Valkiria Network

Terminal Główny Militarnej Sieci Valkiria to miejsce gdzie znajdziesz najnowsze informacje ze świata ogólnie rozumianej rozrywki, fantastyki i gier wideo. Poznaj nową... Lepszą Rzeczywistość! Chcesz wiedzieć więcej?

Slaider 01

Federacja V-Sieci

Valkiria Network skupia wiele stron tematycznych o różnorodnej tematyce, w tym: grach wideo, technologii, historii, literaturze i fantastyce. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 02

Dołącz do V-Sieci

Zarejestruj się w Valkiria Network! Przeglądaj i komentuj publikacje, dołącz do V-Game, zostań współpracownikiem lub redaktorem MSV. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 03

Zagraj w V-Game

Każdy użytkownik MSV w swoim profilu znajdzie zaimplementowaną grę przeglądarkową w klimacie V-Sieci. Załóż mundur i ruszaj na misję. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 04

Holy Potatoes!

Nasze bohaterki to ziemniaki, a cała galaktyka to jeden wielki warzywny targ. Dobry humor, kosmos, walka, dobra fabuła, to właśnie Holy Potatoes! We're in Space?!

Slider 05

Torment: Tides of Numenera

Mógłbym pisać długo o Torment, szczegółowo opisując jego fenomenalnie rozbudowany świat, przyrodę, postaci, czy fabułę, ale po co, skoro Wy sami możecie tego doświadczyć.

Slider 06

Legendarne Auta PRL

Zobacz zapowiedź nowej serii kolekcjonerskiej "Auta PRL" z klocków COBI. Wyjątkowe modele w skali 1:35 to idealny prezent dla każdego fana motoryzacji!

Slider 07

Necropolis: Brutal Edition

Ta gra to totalny, bezgraniczny i nieprzebrany skarbiec FE-NO-ME-NAL-NEJ zabawy, który otwiera się tak naprawdę dopiero w grze wieloosobowej.

Slider 08
Galeony Wojny #1 - recenzja
19-11-2007, 06:32 | 5891 x przeczytano | ARTUT

Jacek Komuda specjalizuje się w thrillerach historycznych. Wielokrotnie udowodnił to swoimi opowiadaniami i powieściami utrzymanymi w klimacie XVII-wiecznej Rzeczypospolitej Szlacheckiej. W jego książkach często napotkać można czarty, staropolskie czary i zabobony.

Był wiek XVII, rok dwudziesty siódmy,
Listopadowy wiatr zimny wiał.
Była niedziela i słońce wstawało,
Na "Świętym Jerzym" sygnałem był strzał.

Autor w Galeonach Wojny przenosi nas na niespokojne Morze Bałtyckie, gdzie w pierwszej połowie XVII wieku Szwedzi próbowali przejąć władzę nad naszymi portami. Ta historyczna powieść marynistyczna, zaprawiona odrobiną magii, to zupełna nowość w twórczości Komudy. Jacek wychodzi jednak z tej próby zdecydowanie obronną ręką.
 
Ma Anglia Nelsona i Francja Villeneuve'a,
Medina-Sidonia w Hiszpanii żył.
A kto dziś pamięta Arenda Dickmanna?
To polski admirał, co z Szwedem się bił.
 
Głównym bohaterem pierwszego tomu jest Arend Dickmann. To postać historyczna, która dowodziła polskimi okrętami w bitwie pod Oliwą. Ale nie wyprzedajmy faktów... Holender, który na stałe zamieszkał w Gdańsku boryka się z chorobą ukochanej żony i wielkimi problemami finansowymi. Wierzyciele dobijają się do drzwi i żądają spłaty długów. Stary wilk morski, który zdecydował się na zawsze pozostać na lądzie, postanawia znów wrócić na Bałtyk jako dowódca okrętu Die Prinzessin von Polen. Jego zadaniem jest rozwikłanie tajemnicy śmierci załóg kilku okrętów, którzy rzekomo zostali zgładzeni przez Lewiatana. Dickmann podejrzewa jednak, że stoją za tym szwedzcy korsarze.
 
Sześć szwedzkich okrętów na walkę czekało,
A każdy z nich większy od naszych dwóch.
Choć siły nierówne, bo dział było mało,
To w polskich załogach bojowy był duch.
 
Wielki dzban gdańskiej wódki należy się Komudzie za trud, który włożył w tą książkę. Nie jestem znawcą terminologii i tematyki morskiej, ale mam wrażenie, że autor szczegółowo zbadał temat i wie, o czym pisze. Oprócz wiernych opisów i topografii XVII-wiecznego Gdańska możemy poznać w najdrobniejszych szczegółach różnorodną gwarę i morską terminologię tamtych czasów. Początkowo czytelnik może czuć się trochę zdezorientowany tym trudnym językiem, ale zagłębiając się w powieść przekonujemy się, że ten zabieg wyszedł książce na dobre. Gdy kula armatnia rozbija grotmaszt, osoba, która na żegludze się zupełnie nie zna, za bardzo nie wie, która część okrętu została w ten sposób uszkodzona. Ale nie ma to dużego znaczenia. Najważniejszy jest morski klimat, który aż szczypie w oczy słoną wodą rozpryskiwaną przez dziób okrętu prującego fale, szorstki pokład raniący bose stopy i cierpki smak gorzałki pitej z drewnianych kubków w ładowni pod pokładem.
 
Huknęła salwa, wiatr żagle złapały,
Błysnęły armaty z burtowych furt.
Dziesięć korabi do walki ruszało,
Od strony półwyspu stał szwedzki wróg.
 
I tu dochodzimy do najmocniejszych stron powieści. Komuda znakomicie opisuje tamte czasy. Barwnie przedstawia bohaterów, miejsca i przedmioty. Porywa nas w przeszłe lata i nie pozwala oderwać się od książki. Soczysty język jest bardzo prawdziwy. Akcja szybka i nie daje nam się nudzić. Fabuła wciąga i wielokrotnie zaskakuje. Oczyma wyobraźni widać rozszalałe morze, trupy przykrywające pokład, i piękne żaglowce majestatycznie sunące po falach. O Galeonach Wojny można napisać jeszcze bardzo dużo dobrego. Autor naprawdę zasługuje na wielkie uznanie.
 
Błyskały armaty, gwizdały kartacze
I z trzaskiem okręty zwarły się dwa.
"Wodnik" przypuścił abordaż zuchwały,
Pogrążył się szwedzki galeon wśród fal.
 
Niestety książka nie jest idealna. Niektóre dialogi momentami przypominają serial Klan i tamtejszą manierę, w której bohaterowie zwracają się do siebie jak idioci do idiotów: „Ugotowałam pyszną zupę. Może zjesz zupę? Zupa jest smaczna i warto ją zjeść. Naleję Ci tą zupę. Smakuje Ci zupa?”. Na szczęście to dziwne zjawisko występuje na tyle rzadko, że szybko się o nim zapomina.
 
"Tigern" i "Solen" - okręty rozbite,
A reszta Szwedów uciekła gdzieś w dal.
Admirał Dickmann legł w boju zabity,
Lecz flota spod Orła zwycięstwo swe ma.*
 
Na koniec warto wspomnieć o pięknej ilustracji na okładce i znakomitych rysunkach Huberta Czajkowskiego, którego prace zawsze genialnie pasują do twórczości Komudy

Podsumowując, Galeony Wojny to książka, która z pewnością zapisze się mocno w twórczości Komudy. Jacek stworzył powieść marynistyczną, którą z pewnością z prawdziwym smakiem połkną wszyscy czytelnicy. Koniec pierwszego tomu jest perfekcyjny i pozostawia nas w ogromnej niepewności. Każdy będzie wyczekiwał, co przyniesie część druga! Gorąco polecam!


*W recenzji użyto słów Szanty Oliwskiej autorstwa. T. Piórskiego.
 
 
Autor: Artur „ARTUT” Machlowski
Redakcja: Marcin „Sharn” Byrski

Dziękujemy wydawnictwu Fabryka Słów za udostępnienie darmowego egzemplarza do recenzji.


Galeony Wojny #1



 
Autor: Jacek Komuda
Tytuł: Galeony Wojny #1
Wymiary: 125 x 195 mm
Liczba stron: 400
Oprawa: miękka
Seria: Bestsellery polskiej fantastyki
ISBN-13: 978-83-60505-75-5

Informacje dodatkowe:
 
Wydawca  
Premiera  
 Listopad 2007
Możliwość zakupu  
Cena  
29.99 PLN
 

Ocena:
 
Ogólna
95%
 
Ocena końcowa: 95%
 

 


 
20-11-2007, 18:14 | ARTUT | Komentarzy w sumie: 4706
Ja czytając tę książkę słuchałem muzyki z filmu "Marquisa". Polecam! Dużo łatwiej wpaść w klimat książki :)

A powiem Wam w tajemnicy, że są już w Polsce tacy, którzy czytali już 2 tom i twierdzą, że jest o niebo lepszy niż 1 :8)

Bo najważniejsze, że w drugiej części będziemy mogli poczytać o bitwie oliwskiej :)


 
19-11-2007, 20:09 | Sharn | Komentarzy w sumie: 1071
Fabryka podaje, że za 10 dni, czyli wypada 29.11, ale u nich premiery są w piątek, więc pewnie 30.11.2007


 
19-11-2007, 19:22 | Islam Gerej III | Komentarzy w sumie: 111
Kiedy na półkach obaczymy to cudeńko?:)


Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.