Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
Valkiria - Polub nas na Fejsie
  
Samozwaniec #3 - recenzja książki
Przedpremierowa recenzja trzeciego tomu cyklu "Samozwaniec" autorstwa Jacka Komudy.
 11-08-2011, 13:10
 ARTUT
 8020 x przeczytano

Jacek Komuda to pisarz, który niczym turecki basza rozparł się wygodnie na tronie polskiej powieści historycznej. Siedzi tam pewnie i dumnie, a naokoło niego krążą inni, którzy próbują od czasu do czasu ogrzać się w jego blasku, lub usiąść na poręczy królewskiego stolca by wiercąc się i wierzgając wcisnąć swój zadek by wraz z nim królować a nawet zepchnąć go niżej. Nieliczne te próby kończą się zawsze bardzo marnie. Owszem, niektórym udaje się nie zrobić z siebie pośmiewiska a czasem nawet przez chwilę nieco zabłysnąć. W większości jednak "konkurencyjni" autorzy jedynie "niczym błazenkowie kuglują" a ich marne próby jedynie śmiech wzmagają.

Komuda oprócz tego, że świetnie sobie radzi w sarmackich czy średniowiecznych klimatach, w "Galeonach wojny" i "Czarnej banderze" udowodnił, że bez trudu podoła także książkom o tematyce marynistycznej. Czego ten człowiek nie dotknie, to od razu zamienia się w złoto.

W przeciwieństwie do wielu innych pisarzy, Jacek nie stara się na siłę wejść w realia i klimat sarmacki. On w nim żegluje niczym korab, który z dalekiej Brytanii przywiódł nad Wisłę protoplastę rodu Kowalskich.

Pisarz udowodnił to przy dwóch poprzednich tomach powieści "Samozwaniec" opisującej przygody Jacka Dydyńskiego, który wyruszył wraz z Dymitrem i zbrojnymi hufcami, by zagarnąć tron w Moskwie. Komuda szalenie żywo i prawdziwie pokazuje życie carskich poddanych. Opierając się na źródłach historycznych tworzy niesamowitą opowieść z miodnymi opisami, wartką akcją i wciągającą fabułą. Czytelnik ma pewność, że nic tu nie jest sztuczne, udawane czy naciągane. Autor z pewnością musiał sobie zadać masę trudu by stworzyć to dzieło. To nie jest opowieść o mocarnych krasnoludach, pięknych elfach i latających smokach zionących ogniem przy tworzeniu której pisarz musi dbać o realia na tyle, by pamiętać za który koniec bohaterowie powinni trzymać miecz, czy to, że konno nie da się wyjechać po drabinie.

Kolejna część przygód Dydyńskiego jest jeszcze lepsza od poprzednich. Komuda wielokrotnie pokazał, że jest pisarzem, który wciąż się rozwija, ulepsza swój warsztat i nie spoczywa na laurach. Znów daje czytelnikom do zrozumienia, iż to wciąż nie jest jego ostatnie słowo. W trzecim tomie nie brakuje humoru. Czytając egzemplarz przedpremierowy w autobusie miejskim, w pewnym momencie musiałem wysiąść na przystanku gdyż wyłem ze śmiechu tak bardzo, że obawiałem się linczu w wykonaniu współpasażerów. Akurat trafiłem wtedy na scenę, w której główny bohater tłumaczy treść pewnych ksiąg, które nie do końca zawierają wiedzę, której spodziewali się ich właściciele.
Sporo znajdziemy świetnych opisów przyrody czy architektury. Nie brakuje charakterystyki broni i przedmiotów zbytku. Jacek zmierzy się też z przerażającym stworem, który mimo wszystko pasuje do historycznych ram powieści.

Te wszystkie zachwyty trzeba jeszcze doprawić niesamowicie klimatycznymi grafikami Huberta Czajkowskiego. Wiele razy już o tym pisałem i raz jeszcze to powtórzę, iż nie wyobrażam sobie by kto inny rysował dla Komudy.

Pozostaje tylko czekać na kolejne tomy "Samozwańca". Oczekiwanie to na szczęście będzie przebiegać raczej bez obaw. Mam pewność, że Komuda nie straci formy i będzie nas wkrótce czekać jeszcze większa przyjemność z czytania o moskiewskiej awanturze.

Artur "ARTUT" Machlowski





Autor: Jacek Komuda
Wydawnictwo: Fabryka Słów, sierpień 2011
Liczba stron:
344

Ocena:
 
Ogólna
95%
 
Ocena końcowa: 95%
 

Komentarze:


 
14-10-2011, 16:19 | Hrafnior | Komentarzy w sumie: 1
Jestem całkowicie zniesmaczony 3 tomem. Nie tego się spodziewałem po autorze. Czytając ten tom, czułem się momentami jak debil, któremu autor, musi tłumaczyć, jak krowie na rowie, co się właśnie w książce dzieje. Gdybym chciał czytać tego typu książkę, sięgnąłbym po Wołoszańskiego. Całkowicie nie rozumiem maniery podawania godziny, w której dzieje się akcja. (Chociaż ta, czasami jest nudna jak flaki z olejem i ewidentnie wymęczona) Pewnie Dydyński biegał po Rosji z zegarkiem w ręku. Nie rozumiem także kończenia podrozdziałów w połowie zdania. Czemu to ma służyć? Zawiązaniu akcji? Czy ukłonem w stronę Klanu, tudzież Mody na sukces? Do 3 tomu Samozwańca, byłem gotów stanąć na ubitej ziemi i twierdzić, że nie ma lepszego pióra niż Komuda, ale tym tomem autor doprowadził do tego, że więcej po jego książkę nie sięgnę. Nie sięgnę, bo ewidentnie poszedł na komercję. Sprzedał się, dał dupy jak tania dziewka. Parafrazując Repulbikę, ta książka została napisana dla pieniędzy.
Pytanie, do pana recenzenta, napisał pan recenzję czy pean na cześć autora? Bo czytając recenzję danej książki, chcę się jak najwięcej o niej dowiedzieć, a nie zaznajamiać się z dorobkiem autora i czytać o tym, co akurat może robić.
Kolejne tomy Samozwańca mogłyby się nazywać: „Maszynka do zarabiania pieniędzy”.


 
12-09-2011, 17:42 | Zgred | Komentarzy w sumie: 70
Mam nadzieję, że jest taka jak zrecenzował Artut. Z pierwszych dwóch byłem bardzo zadowolony. Czeka już na półce w kolejce do czytania ;D


 
06-09-2011, 12:17 | Łukasz Pałucki | Komentarzy w sumie: 2
Ja już skończyłem, podobało mi się, chociaż myślałem, że więcej się wyjaśni. No nic, czekam na 4 tom.


 
11-08-2011, 14:14 | konieczko | Komentarzy w sumie: 47
Muszę ją mieć...



Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.
   

* * * * *

Witamy w terminalu Militarnej Sieci Valkiria! Wszystkim rekrutom przypominamy o obowiązku rejestracji swych danych w celu podjęcia służby w siłach zbrojnych MSV.

Życzymy miłego dnia!


* * * * *

Kwatermistrz poleca!

Hajda na Dzikie Pola!
Złap Waszmość za szablę i ruszaj z nami na Dzikie Pola. To już druga edycja najbardziej sarmackiej gry na świecie!

* * * * *

Arena Gier do ataku!

Zachęcamy do odwiedzin w naszym nowym terminalu o kodowym oznaczeniu Arena Gier, w którym znajdziecie informacje o grach komputerowych i tematach pokrewnych

gry.valkiria.net


* * * * *

Kwatermistrz poleca!

Jeszcze dziś zamów nową Neuroshimę 1,5! Nie czekaj na apokalipsę!


* * * * *

Żołnierzu! Dokonując zakupów w V-Sklepie i niezależnych placówkach handlowych rozmieszczonych w całej Galaktyce nie zapominaj o wiernych sojusznikach Militarnej Sieci Valkiria!

Alianci Valkirii
Intel Polska
Cinema City
HP


Profil użytkownika
Pseudonim

Hasło

Zapisz login

Przypomnij hasło!
Rejestracja

Szukaj

Nowości w V-Sklepie




Na służbie:
Żołnierze: 1
srensdane
Cywile: 30

Statystyki wizyt:
Wizyty: 3231453
Dziś gości: 182
Ten miesiąc: 9147
Rekord gości: 43842
Gości wczoraj: 340