Życie ludzkie pełne jest niewiadomych. Niepewność co przyniesie jutro jest jedną z głównych sił napędowych rozwoju. Obawa przed nieznanym zmusza ludzi do walki, do tego, by być przygotowanym na różne zagrożenia. Nikt nie jest jednak w stanie przygotować się na wszelkie prawdopodobne problemy i ścieżki losu. Dlatego też niewiadome pcha nie tylko do działania, lecz także do strachu - czasami możliwego do opanowania, czasami zaś paraliżującego i porażającego.
Ten właśnie element ludzkiej psychiki jest ogniwem łączącym opowiadania Michała Cetnarowskiego zebrane w zbiorze Labirynty. Autor nie ogranicza się do jednej tematyki ani jednej epoki. Znajdują się tutaj opowiadania fantastyczno-naukowe, wojenne, postapokaliptyczne jak i baśnie fantasy. Zapewnia to sporą różnorodność i uniemożliwia zmęczenie czytelnika powtarzalnością schematów fabularnych oraz tematycznych.
Opowiadania Droga na zachód, Leśni chłopcy są alternatywną wizją wojen - zarówno tych prawdziwych jak i urojonych. Wydarzenia przedstawione w: Biel, tylko biel, Czarne stawy, Ziemia obiecana, Idąc w cieniu wieży oraz Rybak, perła i diabeł-krab dzieją się w fantastycznych światach, których zasady opierają się na magii i obcowaniu z nadprzyrodzonymi siłami. Pieśń z doliny to dramat obyczajowy, a Nexus jest opowieścią fantastyczną. Takie nagromadzenie różnych tematyk to niewątpliwa zaleta tego zbiorku. Czytając kolejne opowiadania odnosi się wrażenie, że autor dysponuje ogromnymi ilościami ciekawych pomysłów, które stara się możliwie szybko wykorzystać. W ten sposób zaleta może przekształcić się w pewnego rodzaju wadę - odbiorca czuje bowiem pewien niedosyt. Niektóre pomysły są na tyle ciekawe, że chętnie poczytałoby się o dalszych losach bohaterów, lub też lepiej poznało opisywane zdarzenia, co uniemożliwia tak krótka forma.
Większość zbiorku prezentuje stosunkowo wysoki poziom fabularny. Psychologiczne Idąc w cieniu wieży, gdzie lekturze towarzyszy specyficzne uczucie osaczenia czy wywołujące smutek i zmuszająca do myślenia Pieśń z doliny są na to najlepszymi przykładami. Jedyne niedostatki fabularne, o które można oskarżyć Cetnarowskiego to urywkowe zakończenia. Większość historii nie ma definitywnego finału, które byłoby szczególnie zaskakujące, poruszające czy oczyszczające. Co prawda kończenie dzieł w ten sposób nie jest błędem samym w sobie, lecz kiedy każda historia ma przewidywalny (niejasny) koniec, czytelnikowi ciężej zmobilizować się do lektury kolejnych rozdziałów. Stanowi to negatywny kontrast z ciekawą i przemyślaną fabułą poprzedzającą nijaką puentę.
Michał Cetnarowski jako redaktor (choćby takich ciekawych antologii jak Nowe idzie) nie popełnił w swojej książce wielu błędów formalnych ani stylistycznych. Ciekawie prowadzona fabuła w odpowiedni sposób opisywana tekstem, bogate opisy otaczającego świata oraz umiejętnie przedstawione postaci pokazują pewne doświadczenie autora w dziedzinie literatury. Jedyny mankament stanowi fakt, że w trakcie lektury czytelnik może poczuć się zmęczony tym, iż Cetnarowski usilnie używa epitetów do niemal każdego rzeczownika. Mimo kwiecistości samych określeń tendencja ta, mimo że nie utrudnia lektury w stopniu wysokim, może lekko zaburzyć ogólnie pozytywny odbiór dzieła.
Całość prezentuje całkiem dość wysoki poziom - i choć ciężko zaliczyć Labirynty do kręgu największych dzieł literatury, z pewnością powinny zapewnić wielbicielom opowieści fantastycznych oraz historii grozy chwilę rozrywki. Polecam zatem tę książkę jako źródło czytelniczej, niezobowiązującej zabawy.
Autor:
Paweł „Kaiou” Olejniczak
Redakcja:
Marcin „Sharn” Byrski
Dziękujemy wydawnictwu Powergraph za udostępnienie egzemplarza do recenzji.
| Labirynty |

|
Tytuł: Labirynty
Autor: Michał Cetnarowski
Oprawa: miękka ze skrzydełkami
Wymiary: 125 x 195 mm
Liczba stron: 254
Seria: Fantastyka z plusem
ISBN: 978-83-61187-13-4