Valkiria Network

Terminal Główny Militarnej Sieci Valkiria to miejsce gdzie znajdziesz najnowsze informacje ze świata ogólnie rozumianej rozrywki, fantastyki i gier wideo. Poznaj nową... Lepszą Rzeczywistość! Chcesz wiedzieć więcej?

Slaider 01

Federacja V-Sieci

Valkiria Network skupia wiele stron tematycznych o różnorodnej tematyce, w tym: grach wideo, technologii, historii, literaturze i fantastyce. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 02

Dołącz do V-Sieci

Zarejestruj się w Valkiria Network! Przeglądaj i komentuj publikacje, dołącz do V-Game, zostań współpracownikiem lub redaktorem MSV. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 03

Zagraj w V-Game

Każdy użytkownik MSV w swoim profilu znajdzie zaimplementowaną grę przeglądarkową w klimacie V-Sieci. Załóż mundur i ruszaj na misję. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 04

Holy Potatoes!

Nasze bohaterki to ziemniaki, a cała galaktyka to jeden wielki warzywny targ. Dobry humor, kosmos, walka, dobra fabuła, to właśnie Holy Potatoes! We're in Space?!

Slider 05

Torment: Tides of Numenera

Mógłbym pisać długo o Torment, szczegółowo opisując jego fenomenalnie rozbudowany świat, przyrodę, postaci, czy fabułę, ale po co, skoro Wy sami możecie tego doświadczyć.

Slider 06

Legendarne Auta PRL

Zobacz zapowiedź nowej serii kolekcjonerskiej "Auta PRL" z klocków COBI. Wyjątkowe modele w skali 1:35 to idealny prezent dla każdego fana motoryzacji!

Slider 07

Necropolis: Brutal Edition

Ta gra to totalny, bezgraniczny i nieprzebrany skarbiec FE-NO-ME-NAL-NEJ zabawy, który otwiera się tak naprawdę dopiero w grze wieloosobowej.

Slider 08
Gerard i Leokadia
08-12-2007, 20:51 | 2574 x przeczytano | Wiewiór
GERARD I LEOKADIA

Gerard i Leokadia to para niziołków, która od około trzydziestu lat zamieszkuje już stale Brucknerfeld. Jest to małżeństwo o tyle nietuzinkowe, że zarówno on jak i ona zdają się przeczyć kompletnie stereotypom dotyczącym ich rasy, a przynajmniej było tak do pewnego momentu. W młodości oboje wychowywali się w jednej wiosce, u podnóża Gór Krańca Świata, w sporym oddaleniu od Krainy Zgromadzenia. Ich rodzice nigdy nie zdecydowali się przeprowadzić do krainy niziołków z powodu, dla którego ukrywali się między ludźmi i krasnoludami. Rodzice zarówno Gerarda, jak i Leokadii byli dotknięci spaczeniem. Chaos napiętnował ich kiedy uchodzili z Ostermarku, podczas kolejnego rajdu krwiożerczych band zwierzoludzi. Na kilka tygodni trafili do niewoli u wojowników Chaosu, którzy maszerowali kilka dni za mutantami. Gerard przeżył tylko dlatego, że potrafił gotować – zresztą robił to całkiem nieźle. Najeźdźcy z północy  zostawiali go przy życiu, by im kucharzył, a dzięki swojej twardej postawie ocalił także narzeczoną.

 

Kilka dni po długim popasie u przedmurza Talabeklandu bandę zniósł podjazd elektorskiej armii i oswobodził kilku jeńców, jacy przeżyli. Kolegialni magowie przebadali wszystkich dokładnie i wyselekcjonowali tylko Gerarda i Leokadię, jako tych, których spaczenie nie dotknęło. Reszta została odizolowana i do dzisiaj małżeństwo niziołków nie wie, jaki los spotkał ich rodziców. Zostali oderwani od spokojnego życia, bez możliwości powrotu w rodzinne strony. Los zagnał ich więc do centralnego Stirlandu, do Brucknerfeld.

 

Początkowo, Gerard łapał się każdej roboty, jaką tylko mógł znaleźć, ale w ich położeniu ciężko było się utrzymać. Dopiero, kiedy po niemal roku zaciągnął się na kuchtę w wojsku, los się do nich uśmiechnął. W niedługo potem Leokadia dołączyła do męża jako pomoc kuchenna i razem przemaszerowali dzielnicę Ostermarku, mijając nawet znajome okolice. Gerard udał się nawet na zgliszcza swojej dawnej wioski, ale nie znalazł tam nic więcej nad resztki fundamentów i wypaloną ziemię. po dwóch latach tułaczki z imperialnym wojskiem, małżeństwo niziołków uzbierało na tyle dużo funduszy, że byli w stanie kupić własny dom i w nim otworzyć małą gastronomię.

 

Z biegiem czasu, interes nie rozwijał się, a wręcz podupadał. Do Brucknerfeld zawitała wówczas grupa awanturników, poszukująca odważnych towarzyszy. Niziołek zaciągnął się na służbę do nich, pozostawiając żonę w mieście na utrzymaniu znajomego. Bardzo szybko stał się równym kamratem w awanturniczej bandzie i zyskał ich szacunek i wdzięczność. Wtedy też miała miejsce słynna historia ze smoczym jajem w roli głównej.

 

Gerard obłowił się podczas tej wyprawy niebywale, a w dodatku powrócił ze skarbem daleko bardziej wartościowym niż złoto. Za pieniądze, te zarobione u miejscowego grafa i te zrabowane w smoczym skarbcu, założył nową karczmę, która stała się równorzędną konkurencją dla najlepszych lokali w mieście. Karczma „Pod Zielonym Smokiem” szybko stała się symbolem i marką dobrej karczmy w Brucknerfeld, dzięki czemu zarówno Gerard, jak i jego żona mają zapewniony byt na długie lata. i tak już niemal od trzydziestu lat…

 

Autor: Michał „Wiewiór” Musiał
Redakcja: Piotrek „Dark Kaczuszka” Krzystek


Informacje dodatkowe:
 

 
Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.