Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
Valkiria - Polub nas na Fejsie
  
Crystalicum - recenzja
 04-07-2005, 12:20
 Ksch
 8716 x przeczytano

 
Kiedy próbujemy stworzyć wizję przyszłości mamy zasadniczo dwie drogi – SF lub fantasy. Pierwsza to mozolne budowanie realiów, które muszą odpowiadać zasadom fizyki, biologii czy chemii, dlatego najlepsze SF piszą naukowcy. Druga to swobodne opisanie świata, bez zastanawiania się „czy to możliwe?”, „czy aby na pewno tak mogło się stać?”. Świat ograniczony jedynie własną wyobraźnią to właśnie uniwersum Crystalicum.
 
Klimat
 
Kosmos nie jest ciemny i ponury, przeciwnie - mieni się tysiącami barw. Nie ma próżni, więc swobodnie pływają w nim żaglowce, nie ma skomplikowanych technologii – wszystko zasilają kryształy. W tym baśniowym świecie współistnieją cztery rasy – Ludzie, Elfy, Krasnoludy oraz Astończycy (w dodatkach przewidziano kolejną rasę - Gnomy). Każda z nich jest inna, każdą z nich inaczej się gra. Krasnoludy to niezłomni odkrywcy nowych światów i wspaniali kapitanowie. Lodowe Elfy to nacja dumna, o cechach arystokratycznych, niezrównani mistrzowie pojedynków. Ludzie, czyli Imperium Kryształowe to potężne państwo, które wciąż powiększa liczbę podległych sobie planet. Astończycy, pośród których najważniejsi są Ka-Dis, czyli ludzie-koty, to nacja najbardziej tajemnicza, dopiero od niedawna nawiązała kontakty z innymi rasami. Każda z nich stara się podporządkować sobie jak najwięcej niepodległych światów.
 
Mechanika
 
Zaczyna się ze swoim światem ojczystym, czyli miejscem pochodzenia twojej rasy. Ma on specjalną cechę ułatwiającą określony styl grania, swoją bardzo wysoką obronność, czyli Ciało i liczbę określającą ile światów możesz wystawić na początku gry. Światy to osobna pula kart - zamieszkałe planety, które nie są częścią władztwa którejkolwiek rasy. Wystawiamy je zakryte i staramy się przyłączyć do swojego świata ojczystego, poprzez płacenie określonej liczby kryształów. Czynność tą nazywamy alokowaniem. Jeżeli alokujemy w ciemno (nie sprawdzamy ich przed odkryciem) istnieje niebezpieczeństwo, że albo przepłacimy (nadwyżka kryształów nie wraca do puli), albo damy zbyt mało – wówczas świat jest odrzucany (kryształy również). Po przyłączeniu świata dostajemy określoną na jego karcie liczbę punktów polityki, od teraz przynosi on również dochód. Aby skuteczniej
i pewniej odkrywać światy musimy posiadać flotę. Wszystkie karty statków umożliwiają nam podglądanie światów przed odkryciem. Co więcej, możemy dzięki nim niszczyć alokowane kryształy przeciwnika. Okręty są bardzo ważnym elementem gry. Postaci natomiast znajdują się w ambasadzie, lub w świecie ojczystym. To pierwsze miejsce pozwala wykonywać akcje polityczne i zdobywać punkty zwycięstwa, drugie natomiast to nasza baza wypadowa do inwazji na światy przeciwnika. Co więcej, nieposiadanie postaci w świecie ojczystym czyni cię podatnym na ataki rywali. Oprócz tego występują dwa bardzo ważne słowa kluczowe – Ambasador oraz Kapitan. Kapitanów możemy dołączyć do statków, dzięki czemu zyskują one nowe możliwości, natomiast Ambasadorzy to specjaliści od nieczystych zagrywek. Jak widać rozłożenie postaci pomiędzy ambasadą i światem ojczystym ma znaczenie kluczowe. Podobnie jest ze statkami – okręt błądzący pomiędzy światami nie będzie mógł nas bronić przed inwazją, nie będzie również mógł jej inicjować.
Obok postaci i okrętów, kluczowe znaczenie mają też miejsca, czyli karty pozwalające nam na zdobywanie kryształów. Po kilkunastu rozgrywkach wiem, że nieposiadanie odpowiedniej ich liczby paraliżuje wszystkie nasze poczynania. Bez nich nie odkryjemy światów, nie wystawimy postaci, ani okrętów. Do postaci możemy jeszcze dołączyć karty ekwipunków i oddziałów, pierwsze wzmacniają cechy, drugie są ważne przy inwazjach.
 
Dla zaawansowanych
 
Jeśli chodzi o interakcje pomiędzy kartami, które w znaczący sposób wpływają na każdą grę karcianą, to Crystalicum ma jeden poważny mankament - brak kart negujących efekty przeciwnika (Alter, Sense w „SW”, Bujdy w „Vecie”, Counterspell w „MtG”). Natomiast ogromnym plusem jest rozgraniczenie poprzez słowa kluczowe Akcji i Reakcji na kartach postaci, co bardzo ułatwia ich używanie. Niektóre rzeczy wymagają pamięci kart (np. ruch – jeden w rundzie, ale bez zaznaczania), przez to na turniejach potrzebny będzie dodatkowy rodzaj znaczników. Fani Star Wars będą zadowoleni z doskonałego pomysłu zawartego w ramach talii światów. Istnieje kilka strategii jej budowania – możemy nastawić się na światy tanie (łatwiej alokować w ciemno) i przynoszące przy tym jak największy dochód, na droższe, ale o wyższej obronności (trudniej zrobić na nie inwazje), wreszcie na te, które mają jak największe szczęście (jak „destiny” ciągniemy je w walce). Trudno to wszystko zbalansować – i  bardzo dobrze.
System zagrywania kart jest stworzony na zasadzie: akcja za akcję, a więc każdy z graczy może wystawić jedną kartę, wykonać jeden ruch lub wyzwanie etc. Z jednej strony spowalnia to rozgrywkę, z drugiej wprowadza porządek. Kolejną rzeczą, która różni Crystalicum od wielu gier kolekcjonerskich to sposób rozgrywania walki. Pojedynki rozstrzygane są natychmiast, natomiast na bitwy i inwazje jest czas poza akcjami, kiedy obie strony już spasują. W ten sposób można kontrolować sytuację i dokładnie rozgrywać ruchy. Po bitwach może dojść do inwazji, jeśli na orbicie świata ojczystego został, chociaż jeden okręt przeciwnika.
Reasumując - mechanika niezwykle różnorodna, bardzo ciekawa, niepozbawiona niewielkich uchybień. Myślę jednak, że w kolejnych dodatkach będą one poprawione. Crystalicum to gra wieloaspektowa, umożliwiająca budowanie różnorodnych strategii i to najbardziej ucieszy doświadczonych karciarzy.
 
Strategie rozgrywki
 
Strategia nr 1 – dużo okrętów i miejsc, mało postaci, ekwipunków i oddziałów. Trzymamy w talii około 20 okrętów, wystawiamy ich możliwie jak najwięcej, oprócz tego inwestujemy w miejsca i w odkrywanie światów. Postaci mogą nam się przydać do obrony przed inwazjami przeciwnika (zasada inwazji jest taka – jeśli mamy okręty na orbicie świata ojczystego przeciwnika możemy zaatakować jeden z jego światów tyloma postaciami ile jest w stanie przenieść nasz statek. Bronimy się wszystkimi posiadanymi w świecie ojczystym postaciami), nie wystawiamy ich w ambasadach. Generalnie ta strategia najlepiej wychodzi grając Krasnoludami, których specjalne zdolności umożliwiają szybkie odkrywanie światów, a ich najznamienitsze postaci to Kapitanowie.
Strategia nr 2 – zbalansowana liczba okrętów i postaci, sporo oddziałów i miejsc. Mamy mniejszą liczbę okrętów w talii niż gracz hołdujący pierwszej strategii, ale przewyższamy go liczbą oddziałów i postaci. Nie odkrywamy światów w takim tempie, lecz czekamy na dobrą okazję do inwazji. Również nie wystawiamy postaci do ambasady – niewiele nam to da. Kiedy mamy dostateczną liczbę mocnych postaci, robimy inwazję na świat ojczysty i zadajemy tak dotkliwe straty, że przeciwnik nie jest w stanie już nam zagrozić. Idealną rasą do takiej taktyki jest Imperium kryształowe, czyli ludzie. Ich postaci są mocne w walce, a cecha specjalna świata ojczystego ułatwia inwazje.
Strategia nr 3 – dużo postaci i sporo ekwipunków. Oczywiście obowiązkowa liczba miejsc. Nasze postaci mają jak najszybciej „wyagitować przeciwnika”, czyli wykonywać akcje polityczne w ambasadach (ich zasada jest prosta – sumujemy jedną z cech postaci i podzielmy przez pięć, wynik określa liczbę zdobytych w ten sposób punktów politycznych). Poza tym możemy zasadzać się na postaci przeciwnika wyzywając na pojedynki i eliminować je z gry. Oczywiście nie można zapominać o obronie świata ojczystego przed inwazjami. Idealne do takiej strategii są Lodowe Elfy.
Strategia nr 4 – krezus. Jest to bardzo ryzykowna i nie ukrywam, nie do końca sprawdzona taktyka – w talii mamy bardzo dużo miejsc, dzięki którym zdobywamy jak najwięcej kryształów, które alokujemy później „w ciemno”. Przeciwnik nie jest w stanie nadążyć za naszą alokacją, zdobywamy sporo punktów ze światów. Oczywiście musimy uważać na inwazje.
 
Zestawy
 
Zazwyczaj podstawowym pytaniem przy grach kolekcjonerskich jest kwestia możliwości gry jednym starterem (zestawem startowym). W wypadku Crystalicum odpowiedź jest twierdząca. Otrzymujemy 60 kart zasobów (postaci, okręty, miejsca etc.) oraz 20 kart światów (to minimalna ilość do rozpoczęcia rozgrywki). Pośród obu części sporo kart jest fiksowanych, czyli z góry ustalonych, zależnie, jaki zestaw kupiliśmy (każda rasa ma swój). Otrzymujemy od razu szefa swojej frakcji, które jest jednocześnie jedną z jej najmocniejszych postaci, najlepszy oddział, ułatwiający rozgrywkę, przeznaczoną tylko dla naszej rasy planetę i kilka mocnych kart efektów odpowiadającą strategii danej rasy. Dla początkujących rozwiązanie idealne, dla starych, karciankowych wyjadaczy sygnał, że siłę mogą nam dać wyłącznie boostery (zestawy dodatkowe – 11 kart). „Munchkinów” zmartwi również fakt, iż najlepsze karty mogą występować wyłącznie po jednej sztuce w talii.
 
Oprawa graficzna
 
Crystalicum to gra skierowana przede wszystkim do miłośników mangi i anime. Nie każdemu stylistyka ilustracji przypadnie do gustu. Ja osobiście mam mieszane odczucia, niektóre ilustracje mi się podobają, inne mniej, ale z mangą nie mam wiele wspólnego. Cieszy trzymanie się jednej stylistyki w ramach danej frakcji, co daje dodatkowy efekt przy różnokolorowym, innym dla każdej rasy tle. Layout jest przejrzysty, tła ułatwiają rozróżnienie poszczególnych ras i rodzajów kart. Szerokość karty odpowiada standardom amerykańskim, co ma dla niektórych duże znaczenie. Reasumując stylistyka jest dokładnie taka, jaką chcieli jej twórcy – kolorowa, baśniowa i mangowa.
 
Ocena końcowa
 
Warto zainwestować w Crystalicum, szczególnie że jest to duży, wieloaspektowy projekt. Karcianka to tylko jeden z jej elementów, który powinien zainteresować nawet tych, którzy z grami kolekcjonerskimi nie mieli do czynienia. Można grać jednym starterem, oczywiście nie pozwoli to na wygrywanie w turniejach, ale taki jest urok gier tego rodzaju. Fabuła jest rozbudowana, co przy równoczesnym wprowadzaniu gry RPG jest niezwykle istotne. Co ważne, autorzy już teraz przewidują sporą liczbę dodatków (m.in. pięć nowych frakcji – Gnomów, Księżycowych krasnoludów, Dziewięć miast, Lodowych Barbarzyńców oraz Pospolite elfy) co tylko umacnia mnie w zdaniu, że tą grę warto polecić.
 
Redakcja: Inkwizytor

Informacje dodatkowe:
 
Platforma  
Kategoria  
 Gra karciana
 

Komentarze:


 
15-07-2005, 15:41 | Tarkis | Komentarzy w sumie: 81
Kart jest 300 z kawałkiem, a na sierpien zapowiadany jest pierwszy dodatek


 
08-07-2005, 14:34 | Ksch | Komentarzy w sumie: 425
Feroz - no właśnie też nie wiem, czy to nie zatrzyma sprzedaży. Nie mam danych co do ilości kart, ale mogę łatwo zdobyć jeśli chcesz.
Szept pojęcie fantasy jest w tym miejscu umowne. Oznacza dla mnie świat przyszłości tworzony jak baśń, bez reguł. Wydaje mi się, że to rozumiesz, tylko chcesz za wszelką cenę błysnąć.


 
06-07-2005, 00:43 | Szept | Komentarzy w sumie: 209
"Kiedy próbujemy stworzyć wizję przyszłości mamy zasadniczo dwie drogi – SF lub fantasy. "
Taaa, jasne. Fantasy to klasyczny gatunek to tworzenia wizji przyszłości :/


 
05-07-2005, 21:16 | Feroz | Komentarzy w sumie: 193
Anaczy, najmocniejsze karty na prawach fixów w starterach, grać można już na jednym starterze... Widzę tu duży ukłon w stronę mniej zamożnych graczy, ale czy nie spowoduje to, że gra będzie się kiepsko sprzedawała?

No i najważniejsze - ile jest wzorów kart? Od tego zależy, jak łatwo skompletować seta wszystkich niezbędnych atutów, czyli w praktyce, kiedy gracz przestanie kupować boostery.



Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.
   

Profil użytkownika
Pseudonim

Hasło

Zapisz login

Przypomnij hasło!
Rejestracja

Szukaj

Odyn.pl poleca:


Horror w Arkham
149,90 zł


Osadnicy z Catanu
92,90 zł


Battlestar Galactica [PL]
145,90 zł


Dzikie Pola (edycja 2)
54,70 zł




Na służbie:
Żołnierze: 0

Cywile: 33

Statystyki wizyt:
Wizyty: 2932928
Dziś gości: 86
Ten miesiąc: 3461
Rekord gości: 2237
Gości wczoraj: 133