Upadek muru berlińskiego był nie tylko początkiem przemian politycznych i gospodarczych w Niemczech. Niósł ze sobą też koniec pewnego okresu w życiu mieszkańców stolicy kraju podzielonego na dwoje. Upadek muru inaczej odbierali dorośli, którzy zdawali sobie sprawę z tego, co indykowało to zdarzenie, a inaczej dzieci, dla których mur był tworem wręcz bajkowym.
Pamiętam, jak... to komiks będący relacją z tamtych zdarzeń, jednak relacją słyszaną po latach z ust berlińskich dzieci, które do obecnych czasów wydoroślały i potrafią same skonfrontować swoje wyobrażenia z 1989 roku z rzeczywistością. Komiks składa się z 26 krótkich historii, z 26 opisów tamtych dni. Każdy jest inny i skupia się na innym aspekcie istnienia muru, który na lata oddzielił od siebie nie tylko rodaków, ale też członków rodzin. Dowiemy się, jak rodzice uzasadniali swoim pociechom istnienie zapory, zobaczymy też jaki świat dzieci zarówno z NRD jak i RFN wyobrażały sobie po jej drugiej stronie.
W komiksie znajdziemy nie tylko opis przeszłości. Zaobserwujemy też, jakie zmiany nastąpiły - czy postęp, jaki miał miejsce po upadku komunizmu wpłynął pozytywnie na ludzi i czy świat bez muru znacząco różni się od podzielonego na dwie części. Po zmianach ustroju zreformowano nie tylko stosunki gospodarcze i własnościowe, lecz również sposób myślenia i postrzegania świata przez ludzi. Te różnią się również w zależności od opowiadającej osoby. Każdą z nich zdarzenia sprzed dwudziestu lat dotknęły w inny sposób i inaczej wpłynęły na ich los.
Wszystko to podkreślone jest z jednej strony prostą, z drugiej niezwykle pomysłową stroną graficzną. Każda z kilkustronicowych historyjek stworzona jest w innej stylistyce, dopasowanej do przedstawianej treści czy charakteru postaci. Prócz użycia czysto komiksowych środków wyrazu, autor podkreśla ten zabieg poświęcając każdej postaci jeden osobny kolor.
Komiks autorstwa Flixa stanowi ciekawy eksperyment i sam jego opis powinien przypaść wielu do gustu i zainteresować lekturą. Co prawda z wykonaniem jest troszkę gorzej - historyjki zwykle są ciekawe, jednak nie są zbyt odkrywcze i nie poruszają uczuć czytelnika. Stanowi to drobną wadę - wyrywkowość nie pozwala lepiej zrozumieć motywacji i życia bohaterów, co troszkę spłyca przekaz fabuły.
Z punktu widzenia artystycznego i za sam pomysł Pamiętam, jak... należą się najwyższe noty, jednak za efekt końcowy niestety ocena jest niższa. Co prawda nie oznacza to, że komiks ten jest słaby - nic dalszego od prawdy. Jest to ewidentnie ciekawy eksperyment, w którym forma wyprzedziła treść i spowodowała, że nawet dobra fabuła sprawia wrażenie lekko niedopracowanej.
Polecam ten album wszystkim wielbicielom sztuki komiksu oraz osobom zainteresowanym historią Niemiec. Również osoby nie czytające na co dzień komiksów - mimo skomplikowania komiksowych środków wyrazu - nie powinny mieć problemu ze zrozumieniem treści.
Autor:
Paweł „Kaiou” Olejniczak
Redakcja:
Marcin „Sharn” Byrski
Dziękujemy wydawnictwu Timof Comics za udostępnienie egzemplarza do recenzji.
| Pamiętam, jak... |

|
Tytuł: Pamiętam, jak…
Scenariusz: Flix
Rysunki: Flix
Tłumaczenie: Marek Kraska
Oprawa: twarda
Liczba stron: 108
Wymiary: 200 X 200 mm
Okładka i środek: kolor
Odbiorcy: Wszyscy
Komiks nr: 60
ISBN: 978-83-61081-39-5