Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
Valkiria - Polub nas na Fejsie
  
Czarna bandera - recenzja
 31-03-2008, 11:20
 Mol
 9940 x przeczytano

Historie najgroźniejszych piratów, szmuglerów, bukanierów i handlarzy czarnym towarem, ich bluźniercze wyczyny i zbrodnicze rabunki. Taki podtytuł nosi najnowszy zbiór opowiadań Jacka Komudy Czarna bandera. Po dwutomowych Galeonach Wojny, ciągle widać nie było autorowi dość opowieści o wilkach morskich. Tym lepiej dla nas, czytelników!

Czarna bandera to sześć historii o przeróżnej maści łajdakach, którzy parali się w XVII i XVIII wieku żeglugą i rabunkiem. W Sześciu cetnarach piekła będzie to przemytnik, który musi spłacić dług i rusza odszukać pełen towarów okręt, w Oprawcy pirat łasy na hiszpańskie złoto, w Lodowym szkwale awanturnik wysadzony z okrętu do szalupy za bunt, a w Na szlaku chwały, krwi i złota chciwy, choć uczony szyper, który przekona załogę swego statku, by szukali Eldorado. Pewnym wyjątkiem są tu bohaterowie Ark Raleigh oraz Czarnego hebanu (genialny pomysł na opowiadanie, ale nie zdradzę żadnych szczegółów), z których pierwszy chce rozwiązać zagadkę katastrofy, za którą winą obarcza się jego ojca, drugi zaś jest abolicjonistą pracującym dla handlarzy niewolnikami, by zebrać przeciw nim dowody. Ale i oni mają mroczną stronę natury…

Bohaterów Komudy zżera bowiem moralna zgnilizna, która wypływa z kart opowiadań. Postaci – w znacznej liczbie mordercy, gwałciciele, podłe łotry po prostu - przewijające się przez teksty budzą czasem po prostu niechęć. Sodomia należy tu do tych lżejszych grzechów. W połączeniu z prostą, ale bezlitosną rzeczywistością życia na morzu, smrodem potu, smakiem krwi oraz gęstą atmosferą brudnych spelun i lupanarów Port Royal, tworzy to fascynujący i niesamowity klimat.

Do tego jeszcze mamy poczucie, że nad bohaterami ciąży jakieś fatum. Pomijając już, że przychodzi im się mierzyć z przeklętymi okrętami, potępionymi duszami marynarzy, demonami i inną jeszcze zarazą. Ale choćbyśmy czuli do nich choć trochę sympatii, choćbyśmy sądzili, że jeszcze wszystko się może dla nich odmienić, zwykle świat Czarnej bandery przynosi im cierpienie, nieszczęście, a może po prostu karę za zbrodnie - upiecze się tylko tym, których byśmy chętnie sami widzieli na stryczku. Czego zresztą mogą się spodziewać ludzie, którzy na co dzień całym życiem bluźnią Bogu, a częściej niż z portowymi murwami tańcują z dziwką Fortuną i małodobrą Kostuchą?

I nawet, jak czasami chciałoby się, żebyśmy się za nic nie mogli domyślić, co będzie dalej, albo żeby niektóre motywy jakoś tam (w znacznie zmienionej konfiguracji, ale jednak) się nie powtarzały, to za niesamowity klimat, szalone morskie przygody i obraz moralnej zgnilizny należą się autorowi gratulacje. Nie trzeba polecać miłośnikom pisarza (takim, co tu ukrywać, jak ja) ani fascynatom morskich opowieści, a jeśli chodzi o wszystkich pozostałych – mam nadzieję, że Was przekonałem. Miłej lektury!

 
Autor: Łukasz „Mol” Pleśniarowicz
Redakcja: Marcin „Sharn” Byrski 

Dziękujemy wydawnictwu Fabryka Słów za udostępnienie darmowego egzemplarza do recenzji.


Czarna bandera



Autor: Jacek Komuda
Tytuł: Czarna bandera
Ilustracje: Jarosław Musiał
Liczba stron: 384
Wymiary: 125 x 195 mm
ISBN: 978-83-7574-000-4

Zobacz inną recenzję: Czarna bandera

Informacje dodatkowe:
 
Wydawca  
Premiera  
 Marzec 2008
Cena  
29.99 PLN
Możliwość zakupu  
 

Ocena:
 
Ogólna
90%
 
Ocena końcowa: 90%
 

Komentarze:


 
28-09-2010, 00:40 | Rosita | Komentarzy w sumie: 3
Dobrze się czyta więc polecam tą pozycję nie mniej poznawszy "Galeony Wojny" i inne książki wolę jak bohaterowie po lądzie stąpają, a nie przystępują do abordażu.
Przeczytałam już kilka pozycji pana Jacka Komudy, więc już wiem co sobie za pozycje zażyczę pod choinkę a pozostałe pozycje sama dokupię by w jednym rzędzie obok Sapkowskiego stały.

PS
Cieszy mnie myśl iż autor mi wiekiem pokrewny więc ma czas, by jeszcze mile są twórczością mnie zaskoczyć.
lekkiego pióra Panie Jacku.


 
06-04-2010, 09:58 | pedro123321 | Komentarzy w sumie: 1
ta książka to majstersztyk, będę wysławiał niebiosa, jak Jacek napisze coś jeszcze o piratach z przełomu 15 - 17 w.


 
14-09-2009, 14:25 | Zieleniewski h. Zgraja | Komentarzy w sumie: 1
A czy czlek ow, wymyslil cos ( oprocz Wilczego Gniazda ) co nie ocieka moralna zgnilizna, upiorami, duchami i wyprowaniem flakow? Cos widze, ze u Pana Jacka, ciemne mysli kraza po glowie, oj ciemne :-)


 
23-08-2009, 18:52 | Nari | Komentarzy w sumie: 4
Nie ma wyjścia, trzeba przeczytać drugi raz. :D


 
05-04-2008, 21:24 | Stilgar | Komentarzy w sumie: 78
Nie ma wyjscia, trzeba kupic :D



Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.
   

* * * * *

Zapraszamy wszystkich miłośników literatury na oficjalne strony:

Andrzeja Pilipiuka

Jacka Komudy

* * * * *
Profil użytkownika
Pseudonim

Hasło

Zapisz login

Przypomnij hasło!
Rejestracja

Szukaj





Na służbie:
Żołnierze: 0

Cywile: 29

Statystyki wizyt:
Wizyty: 2927800
Dziś gości: 266
Ten miesiąc: 4881
Rekord gości: 2237
Gości wczoraj: 247

Sojusznicy















V-Sklep poleca!

Zamów w V-Sklepie

więcej...