Star Wars: Complete saga

Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
     
 
Valkiria - Polub nas na Fejsie
  
Gwiezdne Wojny: Historie - Łotr 1 - recenzja filmu (bez spoilerów)
Nie zawiodłem się na moich ukochanych kapitalistach i zgodnie z zapowiedziami korpo-robotów do kin zawitała kolejna odsłona wielkiej sagi, tym razem pod wszystko mówiącym tytułem "Gwiezdne Wojny: Historie - Łotr 1".
 18-12-2016, 23:40
 ARTUT
 2676 x przeczytano

Na początku mojej recenzji muszę przyznać się, że Gwiezdne Wojny to moja absolutnie ulubiona filmowa seria, która przebija nawet filmy z cyklu Indiana Jones, czy te ze świata Władcy Pierścieni. O uniwersum Star Treka oczywiście tu pomilczę, bo zawsze uważałem bajeczki o Klingonach za coś poniżej mojej godności...

Wielu moich znajomych zapewne zakrzyknie teraz "a co z Potopem? Co z Panem Wołodyjowskim i Ogniem i mieczem"??? Oczywiście celowo je pominąłem, gdyż filmową "Trylogię" w reżyserii Jerzego Hoffmana uważam za absolut i moje totalne uwielbienie dla niej jest tak oczywiste, że nawet nie warto o tym wspominać.

Fakt, że wytwórnia Disneya przejęła licencje Gwiezdnych Wojen od Lucasa przyjąłem z radością. Byłem pewien, że Disney (który jest encyklopedycznym przykładem jak korporacje sprawnie powinny doić swoje licencje i nie obcinać kurze złotych jajec), nie pozwoli Gwiezdnym Wojnom ani odrobinę się zakurzyć i będzie minimum raz w roku wypluwał kolejne filmy z serii. Nie zawiodłem się na moich ukochanych kapitalistach i zgodnie z zapowiedziami korpo-robotów do kin zawitała kolejna odsłona wielkiej sagi, tym razem pod wszystko mówiącym tytułem "Gwiezdne Wojny: Historie - Łotr 1".



Wydarzenia z filmu "Łotr 1" w uniwersum Gwiezdnych Wojen umiejscowione są pomiędzy częścią III a IV sagi. Galaktyczne Imperium ma się świetnie, Imperator rządzi twardą ręką w całej Galaktyce, Lord Vader też ma się całkiem dobrze, a co najważniejsze, właśnie budowana jest Gwiazda Śmierci.

Cała historia skupia się właśnie na nowej superbroni Imperium, której plany chce zdobyć Rebelia, by wykorzystać je oczywiście w celu zniszczenia kosmicznego niszczyciela planet.

Naturalnie by uniknąć spoilerów i nie psuć zabawy tym, którzy jeszcze nie byli w kinie, w tym miejscu zakończę opis fabuły. Muszę przyznać, że scenariusz jest naprawdę dobry i już od samego początku filmu jesteśmy wciągnięci w całą tę historię. Zgodnie z tradycją poprzednich części, odwiedzimy wraz z bohaterami przeróżne fantastyczne planety i miejsca, z których wiele wygląda wręcz olśniewająco! Muszę przyznać, że niektóre panoramy czy ujęcia, aż zapierają dech w piersi. To zdecydowanie jeden z największych atutów tego filmu! Szczególnie pięknie wygląda to wszystko w technologii 3D.

Nie brakuje też kosmicznych bitew, które wręcz ubóstwiam! Finałowe starcie sił Rebelii i Imperium robi... kosmiczne wrażenie!



Mamy także liczne pojedynki i zmagania na większą skalę na powierzchni planet. Nie brakuje wybuchających maszyn kroczących AT-AT, które bardzo lubię oglądać na srebrnym ekranie.

W filmie znajdziemy wiele kalek z poprzednich części, sprawdzonych motywów czy postaci. Są tacy, którzy na to psioczą, że Disney odgrzewa wciąż ten sam kotlet. Marudom takim plwam gęstą śliną w ich zakazane oblicza, gdyż fani gwiezdnej sagi uwielbiają takie smaczki.

Kolorytu (dzięki technice cyfrowej) dodaje też pojawienie się na ekranie bohaterów, których znamy z poprzednich części, a już w rzeczywistości nie żyją, albo wyglądają duuuuuużo starzej (choćby Tarkin czy Lea).

W filmie jak zawsze fenomenalna jest muzyka, która tworzy niesamowity klimat. Efekty specjalne są piorunujące i aż nie warto się o nich rozpisywać, bo trzeba je po prostu zobaczyć.

Na osobne zachwyty zasługuje fakt, że w trakcie seansu ani razu nie miałem ochoty na "facepalma", który to gest przytrafia mi się dość często oglądając amerykańskie produkcje.
Podsumowując, najnowszą część Gwiezdnych Wojen po prostu trzeba obejrzeć! To pozycja obowiązkowa dla każdego fana Star Wars i dobrego kina. Jedna z ostatnich scen, w których pojawia się Lord Vader po prostu wywraca na łopatki i gniecie niczym spasiony zawodnik Sumo.

Artur "ARTUT" Machlowski


Dziękujemy Cinema City za pomoc w przygotowaniu tego tekstu.




Ocena:
 
Ogólna
95%
 
Ocena końcowa: 95%
 

Wady i zalety:  
 
Gwiezdne Wojny,
Świetne efekty specjalne,
Znakomity scenariusz,
Kosmiczne bitwy.
Wspaniała muzyka,

 
 
Jakie wady???

 

Komentarze:


 
20-12-2016, 23:54 | Ejdys | Komentarzy w sumie: 20
Pięknie napisane.
Aż nie mogę doczekać się seansu ;p



Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.
   

Witamy na stronie Polish Star Wars Fans' Center.

Always a pleasure to meet a Jedi.

Zarejestruj się, aby poznać tajniki Mocy!


Zapraszamy do lektury najnowszych artykułów:

Wektor #1
The Force Unleashed Ultimate Sith Edition
Dziedzictwo Mocy #7: Furia
Dziedzictwo #5: Ukryta świątynia

May the Force be with You!
Profil użytkownika
Pseudonim

Hasło

Zapisz login

Przypomnij hasło!
Rejestracja

Szukaj

Nowości w V-Sklepie




Na służbie:
Żołnierze: 0

Cywile: 29

Statystyki wizyt:
Wizyty: 3312334
Dziś gości: 83
Ten miesiąc: 5388
Rekord gości: 43842
Gości wczoraj: 355