Valkiria Network

Terminal Główny Militarnej Sieci Valkiria to miejsce gdzie znajdziesz najnowsze informacje ze świata ogólnie rozumianej rozrywki, fantastyki i gier wideo. Poznaj nową... Lepszą Rzeczywistość! Chcesz wiedzieć więcej?

Slaider 01

Federacja V-Sieci

Valkiria Network skupia wiele stron tematycznych o różnorodnej tematyce, w tym: grach wideo, technologii, historii, literaturze i fantastyce. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 02

Dołącz do V-Sieci

Zarejestruj się w Valkiria Network! Przeglądaj i komentuj publikacje, dołącz do V-Game, zostań współpracownikiem lub redaktorem MSV. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 03

Zagraj w V-Game

Każdy użytkownik MSV w swoim profilu znajdzie zaimplementowaną grę przeglądarkową w klimacie V-Sieci. Załóż mundur i ruszaj na misję. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 04

Holy Potatoes!

Nasze bohaterki to ziemniaki, a cała galaktyka to jeden wielki warzywny targ. Dobry humor, kosmos, walka, dobra fabuła, to właśnie Holy Potatoes! We're in Space?!

Slider 05

Torment: Tides of Numenera

Mógłbym pisać długo o Torment, szczegółowo opisując jego fenomenalnie rozbudowany świat, przyrodę, postaci, czy fabułę, ale po co, skoro Wy sami możecie tego doświadczyć.

Slider 06

Heroes & Generals

Jeśli tak jak ja lubisz klimat II wojny światowej to koniecznie zainstaluj tę grę! Jestem pewien, że się na niej absolutnie nie zawiedziesz.

Slider 07

Necropolis: Brutal Edition

Ta gra to totalny, bezgraniczny i nieprzebrany skarbiec FE-NO-ME-NAL-NEJ zabawy, który otwiera się tak naprawdę dopiero w grze wieloosobowej.

Slider 08
Dym - Pablopavo - wywiad graficzny - recenzja
15-06-2016, 06:05 | 2132 x przeczytano | Sharn
Jakże dziwnie jest skonstruowany ten świat. Niby człowiek ze mnie światły, otwarty na otaczające go okoliczności, z drugiej zaś mocno ograniczony muzycznie. Do tego stopnia nawet, że nie kojarzę praktycznie wcale sceny polskich wykonawców (oprócz kapel z ciężkim brzmieniem) poruszających się po szerokim spektrum gatunków. Owszem, gdzieś w tyle czaszki zakołacze czasami jakieś nazwisko / nazwa, którą jestem w stanie dopasować do konkretnego utworu, ale to przypadki bardzo sporadyczne. W związku z moim nieobeznaniem tematu, do komiksu Dym podchodziłem z dystansem i lekką niechęcią. Dlaczego?

Ano dlatego, że Dym jest graficznym wywiadem przeprowadzonym z Pawłem Sołtysem - Pablopavo - wokalistą reggae i reggamuffin (cokolwiek to znaczy), dziennikarzem muzycznym i autorem tekstów piosenek. Z góry założyłem, że album będzie nudny, bo w tematach zupełnie mi obcych i gdyby środkiem przekazu nie była powieść graficzna, pewnie przez następne lata nie usłyszałbym o takowym artyście. Jednak forma komiksu zrobiła swoje i ciekawość wzięła górę nad niechęcią.

Całość jest drogą od lat wczesnej młodości muzyka aż po czas obecny. Co ciekawe, sentymentalna podróż do dziecięcych wspomnień urzeka od samego początku, kręcąc łezkę wszystkim czytelnikom w średnim wieku. Przykład Pawła Sołtysa z przełomu zmian ustrojowych mógłby być szablonem młodości wielu obecnych 40-latków, którzy spędzali swoje dzieciństwo głównie na podwórku, a nie przed ekranem komputera / tableta / telefonu. Później oczywiście pojawiają się wybory i artysta podąża swoją, indywidualną ścieżką, która poprowadzi go przez całe życie, ale odnaleziony "wspólny mianownik" na początku lektury sprawił, że moja nieufność do albumu stopniała w mgnieniu oka.

Na blisko 200 stronach obserwujemy artystę nie tylko w różnych sytuacjach życiowych, wydarzeniach ważnych i ważniejszych, które doprowadziły do teraźniejszości, ale także możemy poruszać się w kłębowisku myśli, spowitych tytułowym dymem w środku jego głowy. Twarda rzeczywistość miesza się z  filozoficznymi rozważaniami, ukazując wrażliwość autorską Pablopavo. Przez kolejne stronice przewijają się teksty utworów samego artysty lub takie, które wywarły na niego wpływ. Od czasu do czasu na poszczególnych kadrach miga obrazek z przeprowadzanego wywiadu, na którym oprócz bohatera rozmowy można dojrzeć twórców komiksu. Całość skleja się w idealną kompozycję.

Kunszt twórczy Marcina Węcławka (scenariusz) i Marcina Podolca (rysunki) jest bezdyskusyjny. Autorzy serwują wizję, po której czytelnik płynie z odrobiną sentymentu, szczyptą "haju" i dużą ilością zaciekawienia. Utrzymane w kolorze sepii rysunki, z kreską przypominającą czasami twarze w starszych japońskich bajkach, doskonale obrazują wydarzenia opowiadane na poszczególnych stronach. Duża ilość kadrów wtłacza w czytelnika emocje, dźwięki i wszelkie zmiany za pomocą tła, które zdaje się żyć własnym życiem. Na kolejno obracanych kartkach, oglądanych z pełną uwagą, cały czas coś się dzieje - od początku, aż do samego końca, bez chwili wytchnienia.

Album sprawia naprawdę niesamowite wrażenie, zarówno pod względem przekazu treści, jak i formy jej zobrazowania. Fani twórczości Pawła Sołtysa muszą sięgnąć po to dzieło bezdyskusyjnie i obowiązkowo, bez żadnych wymówek. Miłośnicy komiksów także nie powinni przechodzić nad Dymem obojętnie, niezależnie czy kojarzą o kim w ogóle traktuje brany właśnie do rąk album (przecież na naukę i poszerzanie horyzontów nigdy nie jest za późno). Pozostałym zaś polecam z czystym sumieniem, bo to kawał porządnie wykonanej i wciągającej pracy.


Autor: Marcin "Sharn" Byrski

Dziękujemy wydawnictwu Kultura Gniewu za udostępnienie egzemplarza do recenzji.

Tytuł: Dym
Scenariusz: Marcin „Flint” Węcławek
Rysunki: Marcin Podolec
Objętość: 192 strony
Format: 165 × 230 mm
Oprawa: miękka
Papier: Amber Graphic
Druk: kolorowy
Wydawca: Karrot Kommando i kultura gniewu
ISBN: 978-83-64858-32-1

Informacje dodatkowe:
 
Wydawca  
Premiera  
 Kwiecień 2016
Kategoria  
 Komiks
Platforma  
Cena  
49.90 PLN
 

Ocena:
 
Ogólna
85%
 
Ocena końcowa: 85%
 

 
Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.