Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
Valkiria - Polub nas na Fejsie
  
Miecze Areandila
 23-06-2007, 10:04
 Hipiss
 5703 x przeczytano

Elfy z Loren zawsze musiały być przygotowane na atak wroga – a był nim nie tylko człowiek, lecz także pomiot Chaosu, który pośród drzew mógł znaleźć schronienie, byli nim także zielonoskórzy, gnani niezrozumiałą chęcią zniszczenia. Gdy dwieście lat temu zagrożenie pojawiło się ponownie, elfy zaczęły działać.
 
Jeden z rzemieślników stworzył trzy miecze, które miały nieść zagładę orkom i goblinom. Poświęcił im własną krew, ostrza jednak łapczywie ją spijały,  aż w końcu zabiły własnego stwórcę – Areandila, który po dziś dzień jest pamiętany i czczony.
 
Miecze Areandila:
Elficki mag wykuł miecze własnymi rękami – gdy kończył tworzyć ostatni z nich, jego dłonie były poparzone i zniszczone. Wiedział, że nigdy więcej nie będzie w stanie wykreować nowego oręża. Wiedział też, że poświęcił cały swój dar i nigdy więcej już go nie użyje. Klinga każdego z mieczy jest długa, dłuższa niż zazwyczaj. Niektórzy obawiali się, że broń będzie nieporęczna, to jednak nie była prawda. Później, gdy doszło do ostatecznego starcia, trzech bohaterów rzuciło się w morderczy wir, by zadawać śmierć kolejnym zielonoskórym. Walka owych herosów była tak wyczerpująca, że pod koniec bitwy sami skonali z wyczerpania. Miecze Areandila natomiast przetrwały.
 
W ciągu swego dwustuletniego istnienia wszystkie trzy miecze zostały wykorzystane jeszcze tylko jeden raz: gdy nastąpiła Burza Chaosu, z Loren wyruszyło kilkudziesięciu elfów, by zatrzymać wroga. Zdecydowano się użyć dzieła Areandila. Tym razem do domu wróciły tylko dwa ostrza. Trzecie – razem z elfem, który je używał – zostało wchłonięte do otchłani Chaosu. Teraz plugawe siły będą mogły wykorzystać miecz przeciwko ludziom, elfom i krasnoludom.
 
W Loren powstał najczarniejszy scenariusz, według którego do domu powróci ten, który używał miecza. I gdy znajdzie się już pomiędzy swymi nieświadomymi braćmi, zniszczy ich w ciągu jednego, krwawego dnia. Dlatego w osadach zapanował niepokój, muzyka i śmiechy ucichły. Wszyscy bacznie wypatrują powracającego elfa…
 
Działanie:
Miecze Areandila są nietypowe z tego względu, że prawdopodobnie podczas ich tworzenia coś poszło nie tak, jak powinno. Nie są naładowane czystą magią, gnieździ się w nich chciwość i pogarda. Ten, który używa jednego z mieczy, musi liczyć się z ofiarą. Każde z ostrzy łapczywie spija krew swego właściciela i nie martwi się o jego życie. Krew, dużo krwi. Jeśli pojawia się wróg, ostrza zadowolą się jego posoką. Jednak gdy nadchodzi czas pokoju, głodnieją. Nic nie potrafi ich nasycić, dlatego kuszą swym pięknym wyglądem, zapraszają, proszą, by wzięto je do ręki. A ten, który chwyci za misterną rękojeść, choć jeszcze o tym nie wie, oddaje właśnie część siebie.
 
Gdy wróg zbliża się do tego, kto dzierży miecz Areandila, widzi demona, widzi ucieleśnienie strachu… widzi to, czego najbardziej się obawia. Dlatego wielu pouciekało z pola bitwy, nim ta na dobre się zaczęła. Natomiast ci, którzy przełamali strach i zbliżyli się do mieczy, poznali smak ich ostrzy szybciej niż przypuszczali.
 
Parę słów od Hipissa:
Jak widzicie, miecze Areandila nie są wcale przyjazne ani mordercze tylko „w jedną stronę”. Każdy magiczny przedmiot chce zapłaty za swe „usługi”. Owe trzy ostrza w pobieraniu zapłaty osiągnęły mistrzostwo. Osoba, która go posiada, ryzykuje własne życie. Życie to znajdzie się w jeszcze większym niebezpieczeństwie, jeśli miecz długo nie będzie miał możliwości skosztowania krwi wroga.
 
Miecze osiągają swą pełną wartość, jeśli są blisko siebie. Są jak bracia. Elfy wiedzą, jak mądrze ich używać, w innych rękach mogłyby stanowić niepohamowaną siłę. Niestety, w tej chwili jednego brakuje, co może być doskonałym motywem na przygodę lub całą kampanię! Zdesperowane elfy mogą wysłać kilku wojowników, by odzyskali ostrze i zabili tego, kto je niesie. Chcą zapobiec swemu mrocznemu przeznaczeniu. Wyobraźcie sobie, jaką pokusę stanowiłoby użycie lub przywłaszczenie sobie takiego miecza – wszak kusi, szepcze po nocach, błaga… Zauważcie, że owe trzy miecze nie są opisane dokładnie. Sugeruję tylko, w jaki sposób mogą kusić. A jakie objawy ma ten, który opada z sił? Czy moc mieczy rośnie? Czy w kulimacyjnym momencie ich potęgę będzie można powstrzymać?
 
Redakcja: Maeth

Informacje dodatkowe:
 
 

Komentarze:


 
25-06-2007, 11:32 | Hipiss | Komentarzy w sumie: 650
Artek, tutaj są SAME dobre teksty :]


 
25-06-2007, 10:24 | ARTUT | Komentarzy w sumie: 4706
Kolejny dobry tekst w Pionie RPG :D


 
23-06-2007, 20:14 | Hipiss | Komentarzy w sumie: 650
Możesz to sobie dopowiedzieć: możliwe, że Areandil miał w sobie krew mrocznego elfa...


 
23-06-2007, 20:11 | Hendley | Komentarzy w sumie: 266
Krew, dużo krwi! - bardzo mroczno-elfickie, ale poza tym jest ok.


 
23-06-2007, 20:08 | dudziak | Komentarzy w sumie: 427
Akurat rzeczy co je ciągnęło do krwi było trochę. Nie znaczy to, że te miecze są złe, wręcz przeciwnie bardzo mi się podobają. Zwłaszcza motyw z wyczekiwaniem na powrót zaginionego elfa.

Skoro te miecze dają taki power w walce, to najmniej +15 do WW. ;)


 
23-06-2007, 12:35 | Hipiss | Komentarzy w sumie: 650
Jak to nie oryginalna? Nie daje +5 do Siły, więc jest super! :P


 
23-06-2007, 12:21 | dudziak | Komentarzy w sumie: 427
Przyjemny tekst, sporo pomysłów na przygody. Może wizja przeklętych mieczy, łaknących krwi niezbyt oryginalna, ale większość graczy i tak poleci na taką broń. ;)



Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.
   

Witaj na stronie Komandorii Warhammera!
Jeśli chcesz przysłużyć się Cesarzowi, zgłoś się do dowódcy w celu zyskania kolejnych wskazówek!
Profil użytkownika
Pseudonim

Hasło

Zapisz login

Przypomnij hasło!
Rejestracja

Szukaj

Nowości w V-Sklepie




Na służbie:
Żołnierze: 1
jwomenjacket
Cywile: 54

Statystyki wizyt:
Wizyty: 3451521
Dziś gości: 148
Ten miesiąc: 13400
Rekord gości: 43842
Gości wczoraj: 145