Krzysztof Kochański to autor, owszem znany, ale niezbyt często pojawiający się na rynku, zwłaszcza obecnie. Na początku tego wieku MAG wydał dwie jego książki (Mageot i Baszta czarownic), co jakiś czas ukazuje się jakieś opowiadanie, ale nie jest to lawina tekstów. Dlatego nie lada zaskoczeniem były zapowiedzi Runy, że w miesiącach wakacyjnych do księgarń trafią aż dwa zbiory opowiadań pisarza - w lipcu Zabójca czarownic a w sierpniu Drzwi do piekła. Dla mnie, to prawdziwa gratka.
Zabójca czarownic, to zbiór ośmiu historii (w odróżnieniu od antologii z 1986 z Alma-Press, gdzie pojawiły się tylko cztery teksty). Znajdziemy tu tytułowego Zabójcę czarownic, w którym poznamy historię pewnego człowieka, parającego się wspomnianą profesją i wyruszającego na inną planetę, aby uwolnić kolonistów od złośliwej wiedźmy. Łyżwiarz opowie o walce z czasem i warunkami klimatycznymi na planecie Alceda, gdzie ludzie chorują na mroźnicę. Tajemnicza trawa, wydłużająca życie będzie obiektem zainteresowań pewnego ochroniarza w historii Sen o potędze. O zmodyfikowanym psie próbującym rozwikłać tajemniczą sprawę przeczytamy w opowiadaniu Rex i wyścigi psów czterokołowych. Potem autor wrzuci nas w wirtualny świat D.L.Net, w którym każdy może być tym, kim chce, ale… Następnie poznamy losy pewnego komiwojażera i zagrożenia czyhające na niego podczas pełni - Interesy nie idą dobrze. Opowiadanie Dom spotyka chłopca zaprezentuje natomiast historię budynku poszukującego mieszkańca. Zbiór zamyka Naletnik, Wąż Ognisty, w którym autor przedstawi nam pewną gadzinę w nieco innych czasach, niż te, do jakich przywykliśmy czytając o smokach.
Jak dla mnie, opowiadania znajdujące się w tej książce są dobrane wyśmienicie. Pierwsze trzy przenoszą czytelnika na inne planety, ale głupcem byłby ten, który spodziewałby się tradycyjnych historii SF u Kochańskiego. W zasadzie to najbliżej do tej klasyfikacji Łyżwiarzowi, chociaż mamy tu mały motyw grozy. Pozostałe dwa, to starcie przyszłości z mistycyzmem, magią i światem nadprzyrodzonym.
Kolejne dwa teksty ukazują zagrożenia cybernetycznego świata. Jeden przedstawia modyfikacje zwierząt i rozwój ich do poziomu podobnego człowiekowi, chociaż nie zabraknie tutaj także pewnego elementu nadprzyrodzonego. Drugi natomiast to już zupełnie wirtualny świat, gdzie ludzie przenoszą się po śmierci. Ale jak długo może trwać sielanka?
Prawie płynnie przechodzimy do trzech ostatnich opowieści. To już typowe (chociaż u Kochańskiego „typowe”, znaczy zaskakujące) wizje postapokaliptycznego świata. Trzy historie, każda inna, ale łączące się ze sobą jednym, wspólnym mianownikiem - praktycznie nie ma ludzi. To co w takim razie pozostało? Trzeba przeczytać, by odkryć uroki wyobraźni autora. Powiem tyle, że w Interesach powaliły mnie na ziemię aluzje do czekolady Milki. Niby poważny, refleksyjny tekst przeplatany jest humorystycznymi, delikatnymi wstawkami, co komponuje się znakomicie.
Wszystkie opowiadania w tym zbiorze są poważne, wprowadzające w stan zadumy. Mają na celu pobudzić nie tylko wyobraźnię czytelnika, ale dać mu do myślenia. Kochański pozostawia tutaj swoje teksty z otwartą puentą, gdzie każdy może sobie dopowiedzieć co było dalej. I to w sumie od odbiorcy zależy finał opowieści. Autor nie podaje nam rozwiązania na tacy, tak właściwie to my decydujemy o wszystkim.
Krzysztof Kochański jest jednym z moich ulubionych pisarzy. Zawsze dobrze się bawię przy jego historiach i pamiętam je przez długi czas. Moim zdaniem to trochę niedoceniany autor, o czym świadczyć może brak choćby nominacji do Zajdla przez te wszystkie lata. Sam zbiór Zabójca czarownic to od czasu Wypychacza zwierząt Jarosława Grzędowicza najlepsza antologia jednego autora na rynku. Zdecydowanie polecam wam sięgnąć po te urocze, niepokojące opowiadania. Na pewno się nie zawiedziecie. A sam z niecierpliwością czekam na Drzwi do piekła.
Autor:
Marcin „Sharn” Byrski
Reakcja:
Michał „Wiewiór” Musiał
Dziękujemy wydawnictwu Runa za udostępnienie egzemplarza do recenzji.
| Zabójca czarownic |

|
Tytuł: Zabójca czarownic
Autor: Krzysztof Kochański
Liczba stron: 304
Wymiary: 125×195 mm
Oprawa: miękka
ISBN: 978-83-89595-52-2