Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
Valkiria - Polub nas na Fejsie
Hanabi - recenzja
 17-07-2013, 21:53
 dark kaczuszka
 2336 x przeczytano

Chińczycy nie tylko pod względem demograficznym są niezwykle płodnym narodem. Jest tak również jeśli chodzi o tworzenie rozmaitych wynalazków, które odmieniły oblicze całego świata. Jednym z najbardziej znanych i rozpoznawalnych jest proch. Zrewolucjonizował on prowadzenie późniejszych działań zbrojnych na całym świecie. Chińczycy mieli dla swojego wynalazku zupełnie inne zastosowanie. Używali go do puszczania przepięknych fajerwerków. Dziś przed sobą mam ciekawą grę, zatytułowaną Hanabi, w której wcielimy się w organizatorów ognistego przedstawienia.

Autorem Hanabi jest Antoine Bauza – Autor wielu ciekawych gier. W Polsce wydana została w małej schludnej plastikowej puszeczce, doskonale znanej miłośnikom karcianek pokroju wielu imprezowych gier ostatnich czasów, takich jak Palce w pralce czy Uga Buga!. W środku znajdziemy 55 kart oraz 11 znaczników, osiem niebieskich i trzy czerwone. 

Hanabi to niezwykle prosta, ale i zmuszająca do myślenia gra kooperacyjna. Naszym zadaniem będzie układać sekwencje różnokolorowych fajerwerków. Ciekawym aspektem całej gry jest fakt, że trzymamy przed sobą karty nie tak jak niemal w każdej karciance, a odwrócone rewersami do siebie. Czyli tak, że to nie my, a nasi współgracze widzą jakie karty posiadamy. Każdy z graczy podczas swojego ruchu będzie miał trzy akcje do wyboru. Po pierwsze, możemy poinformować swoich współgraczy jakie karty posiadają. Oczywiście są tu pewne ograniczenia. Informujemy gracza dając jedną informację o jednym z kolorów fajerwerków albo o jednej wartości - od jednego do pięciu. Inną opcją jest zagranie karty. Zagrywa się fajerwerki poszczególnych kolorów od najniższych wartości do wyższych, dokładnie tak jak w pasjansie. Ważne, że nie mogą znaleźć się na stole dwie karty o takim samym kolorze i wartości jednocześnie. Ostatnią opcją jest odrzucenie niepotrzebnych kart. Ważne są także żetony, które dokładamy lub usuwamy w zależności od akcji, którą podejmiemy. Dzięki temu nie ma obawy, że gracze bez ograniczeń będą siebie nawzajem tylko informować o kartach ale także będą zmuszeni do działania. Gdy skończą się dostępne karty sprawdzamy ile udało się fajerwerków wystawić. Podliczamy punkty i sprawdzamy jaki wynik wspólnie osiągnęliśmy.

Głównym aspektem gry jest mądra kooperacja oraz zdolności zapamiętywania. Dzięki temu bez problemu powinno się stworzyć niezłe show. Gra wymaga jednak dużo zdyscyplinowania od graczy. Jako, że wszyscy grają wspólnie dla jak najlepszego efektu. To czasem pojawia się pokusa na małe oszukiwanie i sugerowanie jaka kartę zagrać a jaką nie. Nie ma tak mocnej wzajemnej kontroli jak w przypadku gdy gracze grają przeciwko sobie. Ma to jednak swój urok i gra staje się nieco zabawniejsza, gdy ktoś delikatnie zaczyna sugerować jaką kartę wybrać. Gra niestety nadaje się raczej średnio na grę imprezową. Oczywiście nikt nie mówi, że taka jest. Jednak gdy zobaczyłem pudełko, typowe dla wydawanych ostatnio gier imprezowych, od razu miałem takie a nie inne skojarzenie. Ponieważ by grać zgodnie z zasadami przydałoby się milczeć, więc podczas imprez gra może słabo się spisywać. Hanabi wzorowo nadaje się jednak do zabawy całą rodziną. Zasady są bardzo łatwe, a przy okazji ćwiczymy umiejętność pracy w zespole oraz pamięć. Warto też powiedzieć o jednej bardzo ważnej rzeczy w grach kooperacyjnych. Mianowicie, gra w zasadzie wyklucza rolę lidera zespołu, który sterowałby większością graczy. Niestety, przy wielu innych grach kooperacyjnych miałem wrażenie, że w zasadzie sam mógłbym grać, bo i tak innych instruuję. 

Jeśli chodzi o wydanie, karty wyglądają bardzo przyzwoicie. Znalazłem jednak mały błąd w grafice instrukcji. Mieszane uczucia mam co do metalowego pudełka. Z jednej strony bardzo ładnie wygląda, jest bardzo wygodne do przenoszenia i odporne na urazy czy zalania. Z drugiej jednak, kart w środku jest chyba nieco za dużo, bo często mam problem z domknięciem pudełka.

Mogę polecić grę Hanabi. Jest ona bardzo ciekawa i wymaga od nas kooperacji i dużo myślenia. Szczególnie dobrze sprawia się jako gra rodzinna.

Autor: Piotr „dark kaczuszka” Krzystek
Redakcja: paulina wasik

Dziękujemy wydawnictwu Rebel za udostępnienie egzemplarza do recenzji.



Tytuł: Hanabi
Autor: Antoine Bauza
Wydawca: Rebel
Cena: 44,95 zł

Ocena:
 
Ogólna
75%
 
Ocena końcowa: 75%
 

Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.
   

Witamy w terminalu Militarnej Sieci Valkiria. Wszystkim rekrutom przypominamy o obowiązku rejestracji swych danych w celu podjęcia służby w siłach zbrojnych MSV.

Życzymy owocnej służby!!

* * *
Zaciągnij się do jednostki lub zostań jej dowódcą!

* * *

Szukasz kontaktu z V-Sztabem? Napisz do nas: kontakt[at]valkiria.net

* * *

Wrogą propagandę należy zwalczać! Do tego najlepiej nadaje się rakieta naprowadzana VX456.

* * *


Gdy zostaniesz ranny na polu bitwy, pamiętaj by wzywać Podsystem Medyczny tylko w przypadku bezpośredniego zagrożenia wszystkich funkcji życiowych. Nieuzasadnione wezwania będą karane!

* * *

W przypadku utraty łączności z Terminalem Głównym nie zapominaj o Podręcznym Zestawie Samobójczym!

* * *










Profil użytkownika
Pseudonim

Hasło

Zapisz login

Przypomnij hasło!
Rejestracja

Szukaj

$$5#3... transmisja przerwana...





Na służbie:
Żołnierze: 0

Cywile: 35

Statystyki wizyt:
Wizyty: 2921065
Dziś gości: 138
Ten miesiąc: 3933
Rekord gości: 2237
Gości wczoraj: 268