Valkiria Network

Terminal Główny Militarnej Sieci Valkiria to miejsce gdzie znajdziesz najnowsze informacje ze świata ogólnie rozumianej rozrywki, fantastyki i gier wideo. Poznaj nową... Lepszą Rzeczywistość! Chcesz wiedzieć więcej?

Slaider 01

Federacja V-Sieci

Valkiria Network skupia wiele stron tematycznych o różnorodnej tematyce, w tym: grach wideo, technologii, historii, literaturze i fantastyce. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 02

Dołącz do V-Sieci

Zarejestruj się w Valkiria Network! Przeglądaj i komentuj publikacje, dołącz do V-Game, zostań współpracownikiem lub redaktorem MSV. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 03

Zagraj w V-Game

Każdy użytkownik MSV w swoim profilu znajdzie zaimplementowaną grę przeglądarkową w klimacie V-Sieci. Załóż mundur i ruszaj na misję. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 04

Holy Potatoes!

Nasze bohaterki to ziemniaki, a cała galaktyka to jeden wielki warzywny targ. Dobry humor, kosmos, walka, dobra fabuła, to właśnie Holy Potatoes! We're in Space?!

Slider 05

Torment: Tides of Numenera

Mógłbym pisać długo o Torment, szczegółowo opisując jego fenomenalnie rozbudowany świat, przyrodę, postaci, czy fabułę, ale po co, skoro Wy sami możecie tego doświadczyć.

Slider 06

Legendarne Auta PRL

Zobacz zapowiedź nowej serii kolekcjonerskiej "Auta PRL" z klocków COBI. Wyjątkowe modele w skali 1:35 to idealny prezent dla każdego fana motoryzacji!

Slider 07

Necropolis: Brutal Edition

Ta gra to totalny, bezgraniczny i nieprzebrany skarbiec FE-NO-ME-NAL-NEJ zabawy, który otwiera się tak naprawdę dopiero w grze wieloosobowej.

Slider 08
Słów kilka o armiach, cz.3
29-01-2008, 11:04 | 4256 x przeczytano | Wiewiór

Dzisiaj prezentuję trzecią, ostatnią już część poradnika armijnego dla początkujących graczy w uniwersum Warhammera. Pozostały nam już tylko cztery armie, więc nie zwlekając bierzmy się do roboty!


Skaven – jedna z intrygujących mnie od samego początku armii. Niewiele stronnictw można skonstruować jako nieustępliwą obronę, potężny atak albo elastyczne połączenie tych dwóch przeciwieństw. Armia szczurów czyni to bardzo płynnie i skutecznie. Z jednej strony mamy do wyboru niezłe jednostki do walki wręcz, a z drugiej mordercze maszyny nasączone spaczeniem i skaveńskich magów, którzy zaprzedali swe dusze skazie Chaosu. Niejednoznaczna jest też taktyka gry szczurów. Mogą postawić na mrowie słabej piechoty, niewolników i bezmózgich mutantów, ale zastąpić mogą ich równie dobrze elitarne, ciężkozbrojne oddziały wspierane przez karabiny, strzelby i wszelką broń, przez którą sączy się zielonkawy płomień spaczenia. Nadzwyczaj ciekawymi zdają się też być zabójcy, których możemy wystawić tutaj nieco większą ilość niż w przypadku Ciemnych Elfów, gdzie też pojawia się ta jednostka.


Tomb Kings of Khemri –  mam w grze przeciwko niej najmniejsze doświadczenie, tym niemniej postaram się powiedzieć od siebie parę słów o ich konstrukcji. Wbrew powszechnemu mniemaniu osób słabo znających się na realiach Warhammera, ta armia nieumarłych nie jest oparta w 99-u procentach przypadków na rydwanach. Otóż, jak do tej pory, widziałem te jednostki jedynie jako wsparcie – podobnie jak w innych armiach. Możliwość wystawienia większej ilości tych jednostek jest rekompensowana ich słabymi walorami bitewnymi – impet szarży słaby jak na rydwan, a obrona tak kiepska, że nawet łucznicy są w stanie przebić się przez cały ich oddział. Największą siłą Tomb Kingów, moim zdaniem, są Tomb Swarmy, Tomb Scorpiony i Screaming Skull Catapult. Odpowiednie skorzystanie z tych elementów, w połączeniu z ograniem i doświadczeniem w korzystaniu z tych, bądź co bądź, bynajmniej nie podstawowych jednostek, przyniosło na moich oczach, a często również moim kosztem, szybką wiktorię nieumarłym. Specyficzna magia tej armii, pozwala na dość sporo i wśród wielu graczy uchodzi za najpotężniejszą w całej grze. Tutaj akurat mam nieco odmienne zdanie, ale muszę przyznać, że nieraz sprawiła mi ona spore problemy. Wsparcie bohaterów, nie tylko tych władających magią (choć właściwie jest taki tylko jeden), nie jest też bez znaczenia, gdyż zarówno herosi, jak i lordowie Tomb Kingów nieraz pokazują, że przewyższają swoimi umiejętnościami innych bohaterów. Biorąc pod uwagę dodatkowe atuty, jakimi jest odporność na psychologię i strach, jaki sieje cała armia, to nieumarli są całkiem łakomym kąskiem dla początkujących graczy.

 

Vampire Counts – Hrabstwa Wampirów to armia, która zawsze podobała mi się ze względów wizualnych, ale także dzięki temu, że gra przeciwko nim była dla mnie naprawdę wielką satysfakcją. Świetny klimat, jaki możemy zbudować już na podstawowych jednostkach, takich jak szkielety, zombie i ghoule, które wbrew pozorom są całkiem skuteczne (wszak ciężko walczyć z przeciwnikiem, który nie ucieka, a z każdą turą jest go coraz więcej, nieprawdaż?) oraz wesprzeć oddziałami nieco bardziej fantazyjnymi – nieumarłą kawalerią, gwardią, ogromnym nietoperzom, gromadom duchów, czy w końcu piekielnym rydwanem, jest naprawdę wspaniały. Grywalność tej armii może nie jest ogromna, ale miejmy nadzieję, że zmieni się to w nowej edycji, gdzie wampiry nabiorą głębszego oddechu i staną się armią, którą będzie można częściej spotykać na turniejach i mierzyć im czoła w równej walce.

 

Wood Elves – ostatnia z opisywanych przeze mnie armii… Leśne Elfy – cóż, trzeba powiedzieć, że akurat one zmieniły się na przełomie edycji nie do poznania. Niegdyś, właściwie zaściankowa armia, którą bawili się jedyni hobbyści i ludzie lubiący drzewa, dziś jedno z najczęściej słyszanych słów na zgłoszeniach do turniejów. Możliwości złożenia armii są co najmniej dwie. Po pierwsze, możemy postawić na mocną obronę, obwarowując się mnogimi oddziałami łuczników, niezłej piechoty i wspierając się zwiadowcami oraz orłami i sokołami. Ma to, oczywiście, swoje minusy. W starciu Leśne Elfy nadal nie są takimi mocarzami jak choćby orkowie albo jaszczurki. Mimo, że umiejętności walki, szybkości, a także ilości ataków wykonywanych w turze nie można im odmówić, to jednak ciągle słabo u nich z przebijaniem się przez wytrzymałych, a co gorsza, opancerzonych przeciwników. Tutaj też przychodzi nam z pomocą druga koncepcja armii – ofensywna. Podstawą jej są drzewa – driady. Nie może nam zabraknąć również Drzewa przez duże „D”, czyli drzewca. Zależnie od stanu punktowego armii oraz humoru możemy dorzucić jeszcze drzewa średnie, czyli Treekiny. W połączeniu ze wsparciem łuczników i ewentualnie kawalerią, można dokonać naprawdę wielkich czynów, szczególnie, że już niejeden raz okazywało się, że drzewiec jest tak trudnym przeciwnikiem, że właściwie nie do przejścia.

 

Cóż, dla początkujących to powinno być tyle, więcej informacji szukajcie na forum, a na parę kąsków dla tych bardziej zaawansowanych również przyjdzie pora, więc: czuj duch! i nie dajcie się zaskoczyć.

 

Autor: Michał „Wiewiór” Musiał
Redakcja:  Piotr „Dark Kaczuszka” Krzystek


Informacje dodatkowe:
 

 


 
07-01-2012, 19:55 | Foximus | Komentarzy w sumie: 3
Ryzyk fizyk moją przygode zaczynam Skavenami co czas pokaże dam znać. Klimat skavenskiej armi spaczenia jest nie do opisania !


Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.