Któż z nas nie marzył kiedyś o tym, aby być pięknym i bogatym? Wypasione samochody, stylowe domy, miliony zielonych w kieszeni i grupa oddanych fanów to coś, czym poszczycić może się większość dzisiejszych gwiazd. Niestety zwykły śmiertelnik może o takich luksusach tylko pomarzyć, a dostać się do tej prestiżowej grupy wcale nie jest łatwo... Czy ktoś kiedyś zastanawiał się dlaczego? Domysły na ten temat można snuć bez końca, jednak tym niecierpliwym polecam książkę Melissy De La Cruz pt. Błękitnokrwiści, gdzie autorka korzysta z dość popularnej ostatnio postaci wampira, dodając kilka nowatorskich elementów.
Główną bohaterką Błękitnokrwistych jest Schuyler Van Alen - wydawałoby się zwykła nastolatka, której codzienne życie nie różni się zbytnio od życia jej rówieśników. Dziewczyna chodzi do szkoły, spotyka się z przyjaciółmi, mieszkając przy tym ze swoją babką Cordelią w imponującym pałacu gdzieś w Nowym Jorku. Jej życie diametralnie zmienia się w momencie, gdy umiera jedna z uczennic szkoły Duchesne, do której uczęszcza Schuyler. Od tej chwili bohaterka z pomocą przyjaciół usiłuje rozwiązać zagadkę śmierci, której przyczyną wcale nie jest (jak podaje policja) przedawkowanie narkotyków...
Przyznam się, że pomysł De La Cruz nieco mnie zaskoczył, gdyż autorka nie zalewa nas schematem nieszczęśliwej, zakazanej miłości , a sięga po coś zupełnie nowego. Bohaterowie tej książki to ludzie obrzydliwe bogaci, a mimo to zachowują własną hierarchię - walczą o pozycję, bawią się w towarzystwie najpopularniejszych osobistości, kochają się i nienawidzą... Wśród nich znajdują się osoby naprawdę wyjątkowe, można by rzec - wybrańcy, którzy posiadają najprawdziwszą, błękitną krew. Istoty te, to wampiry - potomkowie upadłych aniołów, którzy rozpaczliwie próbują wrócić do łask Stwórcy i zaznać rajskiego szczęścia. Pod przykrywką organizacji charytatywnej spotykają się w swoim gronie, ucząc się przy tym rozległej historii kolejnych istnień i rygorystycznych zasad życia wśród zwykłych ludzi. Co najciekawsze - bycie wampirem nie wiąże się wcale z ugryzieniem, a z krwią właśnie. To w niej zaklęte są dusze i przeżycia Błękitnokrwistych, dzięki temu ich „rasa” może przetrwać. Skutkiem tego jest między innymi to, iż naznaczeni misternymi wzorami naczyń krwionośnych ludzie, podczas kolejnych etapów Przemiany przypominają sobie zdarzenia sprzed setek, a nawet tysięcy lat. I tak oto celebryci pozostają nieśmiertelni, zachowując wdzięk i majątek przez długi, długi czas.
Błękitnokrwiści nie są pozycją trudną w odbiorze, wymagającą myślenia. Pomimo tego są bez wątpienia urzekający - mają swój własny, niepowtarzalny klimat i wnoszą wiele świeżości do postaci wampira, która bije obecnie rekordy popularności. Książkę polecam wszystkim - warto spojrzeć z punktu widzenia autorki, bo jest niezaprzeczalnie interesujący.
Autorka: Justyna „miyove” Marud
Redakcja: Marcin „Sharn” Byrski
Dziękujemy Wydawnictwu Jaguar za udostępnienie egzemplarza do recenzji.
| Błękitnokrwiści #1 |

|
Tytuł: Błękitnokrwiści #1
Autorka: Melissa De La Cruz
Tytuł oryginału: Blue Bloods
Tłumaczenie: Małgorzata Kaczarowska
Liczba stron: ok. 350
ISBN: 978-83-60010-95-2