Valkiria Network

Terminal Główny Militarnej Sieci Valkiria to miejsce gdzie znajdziesz najnowsze informacje ze świata ogólnie rozumianej rozrywki, fantastyki i gier wideo. Poznaj nową... Lepszą Rzeczywistość! Chcesz wiedzieć więcej?

Slaider 01

Federacja V-Sieci

Valkiria Network skupia wiele stron tematycznych o różnorodnej tematyce, w tym: grach wideo, technologii, historii, literaturze i fantastyce. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 02

Dołącz do V-Sieci

Zarejestruj się w Valkiria Network! Przeglądaj i komentuj publikacje, dołącz do V-Game, zostań współpracownikiem lub redaktorem MSV. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 03

Zagraj w V-Game

Każdy użytkownik MSV w swoim profilu znajdzie zaimplementowaną grę przeglądarkową w klimacie V-Sieci. Załóż mundur i ruszaj na misję. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 04

Holy Potatoes!

Nasze bohaterki to ziemniaki, a cała galaktyka to jeden wielki warzywny targ. Dobry humor, kosmos, walka, dobra fabuła, to właśnie Holy Potatoes! We're in Space?!

Slider 05

Torment: Tides of Numenera

Mógłbym pisać długo o Torment, szczegółowo opisując jego fenomenalnie rozbudowany świat, przyrodę, postaci, czy fabułę, ale po co, skoro Wy sami możecie tego doświadczyć.

Slider 06

Legendarne Auta PRL

Zobacz zapowiedź nowej serii kolekcjonerskiej "Auta PRL" z klocków COBI. Wyjątkowe modele w skali 1:35 to idealny prezent dla każdego fana motoryzacji!

Slider 07

Necropolis: Brutal Edition

Ta gra to totalny, bezgraniczny i nieprzebrany skarbiec FE-NO-ME-NAL-NEJ zabawy, który otwiera się tak naprawdę dopiero w grze wieloosobowej.

Slider 08
Zwiadowcy #1: Ruiny Gorlanu - recenzja
11-03-2009, 13:10 | 4528 x przeczytano | cokolwiek

Morgarath, zbuntowany baron, po piętnastu latach od przegranej wojny szykuje się do kolejnego starcia z prawowitym władcą królestwa Araulen, królem Duncanem. W tym celu gromadzi armię potworów, wargli, oraz wysyła krwiożercze karkala, mające się uporać z najzdolniejszymi wojownikami króla. Na losy wojny niemały wpływ ma działanie zwiadowców, tajnej i doskonale wyszkolonej grupy obserwatorów i strażników. Zwłaszcza, gdy jednym z nich staje się wychowany w sierocińcu Will…

Ruiny Gorlanu to pierwsza część bestsellerowej serii Johna Flanagana pt. Zwiadowcy. Reklamowana jest jako bestseller dla młodzieży na najwyższym literackim poziomie. Z takim opisem trudno się zgodzić. Ruiny Gorlanu to książka dla dzieci, a raczej dla dzieci, które nie poznały jeszcze ani Harrego Pottera (istnieją jeszcze takie..?!), ani tym bardziej Władcy Pierścieni. Świat Zwiadowców jest mało rozbudowany i mało oryginalny, więc trudno mu będzie zawładnąć wyobraźnią kogoś, kto już zetknął się z dobrą fantasy.

Akcja osadzona jest w fikcyjnym, stylizowanym na średniowiecze, świecie. Oto król, a oto jego pięćdziesięciu baronów-lenników. Imiona jak z Szekspira, ze starofrancuskich czy staroangielskich poematów - Karel, Rodney, Lorriac, Duncan. Skandianie mieszkają na północy, bo przecież mamy ich kojarzyć ze Skandynawami, złowrogimi wikingami. Stylizacja jednak nie jest pełna. Język bohaterów jest współczesny, co czasem doprowadza do zabawnych anachronizmów. Jeden z bohaterów, George, wypowiada taką oto kwestię:

- To możliwe, piękna panno. Jednak to właśnie za sprawą szlachetnej magii tego oto dzieła sztuki mój umysł uległ zmąceniu. To nie ciastko, lecz symfonia!

Symfonia?!

Sam narrator często posługuje się określeniem „spartańskie”, co wydaje mi się równie pozbawione sensu. W jednym tylko przypadku język ulega stylizacji, gdy bohaterowie spotykają „wieśniaka” (najbardziej stereotypowego wieśniaka pod słońcem), który oczywiście mówi swoją wiejską gwarą. Inne postacie przemawiają do siebie np. tak:

- Daj spokój (…) Przez cały ranek harowałem jak wół nad petycją do barona, coś mi się należy od życia!

Trudno poczuć się oczarowanym klimatem mroków średniowiecza… Nie ułatwiają tego także dosyć skąpe opisy krajobrazów, budynków czy rycerskiego „sprzętu”. Autor, najwyraźniej obawiając się zanudzenia młodszych czytelników, pozbawił swój świat niezbędnego kolorytu. 

Główni bohaterowie również są stworzeni z myślą o najmłodszych. To dzieci wychowane w sierocińcu. Najmniejszy i najbardziej pozbawiony wiary w siebie, Will na początku powieści do złudzenia przypomina Harrego Pottera – nie znającego swych zmarłych rodziców, samotnego, zwinnego i sprytnego, ale jednak obrywającego od silniejszego kolegi (w przypadku Willa jest to osiłek Horace).

Warto zauważyć, że Ruiny Gorlanu nie stanowią właściwie odrębnej powieści. Fabuła w ¾ stanowi wprowadzenie do opowieści, zapoznanie czytelnika z postaciami i realiami i składa się z luźno powiązanych ze sobą wydarzeń (polowanie na dzika, walka z karkala). Łatwo się domyślić, że dopiero wojna z Morgarathem będzie stanowić prawdziwe zawiązanie akcji. Na to jednak musimy zaczekać, aż do ukazania się kolejnej części serii.

Myślę, że Ruiny Gorlanu Johna Flanagana to dobra książka dla dzieci w wieku od 8 do 15 lat. Pisana jest ładnym językiem, promuje wartości takie jak przyjaźń, odwaga i uczciwość, a swoim poziomem na pewno nie przerośnie możliwości dziecka. Starszym czytelnikom, z wyżej wymienionych powodów, raczej nie polecam.


Autorka: Ula „cokolwiek” Zając
Redakcja: Marcin „Sharn” Byrski

Dziękujemy Wydawnictwu Jaguar za udostępnienie darmowego egzemplarza do recenzji.


Zwiadowcy #1: Ruiny Gorlanu




Tytuł:
Zwiadowcy #1: Ruiny Gorlanu
Autor: John Flanagan
Tytuł oryginału: Ranger’s Apprentice: The Ruins of Gorlan
Tłumaczenie: Stanisław Kroszczyński
Oprawa: miękka
Liczba stron: 320
Wiek: 11+
ISBN: 978-83-60010-88-4

Informacje dodatkowe:
 
Wydawca  
Premiera  
 28.03.2009
Cena  
29.90 PLN
 

Ocena:
 
Ogólna
70%
 
Ocena końcowa: 70%
 

 


 
20-03-2009, 09:37 | cokolwiek | Komentarzy w sumie: 3
nie widzę w tym niczego ciekawego:) ale lat mam 19


 
20-03-2009, 00:16 | BAZYL | Komentarzy w sumie: 87
Czytałem tę książkę, mam ciut lepsze o niej zdanie, ale nie chodzi o ocenę. Twoja ocena, uargumentowana w treści recenzji, nie podlega dyskusji. Po prostu zdanie które zacytowałem jednoznacznie kojarzy mi się ze zdaniem napisanym w pierwszej recenzji Hobbita, w której bodaj trzynastolatek napisał, że to dobra książka dla dzieci w wieku 9-12 lat.

Zatem zaspokój proszę moją ciekawość i napisz że nie masz 16 lat :)


 
19-03-2009, 20:42 | cokolwiek | Komentarzy w sumie: 3
poziom poziomie, heh . W każdym razie przypuszczam, że nie czytałałeś tej ksiązki, bo nie sądzę abyś świadomie porównywał tak różne klasy.


 
19-03-2009, 20:39 | cokolwiek | Komentarzy w sumie: 3
"BAZYL", jeżeli sugerujesz, że , jak wielu ludzi, nie dostrzegam uniwersalności pewnych książek ( niektórzy np. nie dostrzegają walorów Hobbita, który pozwala mu na zauroczenie czytelników w każdym wieku), to się mylisz. Literacki poziom "Ruin Gorlanu" jest na każdym poziomie znacznie niższy. Brakuje rozbudowanych opisów ( doskonałych u Tolkiena), barwnych postaci, humoru. Inna liga.


 
18-03-2009, 20:46 | BAZYL | Komentarzy w sumie: 87
"Myślę, że Ruiny Gorlanu Johna Flanagana to dobra książka dla dzieci w wieku od 8 do 15 lat." - Zgaduję że autorka ma 16 lat. To mi przypomina pierwszą recenzję Hobbita - niektórzy wiedzą o co chodzi ;-)


Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.