Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
Trucizna
  
Podróże Tappiego po Szumiących Morzach - recenzja
 29-03-2013, 05:42
 Sharn
 5024 x przeczytano

Kiedy w ubiegłym roku, wracając z Pyrkonu, wiozłem dla mojego syna książkę pt. Przygody Tappiego z Szepczącego Lasu, nie spodziewałem się, że aż tak przypadnie do gustu wszystkim domownikom. Owszem, jakieś oczekiwania co do tytułu były, bo po pierwsze - Marcin Mortka, po drugie - o wikingach, po trzecie - ze świetnymi ilustracjami. No i po czwarte - dla dzieci. I faktycznie, tomik został ciepło przyjęty i wysłuchany z zainteresowaniem nie tylko przez syna, ale i młodszą (wtedy dwuletnią) córkę, podczas codziennego wieczornego czytania. Dlatego z niecierpliwością cała rodzinka oczekiwała kolejnych przygód sympatycznego wikinga i spółki.

W końcu Podróże Tappiego po Szumiących Morzach trafiły w moje ręce jeszcze przed kwietniową premierą i niezwłocznie zabrałem się za czytanie - podwójne zresztą - dla siebie szybko, żeby naskrobać recenzję oraz z dziećmi, podczas wieczornego rytuału poznawania literatury przyjaznej. A do takowej książka Mortki niewątpliwie należy. Apetyt wzrastał przez cały rok oczekiwania na nowe przygody i został wreszcie zaspokojony.

Tappi - sympatyczny, a przede wszystkim dobrotliwy wiking wraz ze swoim najlepszym przyjacielem - reniferkiem Chichotkiem, wyruszają na morską wyprawę. I jeśli ten pierwszy tryska pełnią szczęścia i zadowolenia z tego powodu (w końcu jest wikingiem), tak miły zwierzaczek do radosnych już nie należy (bo latające renifery to ogólnie akceptowana norma społeczna, ale kto widział renifery pływające na statkach?). Oczywiście podróżnicy nie byliby sobą, gdyby nie wpakowali się w tarapaty, a może raczej gdyby kłopoty same ich nie znalazły - niemniej, od samego początku zaczynają się wielkie przygody, pełne niebezpieczeństw i zabawy, z których nasi bohaterowie postarają się wyjść cało, ratując przy okazji świat.

Największą zaletą tej książki jest sposób prowadzenia narracji. Pisarz mówi do czytelnika (czy też słuchacza, jeśli takowy jest jeszcze analfabetą) w trakcie opowiadania historii. Rozmawia z najmłodszymi, przekazując ważne informacje, czy ogólnie przyjęte podstawy wychowania, ale robi to tak zgrabnie i delikatnie, że nie wpływa niszcząco na odbiór fabuły. Dzieciak czuje się pouczony, żarliwie kiwa potakująco główką, zawsze ochoczo zgadzając się z narratorem. Dzięki temu zawiązuje się jakaś forma interakcji, gdzie autor podporządkowuje sobie odbiorców, a ci zapałem oddają mu swoją uwagę, z przyjemnością chłonąc płynące z kartek treści.

Sama fabuła - mimo iż prosta i oparta na tradycyjnym schemacie walki dobra ze złem - potrafi wciągnąć nawet dorosłego poszukiwacza przygód. Chociaż dorośli czytelnicy nie będą  mieli żadnego problemu z przewidzeniem zakończenia i tak powinni łapać się na tym, że kibicują bohaterom w ich zmaganiach ze złym czarodziejem i w trudnych chwilach delikatnie zaciskają kciuki z nadzieją na powodzenie.

Marcin Mortka stworzył galerię sympatycznych oraz paskudnych bohaterów - wszystko zależy oczywiście od ich charakteru. Jak to w książeczkach dla dzieci bywa postaci są jednowymiarowe, prezentując określony typ zachowań, dopasowany do roli jaką przyszło im pełnić w opowiadanej historii. Dlatego śmiało można powrzucać je do dwóch worków z napisami "białe" i "czarne". Ale w workach tych następuje jeszcze podział na odpowiednie cechy, pozwalające odróżnić bohaterów od siebie (odważni, inteligentni, sprytni, itd.), co korzystnie wpływa na odbiór treści, dając wrażenie dużej różnorodności.

Dużym plusem publikacji są świetne ilustracje Marty Kurczewskiej. Ciepłe i przyjazne obrazki wpasowują się w treść, pomagając snuć autorowi opowieść. Rysowniczka bardzo dobrze uwydatnia cechy (czy to charakteru czy wyglądu) danej postaci, sprawiając że automatycznie bohater przypada nam do gustu, bądź też nie. Zresztą dzieciaki z zaciekawieniem i uśmiechem na twarzach studiują kolejne grafiki, a to chyba najlepsza rekomendacja dla ilustratorki.

Podsumowując, Podróże Tappiego po Szumiących Morzach to, podobnie jak poprzedni tom, porcja dobrej książki dla dzieciaków (i nie tylko). Historia prezentowana przez Mortkę jest po prostu ciekawa, dobrze opowiedziana i przykuwa do kartek serwując nam kawałek wyśmienitej zabawy podczas wspólnego czytania z dzieciakami. Takim książkom mówię zdecydowanie TAK i chcę więcej. Gorąco polecam!


Autor: Marcin "Sharn" Byrski
Redakcja: paulina wasik

Dziękujemy wydawnictwu Zielona Sowa za udostępnienie egzemplarza do recenzji.


Podróże Tappiego po Szumiących Morzach



Tytuł: Podróże Tappiego po Szumiących Morzach
Autor:
Marcin Mortka
Ilustracje: Marta Kurczyńska
Oprawa:
twarda
Liczba stron:
160
Wymiary:
165x215mm
EAN:
9788378953166
Wydawnictwo:
Zielona Sowa


Informacje dodatkowe:
 
Premiera  
 26.04.2013
Cena  
29.90 PLN
 

Ocena:
 
Ogólna
90%
 
Ocena końcowa: 90%
 

Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.
   

* * * * *

Zapraszamy wszystkich miłośników literatury na oficjalne strony:

Andrzeja Pilipiuka

Jacka Komudy

* * * * *
Profil użytkownika
Pseudonim

Hasło

Zapisz login

Przypomnij hasło!
Rejestracja

Szukaj





Na służbie:
Żołnierze: 0

Cywile: 23

Statystyki wizyt:
Wizyty: 2902658
Dziś gości: 169
Ten miesiąc: 14896
Rekord gości: 2237
Gości wczoraj: 163

Sojusznicy















V-Sklep poleca!

Zamów w V-Sklepie

więcej...