Valkiria Network

Terminal Główny Militarnej Sieci Valkiria to miejsce gdzie znajdziesz najnowsze informacje ze świata ogólnie rozumianej rozrywki, fantastyki i gier wideo. Poznaj nową... Lepszą Rzeczywistość! Chcesz wiedzieć więcej?

Slaider 01

Federacja V-Sieci

Valkiria Network skupia wiele stron tematycznych o różnorodnej tematyce, w tym: grach wideo, technologii, historii, literaturze i fantastyce. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 02

Dołącz do V-Sieci

Zarejestruj się w Valkiria Network! Przeglądaj i komentuj publikacje, dołącz do V-Game, zostań współpracownikiem lub redaktorem MSV. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 03

Zagraj w V-Game

Każdy użytkownik MSV w swoim profilu znajdzie zaimplementowaną grę przeglądarkową w klimacie V-Sieci. Załóż mundur i ruszaj na misję. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 04

Holy Potatoes!

Nasze bohaterki to ziemniaki, a cała galaktyka to jeden wielki warzywny targ. Dobry humor, kosmos, walka, dobra fabuła, to właśnie Holy Potatoes! We're in Space?!

Slider 05

Torment: Tides of Numenera

Mógłbym pisać długo o Torment, szczegółowo opisując jego fenomenalnie rozbudowany świat, przyrodę, postaci, czy fabułę, ale po co, skoro Wy sami możecie tego doświadczyć.

Slider 06

Legendarne Auta PRL

Zobacz zapowiedź nowej serii kolekcjonerskiej "Auta PRL" z klocków COBI. Wyjątkowe modele w skali 1:35 to idealny prezent dla każdego fana motoryzacji!

Slider 07

Necropolis: Brutal Edition

Ta gra to totalny, bezgraniczny i nieprzebrany skarbiec FE-NO-ME-NAL-NEJ zabawy, który otwiera się tak naprawdę dopiero w grze wieloosobowej.

Slider 08
Gildia Szczurołapów
10-02-2008, 13:53 | 3887 x przeczytano | Mol
Gildia Szczurołapów

Kto stanie przed Magistratem Brucknerfeld może oczywiście wejść do środka głównym wejściem i tam załatwiać sprawy z urzędnikami. Jednak jeśli wejdzie do zaułku z lewej strony budynku, znajdzie tam niewielkie, ale ciężkie drewniane drzwi. Widnieje na nich tabliczka z napisem „DKK”, pod nią zaś jakiś chuligan wydrapał dwa słowa: „Gildia Szczurołapów”.

 

Za drzwiami kryją się słabo oświetlone, prowadzące w dół schody. Im niżej się schodzi, tym robi się wilgotniej, jak to w piwnicach, a w powietrzu unosi się smrodek przypominający, co tu dużo gadać, najzwyklejszą kloakę. Kto się tym jednak nie zrazi, dojdzie na sam dół i trafi do sporej sali. I tam jest dość ciemno, ale zawsze pali się przynajmniej jedna świeca – na biurku. Przy nim też można zobaczyć postać skrobiącą coś gęsim piórem w ogromnej księdze.

 

Cóż tam? Kto to? Przyszliście może złożyć doniesienie, wyciek jaki? Ekipę wysłać trzeba? Oczyścić kanały? A może szkodniki wytłuc? Zaraz się tym zajmiemy! – rzeknie dziarsko, podnosząc oczy znad księgi stary, łysy halfling z siwą brodą – Zaraz, zaraz… Nie wyglądacie mi na tutejszych obywateli. Może raczej roboty uczciwej szukacie? Co? Za szczurze ogony dobrze płacę! – „phi, kto by tam się za gryzoniami uganiał”, pomyślą zaraz wszystkie urażone chwaty, co to się mają za bohaterów, ale… Robin wyciąga spod stołu pęk szczurzych ogonów. A raczej rzec by trzeba – ogonów Skavenów.

 

Staruszek to Robin Cooper, dyrektor Departamentu Kontroli Kanalizacji, nazywanego potocznie i powszechnie Gildią Szczurołapów. Bo chociaż Departament zajmuje się oczyszczaniem miejskich ścieków, nie mniej ważnym jego zadaniem jest sprawdzanie, czy gdzieś nazbyt blisko powierzchni nie lęgną się prawdziwe szkodniki – szczuroludzie. Departament chętnie, zwłaszcza w razie otrzymania doniesienia o pojawieniu się Skavenów, korzysta co jakiś czas z usług śmiałków, którzy nie boją się konfrontacji z tak niebezpiecznym przeciwnikiem. Obywatele Brucknerfeld jakoś się do tego nie palą, bagatelizując zagrożenie, które Magistrat stara się kontrolować, dlatego zadanie to powierza się, za niezłe pieniądze, obcym zawadiakom. I nie chodzi tu nawet o walkę z plagą, ale raczej o dostarczanie informacji o szczurzych enklawach – a jeśli przy okazji zetnie się kilka ogonów, to tym lepiej.

 

Cooper zresztą niedawno jeszcze sam pełnił rolę eksploratora kanałów, teraz jednak ma już nie to zdrowie, co kiedyś – wilgoć i ciemności robią swoje, reumatyzm i słaby wzrok dają o sobie znać. On jednak wcale się nie poddaje, nadal pełniąc funkcję dyrektora DKK – kto by się po halflingu tego spodziewał? Podobno ma ze szczuroludziami rachunek do wyrównania, który, jak się zdaje, opiewa na pokaźną sumkę, bo od jakichś czterdziestu ośmiu lat bez wytchnienia ich tępi i ciągle mu mało. Ale nie ten swój rachunek spisuje w księgach, tylko mapy rysuje, zaznaczając siedliska Skavenów, oraz spisuje wszystkie incydenty, do jakich z ich udziałem dochodzi.

 

Jeśli Gildia Szczurołapów rusza na rutynową akcję, zaczyna się ona zwykle w siedzibie DKK. Są tam drzwi zabarykadowane tak, jakby z drugiej strony stała cała armia gotowa do walki i miasto czekało oblężenie – no cóż, poniekąd to prawda. Za nimi zaś czekają kanały – smród, brud, woda po kolana i wesoła przygoda. Może więc znajdą się odważni i wytrzymali, którym nie straszne są błahe przeciwności w postaci zanieczyszczeń i popiskujące złowrogo niebezpieczeństwa stojące na drodze do pieniędzy i sławy?

 

Autor: Łukasz „Mol” Pleśniarowicz
Redakcja: Michał „Wiewiór” Musiał


Informacje dodatkowe:
 

 


 
20-06-2009, 15:43 | avakarian | Komentarzy w sumie: 16
No wreszcie pomysł naprawdę oryginalny, a przy tym ciekawy. Ponadto postać owego Cooper'a niezwykle ciekawa. Ogółem DKK wraz z jego dyrektorem to miejsce idealnie się nadające do wykorzystania w scenariuszu!


Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.