Star Wars: Complete saga

Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
     
 
Valkiria - Polub nas na Fejsie
  
Star Wars: Dziedzictwo Mocy #2: Braterstwo krwi - recenzja
 06-04-2008, 06:01
 Sharn
 3483 x przeczytano

Przyszedł czas na drugą odsłonę cyklu Dziedzictwo Mocy ze świata Star Wars. Braterstwo krwi zostało napisane przez Karen Traviss, która znana jest na polskim rynku z serii Komandosi Republiki. Dlatego obawiałem się tej książki, gdyż jej Bezpośredni kontakt był słabo-przeciętny, za Potrójne zero jeszcze nie miałem serca się zabrać, choć w recenzji Zdrady pisałem, że mam nadzieję, iż autorka wyrobi się przy pozostałych dwóch twórcach Legacy of the ForceAllstonie i Denningu. Tak też się stało. Nie zawiodłem się.

Groźba wojny między Galaktycznym Sojuszem a Korelią wisi na włosku i jej wybuch wydaje się nieunikniony, zwłaszcza że na Coruscant dochodzi do częstych aktów terroru. Polityczno-wojskowe posunięcia pogarszają tylko i tak tragiczną sytuację. W rodzinie Skywalkerów i Solo nadal panuje rozłam, gdyż jej członkowie opowiedzieli się po różnych stronach konfliktu. Na domiar złego, Jacen podąża coraz dalej ścieżką Sithów. A żeby skomplikować jeszcze bardziej sytuację, pojawia się Boba Fett, który postanawia w tym całym zamieszaniu odnaleźć córkę… Będzie się działo…

Jeśli w Zdradzie akcja pędziła jak szalona, a wydarzenie goniło wydarzenie, to tutaj mamy do czynienia z czymś zupełnie innym. Powolne, wręcz statyczne tempo potrafi nieco zmęczyć czytelnika, ale nie znudzić. Co to, to nie. Fabularnie powieść powala na kolana z rozwartą szczęką i nie pozwala się pozbierać przez długi czas. Jest mroczna, niepokojąca i okropnie smutna. Zdecydowanie napisana została pod kątem dojrzałego odbiorcy, traktując głównie o najważniejszej dla człowieka sprawie, jaką jest rodzina. To już nie są te przyjemne, nieco naiwne przygody kolesi w płaszczach ze świecącymi patykami, biegających po galaktyce w poszukiwaniu prawa i sprawiedliwości. To ciężki, psychologiczny dramat, pokazujący ludzi w obliczu najgorszych tragedii i ich zmagania z problemami, które ich przerastają i na które nie mają żadnego wpływu.

Nie wiem, jak właściwie udało się autorce poruszyć mnie do głębi tą opowieścią. Jej kreacje postaci, które przecież tak dobrze znam od tylu lat, i o których wydawało mi się, że wiem praktycznie wszystko, są tak prawdziwe i przejmujące, że nie mogę wyjść ciągle z szoku. Przeżycia bohaterów, opisane przez panią Traviss, wydają się tak realistyczne, że człowiek nie jest w stanie nie odczuwać rozterek, dylematów i smutków razem z nimi. Będąc szczęśliwym ojcem wydawało mi się do tej pory, że największą tragedią dla rodziców byłaby śmierć ich własnego potomka, ale autorka pokazuje jeszcze coś bardziej potwornego, co wstrząsa, rozdziera i pozostawia człowieka totalnie zdołowanym.

Na szczególną uwagę zasługują dwie postaci. Wątek Jacena Solo to iście perfekcyjna przemiana z młodego rycerza Jedi w mrocznego Sitha. To studium psychologiczne osoby zaślepionej, zmanipulowanej, której wydaje się, że jest panem sytuacji. Stopniowa metamorfoza wiedzie go drogą wprost w paszczę szaleństwa, drogą, z której nie ma odwrotu. Mamiony przez Ciemną Stronę Mocy, przekonany o słuszności swoich wyborów nie zauważa, że wstąpił na ścieżkę prowadzącą do zagłady i nieuchronnej tragedii. Ben Skywalker natomiast to nastolatek stojący u progu dorosłości. Mając trzynaście lat nie jest traktowany całkiem jak dziecko, ale też nie jak pełnoprawny dojrzały mężczyzna. Traviss przedstawia jego postać idealnie, poprzez wahania dwóch etapów jego życia, zachodzących na siebie i wzajemnie się wykluczających. Bunt dojrzewającego chłopaka przeciwko rodzicom, ich troska o niego i niemożność pogodzenia się z tym, że przestaje być dzieckiem, a to wszystko na tle dramatycznych wydarzeń. Powoduje to, iż nie można przejść obojętnie nad tym wątkiem. Na plus zaliczyć trzeba też fakt, że pisarka nie zapomniała o postaciach drugo- i trzecioplanowych, którym także poświęca uwagę i również stara się nadać im osobowość.

Do tego wszystkiego pisarka wplata w fabułę dylematy natury egzystencjalnej, co nie bardzo jej wyszło w Bezpośrednim kontakcie, a tutaj jest świetnym dopełnieniem całości. Być może to zasługa osoby Boby Fetta, który jest zdecydowanie bardziej wdzięcznym bohaterem niż jakiś tam prawie anonimowy klon. Próba rozrachunku z własnym życiem tego najsłynniejszego łowcy nagród, który wie, że umiera i nie pozostało mu już wiele czasu, powinna zaciekawić niejednego fana.

Podsumowując, mam mieszane uczucia. Z jednej strony jestem niezmiernie zadowolony, że Karen Traviss udało się mnie oczarować, wciągnąć i powalić na kolana. Aż tak poważnej książki na tak wysokim poziomie się nie spodziewałem. Z drugiej zaś, nie podoba mi się kierunek, w którym zmierza cały cykl Dziedzictwo Mocy. Jako zagorzały fan Star Wars jestem pełen niepokoju, co będzie dalej (chociaż nie ukrywam, że zdążyłem poczytać opisy następnych części w necie). Jeśli kolejne tomy będą tak dołujące i smutne, grozi mi załamanie nerwowe albo depresja. Niemniej nie mogę odmówić autorce talentu. Przekonała mnie do siebie. Polecam tylko dorosłym i dojrzałym emocjonalnie fanom, którzy będą potrafili wyłowić z tej powieści to, co najlepsze. Niech Moc będzie z Wami!

 
Autor: Marcin „Sharn” Byrski
Redakcja: Łukasz „Mol” Pleśniarowicz

Dziękujemy wydawnictwu Amber za udostępnienie darmowego egzemplarza do recenzji.


Star Wars: Dziedzictwo Mocy #2: Braterstwo krwi



Autorka: Karen Traviss
Tytuł: Star Wars: Dziedzictwo Mocy #2: Braterstwo krwi
Tytuł oryginału: Legacy of the Force: Bloodlines
Liczba stron: 384
Oprawa: miękka
ISBN: 978-83-241-2943-0

Informacje dodatkowe:
 
Wydawca  
Premiera  
 Listopad 2007
Cena  
34.80 PLN
 

Ocena:
 
Ogólna
95%
 
Ocena końcowa: 95%
 

Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.
   

Witamy na stronie Polish Star Wars Fans' Center.

Always a pleasure to meet a Jedi.

Zarejestruj się, aby poznać tajniki Mocy!


Zapraszamy do lektury najnowszych artykułów:

Wektor #1
The Force Unleashed Ultimate Sith Edition
Dziedzictwo Mocy #7: Furia
Dziedzictwo #5: Ukryta świątynia

May the Force be with You!
Profil użytkownika
Pseudonim

Hasło

Zapisz login

Przypomnij hasło!
Rejestracja

Szukaj

Nowości w V-Sklepie




Na służbie:
Żołnierze: 0

Cywile: 29

Statystyki wizyt:
Wizyty: 3284391
Dziś gości: 433
Ten miesiąc: 10146
Rekord gości: 43842
Gości wczoraj: 397