Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
  
Nowojorskie Towarzystwo Kultury
 21-08-2006, 12:09
 dudziak
 4771 x przeczytano

Dziś mam dla ciebie kolejną interesującą opowieść. Pewnie chciałbyś sobie przy okazji zarobić parę gambli? Mam tu dla ciebie pewną organizację, która może w tym ci pomóc. Nowojorskie Towarzystwo Kultury, zainteresowany? To słuchaj dalej.
 
Wszyscy doskonale wiedzą, że w Nowym Jorku mieszkają same świry. Wiesz, te ich pochody, parady i hymny. Szalenie rozmiłowali się w przeszłości i chcą „poratować ludzkość”, jak to oni mówią. W tym właśnie celu założyli tę organizację. Grupa specjalistów ma postawione za cel tylko jedno zadanie: znaleźć i chronić jak najwięcej z przedwojennej kultury. Ściągają do siebie książki, obrazy, rzeźby, muzykę czy filmy. Wszystko archiwizują, aby przetrwało dla potomnych. Oczywiście odpowiednio zabezpieczone dzieła pokazują innym obywatelom. Chyba tylko im i paru bogatym szefom mafijnym na tych eksponatach zależy. I to zależy tak mocno, że często dochodzi do rozmaitych zgrzytów. Ostatnio słyszałem o pewnym bossie z Vegas, gość odbił jakąś cenną płytę z filmem, jadącą w konwoju do Nowego Jorku. W miesiąc później jego siedziba zrobiła spektakularne „bum”. Zginęli wszyscy w budynku, wśród zgliszcz nie znaleziono co ciekawszych elementów  kolekcji. Jego rodzina i reszta szefów mafii nieźle się wkurzyła, gdy wyszło na jaw, iż nie stoi za tym nikt z Vegas. Wysadzać się z konkurentami z miasta jest dobrze i nikt nie ma oto pretensji, tylko sam wysadza w odwecie. Ale gdy namieszał im ktoś z zewnątrz, zrobiło się ostro. Teraz Las Vegas ma nieco na pieńku z Nowym Jorkiem i NTK. Nie udało się jednak udowodnić udziału Towarzystwa.
 
Zastanawia cię pewnie, jak oni działają? Otóż różnorako, w zależności od sprawy. Zwykle jednak unikają korzystania z oficjalnej pomocy nowojorskiej armii. Często angażują się w brudne sprawy i, aby zdobyć eksponat, uciekają się do drastycznych środków. Mają za to grupę swoich zaufanych najemników, podzielonych na niewielkie oddziały. W takiej grupie znajduje się zwykle łowca, złodziej i gość od strzelania, wysadzania i dawania po mordzie. Zresztą wszyscy członkowie takiego oddziału muszą nieźle walczyć. Nie są stale trzymani na żołdzie, płaci im się od zlecenia. Ale płaci całkiem sporo, więcej niż byłby w stanie zaoferować jakikolwiek prywatny kolekcjoner. Poza tym wiedzą, że jeśli uciekną z łupem, NTK zrobi wszystko, żeby ich dopaść i przykładnie ukarać. Dlatego też rzadko kiedy ktoś z najemników próbuje się wycwanić. A jak działają ludzie Towarzystwa? Z reguły rezydują gdzieś, rozsiani po kontynencie, w miejscu, które znane jest zleceniodawcy. Tak, aby można się było z nimi łatwo skontaktować. Nawet jeśli nie siedzą tam non stop, to mają choćby zaufanego barmana, który przechowa dla nich wiadomość. Kiedy NTK wpadnie na nowy trop czegoś ciekawego, posyła wiadomość do tej grupy, która jest najbliżej potencjalnego łupu. Ona zajmuje się resztą. Jest też kilka tak zwanych „wolnych grup”, które po prostu jeżdżą po Stanach w poszukiwaniu czegoś ciekawego. Rzecz jasna jeśli przyjdziesz do nich z ulicy z dajmy na to „Osiem i pół” na DVD to też wezmą. Z reguły nie pytają o pochodzenie danej rzeczy. Że niby nie wiesz co to za film? A widzisz młody, tak to się kończy, jak oglądasz tylko pornosy.
 
Zastanawia cię pewnie, skąd oni biorą informacje, iż w Teksasie odkopano dzieła zebrane Tomasza Manna? Ano mają po całym kontynencie rozsianych swoich agentów. Oni podróżują, wypytują, jeśli są w stanie, to sami coś zdobywają. Ale tak zdarza się rzadko, częściej dostarczają informacji. Kiedy już namierzą coś ciekawego, sobie tylko znanymi kanałami przekazują wiadomość do centrali. Muszą się spieszyć, bo inaczej jakiś Bob z Teksasu gotowy napalić Mannem w piecu.
 
Hierarchia NTK na dzień dzisiejszy jest dość skomplikowana. Formalnie Towarzystwu przewodzi profesor Armitage, pamiętający jeszcze czasy sprzed wojny. Jest już jednak zbyt stary i schorowany, aby sprawnie kierować organizacją. Jest to więc tylko tytuł honorowy. Realną władzę sprawuję niejaki Henry Pickman, młody i charyzmatyczny historyk. Rozmiłowany w literaturze i historii dba, aby wszystko szło jak najlepiej. Często wykłóca się z władzami miasta o fundusze na prosperowania NTK, organizuje zbiórki wśród obywateli. Dzięki swym ognistym mowom zjednał sobie wielu mieszkańców Nowego Jorku. Wielu uważa, że po śmierci Armitaga to on powinien zostać formalnym szefem Towarzystwa. Niektórzy też widzą dla niego przyszłość nawet dalej, na wysokich szczeblach władzy. Choć on sam twierdzi, że nie interesuje go polityka. Że od rozmawiania z Federacją Apallachów o węglu, czy z Teksasem o żywności woli nadzorować konserwację obrazów.
 
Przewodniczącemu podlegają cztery sekcje. Sekcja Operacyjna zajmuje się zbieraniem informacji i koordynowaniem działań ludzi NTK w terenie. Przewodzi jej pułkownik Jack Ferguson, gość sporo lat spędził na froncie. Ciągłe unikanie Molocha i akcje sabotażowe wiele go nauczyły, więc zna się na takiej „cichej” robocie. Sekcja Bibliotekarska zajmuje się zbieraniem i komputerowym archiwizowaniem książek i czasopism sprzed wojny. Kieruje nią Bob Jenkins, rodowity Nowojorczyk. Ich zbiory można nawet przeglądać w siedzibie, trzeba tylko być obywatelem Nowego Jorku. Trzecią sekcją, jest Sekcja Filmu i Muzyki. Zbierają, jak sama nazwa wskazuje, przedwojenne filmy i muzykę. Jej szefem jest Adam Spancer. Ostatnia sekcja to Sekcja Sztuki, zbierająca najróżniejsze obrazy, rzeźby i tym podobne. Do niedawna przewodził nią John Rees, ale zmarł na jakieś paskudne choróbsko. Nikt nawet nie wie, co to było. Teraz na stanowisko to jest wakat, nie bardzo jest ktoś godny zastąpienia Rees’a. Jego zastępczyni, Ursula Graham, ostrzy sobie na szefowanie zęby, ale niewiadomo jak to wyjdzie. Jeśli wydaje cię się, że w NTK jest tak różowo i bezproblemowo to się mylisz. Na przeszkodzie przede wszystkim stoi brak wystarczające ilości sprzętu komputerowego. Całe magazyny książek czekają na zarchiwizowanie. W najbliższym czasie nie zapowiada się na poprawę. Zresztą większości dzisiejszych Amerykanów mało co interesuje kultura. To raczej patrzenie w przyszłość.    
 
Pomysły na przygody:
  • Mimo usilnych starań władz Nowego Jorku, do miasta wciąż napływają narkotyki. Nikt nie wie, jak i skąd. Podejrzenie pada na NTK, które jest w znacznej mierze niezależne. Czy w przepastnych skrzyniach, aby na pewno są rzeźby? Czy gdyby wyciąć obrazy z ram, znalazłoby się coś ciekawego? Kto w strukturach organizacji postanowił sobie w ten sposób dorobić do pensji? Płotka, czy ktoś na wysokim szczeblu?
  • Jeden z przyjaciół drużyny, albo sami BG podpadają Towarzystwu. Ono łatwo nie odpuszcza swych krzywd. Jak poradzą sobie z tym gracze? Ile będą mogli opędzać się od łowców nagród na nich polujących?
  • Sesja w klimatach rtęci, Neuroshima z domieszką Lovecrafta: Podczas poszukiwań gracze natykają się na dziwny przedmiot. Bardzo stary, wydawał się otoczonym kultem wśród miejscowej ludności. Trudno było go wydrzeć, a gdy już go mają, zaczyna robić się jeszcze gorzej. Straszne fatum zawisa nad ich głowami.
  • W dziwnych okolicznościach umiera prezydent Nowego Jorku. Jak na ironię w pobliżu granic miasta znajduje się znaczna ilość najemników na żołdzie NTK, a regularne wojsko Nowego Jorku jest w tych rejonach niekompletne. Część wyjechała na manewry, część wspiera Posterunek na froncie. Czy rozgorzeje walka o władzę po między generałami i sztabem, a NTK? Ci pierwsi mają za sobą wojsko, drudzy nielicznych, ale świetnie wyszkolonych najemników i poparcie ludu. A może w to wmiesza się jeszcze trzeci kandydat, silnie wspierany przez obywateli? Kogo poprą gracze?  Czy uda się zażegnać zamach stanu i konflikt, zanim dojdzie do starć i rozlewu krwi?
Redakcja: Hipiss

Informacje dodatkowe:
 

Komentarze:


 
13-02-2009, 17:27 | Dieter | Komentarzy w sumie: 1
Hoho szczerzę mówiąc po nazwie spodziewałem się czegoś bardziej pacyfistycznego i o znacznie krótszych mackach a tu taki szok. Ale taka wizja jest znacznie lepsza i ciekawsza. Świetny tekst.


 
04-10-2006, 10:21 | Alex Van Buren | Komentarzy w sumie: 11
RESTEKPA!!!!!!!!!!! (Ali Gi)


 
22-08-2006, 12:20 | dudziak | Komentarzy w sumie: 427
Oczywiście pomysłów może być mnóstwo, podałem tylko kilka przykładów. Przyznam że na częśc tych, które tu wypisujecie nie wpadłem. ;)


 
22-08-2006, 09:12 | Hipiss | Komentarzy w sumie: 650
Sure, można to jeszcze bardziej rozwinąć i rozciągnąć na kilka(naście) przygód: bohaterowie swego czasu wykonywali kilka zadań dla NTK, załóżmy, że jakieś tam więzy lojalności się zrodziły. Później przychodzi im ochraniać kogoś (kobietę?) właśnie przed NTK... nie muszą tego z początku wcale wiedzieć.

Tym samym na sesji pojawia się motyw wyboru, chyba najdrastyczniejszy element sesji, ale również najbardziej pozostający w pamięci :)


 
22-08-2006, 02:15 | max.raj | Komentarzy w sumie: 22
Mogliby nieświadomie podjąć się ochrony kogoś kto podpadł NTK (wątek miłosny?).


 
21-08-2006, 23:33 | Guaranga | Komentarzy w sumie: 172
tekst fajny, do tego bardzo sensowne pomysly na przygody

mozna by jeszcze wpuscic graczy do tej organizacji, a potem sprowokowac, zeby to oni zaczeli "brudzic" (ale do tego powinni byc raczej dobrze rozwinieci)


 
21-08-2006, 16:24 | dudziak | Komentarzy w sumie: 427
ojj zawstydzasz mnie. ;p


 
21-08-2006, 13:15 | Hipiss | Komentarzy w sumie: 650
dudziak jak zwykle ma dobre pomysły, super!



Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.
   

Witamy w Bunkrze - stronie poświęconej Neuroshimie. Prosimy o opanowanie i stosowanie się do zaleceń obsługi Bunkra - od tego zależy Wasze bezpieczeństwo.

***
 
Pamiętaj! Bunkier wciąż potrzebuje nowych ludzi! Ludzi zdolnych, zdecydowanych i wytrwałych! To możesz być właśnie Ty!

***
 
Dowództwo Bunkra przypomina o nieustającej potrzebie wyrażania konstruktywnych opinii za pośrednictwem Komentarzy.
Profil użytkownika
Pseudonim

Hasło

Zapisz login

Przypomnij hasło!
Rejestracja

Szukaj

Nowości w V-Sklepie