Valkiria Network

Terminal Główny Militarnej Sieci Valkiria to miejsce gdzie znajdziesz najnowsze informacje ze świata ogólnie rozumianej rozrywki, fantastyki i gier wideo. Poznaj nową... Lepszą Rzeczywistość! Chcesz wiedzieć więcej?

Slaider 01

Federacja V-Sieci

Valkiria Network skupia wiele stron tematycznych o różnorodnej tematyce, w tym: grach wideo, technologii, historii, literaturze i fantastyce. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 02

Dołącz do V-Sieci

Zarejestruj się w Valkiria Network! Przeglądaj i komentuj publikacje, dołącz do V-Game, zostań współpracownikiem lub redaktorem MSV. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 03

Zagraj w V-Game

Każdy użytkownik MSV w swoim profilu znajdzie zaimplementowaną grę przeglądarkową w klimacie V-Sieci. Załóż mundur i ruszaj na misję. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 04

Holy Potatoes!

Nasze bohaterki to ziemniaki, a cała galaktyka to jeden wielki warzywny targ. Dobry humor, kosmos, walka, dobra fabuła, to właśnie Holy Potatoes! We're in Space?!

Slider 05

Torment: Tides of Numenera

Mógłbym pisać długo o Torment, szczegółowo opisując jego fenomenalnie rozbudowany świat, przyrodę, postaci, czy fabułę, ale po co, skoro Wy sami możecie tego doświadczyć.

Slider 06

Legendarne Auta PRL

Zobacz zapowiedź nowej serii kolekcjonerskiej "Auta PRL" z klocków COBI. Wyjątkowe modele w skali 1:35 to idealny prezent dla każdego fana motoryzacji!

Slider 07

Necropolis: Brutal Edition

Ta gra to totalny, bezgraniczny i nieprzebrany skarbiec FE-NO-ME-NAL-NEJ zabawy, który otwiera się tak naprawdę dopiero w grze wieloosobowej.

Slider 08
Zupełnie jak cień
Opowiadanie w mrocznych klimatach...warto...oj tak...warto...
 15-12-2001, 00:15
 jeszua
 3183 x przeczytano

   Dzień 21 pewnego wiosennego miesiąca. Nie wiem, czy powinnam o tym pisać. Boję się, obawiam się tego cienia - krążącego nieustannie gdzieś na skraju mojego pola widzenia. Może to nie jest prawda, ale nawet wtedy powinnam się bać - o siebie, o swoje zdrowie psychiczne. Jestem jednakże przekonana, że on istnieje, zawsze tuż poza skrajem mojego pola widzenia. Jest jednak zawsze tak, że właśnie wtedy, kiedy jestem sama - zaczynam go widzieć. Patrzę, jak wypełza zza szafy, spod zniszczonych schodów prowadzących do piwnicy - tam jest zawsze, ilekroć późnym wieczorem wracam do domu. Mama mówi, że nie powinnam chodzić sama o takiej porze, lecz ja sądzę, że to typowe zachowanie dla matki dziewczyny w moim wieku. Po prostu boi się o swoje dorastające dziecko - pewnie i ja będę się kiedyś w taki właśnie sposób zachowywać. Obym tylko miała mniej powodów do takich obaw, niż ma, moim zdaniem, moja matka.

   Dzień 15 jednego z kolejnych miesięcy.
   Już od wielu tygodni widzę ten cień. Może powinnam o nim pisać „on”? Nie, to nie jest osoba, to nie jest z pewnością człowiek. Znika, ilekroć staram się do niego podejść... Początkowo, kiedy zaczęłam się go obawiać, nie byłam zdolna do tego, co robię teraz. Właściwie robiłam... Starałam się podejść do niego, w jakiś sposób sprowokować jego ujawnienie. Ale teraz już tego nie robię - choć on nie zniknął, ciągle jest. Lecz jest zawsze w tym samym miejscu, nigdy nie byłam w stanie podejść do niego choćby trochę bliżej - zmniejszyć odległość, którą obrał na początku jako graniczną. Boże, zaczynam traktować to coś, ten przerażający obraz, zapewne nawet wytwór mojej chorej wyobraźni, jak osobę! Teraz chyba boję się już tylko siebie. To się nigdy nie zbliża, a ja jestem coraz mniej normalna.

   Dzień 8, miesiąc obecnie już przeszły
   Nadal się nie zbliża, nie jest nawet o krok bliższy, niż był wtedy, gdy się pojawił. Zaczynam mieć wrażenie, że się oddala... sądzę, że to kwestia punktu widzenia...nie, bardziej kwestia przyzwyczajenia. Już nie jest tak, jak kiedyś. Teraz wiem, że on tam jest, że w jakiś pokracznie inteligentny sposób czeka na mnie; oczekuje na chwile, gdy się pojawiam, jest tam i doskonale wie, że jestem pewna jego istnienia. On nawet nie bawi się ze mną, z moim strachem, jak kiedyś uważałam. On jak gdyby przyzwyczajał mnie, przygotowywał mnie na coś, co jeszcze nie nastąpiło. Zaczynam powoli czekać.

   Dzień 19 kolejnego miesiąca
   Dziś pokłóciłam się z najlepszą przyjaciółką. Dlaczego? Nawet nie jestem w stanie podać konkretnej przyczyny. Nie wiem po prostu, dlaczego ja i ona zachowujemy się w taki a nie inny sposób, dlaczego wydarzenia toczą się właśnie tak. Ona twierdzi, że bardzo się zmieniłam... Dlaczego niby miałabym się zmieniać? (...)

   Dzień 31 jeszcze jednego miesiąca
   Czekam. Teraz wiem to na pewno. Nie wiem dlaczego, nie wiem nawet na co czekam. Wiem tylko, że to nadejdzie i, że będzie miało związek z cieniem. To dziwne, ale on nadal nie zbliżył się nawet o krok; nawet o jeden krok nie przekroczył wyznaczonej sobie granicy - tej sprzed wielu już miesięcy. Teraz jednakże również i ja nie staram się zbliżyć do niego, kimkolwiek jest. Już rozumiem, co chciał mi przekazać swoją obecnością: nadejście wielkiego wydarzenia...I wiem dlaczego się nie zbliża: to wydarzenie zmieni moje życie, które nigdy już nie będzie takie, jakie było kiedyś. A zmiana będzie nie tylko stała, będzie również czymś, do czego będę musiała się przyzwyczaić. Przywyknąć do swojego nowego życia tak, jak w ostatnim czasie pogodziłam się z istnieniem więcej niż jednego swojego cienia. Właśnie - pogodzić się...To jest to, co chciał mi przekazać.

   z pamiętnika M. (...)

   Protokół nr 5/7/23.5.99
   Funkcjonariusze: O. Z., K. K., P. K. (Uwaga redaktora: nazwiska zostały utajnione dla dobra prowadzonego w tej sprawie śledztwa.)
   Data i godzina sporządzenia: 23 maja 1999 roku, godz. 23.05
   Status: protokół ze wstępnych oględzin miejsca przestępstwa, uzupełniony w czasie późniejszym notatkami sporządzonymi przez prowadzących śledztwo.
   Treść: Wczoraj w godzinach wieczornych komenda Policji w mieście (...) została zawiadomiona, anonimowym telefonem, o krzykach dochodzących z rejonu ul. (...). Na miejsce został wysłany wzmocniony patrol w składzie wyżej wymienionym. Wzmocnienie spowodowane było podejrzeniem o działalność grupy przestępczej w wymienionym rejonie. Na miejscu patrol nie zastał nikogo, jednakże po przeprowadzeniu dokładniejszej kontroli budynku mieszczącego się przy ul. (...) nr (...) funkcjonariusze odkryli dużą plamę krwi przy wejściu do piwnic budynku. Przeszukanie korytarzy oraz mieszczących się w piwnicach pomieszczeń nie wykazało nic podejrzanego. Również pobieżna kontrola mieszkań w budynku nie wykazała nic podejrzanego. W takiej sytuacji funkcjonariusze, po złożeniu meldunku drogą radiową, powrócili do komendy, celem spisania szczegółowego protokołu ze zdarzenia.
   podpisy (...)
   Notatka 1., sporządzona przez prowadzącego sprawę nr 5/7/23.5.99,
   Po analizie laboratoryjnej krwi pobranej z miejsca zdarzenia oraz po porównaniu jej z próbką krwi zaginionej M. (...) stwierdzono co następuje: zgodność porównywanych próbek pozwala na wypowiedź, że zaginiona M. (...) była w dniu 23 maja b.r. w budynku znajdującym się przy ul. (...) nr (...). W tymże budynku zaginiona M. (...) została najprawdopodobniej zraniona ostrym narzędziem. Jednakże brak ciała nie pozwala wnioskować na temat losu zaginionej M. (...). Nie odnaleziono również przypuszczalnego narzędzia zbrodni.
   podpis (...)

   Po pustych korytarzach, po kanałach, o których zapomnieli już nawet ich budowniczy, przeniosło się westchnienie "i tyle krwi zmarnowane, ech te kobiety..." wydane niezupełnie przez ludzkie gardło. Niewielka, skurczona postać przesuwała się na skraju spływającego środkiem, w nieznanym kierunku, strumienia nieczystości miasta. Malec przemykał kanałem jakby czuł się, jak u siebie w domu. I była to racja...Takie wrażenie mógłby na pewno odnieść postronny obserwator...Ale, rzecz jasna, nasza niewielka postać nie pozwoliłaby na takiego.
   Mały Jasio, wampir z K., wiele czasu spędził w M. - oczekując na swój wieczór. Niestety, fatalne zrządzenie losu nie pozwoliło mu do końca nacieszyć się radością, płynącą z przełykania niemalże słodkiej, ciepłej krwi M. (...).
   Taaaaaaak, czekał na nią wystarczająco długo. Tylko że tym razem...Tym razem nie chodziło tylko o rozkosz dla podniebienia. Mały Jasio dostał bowiem od Księcia K. pozwolenie na posiadanie potomstwa. To, co było marzeniem każdego niemal wampira - wyjąwszy rzecz jasna tych anarchistów Brujah - stało się obecnie rzeczywistością dla małego Nosferatu.
   Wybranka Jasia nie odpowiadała klasycznym kanonom wyborów klanu Nosferatu. Nie była Szczurem - dopiero decyzja Jasia, jego działanie rozłożone na tak długi okres czasu, pozwoliły jej psyche zbliżyć się do odpowiedniego wzorca. Wzorca wampira z klanu Nosferatu, Szczura - tak samo brzydkiego, pogardzanego; ale również tak samo inteligentnego, zdolnego do przeżycia w każdych warunkach. W każdych...najłatwiej więc było w tych, w których nie funkcjonowali inni - delikatni Toreadorzy, zbuntowani Brujah, spragnieni przestrzeni Gangrele...Wszyscy inni nie byli zdolni do tego, co w zupełności nie przeszkadzało Jasiowi i jego podobnym.
   Teraz wiedział, że także dla M. (...). Była gotowa - przeczytał o tym, co napisała sama o sobie w kolorowym zeszycie ukrytym pod sporą stertą ubrań w mieszkaniu znajdującym się w jednym z bloków przy ul. (...).

   M. (...) obudziła się z potwornym pragnieniem. Spokojnie rozejrzała się wokół siebie - i z umiarkowanym zdziwieniem odnotowała cechy swojego najbliższego otoczenia: głównie wszechobecny mrok. Leżąc tak, na śmierdzącej stercie szmat, w kącie jakiegoś pomieszczenia z widocznymi czarnymi powłokami kabli na ścianach. W jakiś czas później dotarło do niej wrażenie potwornego pragnienia...Potworne...Dlaczego widziała otoczenie, mimo braku światła?...Pragnienie...Gdzieś w okolicy ciekła woda, słyszała te upadki kolejnych kropli...cieczy. Lecz nie tego potrzebowała. Pod jedną ze ścian pomieszczenia przebiegł szczur...M. (...) spojrzała na niego - i uświadomiła sobie, jaka ciecz mogłaby zaspokoić jej pragnienie. Wstała i poczęła szukać drogi na powierzchnię. Wewnętrzny zegar, który jakiś nieznany mechanik zainstalował w jej mózgu, mówił jej, że na zewnątrz zapadł już zmrok. I ktoś w jej umyśle wyjaśniał jej, dlaczego jest to tak ważne wydarzenie tego dnia...


Informacje dodatkowe:
 
 

Ocena artykułu:
Ten artykuł jak dotąd oceniło 1 żołnierzy, średnia ocena: 5.


 
12-03-2006, 15:39 | Armand de Morangias | Komentarzy w sumie: 434
Jest tam więcej starych tekstów, które w miarę możliwości podłączę.


Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.
   

  • Warning: Smarty error: unable to read resource: "rpg/intercom_main.tpl" in /home/mainterm/www/class/tpl/Smarty.class.php on line 1088

    Warning: Smarty error: unable to read resource: "rpg/intercom_main.tpl" in /home/mainterm/www/class/tpl/Smarty.class.php on line 1088
   $$5#3... transmisja przerwana...