Valkiria Network - Artykuły > Literatura > Edward Cullen

http://valkiria.net/index.php?type=special&area=14&p=articles&id=15061


Edward Cullen
 28-05-2009, 09:31
 fascynacja_P
 5216 x przeczytano

Edward Cullen - ludzkie nazwisko Masen. Urodzony dwudziestego czerwca 1901 roku. Matka Elizabeth, ojciec Edward senior. W wieku 17 lat, w 1918 roku zachorował na grypę hiszpankę, dziesiątkującą ludzkość Chicago. Leczył go doktor Cullen, który zdecydował się Edwarda uratować za wszelką cenę, zmieniając w członka klanu zimnych. Carlisle wybrał go na swojego syna ze względu na nieprzeciętną urodę chłopaka. Poza tym, była to ostatnia szansa Edwarda na przeżycie. Jego rodzice zmarli w wyniku epidemii. Doktor Cullen wywiózł siedemnastolatka ze szpitala, ukąsił i zaopiekował się nim.

Wychował młodego wampira na wegetarianina. Edward nie żywił się krwią ludzi, ale stosował dietę zwierzęcą. Nie był  jedynym adoptowanym „nowo narodzonym” dzieckiem doktora i jego żony. Była jeszcze czwórka innych: Rosalie i Emmet oraz Alice i Jesper. Jednak Edward jako jedyny był samotnym kawalerem wśród Cullenów.

Odkąd nauczyli się żyć w otoczeniu ludzi, zmieniali miejsce zamieszkania co kilka lat. Podawali się za dużo młodszych, by zostać w jednym mieście jak najdłużej. Nie zagrażali  nikomu. Polowali  na zwierzęta. Doktor pracował w szpitalach, a jego dzieci kończyły wciąż nowe licea. Dowiadujemy się także, że czasami studiowali. Edward w szkole był jednym z najlepszych uczniów, co wynikało z ciągłego powtarzania tego samego materiału oraz jego wrodzonej inteligencji. Był bardzo pojętny oraz chętnie pochłaniał nową wiedzę. Jako wampir, który nie potrzebuje snu, całymi nocami czytał, słuchał muzyki zabijając swoją samotność oraz znosząc miłosne wariacje pozostałych członków rodziny.

Był bardzo uzdolniony muzycznie. Grał na fortepianie, komponował własne utwory. Napisał kołysankę dla swojej miłości, którą poznajemy w pierwszej części sagi. Dziewczyna nazywa się Bella Swan i jest człowiekiem. Jej serce bije i krew tętni w żyłach, pachnąc zniewalająco dobrze. Poznają się w miasteczku Forks w Stanach Zjednoczonych. Bella jest córką tutejszego szeryfa. Przeprowadza się do niego na jakiś czas.

Trafiają z Edwardem do jednej klasy. Na początku młody Cullen nie może sobie poradzić z jej pięknym zapachem i pożądaniem, jakie poczuł na jej widok. Znika na jakiś czas, ale wraca. Zrozumiał - jest w stanie przezwyciężyć chęć skosztowania krwi Belli, pomimo że jeszcze nigdy nie pragnął ludzkiej krwi tak bardzo. Wiedział już, iż to właśnie na tę dziewczynę czekał tak długo. Pokochał ją całym „sercem”. Edward, jak na wampira, był bardzo uczuciowy oraz romantyczny. Jeszcze za życia został bardzo dobrze wychowany i jako gentlemen miał swoje zasady. Drogę do łóżkowych uciech przesłaniała chęć postąpienia słusznie. Edward chciał ślubu. Chciał, żeby wszystko odbyło się jak należy. Największy ból sprawiało mu cierpienie Belli. Dlatego na początku starał się ją odepchnąć od siebie, póki miał jeszcze siłę trzymać się z daleka. Chciał ją do siebie zrazić, by ta domyśliła się, że nie jest superbohaterem, i że znajomość może być bardzo niebezpieczna, jeśli straci nad sobą kontrolę. Nie podjął decyzji o zdradzeniu się, kim naprawdę jest. Tę sprawę pozostawił Belli. Sama miała się domyśleć prawdy o chłopaku, w którym zakochała się od pierwszego wejrzenia.

Nie zajęło jej to bardzo dużo czasu. Edward stracił swój sekret dość szybko. Jednak dziewczyna się go nie bała. Wiedział, że nie ma siły odejść – zbyt długo na nią czekał. Od tej pory wampir postanowił się nią zaopiekować. Po jakimś czasie i wielu nieporozumieniach, wypadku Belli, gdzie zostaje przez niego uratowana i wielu innych sytuacjach, zostają parą. Wzbudzają wielkie zainteresowanie w szkole. Rodzina Cullenów, z Rosalie na czele, nie jest zadowolona, że miłością Edwarda jest człowiek, i że Bella poznała ich tajemnicę, której tak strzegli. Po pewnym czasie jednak przyzwyczajają się do nowego członka rodziny. Możliwe, że ze względu na tak wielką zmianę w życiu brata. Edward jest nie do poznania. Jego humor wręcz emanował od czasu poznania Belli jak najbardziej pozytywnymi emocjami. Zupełnie przeciwnie w stosunku do czasu sprzed tej znajomości.

Wampir jest w stanie zrobić dla tej dziewczyny wszystko. Jednak co do niektórych rzeczy był nieugięty. Nie chciał zmienić jej w wampira. Chciał, by pozostała człowiekiem, nawet wiedząc jak wielkie ryzyko niesie za sobą ciągłe jej przebywanie w otoczeniu wampirów. Edward był bardzo opiekuńczy i troskliwy wobec niej, nie spuszczając Belli z oka. Nauczył się jak być delikatnym. Uważał, że jako wampir nie ma duszy, poza tym czeka go piekło, jeśli już coś w ogóle będzie tam dalej. Nazywał siebie nieśmiertelnym potworem, najgroźniejszym drapieżnikiem świata. Był tylko jeden sposób na zabicie wampira – poćwiartowanie ciała i spalenie wszystkich szczątków.

Główną zaletą Edwarda było czytanie w myślach. Jeszcze jako człowiek bardzo przejmował się myślami ludzi. Dlatego też dostał taki dar. Jedyną osobą której myśli nie potrafił odczytać jest Bella. Bardzo go ta sytuacja irytuje. Utrudnia mu to jej ochronę, a poza tym chciałby wiedzieć, co ona o nim myśli i co czuje.

Jeśli chodzi o wygląd zewnętrzny, można powiedzieć, że wyglądał jak posąg boga. Był uosobieniem anioła. Skórę miał jasną, bladą, zimną, twardą i gładką jak marmur. Ze względu jednak na tę skórę, mieniącą się w promieniach słońca jak diamenty, w pogodne dni znikał z pola widzenia ludzkości (oto też powód tak trafnie dobranych miejsc zamieszkania rodziny Cullenów. Forks należało do najbardziej pochmurnych oraz deszczowych w tej części Ameryki).

Na głowie burzyła się kasztanowa czupryna gęstych włosów. Oczy zmieniały kolor w zależności od stanu, w jakim się znajdował. Najczęściej były miodowo-złote. Gustownie się ubierał. Miał piękne, białe zęby. Wzrok potrafił zahipnotyzować. Fizycznie był bardzo silny i szybki. Najszybszy z całej rodziny. Doskonale radził sobie ze wspinaniem się na drzewa, pływaniem... Jednak tropienie nie należało do jego mocnych stron. Normalnie poruszał się samochodem, srebrnym Volvo. Był dobrym kierowcą.

Poza tym, że działał na kobiety jak magnes, nie szukał znajomości. Przed poznaniem Belli czas spędzał raczej samotnie, wędrując, bądź pogłębiając swoją wiedzę. Bardzo dobrze rozumiał się ze swoimi nowymi rodzicami. Był raczej zrównoważony, chociaż często miewał zmiennie humorki. Poza tym świetnie umiał panować nad emocjami. Jego twarz, odkąd poznał Bellę, zdobił piękny, łobuzerski uśmiech na przemian z miną zbitego psa, kiedy uświadamiał sobie, jak bardzo naraża ukochaną. Notorycznie wmawiał sobie, że ją czymś rani. Nie zdawał sobie jednak sprawy, jak silna jest  jego wybranka.

Pierwsza część sagi opowiada o ich poznaniu oraz wielkiej miłości. Pomimo wielu wypadków oraz niebezpieczeństw, są razem. Nawet po takim  zajściu, jakie miało z Jamesem. Kiedy Bella dochodzi do siebie, Edward postanawia nie stanowić dla niej dłużej zagrożenia. Myślał, że jeśli odejdzie i ją zostawi, dziewczyna będzie w końcu mogła normalnie żyć. Wiedział, że takiego scenariusza on sam nie może jej zapewnić. Nie może dać jej dziecka oraz normalnego życia, starości. Nie dopuszczał myśli, że Bella mogłaby być wampirem. Chciał jej szczęścia. Był bardzo szlachetny. Obiecał jej, że jeśli ona zginie, kiedykolwiek to będzie, jego życie też się skończy i znajdzie sposób, by się zabić. Tu pierwszy raz wspomina o Volturi.

I tak w drugiej części sagi rodzina Cullenów wyprowadza się z Forks. Edward pozostawia Bellę z  myślą, że jej nie chce. Chłopak  ma nadzieję, że przyjaciel Belli, który jest wilkołakiem, zaopiekuje się nią i ochroni przed atakami Victorii. Edward zdawał sobie sprawę, że Jacob kocha Bell i że jest w stanie dać jej o wiele lepsze życie. Sam jednak wegetuje, podróżując po świecie z zamiarem zabicia wściekłej wampirzycy, która mogłaby zagrażać Bell. Nic nie sprawiło mu takiego bólu jak rozstanie z ukochaną.

Po pewnym czasie przez przypadek dowiaduje się, że Bella nie żyje, i że zabiła się przez niego skacząc z klifu. Skok, co prawda, był prawdą, ale jej śmierć nie. Jacob zdążył uratować dziewczynę. Pech chce, że tego Edward już nie wie i postanawia się zabić. Teraz Alice bierze sprawę w swoje ręce i postanawia wrócić do Bell, by poprosić ja o pomoc. Tak Edward zostaje uratowany przez wciąż żyjąca ukochaną. Kiedy ją widzi we Włoszech, myśli, że jednak jest w niebie. Po jakimś czasie dochodzi do niego, że jej serce wciąż bije. I tak zaczyna się kolejna długa historia ich wspólnej miłości. Edward wie, że już nie potrafi bez niej żyć. Znikając z jej świata, zabierając wszystko, tak jakby się nigdy nie spotkali, postąpił niesłusznie.

Rodzina Cullenów wraca do Forks. Bella, pomimo szlabanu za wyskoki, spotyka się z Edwardem. Wampir musi teraz toczyć nieustanne pojedynki z rywalem – Jacobem – o serce ukochanej. Jest mu jednak bardzo wdzięczny za opiekę nad dziewczyną, jak i wściekły za narażanie jej życia. Od tej chwili towarzyszy im także ciągła myśl o wyroku Volturi i o ich nadejściu. Miłość dwojga – Belli, już prawie kobiety, oraz wampira Edwarda kwitnie. Oczywiście, jak zawsze jest wiele przeszkód i wiele niebezpieczeństw, ale razem udaje im się wyjść z tego cało.

W końcu Edward postanawia się oświadczyć. Kiedy oświadczyny są już przyjęte, dziewczyna oczekuje na przemianę. Taki był jej warunek. W czwartej części ma miejsce ślub. Cała rodzina Cullenów przeżywa to wydarzenie. Edward dostaje to, czego chciał najbardziej. Po ślubie zabiera Bellę na wyspę. Tam po raz pierwszy pożądanie bierze górę. Edward spełnia obietnicę. Kilkanaście dni później okazuje się, że Bella jest w ciąży. Sytuacja jest bardzo ciężka. Edward szalenie źle to przeżywa. To coś, co rosło w brzuchu jego ukochanej żony, zabijało ją powoli. Jednak nic nie zmieniło zdania przyszłej matki. Postanowiła zaryzykować i urodzić to dziecko. W konsekwencji  wszystkich wydarzeń, Edward zaprzyjaźnia się w pewnym sensie z Jacobem. Wiele się działo w życiu młodego wampira. Dowiadujemy się jak wielką miłością darzy Bellę. Koniec końców, mają śliczną córeczkę, siebie i wielu przyjaciół. Edward jest szczęśliwy. Po wielkiej walce o życie ukochanej, gdzie musiał przemienić ją w wampira, oraz po wojnie z Volturi, pojawia się słońce. Już nic im nie grozi, przynajmniej na razie. Bella robi mu prezent i pozwala czytać sobie w myślach. Edward jest wniebowzięty. Mają pełną rodzinę. Mają dziecko. Jego żona jest nieśmiertelna, więc cała wieczność przed nimi. Wszystko jest tak, jak być powinno.

Jednym zdaniem, historia Edwarda to opowieść o niezwykłej miłości i szlachetności tego uczucia. Jest to pewna wskazówka dla nas, jak wiele możemy zyskać ryzykując, ale jak ważne są także zasady, których powinniśmy się trzymać. Jak wiele możemy zdziałać we dwoje lub troje i jak wielka jest moc przyjaźni. Historia ta pokazuje też siłę, jaka tkwi w naszym wychowaniu oraz jak wiele zależy od naszego otoczenia. Więc bierzmy życie w swoje ręce i pędźmy kochać, póki czas...

Autor: Paulina „fascynacja_P” Szewczyk
Redakcja: Michał „Wiewiór” Musiał

Informacje dodatkowe:
 

Komentarze:


 
29-05-2009, 15:55 | Olik_21 | Komentarzy w sumie: 115
Świetny! Duże wyzwanie :)


 
29-05-2009, 09:38 | XeroBoy | Komentarzy w sumie: 1286
Bardzo dobry tekst. Dobrze się czytało :).


 
29-05-2009, 00:33 | fascynacja_P | Komentarzy w sumie: 40
a dziękuję bardzo:) jednak napisanie go nie nazwała bym poświęcaniem wolnego czasu a raczej wypełnianiem go w sposób który lubię najbardziej. Efekty były by dużo lepsze gdybym rzeczywiście się poświeciła:D aczkolwiek bardzo zżyłam się z tym tekstem. Chcę zwrócić uwagę na ostatni akapit ponieważ chyba tu tkwi cały sens historii tej pięknej miłości która gdzieś tam na nas zawsze czeka... trzeba tylko otworzyć oczka i umieć ją złapać. Powodzenia! :**


 
28-05-2009, 18:46 | Diana | Komentarzy w sumie: 69
Dużżżżo tego! Świetny artykuł;)


 
28-05-2009, 15:58 | NOTplastic | Komentarzy w sumie: 63
tak tak. świetna praca. ;*


 
28-05-2009, 09:34 | Wiewiór | Komentarzy w sumie: 942
Bardzo wyczerpujący kawałek pracy! Czuć tu pot i krew nad tym tekstem, moja panno - sądzę, że musiałaś poświęcić na niego sporo wolnego czasu, ale efekty są naprawdę warte zainteresowania. Mamy piękny portret psychofizyczny Edwarda... Nic chyba nie da się już tutaj dodać :-)



Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.