Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
Valkiria - Polub nas na Fejsie
  
Renesmee Cullen
 02-07-2009, 09:01
 fascynacja_P
 5836 x przeczytano

Renesmee Cullen – potocznie zwana Nessi. Jest to dziewczynka o bardzo burzliwej historii, również przed porodem. Poczęta została przez Bellę oraz Edwarda Cullenów, w pierwszą noc miesiąca miodowego na wyspie Esme. Tam nowożeńcy udali się po ślubie, by w pełni wykorzystać swoje pierwsze małżeńskie chwile. Tam też w tę pamiętną noc pierwszy raz się kochali. Owocem tej miłości jest właśnie Nessi.

Kilkanaście dni po pierwszej burzy hormonów okazało się, że Bell jest w ciąży. Najbardziej niepokojące jest to, iż ciąża postępuje nad wyraz szybko. Bell ma już pierwsze oznaki stanu błogosławionego. Miesiąc miodowy zostaje przerwany i para młoda wraca do Forks, tak by Bell mogła być pod stałą opieką ojca, znakomitego doktora.

Edward bardzo niepokoi się o zdrowie ukochanej. To ją stawia na pierwszym miejscu i czuje się odpowiedzialny, za całe jej cierpienie. Wyrzuca sobie lekkomyślność i uległość względem pożądania. Jeśli to coś, co rosło w jej łonie, miało zagrażać zdrowiu Bell, był w stanie poświęcić życie nowo poczętego dziecka. Jednak w Bell odezwała się matczyna miłość i instynkt na tyle silny, że chciała poświecić swoje życie w zamian za przyjście na świat przyszłego dziecka. Edward nie zgadzał się z nią, ale niestety kobieta przekonała do swojego zdania także Rose. Ta nie odstępowała jej nawet na krok. Była w stanie zginąć za to dziecko. Wynikało to z jej niespełnionego marzenia, jakim było założenie rodziny.

Płód rozwijał się nieprzeciętnie szybko. Po około miesiącu Bell była już wykończona. Bardzo schudła. Wyglądało to tak, jakby coś ją pożerało. Doktor nie wiedział, co robić. Dziewczynie zagrażało coraz większe ryzyko śmierci. Dziecko było na tyle silne, że łamało jej kości i wyrządzało coraz więcej szkód. Edward znienawidził siebie przez ten czas. Nie mógł myśleć o utracie żony. Jacob także nie mógł się z tą myślą oswoić. W wyniku troski i chęci uratowania Bell nawet się „zaprzyjaźnili” (choć może bardziej na miejscu byłoby powiedzieć, że byli w stanie znieść swoje towarzystwo, troszcząc się o tę samą osobę). Razem dochodzą do wielu wniosków. Dzięki jednej z piorunujących konwersacji myślowych, Edward w końcu znajduje powód tak złego stanu Bell. Dziecko poczęte z nasienia wampira potrzebuje krwi do życia. Bella długo się nie zastanawia. Postanawia wypić krew. Nowa metoda skutkuje, jednakże nie trwa to bardzo długo. Jej stan pozostawia i tak wiele do życzenia.

Całymi nocami Edward z ojcem i resztą wampirów szukają podobnych historii oraz jakichkolwiek podpowiedzi, jak się zachować. Nic konkretnego jednak nie odnajdują. Prześwietlenia też niewiele dają. Ciąża wciąż pozostaje zagadką. Bell miewa różne fazy – raz jest lepiej, raz gorzej. W zależności od temperatury ciała, raz grzeje się u boku wytrwale opiekujących się nią wilków, innym razem chłodzi ją ciało męża. Już tutaj widać jak wiele zamieszania Nessi wprowadziła do życia obu klanów. Byli w stanie zapomnieć o pakcie i koegzystować dla dobra Bell.

Największym zagrożeniem dla matki było to, iż wciąż jest człowiekiem i ma granice wytrzymałości. W końcu może nie dać rady. Jedynym wyjściem według Edwarda jest zamiana  w wampira, kiedy nadejdzie odpowiedni moment – zaraz po porodzie (o ile go dożyje...). Dobrze to wszystko musiał przemyśleć. Nie chciał jej stracić. Przemiana była ostatecznością, ale i jedyną szansą, by Bella przeżyła tę ciążę.

Poród nastąpił szybciej, niż się spodziewano. W domu zabrakło doktora Cullena. Tak więc wszystko leżało w rekach Edwarda, Rose i Jacoba. Rose nie wytrzymała widoku krwi. Poród odebrał Edward z Jacobem. Dokładnie w momencie kiedy serce Bell przestawało bić, zaraz po wyciągnięciu Nessi z łona matki (której stan wskazywał na skutek złamania kręgosłupa, innych kości oraz utraty krwi), Edward zajął się wstrzykiwaniem jadu do jej ciała. Przygotował płyn w strzykawce, tak by mógł ukłuć nią serce ukochanej. Operacja się udaje. Bell przechodzi przemianę.

Edward i reszta opiekują się młodą wampirzycą i jej dzieckiem. Mają piękną córkę, która jest bardzo do rodziców podobna i, jak się okazuje, jest pół człowiekiem, pół wampirem. Jej serce bije, krew krąży w żyłach i temperatura ciała jest dużo wyższa od wampirzej. Może ona się odżywiać zarówno krwią jak i normalnym ludzkim pokarmem. Przy pierwszym spotkaniu Nessi z matką, wszyscy zachowują ostrożność, jako że Bella jest świeżo upieczonym wampirem. Nieprawdopodobne jest to, jak bardzo miłość do córki jest w stanie skrócić jej męki i jak wielce Bell potrafi się kontrolować.

Stosunki rodzinne układają się świetnie. Nessi jest ulubienicą całej rodziny. I nie tylko rodziny. Ma w dodatku znakomity dar. Potrafi bowiem przekazać swoje myśli oraz wspomnienia jako obrazy, dotykając kogoś dłonią. Rozwija się dużo szybciej niż normalne dzieci. Jest bardzo dojrzała emocjonalnie. Staje się także obiektem upojenia Jacoba. Dziecko okazuje bardzo dużo miłości matce, ale także tym samym spełnia marzenia Rose. Wampirzyca jest w stanie oddać za nią życie oraz ratować dziecko za wszelką cenę. Nawet jeśli tym samym miałoby to oznaczać śmierć Bell.

Radość nie trwa długo. Wszyscy czekają na pojawienie się Volturi. Jak się okazuje, zagrożenie jest coraz bliżej. Kiedyś zaprzyjaźniona z rodziną Cullenów, Irina donosi o istnieniu dziecka oraz o jego nadprzyrodzonych zdolnościach. Volturi spodziewają się dziecka, które zostało stworzone przez wampiry. Nie wiedzą iż Nessi nie jest nowo narodzonym wampirem stworzonym z ludzkiego dziecka, ale prawdziwie rozwijającą się nieszkodliwą dziewczynką. Toteż teraz trzeba to jak najszybciej udowodnić. Rodzina Cullenów ściąga wszystkich przyjaciół, prosząc o pomoc. Mają oni wszyscy świadczyć, że dziecko się rozwija i rośnie. Po niedługim czasie kompletują niezłą armię wampirów, a co jest ich największa bronią – po swojej stronie mają także wilkołaki. Oni też chcą bronić małej. Jacob zrobiłby wszystko, by ocalić Nessi.

Przez długi czas cała rodzina szuka rozwiązania, obmyślając różne scenariusze. Nie zaprzestają także poszukiwań podobnych przypadków. Jak się okazuje, dlatego tez Alice i Jasper odchodzą, nikomu nic nie mówiąc. Zostawiają po sobie plan awaryjny. W razie, gdyby nie zdążyli odnaleźć podobnego dziecka jak Nessi. Według  planu, Bell miała pojechać do ich starego znajomego, w celu stworzenia fałszywych dokumentów dla córki oraz dla Jacoba. Bella wie, że tylko on będzie w stanie tak dobrze się małą zaopiekować oraz ją chronić (miał przewagę nad resztą wampirów, ponieważ był wilkołakiem). Kochała go. Wiedziała, jak wielkie jest uczucie, którym jej przyjaciel darzył Nessi. O planie nie mówiła nikomu. Trzymała to w tajemnicy dla dobra córki.

Wyruszając na spotkanie z Volturi, Nessi miała już na plecach plan awaryjny. Były tam dokumenty, wystarczająco dużo pieniędzy oraz wiadomość od Bell, jak bardzo ona i Edward ją kochają. Kiedy nadszedł odpowiedni moment, Bella poprosiła córkę o to, by ta w razie konieczności poszła z Jacobem. Przyjacielowi także przekazała informacje, kiedy, i jak ma ratować jej córkę. Przyglądając się temu, Edward domyślił się, o co chodzi. Nie miał nic przeciwko Jacobowi. Nazwał go nawet synem.

Nessi cierpi, widząc smutek rodziców. Wie, że wiele zależy także od niej, jeśli będzie miała szansę pokazać, kim jest. Szansa się pojawia i dziewczynka udowadnia, że nie jest nowo narodzonym dzieckiem. Volturi są poruszeni. Nie wszyscy, co prawda, ale część z nich świadczy, że wierzy w niewinność dziecka oraz nie widzi z jej strony zagrożenia. Większość świadków odchodzi.

W trakcie całego wydarzenia, Bell udaje się wytworzyć niewyobrażalnie silną tarczę obronną. Wynika to z mocy miłości, jaką daje jej nowa rodzina. Tak bardzo kochała Nessi, że była w stanie się z nią raz na zawsze pożegnać, by dziewczynka mogła przeżyć. Dzięki tej miłości, także przemiana Bell zachodziła  inaczej, niż normalnie. Bella była znacznie łagodniejsza. Chwila pożegnania dziewczynki z rodzicami jest bardzo smutna, ale też pokazuje jak wiele z miłości jesteśmy w stanie poświęcić dla dobra drugiego człowieka. Nessi dzielnie znosi cała tę sytuacje. Nie utrudnia już i tak ciężkiego położenia, w jakim się znalazła ona i jej rodzice. Fakt jest taki, że do ostatniej chwili wszyscy walczą o przyjazne rozwiązanie. Nessi oczarowała swoja osobą tak wiele osób, że ciężko to sobie wyobrazić. Jej dar potrafił zmienić człowieka, wampira i wilkołaka. Nie jesteśmy w stanie pojąć, jak wielką moc ma miłość i dobroć, która przemawiała przez tę istotę.    

Jednak Volturi nie są do końca szczerzy. Chwila przyjaznego rozejścia stron ciągle się odwleka. Nie mogą uwierzyć, że Nessi jest zupełnie nieszkodliwa. Sądzą, że w przyszłości może stwarzać zagrożenie, poza tym wiele zasad zostało złamanych od czasu jej poczęcia. Tu mamy nawet scenę  końcowego pożegnania jej i rodziców.

Momentem, na który wszyscy czekali, ale też się go nie do końca spodziewali, był powrót Alice i Jaspera. W ostatniej chwili odnajdują podobny przypadek. Sprowadzają na polanę chłopca o imieniu Nahuel. Ma on sto pięćdziesiąt lat i jest tak jak Nessi pół człowiekiem, pół wampirem. Opowiada swoją historię. Przyszłość Nessi w oczach wszystkich staje się nie groźna. W dodatku, jak się okazuje, dziewczynka też może żyć całą wieczność. Szybki rozwój postępuje tylko do pewnego stopnia. Potem zatrzymuje się. Nessi i jej rodzice bardzo cieszą się z tak radosnej wiadomości.

Opowieść o Nessi kończy się zadziwiająco pozytywnie. Świadkowie się rozchodzą, w dodatku wielu z nich znajduje dla siebie partnerów. Także miłość, jaką Nessi wywoływała dookoła, nie ograniczała się do rodziny. Dziewczynka wraz z rodzicami wraca do domu. Całe dwa klany świętują. Trójka szczęściarzy udaje się do swojej chatki. Nessi idzie spać, jako że w pół człowiek potrzebuje snu.  

Chociaż autorka tak burzliwie rozpisała historię dziecka, wydaje mi się, iż morał jest jeden. Miłość znów bierze górę i zwycięża nienawiść, a prawda znów pokonuje kłamstwo i zdradę. I, pomimo że autorka nie zapowiada kolejnej części sagi, sami możemy snuć domysły, co mogłoby być dalej. Trzeba uzbroić się w cierpliwość i może kiedyś doczekamy piątego tomu? O tak wielkiej miłości warto pamiętać. Autorka swoim doświadczeniem w miłości rodzicielskiej może nas jeszcze wiele nauczyć, opisując dalszą historię Renesmee.

Autor: Paulina „fascynacja_P” Szewczyk
Redakcja: Michał „Wiewiór” Musiał

Informacje dodatkowe:
 

Komentarze:


 
02-12-2009, 21:44 | fascynacja_P | Komentarzy w sumie: 40
wow ponad 1000 razy otworzone :D heh nie wierze :p


 
12-07-2009, 15:22 | fascynacja_P | Komentarzy w sumie: 40
ciesze sie, dziekuję i pozdrawiam serdecznie ;]


 
10-07-2009, 12:07 | dhampire | Komentarzy w sumie: 3
Nie opisałabym tego lepiej, serio. Tekst wciąga i nie puszcza. Chociaż dobrze znam postać Nessi ten tekst zrobił na mnie ogrooomne wrażenie. Dobra robota. :))


 
05-07-2009, 16:55 | fascynacja_P | Komentarzy w sumie: 40
aaa no i przepraszam za bledy typu upojenie mialo byc wpojenie. Umkneło mi. Wybaczcie.


 
05-07-2009, 16:26 | fascynacja_P | Komentarzy w sumie: 40
dziekuje bardzo! Jest mi przeogromnie miło i niewyobrażalnie mocno poruszyła mnie wasza reakcja. To dla mnie wielka wielka przyjemność czytać takie komentarze. No i oczywiscie ogromne podziekowania i uściski dla Wiewiórka który tak przepięknie zapowiedział mój tekst:*


 
05-07-2009, 10:42 | NOTplastic | Komentarzy w sumie: 63
Świetnie opisałaś tą małą osóbkę. Momentami miałam łzy w oczach. A ja jednak często przy tekstach nie płaczę. Hihi. Gratuluję. :)


 
02-07-2009, 10:03 | Sysia144 | Komentarzy w sumie: 34
Łał! Jestem pod wielkim wrażeniem. Chcoiarz ty zawsze piszesz bardzo długie notki i bardzo, bardzo przyjemne :) Gratuluje tak sietnej roboty :)


 
02-07-2009, 09:07 | Wiewiór | Komentarzy w sumie: 942
Kolejny raz Paula dała nam pokaz naprawdę świetnej literatury! Nie boję się użyć tego sformułowania - porywający opis, który momentami wręcz przytłacza emocjami, jakie z niego biją. Dobra robota! :-)



Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.
   

Witamy na stronie
poświęconej twórczości
Stephenie Meyer:
 
* * *
 
Zapraszamy
na nasze
 
* * *
 
Odwiedź koniecznie
naszą stronę główną
Profil użytkownika
Pseudonim

Hasło

Zapisz login

Przypomnij hasło!
Rejestracja

Szukaj




Czy kupisz Przed świtem?

Oczywiście!!!
308  Głosów (57%)
Raczej tak
14  Głosów (2%)
Nie wiem
9  Głosów (1%)
Nie
8  Głosów (1%)
Mam zamiar ją wygrać w konkursie :)
33  Głosów (6%)
Aaaaaa!!!... KOCHAM EDWARDA CULLENA!!!
160  Głosów (30%)

Ankieta wygasła

Archiwalne

Na służbie:
Żołnierze: 0

Cywile: 29

Statystyki wizyt:
Wizyty: 2928649
Dziś gości: 0
Ten miesiąc: 5730
Rekord gości: 2237
Gości wczoraj: 218