Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa

Valkiria - Polub nas na Fejsie
  
Iluzja - recenzja
 05-07-2013, 23:52
 Szutter
 3721 x przeczytano

Zobowiązanie
Every great magic trick consists of three parts or acts. The first part is called "The Pledge".

Louis Leterrier, znany głównie z reżyserii sensacyjnej serii Transporter, z każdą kolejną produkcją wydaje się zobowiązywać przed publiką (oraz samym sobą), do stworzenia kolejnego, doskonałego filmu rozrywkowego. Nie inaczej było tym razem. W jego najnowszej Iluzji, obfitującej w znane i lubiane nazwiska, znalazło się miejsce na wszystko: suspens, akcję, komedię, romans i tak uwielbiany, a zarazem znienawidzony „pierwiastek Hollywood”. A teraz… patrz nieuważnie, bo im bliżej się przyglądasz, tym mniej zobaczysz.

Grupa iluzjonistów, składająca się z cynicznego Daniela Atlasa, jego byłej asystentki Henley, hipnotyzera Merritta i młodego złodziejaszka Jacka Wildera, zostaje skompletowana w jednym miejscu przez tajemniczego jegomościa, który podrzucił im karty z adresem pewnego mieszkania. Wszyscy zostają wtajemniczeni w trzyczęściową intrygę – jako Czterej Jeźdźcy będą rabować pieniądze, a potem rozdawać je publiczności podczas swoich własnych pokazów. Dylan Rhodes, agent FBI, wraz z przydzieloną mu funkcjonariuszką Interpolu mają za zadanie rozpracować szajkę magików. Jednak jak pokonać kogoś, kto zawsze jest o krok przed tobą...?

Zwroty
The second act is called "The Turn".


Rzeczonych „zwrotów” jest w filmie co nie miara. Pomimo obecności Thaddeusa Bradley’a, speca od demaskowania iluzjonistów i ich sztuczek, Czterej Jeźdźcy za każdym razem zaskakują precyzją kolejnych zagrań. Iluzja ukazuje zasady działania wszelkich trików, tak jak robił to Prestiż. I podobnie jak w produkcji Christophera Nolana, nie tracą one tym samym swojej magii – wciąż ma się ochotę oglądać wyczyny współczesnych czarodziejów i kibicować im. Sceny akcji wgniatają w fotel, a pokazy faktycznie intrygują, pomimo ciągłego wyjaśniania „jak to się naprawdę dzieje”. A jakby za mało Wam było pościgów, bójek, płonących kart i znikających pieniędzy, scenarzyści przygotowali wstawki komediowe i romansowe. Masowa hipnoza Merritta na pewno wywoła na twarzy uśmiech, a niezbyt dogadujący się ze sobą agenci Rhodes i Dray uzupełnią film w iście amerykańskim stylu.

Najmocniejszą stroną Iluzji jest zdecydowanie obsada. Znany z Zombielandu duet Harrelson-Eisenberg działa doskonale, panowie wciąż świetnie współpracują i bawią się na planie, a nawet puszczają raz oczko do fanów ich wyżej wymienionego filmu o chodzących trupach. Mark Ruffalo bardzo dobrze odgrywa niedowierzającego, momentami wręcz fajtłapowatego agenta Rhodesa, a jego filmowa partnerka – Alma Dray, została z właściwym sobie francuskim urokiem i akcentem przedstawiona przez Mélanie Laurent, która niegdyś mściła się na nazistach u Tarantino. Wspaniały pokaz także dają aktorzy starszej daty, stanowiący tutaj drugi plan – jak zwykle doskonały Morgan Freeman w roli Thaddeusa Bradley’a, oraz, tradycyjnie brytyjski Michael Caine, który wciela się w „dobroczyńcę” szajki - Arthura Tresslera.

Jednak nie wypada zapominać o minusach. Wydawałoby się, że jest to perfekcyjnie zrealizowany film rozrywkowy – świetne, dynamicznie zmontowane zdjęcia, efekty specjalne, znakomici aktorzy, scenariusz… no właśnie, scenariusz. Scenariusz, którego wstęp i rozwinięcie wciągają i intrygują, nawet powalają, zaś zakończenie niestety rozczarowuje. Potencjał, jaki niosła ze sobą lwia część filmu, nagle został niewykorzystany i to w karygodnym miejscu – w ostatnich 15 minutach, które powinny dokończyć dzieła i uderzyć widza, z pełną mocą, w twarz, a dają jedynie leciutkiego pstryczka w nos.

Prestiż
Now you're looking for the secret... but you won't find it, because of course you're not really looking. You don't really want to know. You want to be fooled (…) That's why every magic trick has a third act, the hardest part, the part we call "The Prestige".*

Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Louis Leterrier ponownie pokazał, że zna się na rzeczy i potrafi rozkręcić na ekranie takie widowisko, które na długo pozostanie w pamięci. Iluzja w chwili obecnej należy do czołówki moich ulubionych filmów z 2013 roku i ze szczerym sercem polecam je każdemu, kto lubi się rozerwać, pośmiać i pomyśleć, zanim wszystko zostanie wyjaśnione.
_____________________________
*fragmenty cytatów: Prestiż (2006)

Autor: Piotr "Szutter" Żurek
Redakcja: Jakub "Zgred" Krasny



Tytuł: Iluzja (Now You See Me)
Scenariusz: Boaz Yakin, Edward Ricourt, Ed Solomon
Reżyseria: Louis Leterrier
Gatunek: Sensacyjny, Kryminalny
Premiera Pl: 28.06.2013
Obsada: Jeske Eisenberg, Woody Harrelson, Mark Ruffalo, Michael Caine, Morgan Freeman


Ocena:
 
Ogólna
80%
 
Ocena końcowa: 80%
 

Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.
   

Profil użytkownika
Pseudonim

Hasło

Zapisz login

Przypomnij hasło!
Rejestracja

Szukaj




Czy widziałeś/łaś już film Avatar?

Tak, jest rewelacyjny!
7  Głosów (35%)
Tak, jest niezły
3  Głosów (15%)
Tak, jest słaby
0  Głosów (0%)
Tak, jest beznadziejny!
1  Głos (5%)
Nie, ale się wybieram do kina
2  Głosów (10%)
Nie, czekam na DVD
0  Głosów (0%)
Nie, czekam jak będzie w TV
1  Głos (5%)
Nie mam zamiaru
0  Głosów (0%)
Mama nie pozwala mi oglądać takich filmów
1  Głos (5%)
Pomidor!
5  Głosów (25%)

Ankieta wygasła

Archiwalne

Na służbie:
Żołnierze: 1
Filipas
Cywile: 28

Statystyki wizyt:
Wizyty: 2932440
Dziś gości: 75
Ten miesiąc: 2973
Rekord gości: 2237
Gości wczoraj: 170