Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
Valkiria - Polub nas na Fejsie
  
Esme Cullen
 23-05-2009, 18:26
 Courage
 5212 x przeczytano

Pełne imię i nazwisko matki rodziny Cullenów brzmi: Esme Anne Platt Evenson Cullen. Małżonka Carlisle urodziła się w 1895 roku, w Columbus, Ohio. Jej przemiana w wampira datowana jest na 1921, kiedy miała 26 lat. Patrząc pod kątem tomów (akcja ostatniego z nich rozgrywa się w 2008 roku), od przemiany Esme minęło już prawie 90 lat!

Tak naprawdę z całej rodziny Cullenów to właśnie o Esme wiemy niestety najmniej. We wszystkich tomach, w których napotykamy na jej osobę, autorka kładzie silny nacisk na jej niezwykłą dobroć i wielkość serca oraz troskę w stosunku do rodziny. Choć wedle spisu umieszczonego w Przed Świtem pani Cullen nie posiadała specjalnego talentu, warto zastanowić się nad jej darem, którym może się poszczycić – a mianowicie niewysłowiona siła, z jaką działała na ludzi. Każdy, kto ma z nią do czynienia, bezgranicznie zakochuje się w tej cud–aniele kobiecie i gotowy jest dla niej zrobić absolutnie wszystko. Niewątpliwie Esme jest jedną z najciekawszych postaci stworzonych przez Stephenie Meyer.

Prawie wszystko w niej mówi o pozytywnej aurze, jaką wokół siebie roztacza – nawet wygląd, pomimo że jest bezlitośnie idealnym wampirem, sugeruje ciepło i bezpieczeństwo, jakie potrafi ofiarować tylko osoba matki.

W pierwszym tomie, Bella obawia się reakcji swojej przyszłej teściowej na jej osobę u boku syna; to wtenczas spotykamy Esme po raz pierwszy. Podejrzenia dziewczyny okazują się bezpodstawne, już na pierwszy rzut oka widać, że to przesympatyczna osoba o szczerym uśmiechu: „(…)tak samo blada i piękna jak pozostali, a coś w jej twarzy o kształcie serca i miękkich, falistych, jasnobrązowych włosach przywodziło na myśl niewinne dziewczęta z epoki kina nie­mego. Natura poskąpiła jej wzrostu, ale i zbędnych kilogramów, choć z pewnością miała bardziej zaokrąglone kształty niż reszta. (…).

Esme jako uosobienie dobra, nie była zagorzałym zwolennikiem walki, sam Jacob stwierdził, że miałby poważne wyrzuty sumienia atakując ją, gdy w Przed Świtem planowano atak watahy na Cullenów.

Co warto podkreślić, kochała członków swojej rodziny bezgranicznie, była gotowa na wszystko, by walczyć o ich szczęście i zatrzymać ich przy sobie. W szkicu Midnight Sun, pisarka podkreślała tęsknotę Esme za ukochanym przyszywanym synem Edwardem, który bez słowa wyjechał na Alaskę.

Natomiast, co tyczy się jej życia przed przemianą w panią Cullen, wiadomości w treści lektury prawie nie odnajdujemy, poza krótkimi wzmiankami w Zmierzchu mówiącymi o tragicznej śmierci, kiedy po śmierci ukochanego dziecka, jeszcze wtedy Esme Anne Platt Evenson, rzuciła się z klifu do morza, pragnąc odebrać sobie życie.

Na specjalne życzenie fanów, Stephenie Meyer, rzuciła trochę światła – a nawet i bombę, która zaszokowała wszystkich miłośników serii. Otóż, jak wyjawia pisarka, życie Esme wcale nie było takie wspaniałe. Całe pierwsze małżeństwo kobiety było od początku do końca zaaranżowane przez rodzinę. Pani Cullen nigdy nie pokochała swojego pierwszego męża, ale że jak sami wiemy, jest to kobieta o wielkim sercu, postanowiła dać szansę swojemu małżeństwu. Jak każda kobieta marzyła o wielkiej miłości, której niestety nigdy w swoim ludzkim życiu nie zaznała... choć raz zdarzyło się coś, co na zawsze aż do chwili śmierci czaiło się na dnie serca jak najukochańsze wspomnienie, cień który towarzyszył jej nierozłącznie.

W wieku 16 lat - całe zdarzenie miało miejsce w 1911 r. - Esme złamała nogę spadając z drzewa na które się wspinała. Ponieważ jej rodzina mieszkała na farmie, na obrzeżach Columbii najbliższy doktor był daleko - co gorsza na dodatek nie było go w mieście! Dlatego też, tuż po zmroku zrozpaczeni rodzice Esme zabrali ją do mniejszego szpitala w innym mieście. Naszą 16-letnią Esme, zajął się Dr. Cullen! Był to jego ostatni miesiąc w owym szpitalu - już wtedy twierdził, że ma 35 lat. Esme przenigdy nie zapomniała tego spotkania. - Szczerze mówiąc nie dziwię się jej…

Esme chciała przenieść się na zachód, podjąć pracę nauczycielki, jednak jej ojciec stanowczo odmawiał przyjęcia do wiadomości planów córki. Twierdził, że dzicz nie jest odpowiednim miejscem dla młodej damy, dlatego też wydał ją za przyjaciela rodziny, mężczyzny z dobrymi perspektywami na przyszłość. Nasza pani Cullen nigdy nie traktowała Charlesa Eversona, jak Bella Edwarda - utrzymywała z nim jedynie przyjazne kontakty. Po ślubie z niemałym żalem przyznała sama przed sobą, że małżeństwo z Eversonem było największym błędem jej życia… I tutaj pisarka zrzuciła prawdziwą bombę: słodki Charles był tak na prawdę - w domowym zaciszu, istnym draniem! Znęcał się nad swoją żoną, maltretował ją. Jak przystało na tamte czasy, rodzina kazała siedzieć jej cicho i grać dobrą minę do złej gry.

Wybawieniem od koszmaru Esme okazała się I Wojna Światowa, której tak bardzo lękała się matka Edwarda. Okrutnika wzięto do wojska. Jednak kiedy powrócił, zgotował biednej żonie jeszcze większy koszmar niż dotychczas! Ciąża Esme dodała jej jednak skrzydeł i pokrzepiła. Esme dobrze wiedziała, że nie może wychować swojego dziecka w domu takiego brutala.

Wyjechała z rodzinnego miasta i udała się do kuzynki z drugiej linii, w Milwaukee. Jednak plotki o jej domniemanym miejscy pobytu szybko doszły do rodziny. Esme nie chcąc być odnaleziona uciekła dalej na północ. Warunki do ukrywania się były nie lada sprzyjające, wszyscy gładko akceptowali kłamstwa, że jest jedną z wdów wojennych, których w owej epoce nie brakowało. Nareszcie mogła robić to, co kochała – nauczać, została nauczycielką w małej miejscowości poza Ashland. Pracę przerwała dopiero wtedy, kiedy przyszedł czas rozwiązania ciąży.

Jej poukładany świat rozpadł się na miliony kawałków, kiedy jej długo wyczekiwane maleństwo, w wyniku infekcji płuc zmarło kilka dni po narodzinach. Naszej Esme nie zostało już nic, nie miała już sił, by walczyć, postanowiła zakończyć swoje cierpienie, skoczyła z klifu.

Dziwnym i jakże szczęśliwym zrządzeniem losu, okazało się, że Carlisle pracuje w pobliskim szpitalu. Jakaś dziwna, tajemna siła zmusiła go do zejścia do kostnicy. Najprawdopodobniej skojarzył imię dziewczyny, której bardzo dawno temu leczył złamaną nogę. Co niebywałe, okazało się że Esme, którą uznano za nieżywą, nadal żyła! Jej serce ciągle, choć słabo, biło.

Lekarz Cullen nie namyślał się długo, postanowił przemienić dziewczynę, która niegdyś tryskała radością życia. Carlisle kochał Esme tak samo, jak ona jego… Esme na początku musiała uznać spotkanie z mężczyzną, o którym ani na moment nie zapomniała, za prawdziwy cud. W całym bólu przemiany, kiedy otworzyła oczy, zobaczyła anielską twarz doktora.

Esme nie żałowała za bardzo, że została przemieniona w wampira, zyskała ukochanego – męża idealnego, który zaopiekował się nią z troską i niemałym oddaniem oraz syna, którego zawsze pragnęła mieć. Wszyscy młodzi Cullenowie traktują ją jak matkę, choć od niektórych jest młodsza. Zajmuje się wszystkimi sprawami rodziny, od wyszukiwania kolejnego miejsca, w którym mogliby zamieszkać, po tak przyziemne sprawy, jak płacenie rachunków. Cieszy się wysoką pozycją i autorytetem wśród najbliższych.

Co ciekawe, Esme z zawodu jest konserwatorem zabytków. Jej pasją jest renowacja oraz architektura budynków. Pani Cullen kryje więcej sekretów, niż moglibyśmy przypuszczać.

Autor: Patrycja "Courage" Grzegorska
Redakcja: Michał "Wiewiór" Musiał


Informacje dodatkowe:
 

Komentarze:


 
26-05-2009, 10:38 | Wiewiór | Komentarzy w sumie: 942
Jakby Ci to powiedzieć, Xero - jak sądzisz, na kim na razie rozbija się kwestia awansów? :] Raz zrobił od ręki, a teraz zwleka drugi tydzień :-P


 
25-05-2009, 09:40 | XeroBoy | Komentarzy w sumie: 1286
Ty Wiewiór skończ gadać i dawaj awanse swoim ludziom skąpcze przebrzydły ;p


 
24-05-2009, 16:39 | Diana | Komentarzy w sumie: 69
Jeeeeej! Świetny artykuł!


 
24-05-2009, 15:08 | NOTplastic | Komentarzy w sumie: 63
ŚWIETNY ARTYKUŁ! Szacun! ;)


 
23-05-2009, 20:28 | Courage | Komentarzy w sumie: 22
Pogrzebałam trochę w sieci i kilka faktów wypłynęło na światło dzienne. ;D


 
23-05-2009, 19:33 | enitte | Komentarzy w sumie: 4
Świetne!!!
Skąd o tym wszystkim wiesz?


 
23-05-2009, 19:07 | BlackEvil | Komentarzy w sumie: 60
dużo się z tego dowiedziałam nie wiem skąd dowiedziałaś się tego wszystkiego ale jesteś boska


 
23-05-2009, 18:40 | Courage | Komentarzy w sumie: 22
O raju, raju, raju nie wiem co napisać, ręce mi drżą... *śmiech* a piłam tylko herbatę. xD

Tak jest panie kontradmirale biorę się do dzieła, w przyszłym tygodniu zamknę (już chyba ostatecznie) historię powstania Zmierzchu. ^.^


 
23-05-2009, 18:29 | Wiewiór | Komentarzy w sumie: 942
To jest naprawdę kawał świetnego, literackiego rzemiosła! Courage, bierz się do roboty, bo właśnie takie teksty chcę czytać przygotowując każdą aktualizację! :-)



Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.
   

Witamy na stronie
poświęconej twórczości
Stephenie Meyer:
 
* * *
 
Zapraszamy
na nasze
 
* * *
 
Odwiedź koniecznie
naszą stronę główną
Profil użytkownika
Pseudonim

Hasło

Zapisz login

Przypomnij hasło!
Rejestracja

Szukaj

Nowości w V-Sklepie



Czy kupisz Przed świtem?

Oczywiście!!!
308  Głosów (57%)
Raczej tak
14  Głosów (2%)
Nie wiem
9  Głosów (1%)
Nie
8  Głosów (1%)
Mam zamiar ją wygrać w konkursie :)
33  Głosów (6%)
Aaaaaa!!!... KOCHAM EDWARDA CULLENA!!!
160  Głosów (30%)

Ankieta wygasła

Archiwalne

Na służbie:
Żołnierze: 0

Cywile: 24

Statystyki wizyt:
Wizyty: 3311817
Dziś gości: 73
Ten miesiąc: 4871
Rekord gości: 43842
Gości wczoraj: 160