Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
Valkiria - Polub nas na Fejsie
  
Strona startowa > Artykuły > Gry fabularne > Warhammer FRP > Za koronę wskażę mu drogę
Za koronę wskażę mu drogę
 21-02-2006, 23:07
 Hipiss
 3852 x przeczytano

Stary Świat to przyjemne miejsce. Czasem słońce przebija się przez gęste korony drzew, by rozradować zmęczonych, osowiałych podróżników. Raz na jakiś czas ktoś zanuci starą piosenkę, albo przypomni ważne wydarzenie sprzed lat. W końcu, ku uciesze wędrowców, na trakcie pojawi się ktoś, kto nie rzuci się do gardła, a z uśmiechem zapyta o samopoczucie. Sam chętnie wskaże wygodniejszą, szybszą drogę do najbliższej osady. Tak, lepsza droga. Jednak tam niebezpieczeństwo już czeka…
Sytuacja jest nieciekawa. Cóż z tego, że fala Chaosu już przeszła, a Imperium jeszcze trwa? Po lasach przemieszcza się wielu zwierzoludzi, napadających na bezbronne wioski. Bestie, pomimo zniszczenia Archaona, dalej nękają ludzi. Powstało wiele kultów, których wpływy, ceremonie i rytuały stały się czymś normalnym i oczywistym. Kulty czczą demony, zyskujące siły, które wołają pomiot Chaosu do zniszczenia. Nędza pośród ruin miast, szaleństwo pośród ludzi. Każdy próbuje przeżyć. Znaleziony szyling jest bezcenny… a może bezwartościowy?
Są tacy, którzy starają się wyżyć. Pracują. Choć klepią biedę, udaje im się związać koniec z końcem. Rybacy dalej zarzucają sieci na niewielkich jeziorkach, myśliwi poszukują nieskażonej zwierzyny, niektórzy nawet patrolują trakty… Takich czasem się spotyka. Jako żołnierze zarabiają grosze, na które często czekają miesiącami. Dlatego próbują wzbogacić się na boku. Nie ufaj im.
Pewnego dnia na twej drodze stanie człowiek, który doradzi ci inną drogę. Może faktycznie unikniesz przemieszczającego się stada zmutowanych kozłów, jednak trafisz w łapska, które za ciebie zapłaciły. Kultyści? Zapewne. Do swych krwawych rytuałów potrzebują ofiar. Rzucają zatem szylingiem, czasem złotą koroną, by ktoś w odpowiednim momencie wskazał odpowiednią ścieżkę. I jedzie nieświadomy niczego biedak, by niebawem skończyć na ołtarzu ze sztyletem w piersi. Nawet się nie obejrzysz, gdy spostrzeżesz wyłaniające się wokół zamaskowane postacie. Twój los jest już przesądzony.
Nikt nie będzie miał obcego na sumieniu, jeśli zarobi złotą koronę. Strażnik pilnujący rogatki nie wspomni o zniszczonym moście, jedynej możliwej przeprawie w promieniu dziesięciu mil. Gdy kilka dni wcześniej pojawił się u niego człowiek z sakiewką pełną pieniędzy, stróż nie zadawał nawet pytań. Ważne, że miał na własne utrzymanie. To, że wkrótce potem dochodziły go wieści o zaginięciach, o duchach porywających nieszczęśliwych podróżnych, mało go obchodziło. Dalej przepuszczał wędrowców, dalej tym zarabiał.
Młody drwal zapraszał w gościnę zmęczonych drogą, a jego piękna żona przygotowywała skromną kolację. Wyciągał z piwniczki zakurzone butelki gorzałki. Upijał gości, by nieprzytomnych oddać w ręce handlarzy niewolników. Czasem zmuszał żonę do podłych rzeczy, by wędrowcy zasnęli. Tłumaczył, że to dla ich dobra. Tej samej nocy do drzwi pukali ludzie, którzy rzucali kilkoma monetami w zamian za zdrowych mężczyzn i spokój, bezpieczeństwo. Drwal wraz z żoną miał spokój na jakiś czas. Ale nie na długo…
Tak właśnie bohaterowie wpadają w tarapaty. Przez obcych im ludzi, którzy w akcie desperacji są w stanie zrobić wszystko, by czuć się bezpiecznie, by mieć co postawić na stole. Na każdym kroku czai się niebezpieczeństwo, wszędzie czają się mordercy, którzy tylko czekają na okazję, by wbić nóż w pierś.
Stary Świat to nie tylko skorumpowani urzędnicy, którzy zarabiają fortunę na swoich przekrętach. To także biedacy, dla których każda moneta oznacza kilka dni życia dłużej. Choćby i był to sam cesarz, skierują go prosto w pułapkę, jeśli tylko się to opłaci. Ważne jest to, by przetrwać do jutra, do kolejnego wschodu słońca. Za dnia jest bezpieczniej. Dla nas, rzecz jasna.


Redakcja: Xaplan

Informacje dodatkowe:
 
 

   

Witaj na stronie Komandorii Warhammera!
Jeśli chcesz przysłużyć się Cesarzowi, zgłoś się do dowódcy w celu zyskania kolejnych wskazówek!
Profil użytkownika
Pseudonim

Hasło

Zapisz login

Przypomnij hasło!
Rejestracja

Szukaj

Nowości w V-Sklepie




Na służbie:
Żołnierze: 0

Cywile: 28

Statystyki wizyt:
Wizyty: 3320751
Dziś gości: 91
Ten miesiąc: 6116
Rekord gości: 43842
Gości wczoraj: 219