Valkiria Network | V-Game | Gry komputerowe | Ogniem i Mieczem | Gry fabularne | Dzikie Pola | Neuroshima | Świat Mroku | Warhammer
Film | Star Wars | Literatura | Andrzej Pilipiuk | Jacek Komuda | Zmierzch | Komiks | Planszówki | Karcianki | Wędrowycz | Bitewniaki | II wojna światowa
Valkiria - Polub nas na Fejsie
  
Call of Duty: WWII - recenzja gry
Szczerze mówiąc spodziewałem się odgrzewanego kotleta, mega krótkiej kampanii dla pojedynczego gracza, którą przejdę w trzy godziny z przerwami na papieroski i siku oraz tego, że zawiodę się na tej produkcji po całości. Oj, jakże bardzo się myliłem.
 08-11-2017, 16:06
 ARTUT
 186 x przeczytano

Niestety jestem już przyzwyczajony do tego, że producenci gier robią nas często w trąbę. W zwiastunach pokazują super filmiki, które okazują się jedynymi filmami w grze, zapowiadają rewolucyjne rozwiązania i super nowości a dostajemy odgrzewane kotlety robione na kolanie. Zazwyczaj zaraz po premierze gry kompletnie nie działają i są w zasadzie testowane przez klientów, by po pewnym czasie (często dość długim) i po uzupełnieniu ich kilkunastoma łatkami wreszcie móc się cieszyć w miarę dopracowaną produkcją. Niesamowita fabuła zwykle okazuje się zwyczajnymi misjami kurierskimi typu: idź tam, weź to i zanieś temu, to dostaniesz tamto. Szalenie mnie to irytuje.

Zwiastuny Call of Duty: WWII zapowiadały się znakomicie. Filmiki były piękne i robiły niesamowite wrażenie. Na grę FPS w klimatach II wojny światowej czekałem dość długo, bo uwielbiam te realia a na rynku dużej konkurencji w sumie nie było. Miałem wobec tej produkcji wysokie oczekiwania. Sama BETA z okrojonym trybem multiplayer troszkę mnie rozczarowała. Oceniłem ją dość surowo na jedyne (sic!) 75%. Zresztą możecie przeczytać moją recenzję. Bałem się bardzo, że premierowy produkt będzie tylko zwykłą kanapką z suchego chleba i najtańszej mielonki turystycznej, dla niepoznaki przykrytej cienkim plasterkiem szyneczki.

W końcu w moje łapska trafiła pełna wersja gry na PS4. Nie ukrywam, że w FPSy lubię grać na konsoli. Mogę wygodnie rozwalić się przed telewizorem. Mam w zestawie świetną zewnętrzną kartę audio Creative: Sound BlasterX G5 Pro-Gaming, która delikatnie mówiąc miażdży i sprawia, że dźwięk w grach jest trylion razy lepszy (tu znajdziecie jej recenzję). Do tego podpinam super głośniki Creative: Sound BlasterX Kratos S5 i wszyscy sąsiedzi wiedzą, kto rządzi na dzielni (o nich przeczytacie tutaj).

Całość uzupełnia TV 52” Full HD co sprawia, że zabawa jest absolutnie przednia.

Ale wróćmy do Call of Duty: WWII. Szczerze mówiąc spodziewałem się odgrzewanego kotleta, mega krótkiej kampanii dla pojedynczego gracza, którą przejdę w trzy godziny z przerwami na papieroski i siku oraz tego, że zawiodę się na tej produkcji po całości. Oj, jakże bardzo się myliłem.

Najnowsze Call of Duty: WWII to gra absolutnie ZAJEBISTA!

Kampania jednoosobowa jest jak na obecne czasy mega długa (aż 11 wielkich, rozbudowanych i różnorodnych epizodów). Zaczynamy oczywiście od lądowania w Normandii na plaży Omaha, a kończymy w zasadzie w samym sercu III Rzeszy. I nie są to tylko zwykłe etapy, w których mamy natrzaskać masę wrogów. Całość jest spięta fajną historią o przyjaźni, strachu i ludzkich słabościach. Śmiejcie się szelmy, ale bardzo pochwalam to, że twórcy starają się przemycić w grze jakieś rozsądne i mądre przesłanie. Żeby było tego mało, to mamy przedstawionych fajnych bohaterów, z którymi w pewien sposób można się zaprzyjaźnić i ich polubić.

Żeby było tego mało, to cała kampania jest usiana GENIALNYMI filmikami, które są stworzone na naprawdę najwyższym poziomie. Jakość detali, realizm, praca kamery, gra aktorska i zdjęcia, sprawią, że opadnie Wam kopara. Wygląda to wszystko przepięknie i niejednokrotnie miałem wrażenie, że oglądam serial Kompania Braci, a nie gram w grę wideo. Te cut scenki są stworzone na najwyższym poziomie i twórcom należą się za nie gromkie i donośne oklaski.

Nie chcę za bardzo spojlerować, ale fragment gdy jeden z dowódców ginie zastrzelony przez Fryca, a jego dogorywające ciało leży w błocie, przez które płynie strumień… Jeżu… miałem aż ciarki na plecach...

Kampania to nie tylko bieganie i strzelanie. To także możliwość pojeżdżenia jeapem czy czołgiem i postrzelania do innych pancernych puszek. Możemy także polatać myśliwcem, chroniąc potężne zgrupowanie bombowców. Mamy okazję postrzelać z broni przeciwlotniczej do uskrzydlonych Szwabów. Jest różnorodność, która mega mi się podoba. Ale to nie wszystko! Gracz będzie miał okazję także rozegrać fragmenty fabularne z minimalnymi (ale zawsze) fragmentami eRPeGa. Jest także trochę skradania. No po prostu jest super :D

Podsumowując, kampania jednoosobowa to kawał świetnej roboty. Jest tak dobra, że o ile w zasadzie nie przytrafia mi się to w innych grach, to tu będę miał ochotę przejść ją jeszcze raz na najwyższym poziomie.

Cóż można więcej o samym Call of Duty: WWII napisać? Grafika jest super, udźwiękowienie jest świetne. Muzyka robi znakomity klimat. Muszę przyznać, że nawet polski dubbing jest naprawdę niezły i o ile w tego typu grach zwykle dość mocno irytują mnie płaskie i napuszone dialogi, to tu pod tym względem jest bardzo znośnie, żeby nie napisać, że jest dobrze. Oczywiście do poziomu gry Wiedźmin 3: Dziki Gon, CoDowi jeszcze bardzo wiele brakuje, ale to nie grzech przegrywać z absolutem.

Żeby jednak nie było, że tylko chwalę, to mam kilka krytycznych uwag. Pierwsza z nich to włażenie w tekstury. Niby niestety to standard w grach wideo. Niby w CoDzie na szczęście często się to nie przytrafia. Mimo wszystko oczy bolą, jak wjeżdżam moim Shermanem w niemieckiego Tygrysa a jego lufa włazi mi w ekran. To samo gdy czołgam się między trupami, a na ekranie widzę przekrojone szwabskie udo. Bardzo to nie boli, ale niesmak pozostaje.

Druga rzecz, do której chciałbym się przyczepić to brak czegoś naprawdę zupełnie nowego, odświeżającego, rozbudowującego. Jakiegoś kolejnego, dużego kroku do przodu. Konkretnie? Bardzo przydałby się system wydawania rozkazów oddziałowi, który zastosowano już wiele, wiele lat temu w grze Brothers in Arms. Przydałoby się też coś w stylu ekranu postaci (takiego awatara gracza), który początkowo ma piękny, czysty mundur, a po jakimś czasie, w kolejnych misjach uniform się targa, twarz stopniowo szarzeje i nabiera zmarszczek. Moglibyśmy tam dodawać w miarę rozwoju postaci jakieś dodatkowe umiejętności czy elementy ekwipunku. Trochę jak w ePReGach. Ja wiem, że mowa jest o strzelance FPS, ale ja po prostu oczekuję od twórców gier, by wydając kolejne tytuły, stawiali spore kroki naprzód. Może i trochę się czepiam, ale byłoby miło.

To w zasadzie moje jedyne uwagi do gry Call of Duty: WWII, jeśli chodzi o kampanię jednoosobową.

Nie możemy jednak zapominać, że Call of Duty: WWII to także przede wszystkim gra wieloosobowa. No i tu trzeba przyznać, że twórcy także nie zawiedli. O ile wersja BETA była na tyle okrojona, że w zasadzie pozostawia spory niedosyt, a nawet zawód, o tyle premierowe wydanie kopie dupsko na całej linii. Mamy masę dostępnych trybów gry, z których mój ulubiony to “Wojna” gdzie naszym zadaniem jest przejście trzech etapów rozgrywki po stronie Aliantów i trzech po stronie Osi. Na początek mamy aż trzy mapy dla tego trybu. Zabawa jest naprawdę świetna i gorąco ją polecam.

Oczywiście dostępne są także inne tryby takie jak łupanie drużynowe czy indywidualne, zdobywanie flagi itp.

O rozgrywce wieloosobowej mógłbym pisać bardzo długo. Jednakże napiszę krótko i konkretnie. Jest super i pomimo moich pierwotnych obaw przed premierą, nie zawiodłem się.

Ale to wciąż nie wszystko. W grze dostępne są także rozgrywki lokalne na dzielonym ekranie, gdzie możemy napchać na mapę boty i wraz z kumplem rąbać aż miło. Niestety niewiele strzelanek FPS na to pozwala, więc i tu należą się ukłony twórcom.

Wisienką na torcie jest bardzo rozbudowany tryb Nazi Zombie, który wręcz uwielbiam. Mapy są duże, jest masa różnej broni i przeciwników oraz dodatkowych umiejętności dla naszych postaci. Palce lizać! To tygryski lubią najbardziej.

Podsumowując, chciałem oficjalnie przeprosić twórców gry za moje marudzenie i nieufność. Po zagraniu w pełną wersję Call of Duty: WWII jestem absolutnie zachwycony i oświadczam, że jest to jak dla mnie aktualnie najlepsza strzelanka FPS w klimacie II wojny światowej na rynku. Zdecydowanie przebija mojego dotychczasowego faworyta, czyli Call of Duty: World at War. Jestem usatysfakcjonowany i mile zaskoczony tym, że otrzymałem produkt kompletny, z wieloma fajnymi gadżetami, które mile mnie zaskoczyły. Najbliższe tygodnie (jak i zapewne miesiące) z pewnością poświęcę na rąbanie w CoDa, aż będą lecieć wióry.



Nie mogę się doczekać już 30 stycznia 2018 roku, kiedy ma pojawić się pierwszy dodatek dotyczący ruchu oporu. W jego zwiastunie pokazana jest flaga Polski, Francji i Czechosłowacji co być może zapowiada trzy nowe mapy i jakieś klasy postaci. Nie zdziwiłbym się, gdybyśmy otrzymali chyba pierwszą w historii, porządną mapę z Powstania Warszawskiego, której nie trzeba się będzie wstydzić na świecie, a wielu graczy na całym globie być może pierwszy raz usłyszy o heroicznej postawie Obrońców Stolicy.

Artur "ARTUT" Machlowski


Informacje dodatkowe:
 
 

Ocena:
 
Ogólna
95%%
 
Ocena końcowa: 95%
 

Wady i zalety:  
 
Świetny klimat,
Genialne, przepiękne filmiki,
Znakomita grafika, dźwięk i muzyka,
Rozbudowana kampania jednoosobowa,
Rewelacyjny tryb wieloosobowy,
Gra lokalna na dzielonym ekranie,
Tryb Nazi Zombie,

 
 
Kosmiczna cena,
Trochę brakuje czegoś nowego w trybie jednoosobowym,

 

Wymagania:

Komentarze:


 
08-11-2017, 16:29 | Silaz | Komentarzy w sumie: 17
Świetna recenzja! Za grę zabieram się w dniu dzisiejszym!



Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.
   



Witamy w serwisie II Wojna Światowa.

wwii.valkiria.net

* * *

Zapraszamy do zapoznania się z najnowszą aktualizacją serwisu II Wojna Światowa:

"Historia drugiej wojny światowej 1939-1945" - recenzja książki




Profil użytkownika
Pseudonim

Hasło

Zapisz login

Przypomnij hasło!
Rejestracja

Szukaj

Nowości w V-Sklepie



Czy zauważyłaś/eś zmianę w szybkości działania serwisu?

Tak. Działa znacznie szybciej.
8  Głosów (36%)
Tak. Jest OK.
3  Głosów (13%)
Nie. Działa tak samo.
2  Głosów (9%)
Nie. Działa wolniej.
4  Głosów (18%)
Nie mam zdania.
5  Głosów (22%)

Ankieta wygasła

Archiwalne

Na służbie:
Żołnierze: 0

Cywile: 32

Statystyki wizyt:
Wizyty: 2951760
Dziś gości: 203
Ten miesiąc: 5332
Rekord gości: 11493
Gości wczoraj: 252