Kiedy trzymam w ręce nowy zbiorek wydany przez Hanami, nachodzą mnie myśli, czy tym razem nie postawiono poprzeczki zbyt wysoko? Dwie poduszki są pozycją jakiej jeszcze na polskim rynku nie było. Kreska, treść czy przesłanie jest zupełnie inne niż dotąd serwowane nam tytuły. Kiedy czytam/oglądam komiks, to bardziej przychodzi mi do głowy skojarzenie z starymi japońskimi rycinami. To zupełnie tak, jakbym oglądała album ze starymi ilustracjami.
Dwie poduszki zawierają osiem różnej długości opowiadań. Narracja przeprowadzona jest lekko i prosto. Natomiast opowiadane historie czasem są trudne w odbiorze. Cóż to oznacza? Otóż nie mamy tu wszystkiego podanego na widelcu, lecz trzeba czytać między wierszami. To z sytuacji, czy też dialogu i niedopowiedzeń dowiadujemy się najwięcej. Są to historie o ludzkim życiu, które jak w rzeczywistości przeplatają się z innymi wątkami. A ponieważ są umiejscowione w Japonii z okresu Edo (1600-1868), to mentalność ludzka nam przedstawiona jest często zaskakująca. Wiek samurajów rządził się zupełnie innymi prawami. Podobnie jest z nawiązaniami do symboliki roślinnej i zwierzęcej. W naszej kulturze są one całkowicie niezrozumiałe. Sprawia to pewną trudność w odbiorze tego zbioru przez zwykłego czytelnika.
Pozycja ta nie jest lekturą łatwą. W każdej historii zawarte jest kilka wątków, które odkrywają swą wartość dopiero po kilkukrotnym przeczytaniu. Podobnie jest też z poszczególnymi nowelami. Każdą historię lepiej czytać osobno, by nie pogubić się w szeregu znaczeń i symboli. Również zwyczaje przedstawione na kartach Dwóch poduszek mocno odbiegają od kanonów kultury zachodniej. Często mogą również razić i nieobeznanemu czytelnikowi wydawać się barbarzyńskie.
Gdyby chcieć opisać po kolei historie zawarte w tym tomie, fabuła zostałaby jednocześnie spłycona i tłumaczyłaby wątki, do których autorka chce byśmy sami doszli. Podajmy prosty przykład (jeden, byście zrozumieli o co mi chodzi) – mamy historię, gdy trzech młodzieńców biegnie ulicą i nagle jeden z nich się potyka. Całe zdarzenie obserwuje z okna dziewczyna. Gdy mężczyźni się oddalają, biegnie za nimi i prosi o rękaw niezdarnego samuraja. Ma to być dar dla Sodemogi-san’a, który należy złożyć, by odczynić nieszczęście. Młodzieniec po chwili oddaje część odzienia, a w zamian dziewczyna podarowuje mu swój rękaw. Jednak ze sposobu przedstawienia tej opowiastki można łatwo wyciągnąć wnioski, iż była ona w nieznajomym samuraju zauroczona, chociaż nigdy się nie poznali. Rękaw miał być więc pamiątką przed nadchodzącym ślubem dziewczyny, co również nie zostało powiedziane wprost. Wskazuje na to jedynie barwny korowód jaki wychodzi z jej domu na końcu noweli.
Jak widać na powyższym przykładzie, najnowsza manga Hanami nie jest dla każdego. Trzeba choć trochę znać kulturę Japonii lub interesować się jej historią, by w pełni docenić ten tom. Dlatego też niezwykle trudno ocenić mi wartość tego komiksu. Polecam szczególnie pasjonatom. Reszta może mieć problem z przebrnięciem i zrozumieniem.
Autorka:
Anna „Narmo” Owarzany
Redakcja:
Marcin „Sharn” Byrski
Dziękujemy wydawnictwu Hanami za udostępnienie egzemplarza do recenzji.
| Dwie poduszki |

|
Tytuł: Dwie poduszki
Scenariusz: Hinako Sugiura
Rysunki: Hinako Sugiura
Wymiary: 150 x 210 mm
Liczba stron: 192
Oprawa: miękka
ISBN: 978-83-60740-29-3
Komiks dla dorosłych