Valkiria Network

Terminal Główny Militarnej Sieci Valkiria to miejsce gdzie znajdziesz najnowsze informacje ze świata ogólnie rozumianej rozrywki, fantastyki i gier wideo. Poznaj nową... Lepszą Rzeczywistość! Chcesz wiedzieć więcej?

Slaider 01

Federacja V-Sieci

Valkiria Network skupia wiele stron tematycznych o różnorodnej tematyce, w tym: grach wideo, technologii, historii, literaturze i fantastyce. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 02

Dołącz do V-Sieci

Zarejestruj się w Valkiria Network! Przeglądaj i komentuj publikacje, dołącz do V-Game, zostań współpracownikiem lub redaktorem MSV. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 03

Zagraj w V-Game

Każdy użytkownik MSV w swoim profilu znajdzie zaimplementowaną grę przeglądarkową w klimacie V-Sieci. Załóż mundur i ruszaj na misję. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 04

Holy Potatoes!

Nasze bohaterki to ziemniaki, a cała galaktyka to jeden wielki warzywny targ. Dobry humor, kosmos, walka, dobra fabuła, to właśnie Holy Potatoes! We're in Space?!

Slider 05

Torment: Tides of Numenera

Mógłbym pisać długo o Torment, szczegółowo opisując jego fenomenalnie rozbudowany świat, przyrodę, postaci, czy fabułę, ale po co, skoro Wy sami możecie tego doświadczyć.

Slider 06

Legendarne Auta PRL

Zobacz zapowiedź nowej serii kolekcjonerskiej "Auta PRL" z klocków COBI. Wyjątkowe modele w skali 1:35 to idealny prezent dla każdego fana motoryzacji!

Slider 07

Necropolis: Brutal Edition

Ta gra to totalny, bezgraniczny i nieprzebrany skarbiec FE-NO-ME-NAL-NEJ zabawy, który otwiera się tak naprawdę dopiero w grze wieloosobowej.

Slider 08
Galaktyka w ogniu - recenzja
30-11-2012, 22:57 | 4611 x przeczytano | diedia
Cykl "Herezje Horusa"

Umysł pozbawiony celu będzie błądził po mrocznych miejscach.

Oczekiwanie na kolejną odsłonę Herezji Horusa, dla mnie, w końcu się zakończyło. A było to oczekiwanie niecierpliwe i zajmujące moje myśli. Ben Counter i Galaktyka w ogniu to kontynuacja opowieści o wojnie totalnej, która zmieniła wszechświat w jeszcze bardziej przykre miejsce, a Imperatora w boga. Jest to zarazem powieść podnosząca poprzeczkę jeszcze wyżej.

 

Miarą sukcesu jest krew – twoja lub wroga

 

Nie ma już odwrotu. Sprzeciw wobec woli Imperatora osiąga punkt krytyczny. Słowne utarczki między różnymi stronami przeradzają się w ogień bolterów i ciosy mieczy. To dość smutne - a zarazem niewyobrażalnie pociągające - obserwować rozłam wśród bohaterów, których zdążyło się już poznać i polubić. Finalny cios pada w układzie Istvaan, gdzie za rozkazem Horusa brat obróci się przeciw bratu.

 

Życie to więzienie, śmierć to uwolnienie.

 

Mówi się, że astartes może pokonać jedynie inny astartes. Ta sentencja miała na celu pokazanie, iż Imperium ma w swoich szeregach najpotężniejszą broń we wszechświecie. Niestety, równa się to niewyobrażalnie krwawej i niszczycielskiej wojnie domowej. Dla czytelnika oznacza, że bohaterowie będą umierać. I to nie tylko ci pozytywni. Choć nauczony lekturą innych pisarzy (głównie George’a R.R. Martina) starałem się nie sympatyzować z postaciami, nie udało mi się przejść obojętnie obok zdrady czy śmierci kilku ulubieńców. Najmocniej w całej książce poruszył mnie jednak opis nekrowirusa - broni masowej zagłady. Prawdopodobnie najbardziej przerażającej, jaką ludzki umysł jest w stanie spłodzić.

 

Modlitwa oczyszcza duszę, a ból oczyszcza ciało.

 

Tymczasem usilne starania Mistrza Wojny do ukrócenia wiary w boskość Imperatora przynoszą efekt przeciwny do zamierzonego. Dzięki Euphrati Keeler, którą okrzyknięto świętą, Lectitio Divinitatus zyskuje na popularności wśród członków Krucjaty. Wizja ukazana Prymarsze przez kapłana Erebusa jest coraz bliżej ziszczenia, właśnie z winy samego Mistrza, nieświadomie wpędzającego swoją załogę w zamęt i dezinformację, od którego jedynym uwolnieniem zdaje się być wiara.

 
Lepiej, by człowiek się bał, niż był szczęśliwy.*
 

Galaktyka w ogniu to, jak do tej pory, najmocniejsza pozycja serii. Fabuła w niej zawarta wprowadza ogromne zmiany, pełna jest zwrotów akcji, zdrad, aktów braterstwa oraz niesamowitego napięcia i tempa. Wszystko to w świetnej oprawie i – oczywiście – w zgodności z uniwersum Warhammera 40000. Jest to po prostu świetna fantastyka – niebanalna, żywa, zdecydowanie warta polecenia.

Dziękujemy wydawnictwu Fabryka Słów za udostępnienie egzemplarza do recenzji!
 
Autor: Wojciech „diedia” Dziedzic
Korekta: Jakub "Zgred" Krasny
 


Autor: Ben Counter
Tłumaczenie: Przemysław Bieliński
data wydania: 2012-09-28
cena: 39,90

*Cytaty pochodza z gry Warhammer 40000 Dawn of War
 

Ocena:
 
Ogólna
100%
 
Ocena końcowa: 100%
 

 
Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.