Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
Valkiria - Polub nas na Fejsie
  
Wampir z KC - recenzja książki
To takie fantasy, tylko zamiast lasu elfów są blokowiska z wielkiej płyty, a zamiast zamku nekromanty jest sklep mięsny z towarem na kartki i… bez towaru na półkach.
 11-04-2018, 18:19
 ARTUT
 1400 x przeczytano

Andrzej Pilipiuk to wyjątkowo płodny pisarz. Spod jego rąk wypłynęło już prawdziwe morze powieści i opowiadań. Dawnymi czasy przylgnął do niego nawet przydomek “Wielki Grafoman”, bo niby trzaskał książki jak opętany. Coś w tym może i jest, gdyż “Największy piewca wsi polskiej zaraz po Reymoncie” nie pozwala się nudzić fanom swoich dzieł. Z drugiej strony jego książki po prostu świetnie się czyta, o czym najlepiej świadczą monstrualne nakłady i liczne wznowienia. Wielu innych autorów z zazdrości aż gryzie pazury, bo oni też chcieliby być sławni i bogaci, utrzymywać się z pisania i mieć milion pomysłów na minutę tak samo jak Pilipiuk. Ich niedoczekanie! Ciężka praca, wielka pasja… i talent. Nie każdy się z tym rodzi, oj nie każdy.

“Wampir z KC” to kolejna część cyklu, w którym wcześniej pojawił się “Wampir z M3” i “Wampir z MO”. O czym są te książki? Sam mówię, że to trochę taki “Zmierzch” tyle, że bez całowania i w realiach socjalistycznej polski z okresu PRL. Autor nie ukrywa inspiracji amerykańskim romansidłem dla nastolatek, tyle, że miał w planach przedstawić podobną historię w nieco krzywym zwierciadle i bardziej do śmiechu. Udało mu się to wyjątkowo dobrze.

Najnowszy tom, który wydaje się kończyć cały cykl, rzeczywiście można uznać za najbardziej udany. O ile poprzednie części były po prostu świetne, o tyle trzecia jest po prostu fenomenalna.

To zbiór krótszych i dłuższych opowiadań, w których głównymi bohaterami jest dwóch wampirów, przedstawicieli klasy robotniczej, którzy pracując w warszawskiej fabryce, walczą o lepsze, socjalistyczne jutro. Pomieszkują w towarzystwie nastolatki, która całkiem niedawno przemieniła się w wampirzyce. Ich liczne perypetie a przede wszystkim mistrzowskie dialogi i przemyślenia sprawiają, że czytelnik nie może się nudzić.

W książce nie brakuje ostrych rozrób i nawalanki. Pilipiuk opisuje te zmagania szalenie malowniczo i z typową dla siebie… nonszalancją. Wielokrotnie w trakcie lektury wybuchałem śmiechem, a ponieważ czytałem tę książkę głównie w autobusie podróżując do pracy, to ludzie baaaardzo dziwnie się na mnie patrzyli. W zasadzie bardzo nienaturalne jest to, że ktoś czyta KSIĄŻKĘ w autobusie, a do tego jeszcze ryczy ze śmiechu i zalewa się łzami.

Osoby, które nie przeżyły rzeczywistości komunistycznej polski mogą być trochę oszołomione i pogubione, ale na pewno będą w stanie przełknąć te realia. To takie fantasy, tylko zamiast lasu elfów są blokowiska z wielkiej płyty, a zamiast zamku nekromanty jest sklep mięsny z towarem na kartki i… bez towaru na półkach.

Miłośnicy prozy Pilipiuka na pewno ucieszą się z opowiadania, w którym wampiry spotykają niezrównanego Terminatora Napędzanego Samogonem, czyli samego Jakuba Wędrowycza. Żeby tego było mało to, autor w prezencie dla fanów naskrobał ostatnie opowiadanie poświęcone wyłącznie perypetiom największego Pasożyta Społecznego.

Podsumowując, Pilipiuk jak zawsze stanął na wysokości zadania. Niezmiennie jego warsztat z tomu na tom jest po prostu dużo lepszy. Jego książki czyta się z prawdziwą radością i chętnie się do nich wraca. Nic zatem dziwnego, że tak dobrze się sprzedają, autor zbiera masę nagród i pochwał a na jego spotkaniach autorskich nie da się wcisnąć szpilki. Czytając wersję przedpremierową nie miałem okazji obejrzeć finalnego, papierowego wydania na żywo. Patrząc na zdjęcia widzę, że wydawnictwo Fabryka Słów tradycyjnie wydało "Wampira z KC" na najwyższym poziomie. Trzeba też wspomnieć o znakomitej okładce i fenomenalnych ilustracjach wewnątrz. To już standard, do którego Fabrykanci zdążyli nas już przyzwyczaić.

 

Artur "ARTUT" Machlowski

 

 

 


Informacje dodatkowe:
 
Wydawca  
 

Ocena:
 
Ogólna
95%
 
Ocena końcowa: 95%
 

Wady i zalety:  
 
masa humoru,
świetnie napisane,
znakomicie wydane,
rewelacyjna okładka i ilustracje,
występuje Jakub Wędrowycz,

 
 
za mało Wędrowycza ;)

 

Komentarze:


 
11-04-2018, 18:51 | ARTUT | Komentarzy w sumie: 4707
Szczerze polecam! Pilipiuk jak zawsze... fenomenalny :D



Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.
   

* * * * *

Witamy w terminalu Militarnej Sieci Valkiria! Wszystkim rekrutom przypominamy o obowiązku rejestracji swych danych w celu podjęcia służby w siłach zbrojnych MSV.

Życzymy miłego dnia!


* * * * *

Kwatermistrz poleca!

Hajda na Dzikie Pola!
Złap Waszmość za szablę i ruszaj z nami na Dzikie Pola. To już druga edycja najbardziej sarmackiej gry na świecie!

* * * * *

Arena Gier do ataku!

Zachęcamy do odwiedzin w naszym nowym terminalu o kodowym oznaczeniu Arena Gier, w którym znajdziecie informacje o grach komputerowych i tematach pokrewnych

gry.valkiria.net


* * * * *

Kwatermistrz poleca!

Jeszcze dziś zamów nową Neuroshimę 1,5! Nie czekaj na apokalipsę!


* * * * *

Żołnierzu! Dokonując zakupów w V-Sklepie i niezależnych placówkach handlowych rozmieszczonych w całej Galaktyce nie zapominaj o wiernych sojusznikach Militarnej Sieci Valkiria!

Alianci Valkirii
Intel Polska
Cinema City
HP


Profil użytkownika
Pseudonim

Hasło

Zapisz login

Przypomnij hasło!
Rejestracja

Szukaj

Nowości w V-Sklepie




Na służbie:
Żołnierze: 2
jodikt11, srensdane
Cywile: 32

Statystyki wizyt:
Wizyty: 3231453
Dziś gości: 182
Ten miesiąc: 9147
Rekord gości: 43842
Gości wczoraj: 340