Valkiria Network

Terminal Główny Militarnej Sieci Valkiria to miejsce gdzie znajdziesz najnowsze informacje ze świata ogólnie rozumianej rozrywki, fantastyki i gier wideo. Poznaj nową... Lepszą Rzeczywistość! Chcesz wiedzieć więcej?

Slaider 01

Federacja V-Sieci

Valkiria Network skupia wiele stron tematycznych o różnorodnej tematyce, w tym: grach wideo, technologii, historii, literaturze i fantastyce. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 02

Dołącz do V-Sieci

Zarejestruj się w Valkiria Network! Przeglądaj i komentuj publikacje, dołącz do V-Game, zostań współpracownikiem lub redaktorem MSV. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 03

Zagraj w V-Game

Każdy użytkownik MSV w swoim profilu znajdzie zaimplementowaną grę przeglądarkową w klimacie V-Sieci. Załóż mundur i ruszaj na misję. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 04

Holy Potatoes!

Nasze bohaterki to ziemniaki, a cała galaktyka to jeden wielki warzywny targ. Dobry humor, kosmos, walka, dobra fabuła, to właśnie Holy Potatoes! We're in Space?!

Slider 05

Torment: Tides of Numenera

Mógłbym pisać długo o Torment, szczegółowo opisując jego fenomenalnie rozbudowany świat, przyrodę, postaci, czy fabułę, ale po co, skoro Wy sami możecie tego doświadczyć.

Slider 06

Legendarne Auta PRL

Zobacz zapowiedź nowej serii kolekcjonerskiej "Auta PRL" z klocków COBI. Wyjątkowe modele w skali 1:35 to idealny prezent dla każdego fana motoryzacji!

Slider 07

Necropolis: Brutal Edition

Ta gra to totalny, bezgraniczny i nieprzebrany skarbiec FE-NO-ME-NAL-NEJ zabawy, który otwiera się tak naprawdę dopiero w grze wieloosobowej.

Slider 08
Zmierzch - recenzja filmu
12-01-2009, 12:25 | 22073 x przeczytano | ARTUT

Chyba jako jedyny członek redakcji orientuję się w tym „co kręci” aktualnie dzieciaki. Grałem w Sims 2, oglądałem High School Musical (i to wszystkie części) no i na bieżąco jestem z newsami z Pudelka. Z ciekawości sięgnąłem po książkę Stephenie Meyer pt. Zmierzch wydaną w Polsce nakładem Wydawnictwa Dolnośląskiego. Powieść podobno zrobiła prawdziwą furorę na Zachodzie, a z racji tego, że Valkiria została patronem internetowym tej pozycji, nie mogłem przejść obojętnie obok niej. W dodatku ponoć miała podobać się czytelnikom w każdym wieku.

I tak ciągiem przeczytałem Zmierzch, potem Księżyc w nowiu aż w końcu trzeci tom pt. Zaćmienie. Teraz z niecierpliwością oczekuję na Przed świtem. Nie ukrywam, iż książki bardzo mi się podobały. Wcale się nie zdziwiłem, gdy usłyszałem o tym, że trwają prace nad ich ekranizacją.

W USA ludzie oszaleli na punkcie historii o nieporadnej Belli Swan i Edwardzie Cullenie. Gdy kolejne informacje na temat ekranizacji powieści zaczęły się pojawiać szerzej, ludzie wpadli w prawdziwy amok. Na forach dyskusyjnych aż huczało od plotek. Najpierw dyskutowano na temat obsady, później o scenariuszu i tak aż do premiery. Twórcy filmu, dzięki Bogu, zrezygnowali z ingerencji w fabułę (były pomysły na pewne „ulepszenia”, za które fani książek z pewnością rozszarpaliby filmowców na strzępy). Ostatecznie obraz trafił do kin pod koniec 2008 roku. W Polsce trzeba było oczywiście czekać do 9 stycznia, bo nadal jesteśmy chyba uważani za kraj w którym ludzie mieszkają w szałasach i jedzą upolowane przez siebie mamuty.

Jeśli chodzi o samą produkcję, to trzeba uznać ją za bardzo udaną. Świetnie dobrana muzyka, znakomite zdjęcia i plenery, dobra scenografia i reżyseria. Należy przyznać, że twórcy starali się wiernie trzymać książkowej fabuły i całkiem im się to udało. Nie ma nic gorszego niż uszczęśliwianie widzów na siłę.

Obsada także wypadła pozytywnie. W rolę Isabelli Swan wcieliła się Kristen Stewart (znana choćby z roli w filmie Jumper). Przyznam, że całkiem pasuje mi do mojego wyobrażenia głównej bohaterki. Myślę, że w kolejnych częściach będzie miała okazję bardziej rozwinąć skrzydła i pokazać swój talent.

Jako Edward Cullen wystąpił Robert Pattinson (grał m.in. Cedrika Diggorya w Harrym Potterze). Oczywiście jego kandydatura spotkała się z ogromnymi kontrowersjami. Były pomysły, by młodego wampira zagrał Hayden Christensen (Jumper, Gwiezdne Wojny: Atak klonów, itd.). Ostatecznie wybór Pattinsona wydaje mi się całkiem rozsądny, choć pasowałby do tej roli znacznie lepiej gdyby wystąpił w niej kilka lat wcześniej. Teraz od nadmiaru sterydów trochę mu się zmutowała szczęka, ale i tak wyszedł całkiem nieźle. Nieco irytująca była jego fryzura, lecz ogólnie, kreację należy uznać za udaną.

Najbardziej jednak podobał mi się Peter Facinelli jako Carlisle Cullen. Wyglądał i grał rewelacyjnie. Był intrygujący a jednocześnie biła od niego życzliwość sympatycznego doktora – „wegetarianina”. Michael Welch w roli Mike’a Newtona też był taki jak powinien. Warto wspomnieć także Taylora Lautnera jako Jacoba Blacka. Pasował do roli młodego Indianina. Myślę, że w kolejnych częściach da sobie radę.

Obawiałem się, że 120-minutowy film nie będzie w stanie ogarnąć całego pierwszego tomu książki Stephenie Meyer. Na szczęście myliłem się i tak, jak wspominałem już wcześniej, udało się rozwinąć i zakończyć fabułę bez zbytniego jej upraszczania i skracania.

Wspomnieć trzeba co nieco o samej historii, gdyż z pewnością wielu widzów książki nie czytało. Młoda dziewczyna przeprowadza się do małej miejscowości, gdzie mieszka jej ojciec, który jest komendantem lokalnej policji. Matka bohaterki jest po rozwodzie i właśnie wzięła drugi ślub. Ze względu na pracę nowego męża musi często się przeprowadzać, a córka powinna mieć możliwość zakończenia edukacji. I tak dziewczyna trafia do nowej szkoły, gdzie dość szybko zostaje zaakceptowana przez nowych znajomych. Jest raczej cicha i mało przebojowa. Stąd wydaje się być bardzo zaskoczona tym, że największe szkolne „ciacho” właśnie na nią kieruje swe urokliwe oczęta.

O dziwo w Polsce (kraju polowań na mamuty) film został zaklasyfikowany jako horror, choć przemocy i strachu jest w nim tyle co kot napłakał. Dziwiło mnie to, że moi znajomi, z którymi poszedłem do kina zupełnie nie kojarzyli tego obrazu i są dość sceptycznie nastawieni do sobotniego seansu horroru. Oczywiście po wyjściu z sali byli bardzo zadowoleni (bo film im się oczywiście podobał) i też nie rozumieli skąd taka dziwna klasyfikacja.

Podsumowując... Zmierzch należy uznać za film bardzo dobry. Z pewnością będzie prawdziwym hitem, a kolejne części posypią się jak z rękawa. Trzeba mieć tylko nadzieję, że producenci zadbają o ich szybką realizację, bo nie chciałbym oglądać trzydziestokilkuletnich aktorów ucharakteryzowanych na nastolatków (pozdrawiam odtwórców głównych ról z serialu Beverly Hills 90210).

Widzom gorąco polecam sięgnięcie po książki Stephenie Meyer. W tej chwili dostępne są trzy tomy, a w okolicach marca powinna pojawić się część czwarta. Można dzięki nim poznać szybciej historię Belli Swan i Edwarda Cullena.

Na YouTube pojawiła się oczywiście masa podrabianych zwiastunów nowych epizodów filmu. Część nich jest bardzo nieporadna, ale niektóre, mniej uważnym widzom, mogą się wydawać oficjalnymi. Nieźle się uśmiałem widząc jeden z nich, który zapowiadał w drugiej części ciążę u głównej bohaterki i ostre zakłopotanie Edwarda i Jacoba, którzy nie są pewni ojcostwa.


Autor: Artur „ARTUT” Machlowski
Redakcja: Marcin „Sharn” Byrski
Tytuł: Zmierzch
Tytuł oryginały: Twilight
Produkcja: USA
Gatunek: Horror, Romans
Reżyseria: Catherine Hardwicke
Scenariusz: Melissa Rosenberg
Zdjęcia: Elliot Davis
Muzyka: Carter Burwell
Obsada: Kristen Stewart, Robert Pattinson, Anna Kendrick, Justin Chon, Cam Gigandet, Michael Welch, Elizabeth Reaser, Nikki Reed, Ashley Greene, Rachelle Lefevre, Christian Serratos, Peter Facinelli, Taylor Lautner, Billy Burke, Sarah Clarke
Czas trwania: 122 min.

Informacje dodatkowe:
 
Dystrybutor  
Premiera  
 09.01.2009
 

Ocena:
 
Ogólna
95%
 
Ocena końcowa: 95%
 

 
Początek 1 2 Dalej Koniec


 
14-07-2010, 23:17 | Sharn | Komentarzy w sumie: 1071
Ja, niżej albo wyżej podpisany Sharn, zatwardziale mówiący NIE dla tego filmu i książki dałem się złamać i po półtorej roku obejrzałem Zmierzch. I wyznam tu i teraz, obecnym i nieobecnym, że dalej mówię dla tego filmu stanowcze NIE (po książkę nie sięgnę).
Jakież to nudne i beznadziejne, wręcz żenujące umizgi nastolatków, przypominające wyobrażenie niespełnionej miłości nastolatki marzącej o utracie cnoty z księciem z bajki. Może młode dziewczęta to jara, ja niestety jestem już stary, gruby, łysy i płci brzydkiej. Efekty specjalne są tak mierne jak w Nieśmiertelnym V - koleś biegający na "fast forwardzie" wywołuje u mnie salwy śmiechu. Bohaterski Edward gryzący się z własnym pragnieniem kłuje w oczy sztucznością, choć przyznać trzeba, że rola Belli potrafiła odrobinę zaciekawić. Na plus doliczyć mogę plenerki, całkiem sympatyczną muzykę i scenę pod koniec przy grze w baseball. Ale to za mało, żeby mnie poruszyć.


 
18-05-2009, 18:15 | Villain | Komentarzy w sumie: 73
Za niedługo ARTURZE nie będziesz jedynym członkiem redakcji, siostra namawia więc Villain z ciekawości sięgnie po Zmierzch. Wypowiem się jak przeczytam...


 
26-04-2009, 16:40 | Olik_21 | Komentarzy w sumie: 115
No, bardzo ciekawy opis ARTUT. Ale po co ta zmutowana szczęka ;D?


 
15-04-2009, 20:10 | fascynacja_P | Komentarzy w sumie: 40
... Bardzo trafnie oceniasz dobór aktorów do postaci z powieści. Sama autorka powiedziała przecież że bała sie o obsadę roli Edwarda,. jako że nie wyobraża sobie by ktos był dostatecznie dobry do tej roli. Wtedy zobaczyła R.P. i proszę. Podsumowała - nie marzyła o tak dobrze wpasowanym odtwórcy tegoż charakterku. Jednak cuda sie zdarzaja;) Wszyscy tak jak Ty mamy nadzieje na szybka dalsza produkcję. Wierzę ze tym razem budżet będzie troszkę wiekszy. Kolejna sprawa, żę jest ponadwiekowym fenomenem to stu procentowa prawda. Hym.. Jakiś czas temu jechałam pociagiem oczywiscie targajac ze sobie jedna z czesci sagi. Zaczepiła mnie starsza pani zaintrygowana tym co przyniesie dalsza historia Belli i Edwarda. Sama skończyła czytać gdzieś w połowie drugiego tomu. uciełyśmy sobie miła pogawedke na ten temat. Nigdy nie sądziłam zę bede miała taka okazję. Zanim zaczeło być głosno o ekranizacji ksiazki i zanim tłumy pochłoneły powieść jednym tchem nikt z moich znajomych nie miał pojęcia o jej istenieniu. A szkoda bo tak jak podkresliłeś naprawde warto przeczytać. Co do Pudelka i Kozaczka itp. hehe to jak zaraźliwa choroba, pożeracz czasu. Do niedawa nigdy tam nie zagladalam, ale moja wspolokatorka przekichała to uazależnienie na mnie. Wracajac do recenzji... oby wiecej takich. Naszpikowana dobrym humorem, wyczerpująca.Rewelacja. Pozdrawiam


 
15-04-2009, 20:01 | fascynacja_P | Komentarzy w sumie: 40
Recenzja błyszczy. Naprawdę, bardzo żetelnie przemyślana. Zaskoczyłeś mnie, że będąc facetem zdecydowałeś się przeczytać książkę.W kinie byłam wczoraj na ostatnim z nadprogramowych seansów. Książkę czytałam po raz pierwszy kilka lat temu. Bałam się, że film bedzie porażką w porównnaniu do powieści. Historia którą czytałam osiem razy i osiem razy inaczej ja sobie tworzyłam w wyobraźni teraz przeżywa wielki powrót. Czytajac ja po odsiedzeniu 2 godzin w kinie pojawiło się nieskończenie wiele nowych emocji. Opowieśc się zmaterializowała, w mojej głowie. Pojawiło sie po drodze wiele filmowych obrazów. Mimo kilku różnic pomiędzy ksiązka a jej ekranizacja które oczywista sprawa sa nieodłącznym elementem, kiedy tak pełną szalenie emocjonujących epizodów historie należy skrócic do zaledwie kilkudziesięciu marnych wątków, nie zawiodłam się. Jestem pewna ze było piekielnie trudno zrealizowac ten projekt majac na uwadze ilość książko - żerców którzy nie szczedzą krytyki wobec filmu ich ulubionego beststellera.


 
07-04-2009, 21:46 | demeria | Komentarzy w sumie: 5
na poczatku nie chciałam iść na "zmierzch", bo wszędzie pisali, ze to horror xD


 
27-03-2009, 14:21 | pizamka94 | Komentarzy w sumie: 7
racja
ksiązki są genialne ale film tez jest ok
moim zdaniem robert pattinson jest idealny do roli edwarda
kiss dla wszystkich fanow


 
23-02-2009, 19:35 | Agunia437 | Komentarzy w sumie: 139
Kurde. xD Ale strzeliłam Buraka w tym kinie xD. My się tak bałyśmy każdej sceny ( Bo to niby taki straszny film) że no kurde LoooL... xD. I przez to połowy filmu nie obejrzałam xD.


 
21-02-2009, 22:27 | ARTUT | Komentarzy w sumie: 4706
WOW... bardzo mi miło. Cieszą mnie Wasze opinie, choć po tym ile osób przeczytało tą recenzję (gdy piszę te słowa blisko 700) to liczyłem na więcej komentarzy :P


 
17-02-2009, 20:05 | darkshadow | Komentarzy w sumie: 1
Recenzja jest świetna ;D szczególnie fragmenty z szczęką Pattinsona, no i ten kraj polowań na mamuty ;) a wspomnienie tego filmiku na youtube mnie rozwaliło :P
Recenzja rewelecyjna: śmieszna i z klasą :]


Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.
   $$5#3... transmisja przerwana...