Valkiria Network

Terminal Główny Militarnej Sieci Valkiria to miejsce gdzie znajdziesz najnowsze informacje ze świata ogólnie rozumianej rozrywki, fantastyki i gier wideo. Poznaj nową... Lepszą Rzeczywistość! Chcesz wiedzieć więcej?

Slaider 01

Federacja V-Sieci

Valkiria Network skupia wiele stron tematycznych o różnorodnej tematyce, w tym: grach wideo, technologii, historii, literaturze i fantastyce. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 02

Dołącz do V-Sieci

Zarejestruj się w Valkiria Network! Przeglądaj i komentuj publikacje, dołącz do V-Game, zostań współpracownikiem lub redaktorem MSV. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 03

Zagraj w V-Game

Każdy użytkownik MSV w swoim profilu znajdzie zaimplementowaną grę przeglądarkową w klimacie V-Sieci. Załóż mundur i ruszaj na misję. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 04

Holy Potatoes!

Nasze bohaterki to ziemniaki, a cała galaktyka to jeden wielki warzywny targ. Dobry humor, kosmos, walka, dobra fabuła, to właśnie Holy Potatoes! We're in Space?!

Slider 05

Torment: Tides of Numenera

Mógłbym pisać długo o Torment, szczegółowo opisując jego fenomenalnie rozbudowany świat, przyrodę, postaci, czy fabułę, ale po co, skoro Wy sami możecie tego doświadczyć.

Slider 06

Legendarne Auta PRL

Zobacz zapowiedź nowej serii kolekcjonerskiej "Auta PRL" z klocków COBI. Wyjątkowe modele w skali 1:35 to idealny prezent dla każdego fana motoryzacji!

Slider 07

Necropolis: Brutal Edition

Ta gra to totalny, bezgraniczny i nieprzebrany skarbiec FE-NO-ME-NAL-NEJ zabawy, który otwiera się tak naprawdę dopiero w grze wieloosobowej.

Slider 08
Karczma pod Zielonym Smokiem
30-10-2007, 22:47 | 4208 x przeczytano | Wiewiór
KARCZMA „POD ZIELONYM SMOKIEM”

W Brucknerfeld znaleźć można przynajmniej kilkanaście karczm, z czego może połowę można nazwać w miarę porządnymi. Do nich właśnie należy karczma „Pod Zielonym Smokiem”. Od lat cieszy się powodzeniem zarówno wśród miejscowych, jak i przyjezdnych. Niektórzy mówią, że to sprawka różnych specyfików dosypywanych do trunków, ale kilka dochodzeń z rzędu nie przyniosło żadnych niepokojących wieści. Rację mają prawdopodobnie ci, którzy sądzą, że sława karczmy pochodzi od autentycznej skóry zielonego smoka rozciągniętej na ścianie w głównej sali.

 

Ciepło bijące od kominka, wyborne piwo i grzane wino w zimniejsze dni skupiają wielu podróżnych, na szlaku których znalazło się Brucknerfeld. Mimo, że warunki są korzystne, a wręcz sprzyjające, karczma „Pod Zielonym Smokiem” nie oferuje żadnych innych rozrywek ponad wspaniałe trunki, wygodne pokoje, ciepłą kąpiel, rozhukany ogień w piecu i opowieści starych wygów, którzy akurat zawitali do miasta.

 

Interes ten prowadzi podstarzały już nieco niziołek – Gerard i jego żonka Leokadia, która z powodu słabego zdrowia nie bierze już czynnego udziału w życiu lokalu. Poza karczmarzem – staruszkiem, znającym z milion historyjek i anegdot (przynajmniej połowa jest jak z drewna, a pozostała część wyśmiewa elfy i krasnoludy), „Pod Zielonym Smokiem” pracuje także trzech rosłych ochroniarzy, którzy strzegą spokoju, ale przede wszystkim dobra materialnego gości, bo jeszcze nikt nie wpadł na to, by wywoływać burdy w tej zacnej karczmie.

 

Całkiem przyjemne lokaliki mają jednak to do siebie, że coś z nimi zwykle jest nie tak. Nie inaczej jest w tym przypadku. Niewielka, kamienna piwniczka, używana formalnie jako schowek na wino (faktycznie zalega tam stale przynajmniej kilkanaście beczek i parę regałów z wyborniejszymi trunkami na specjalne okazje), kryje nielichą tajemnicę. Otóż, za młodszych czasów Gerarda, kiedy jeszcze wiele podróżował, zdarzyła mu się przygoda tak niewiarygodna, że niewielu ją opowiedział. W jej wyniku stał się posiadaczem jaja zielonego smoka – stąd też nazwa karczmy, którą założył po porzuceniu awanturniczego życia.

 

Nie jest to jednak zwykłe jajo, o ile jajo smoka może być zwykłe. Przepełnia go moc i aura czarodzieja, który na niedługo przed Gerardem stoczył pojedynek ze smokiem. W przeciwieństwie jednak do niziołka i jego towarzyszy, mag zginął, a jego ciało, błyszczące od złotych ozdób i szlachetnych kamieni, zostało umieszczone w skarbcu, zaraz obok jaja. Pisklę (ciągle w skorupce), w niewyjaśniony do końca sposób wchłonęło moc czarodzieja i od tamtej pory emanuje potężną, magiczną energią. Jak do tej pory, nikt nie wpadł na pomysł, aby szukać magicznych skarbów w karczmie, a tym bardziej „Pod Zielonym Smokiem”, ale proste badanie magiczne wewnątrz karczmy może zaniepokoić czarodzieja. Energia tłumiona jest przez kamienne ściany piwniczki, ale mimo wszystko da się ją bez większego problemu wyczuć i mniej więcej zlokalizować.

 

Oczywiście, smocze jajo nie leży, ot tak sobie, wśród beczek z winem. Umieszczone jest w małej komnatce, do drzwi której zostały zamurowane przed laty na polecenie Gerarda. Nie wiedział on do końca, jak wykorzystać moc tego dziwnego artefaktu, a bał się zwrócić z pytaniem do jakiegoś maga, w obawie, że straci cenny przedmiot. W ten sposób smocze jajo przeleżało już dobre trzydzieści lat w piwnicy w Brucknerfeld wciąż emanując magiczną energią, wcale nie słabnącą z upływem czasu.

 

Od autora: jajo jest przedmiotem o niewiadomym pochodzeniu, choć jeśli mocniej przycisnąć Gerarda, to można poznać niesamowitą historię (o której wkrótce). Ten potężny artefakt ma jednak nieznane zastosowanie, szczególnie dla laików. Wielu magów dałoby wiele za taki skarb, szczególnie, że „zwykłe” smocze jaja są towarem nielegalnym i osiągającym na czarnym rynku astronomiczne ceny. Użycie tego przedmiotu jako katalizatora przyniosłoby zapewne niesamowite skutki, nie mówiąc już o doprowadzeniu do końca inkubacji jaja…

 

Autor: Michał „Wiewiór” Musiał

Redakcja: Robert „dudziak” Dudziński


Informacje dodatkowe:
 

 


 
30-10-2007, 23:56 | Armand de Morangias | Komentarzy w sumie: 434
Fajny pomysł i w dodatku dobrze opisany. Keep it up, Wiewiórciu :)


Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.