Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
Valkiria - Polub nas na Fejsie
  
Galaktyka w ogniu - recenzja
Cykl "Herezje Horusa"
 30-11-2012, 22:57
 diedia
 4147 x przeczytano

Umysł pozbawiony celu będzie błądził po mrocznych miejscach.

Oczekiwanie na kolejną odsłonę Herezji Horusa, dla mnie, w końcu się zakończyło. A było to oczekiwanie niecierpliwe i zajmujące moje myśli. Ben Counter i Galaktyka w ogniu to kontynuacja opowieści o wojnie totalnej, która zmieniła wszechświat w jeszcze bardziej przykre miejsce, a Imperatora w boga. Jest to zarazem powieść podnosząca poprzeczkę jeszcze wyżej.

 

Miarą sukcesu jest krew – twoja lub wroga

 

Nie ma już odwrotu. Sprzeciw wobec woli Imperatora osiąga punkt krytyczny. Słowne utarczki między różnymi stronami przeradzają się w ogień bolterów i ciosy mieczy. To dość smutne - a zarazem niewyobrażalnie pociągające - obserwować rozłam wśród bohaterów, których zdążyło się już poznać i polubić. Finalny cios pada w układzie Istvaan, gdzie za rozkazem Horusa brat obróci się przeciw bratu.

 

Życie to więzienie, śmierć to uwolnienie.

 

Mówi się, że astartes może pokonać jedynie inny astartes. Ta sentencja miała na celu pokazanie, iż Imperium ma w swoich szeregach najpotężniejszą broń we wszechświecie. Niestety, równa się to niewyobrażalnie krwawej i niszczycielskiej wojnie domowej. Dla czytelnika oznacza, że bohaterowie będą umierać. I to nie tylko ci pozytywni. Choć nauczony lekturą innych pisarzy (głównie George’a R.R. Martina) starałem się nie sympatyzować z postaciami, nie udało mi się przejść obojętnie obok zdrady czy śmierci kilku ulubieńców. Najmocniej w całej książce poruszył mnie jednak opis nekrowirusa - broni masowej zagłady. Prawdopodobnie najbardziej przerażającej, jaką ludzki umysł jest w stanie spłodzić.

 

Modlitwa oczyszcza duszę, a ból oczyszcza ciało.

 

Tymczasem usilne starania Mistrza Wojny do ukrócenia wiary w boskość Imperatora przynoszą efekt przeciwny do zamierzonego. Dzięki Euphrati Keeler, którą okrzyknięto świętą, Lectitio Divinitatus zyskuje na popularności wśród członków Krucjaty. Wizja ukazana Prymarsze przez kapłana Erebusa jest coraz bliżej ziszczenia, właśnie z winy samego Mistrza, nieświadomie wpędzającego swoją załogę w zamęt i dezinformację, od którego jedynym uwolnieniem zdaje się być wiara.

 
Lepiej, by człowiek się bał, niż był szczęśliwy.*
 

Galaktyka w ogniu to, jak do tej pory, najmocniejsza pozycja serii. Fabuła w niej zawarta wprowadza ogromne zmiany, pełna jest zwrotów akcji, zdrad, aktów braterstwa oraz niesamowitego napięcia i tempa. Wszystko to w świetnej oprawie i – oczywiście – w zgodności z uniwersum Warhammera 40000. Jest to po prostu świetna fantastyka – niebanalna, żywa, zdecydowanie warta polecenia.

Dziękujemy wydawnictwu Fabryka Słów za udostępnienie egzemplarza do recenzji!
 
Autor: Wojciech „diedia” Dziedzic
Korekta: Jakub "Zgred" Krasny
 


Autor: Ben Counter
Tłumaczenie: Przemysław Bieliński
data wydania: 2012-09-28
cena: 39,90

*Cytaty pochodza z gry Warhammer 40000 Dawn of War
 

Ocena:
 
Ogólna
100%
 
Ocena końcowa: 100%
 

Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.
   

Witaj na stronie Komandorii Warhammera!
Jeśli chcesz przysłużyć się Cesarzowi, zgłoś się do dowódcy w celu zyskania kolejnych wskazówek!
Profil użytkownika
Pseudonim

Hasło

Zapisz login

Przypomnij hasło!
Rejestracja

Szukaj

Nowości w V-Sklepie




Na służbie:
Żołnierze: 0

Cywile: 38

Statystyki wizyt:
Wizyty: 3267751
Dziś gości: 30
Ten miesiąc: 6412
Rekord gości: 43842
Gości wczoraj: 419