Valkiria Network

Terminal Główny Militarnej Sieci Valkiria to miejsce gdzie znajdziesz najnowsze informacje ze świata ogólnie rozumianej rozrywki, fantastyki i gier wideo. Poznaj nową... Lepszą Rzeczywistość! Chcesz wiedzieć więcej?

Slaider 01

Federacja V-Sieci

Valkiria Network skupia wiele stron tematycznych o różnorodnej tematyce, w tym: grach wideo, technologii, historii, literaturze i fantastyce. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 02

Dołącz do V-Sieci

Zarejestruj się w Valkiria Network! Przeglądaj i komentuj publikacje, dołącz do V-Game, zostań współpracownikiem lub redaktorem MSV. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 03

Zagraj w V-Game

Każdy użytkownik MSV w swoim profilu znajdzie zaimplementowaną grę przeglądarkową w klimacie V-Sieci. Załóż mundur i ruszaj na misję. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 04

Holy Potatoes!

Nasze bohaterki to ziemniaki, a cała galaktyka to jeden wielki warzywny targ. Dobry humor, kosmos, walka, dobra fabuła, to właśnie Holy Potatoes! We're in Space?!

Slider 05

Torment: Tides of Numenera

Mógłbym pisać długo o Torment, szczegółowo opisując jego fenomenalnie rozbudowany świat, przyrodę, postaci, czy fabułę, ale po co, skoro Wy sami możecie tego doświadczyć.

Slider 06

Legendarne Auta PRL

Zobacz zapowiedź nowej serii kolekcjonerskiej "Auta PRL" z klocków COBI. Wyjątkowe modele w skali 1:35 to idealny prezent dla każdego fana motoryzacji!

Slider 07

Necropolis: Brutal Edition

Ta gra to totalny, bezgraniczny i nieprzebrany skarbiec FE-NO-ME-NAL-NEJ zabawy, który otwiera się tak naprawdę dopiero w grze wieloosobowej.

Slider 08
Kurt Bintz
25-09-2007, 15:20 | 3480 x przeczytano | Hipiss
KURT BINTZ

Brucknerfeld, można powiedzieć, zalicza się do tych szczęśliwych miast, których nie dotknęła wojna. Brak zniszczeń i względne bezpieczeństwo zachęciły uchodźców do przeniesienia się właśnie w tę część Imperium. Na ulicach Brucknerfeld przez wiele miesięcy szwendali się imigranci, nie mogący znaleźć sobie dachu nad głową. Zagrożenie ze strony Archaona było odległe, wręcz nierealne dla mieszkańców, lecz sporadyczne i niezrozumiałe wypady ze strony Sylvanii spędzały możnym sen z powiek.

 

Ostatnie starcia z siłami wampirzych książąt miały miejsce w 2507 roku. Brucknerfeld znalazło się w gronie obleganych miast. Siłami obronnymi dowodził wtedy Kurt Bintz, podobno weteran wojenny z północy. Już wtedy mówiono o nim ze strachem. Nigdy bowiem nie widziano człowieka o tak posępnym usposobieniu. Nie ujmowało to jednak jego znakomitym, mistrzowskim wręcz umiejętnościom, dzięki którym prawdopodobnie Brucknerfeld nadal stoi na swoim miejscu i nie zostało jeszcze wcielone do Sylvanii.

 

Atak nadszedł niespodziewanie, tuż po zmroku. Dzięki błyskawicznej mobilizacji nieumarli nie zdołali wedrzeć się do miasta. Z garstką ludzi Kurt skutecznie stawiał opór, zręcznie przerzucając żołnierzy w odpowiednie miejsca. Trwało to trzy koszmarne dni, podczas których – jak wynika z realcji żołnierzy – Bintz przeżywał nieopisaną katorgę. Ograniczał się do suchych rozkazów, cały czas jednak był zasępiony, spoglądał gdzieś w siną dal. Czwartej nocy dowódca nakazał uchylenie wrót, przez które wyszedł na zewnątrz, gdzie już czekał nań wampir Reginald von Carstein. Pojedynek trwał przez wiele godzin, obrońcy widzieli jedynie niewyraźne postacie, walczące w nikłym blasku pochodni. Nad ranem znaleziono rannego Kurta pod bramą, przy sobie trzymał głowę wampirzego księcia.

 

Podobno gdy dowódca doszedł do siebie, został zaproszony na uroczysty bankiet. Miał być gościem honorowym. Po kilku godzinach jednak – prawdopodobnie za sprawą wina – Kurt oskarżył miejscowych władyków i bogaczy o zaniedbanie. Podobno wiedzieli, że nadejdzie atak, jednak w obawie o swoje interesy milczeli. Obrońca pobił wtedy dwie osoby, za co poszedł do więzienia. Możni za brak wdzięczności i czci postarali się, by odpowiednio zdyskredytować Bintza w oczach społeczeństwa. Wszak teraz był zwykłym rzezimieszkiem, którego spotkała sprawiedliwość. Po kilku miesiącach Kurt wyszedł z więzienia, od tamtej pory przebywa w miejscowej karczmie, gdzie upija się do nieprzytomności. Nieliczni tylko domyślają się, że to właśnie on mógł być tym, który działał dla dobra miasta. Większość pospólstwa ma jednak o nim jak najgorsze mniemanie. Mówiąc szczerze, obawiają się go.

 

Kurt Bintz wzbudza niemałe przerażenie w oczach szarego tłumu. Podobno wyrył sobie na twarzy cztery pionowe linie, po których pozostały okrutne blizny. Mówi, że to na pamiątkę czterech nocy koszmaru, który nie musiał wcale przyjść. Mówi to z kamiennym wyrazem twarzy, od kilkunastu lat nikt nie widział, by ten człowiek choć raz się uśmiechnął. Jest jednak jeszcze coś. Po dramatycznej obronie mężczyzna niemiłosiernie się postarzał, dziś natomiast jego twarz jest blada, a oczy zapadnięte. Niektórzy domyślają się, ile może mieć lat. Siedemdziesiąt? Osiemdziesiąt? Pewnego dnia miasto odwiedził łowca czarownic, który po spotkaniu Kurta w karczmie stwierdził, że jakaś niedobra aura rozpościera się nad tym nieszczęśliwcem. Nie wiedział zapewne, że Reginaldowi von Carstein udało się go zranić…

 
WW
US
K
Odp
Zr
Int
SW
Ogd
73
54
48
51
49
38
52
27
A
Żyw
S
Wt
Sz
Mag
PO
PP
3
21
4
5
4
0
-
-
 
Autor: Hipiss
Redakcja: Michał „Wiewiór” Musiał

Informacje dodatkowe:
 

 
Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.