | Vagantis | Komentarzy w sumie: 1
Fajnie napisane, większość jest dobrze uzasadniona, tylko może niektóre cechy lekko przegięte ;) Weźcie ludzie pod uwagę, że maszyny nie myślą tak, jak ludzie, a Moloch popełnia masę błędów...


 
04-10-2006, 10:07 | Alex Van Buren | Komentarzy w sumie: 11
Dziwne normalnia dostajesz jeden współczynnik ale może jestem zacofany a poza tym moloch by ich tam dawno wykosił i by miał nowe mózgi do mobszprzętu.... osobiście niechciał bym z tamtą pochodzić. Do normalnej choroby można by było jeszcze dodać paranoje i nieustanną srakę!!


 
30-07-2006, 23:28 | Ramsel | Komentarzy w sumie: 2
"Oddać ducha tego miejsca" Sran*e w banie. To pooddawaj sobie ducha prawdziwego stereotypowego polata widzianego przez europę i wlnij sobie furę z parkingu! ;) POza tym jak by ktoś stamtąd uciekł, to by niczym mucha do gów*a lgnął do swoich i już mamy całą drużynę jak nie małą wioskę do 50 osób (oczywiście długo by nie pobyła bo zaraz by ktoś z tolerancją Texańczyka skrzyknął chłopaków i panie :P i posłał całe toważystwo do któregoś tam Pana Boga).

Oczywiście nie chcę nikogo obrazić. Ogólnie pomysł niezły, text też choć brakuje Neuroshimowskich wstawek i podkreślników zdań (choćby w postaci "kur*a"), ale ma kilka błędów średnio przemyślanych.

Nie podoba mi się też tekst, że Posterunek jest zacofany względem nich. Raczej wątpię, bo oni raczej mają mniejszą liczbę bystrzaków. Do elity speców Posterunku przyłanczają się mózgi z całych pozostałych Stanów Zjednoczonych, a oni co mają? 20, może 30 choć to i tak wydaje mi się przesadą, bo tacy mają zazwyczaj niziuteńką odporność na wszelakie gów*a i zostawało by ich pewnie z połowe mniej.


 
30-07-2006, 23:27 | Ramsel | Komentarzy w sumie: 2
Rozumiem fakt, że by tam żyli (na łasce Molocha. Tak samo jak nie rozjechał reszty ludzi tak i ich by sobie trzymał dla badań) ale czemu z nich robisz takich bogów Neuroshimy? Wszyscy mają max +2 do pakietu (jednego!) ty dajesz +3, mało tego jeszcze dajesz dodatkowo +2.

Czemu nie można. Jak się chce to można. Oswajać zwierzęta nie można bo co? Ludzie przeżyli, a zwierzęta już nie? Ludzie! Jeżdziectwo to jeszcze zrozumiem, ale pływanie? Mają podobnież podziemne żródła, a jak to rzeki to jeszcze lepiej.

"Oddać ducha tego miejsca" Sran*e w banie. To pooddawaj sobie ducha prawdziwego stereotypowego polata widzianego przez europę i wlnij sobie furę z parkingu! ;) POza tym jak by ktoś stamtąd uciekł, to by niczym mucha do gów*a lgnął do swoich i już mamy całą drużynę jak nie małą wioskę do 50 osób (oczywiście długo by nie pobyła bo zaraz by ktoś z tolerancją Texańczyka skrzyknął chłopaków i panie :P i posłał całe toważystwo do któregoś tam Pana Boga).

Oczywiście nie chcę nikogo obrazić. Ogólnie pomysł niezły, text też choć brakuje Neuroshimowskich wstawek i podkreślników zdań (choćby w postaci "kur*a"), ale ma kilka błędów średnio przemyślanych.

Nie podoba mi się też tekst, że Posterunek jest zacofany względem nich. Raczej wątpię, bo oni raczej mają mniejszą liczbę bystrzaków. Do elity speców Posterunku przyłanczają się mózgi z całych pozostałych Stanów Zjednoczonych, a oni co mają? 20, może 30 choć to i tak wydaje mi się przesadą, bo tacy mają zazwyczaj niziuteńką odporność na wszelakie gów*a i zostawało by ich pewnie z połowe mniej.


 
03-10-2005, 12:21 | Tonny Dwa Kolty | Komentarzy w sumie: 1
Pomysł przedni. Faktycznie jeśli nie prowadza z Molochem regularnej walki są dla niego ciekawym eksperymentem któremu można sie przyglądać do momentu gdy nie stanie się uciąźliwy ma się rozumieć... Co do przedostania się poza teren Molocha... można by pozwolić zaspawać sie w jednym z cięźszych pojazdów Bestji z prowiantem i kompem.
Powiedzmy źe na drodze biednej słabo uzbrojonej drurzy pojawi sie kupa żelastwa na gąsielnicach i gdy nie zostaje nic poza "wiarą" sprzęt zatrzymuje się poczym wychodzi z nigo jegomość w pilotce pytając "którendy do Vegas ;]" Natomiast co się tyczy ograniczeń przy wyborze profesji to jest to dyskusyjne. Fakt gość który spędził rzycie na ganianiu się z łowcami na opiece nad zwierzętami znał się niebędzie.. Jednak jeśli spędziłby dość czasu poza frontem, cóź kto wie. Tak czy siak Seattle to jest to ;]


 
30-08-2005, 10:59 | Eliash | Komentarzy w sumie: 13
Ludzie, piszcie komentarze. To nie boli ;)


 
13-08-2005, 10:38 | Eliash | Komentarzy w sumie: 13
... z jakąś za słowa otuchy ;P Już myślałem, że do końca świata nik komentarza nie napisze;P Mam takie pytanie... czy możliwym jest zmiana swojej ksywy na serwerze i pod tekstami?


 
13-08-2005, 10:19 | Krzyyychu | Komentarzy w sumie: 3
Najlepszy tekst jaki się do tej pory w serwerze ukazał. Ja do niczego nie mam zastrzeżeń - i chwali ci się, że tak często tu zaglądasz, a nie tak jak inni napiszesz tekst i już doniego nie zaglądasz. Jest spox.



Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.
   

Witamy w Bunkrze - stronie poświęconej Neuroshimie. Prosimy o opanowanie i stosowanie się do zaleceń obsługi Bunkra - od tego zależy Wasze bezpieczeństwo.

***
 
Pamiętaj! Bunkier wciąż potrzebuje nowych ludzi! Ludzi zdolnych, zdecydowanych i wytrwałych! To możesz być właśnie Ty!

***
 
Dowództwo Bunkra przypomina o nieustającej potrzebie wyrażania konstruktywnych opinii za pośrednictwem Komentarzy.
Profil użytkownika
Pseudonim

Hasło

Zapisz login

Przypomnij hasło!
Rejestracja

Szukaj

Nowości w V-Sklepie