Valkiria Network

Terminal Główny Militarnej Sieci Valkiria to miejsce gdzie znajdziesz najnowsze informacje ze świata ogólnie rozumianej rozrywki, fantastyki i gier wideo. Poznaj nową... Lepszą Rzeczywistość! Chcesz wiedzieć więcej?

Slaider 01

Federacja V-Sieci

Valkiria Network skupia wiele stron tematycznych o różnorodnej tematyce, w tym: grach wideo, technologii, historii, literaturze i fantastyce. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 02

Dołącz do V-Sieci

Zarejestruj się w Valkiria Network! Przeglądaj i komentuj publikacje, dołącz do V-Game, zostań współpracownikiem lub redaktorem MSV. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 03

Zagraj w V-Game

Każdy użytkownik MSV w swoim profilu znajdzie zaimplementowaną grę przeglądarkową w klimacie V-Sieci. Załóż mundur i ruszaj na misję. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 04

Holy Potatoes!

Nasze bohaterki to ziemniaki, a cała galaktyka to jeden wielki warzywny targ. Dobry humor, kosmos, walka, dobra fabuła, to właśnie Holy Potatoes! We're in Space?!

Slider 05

Torment: Tides of Numenera

Mógłbym pisać długo o Torment, szczegółowo opisując jego fenomenalnie rozbudowany świat, przyrodę, postaci, czy fabułę, ale po co, skoro Wy sami możecie tego doświadczyć.

Slider 06

Legendarne Auta PRL

Zobacz zapowiedź nowej serii kolekcjonerskiej "Auta PRL" z klocków COBI. Wyjątkowe modele w skali 1:35 to idealny prezent dla każdego fana motoryzacji!

Slider 07

Necropolis: Brutal Edition

Ta gra to totalny, bezgraniczny i nieprzebrany skarbiec FE-NO-ME-NAL-NEJ zabawy, który otwiera się tak naprawdę dopiero w grze wieloosobowej.

Slider 08
Sims 4 - recenzja gry
15-12-2017, 11:57 | 1559 x przeczytano | ARTUT
Oczywiście, jeśli jesteś bezwzględnym sadystą, to możesz sprawić, że malutkie Simsy będą bardzo cierpiały. Trzeba przyznać, że dorośli gracze najczęściej właśnie znęcają się nad wirtualnymi mieszkańcami.

Zupełnie nie dziwię się fenomenowi gry Sims 4. Dzieci od zarania dziejów uwielbiały bawić się w dom, przebierać lalki i budować oraz meblować mieszkanka z klocków. To wszystko umożliwia im seria Sims, która od lat jest jednym z największych hitów sprzedażowych branży gier wideo.

Sims 4 biło rekordy popularności na platformie PC stąd nic dziwnego, że Electronic Arts postanowiło wypuścić grę również na PS4 i Xbox One. Fanom przyszło poczekać trochę na tę premierę jednak ostatecznie pudełka trafiły do sklepów.

Szczerze przyznam, że ta gra zawsze mnie fascynowała jako fenomen produkcji trafiającej idealnie w gusta szerokiej publiczności. I zdecydowanie nie jest to gra wyłącznie dla małych dziewczynek. Wiele dorosłych kobiet, a nawet mężczyzn zagrywa się pasjami.

Chyba wszyscy słyszeli i wiedzą, o co w Simsach chodzi. Gdyby się okazało, że ostatnie lata spędziłeś na Syberii, w kolumbijskim więzieniu, albo piwnicy szalonego porywacza to śpieszę z wyjaśnieniami.


Gra to nic innego jak symulator życia, w którym tworzysz postaci (a najczęściej całą rodzinę) i wpływasz na ich życie. To w głównej mierze Ty decydujesz o ich karierze, wystroju wnętrz, w których mieszkają, o przyjaźniach i związkach. Musisz dbać o to, by były najedzone, zdrowe, wyspane i szczęśliwe. Oczywiście, jeśli jesteś bezwzględnym sadystą, to możesz sprawić, że malutkie Simsy będą bardzo cierpiały. Trzeba przyznać, że dorośli gracze najczęściej właśnie znęcają się nad wirtualnymi mieszkańcami. To chore, ale to prawda.

Najnowsze Simsy oferują wręcz kosmiczne możliwości tworzenia avatarów. Każdy, kto ma choć minimalny talent, jest w stanie wykreować postaci wzorowane na sobie lub znajomych czy członkach rodziny. Przeróżne fryzury, kształty uszu, różnorodna budowa ciała i przeogromna szafa z ciuszkami daje niezliczone możliwości kreacji.



EA zaszalało również, jeśli chodzi o samą rozgrywkę. Opcji do wyboru są dziesiątki i naprawdę ciężko jest się nudzić. Nawet ja, który mimo ogromnej miłości do symulatorów uważam rozgrywkę w Sims za nieco infantylną, to świetnie się bawiłem tworząc ekipę redaktorów Valkiria Network, by potem pokierować ich smutną egzystencją. Nocne balangi, kariera esportowych graczy, adopcja zielonych dzieci rodem z Marsa, przepychanki z opieką społeczną czy największa wirtualna melina świata, sprawiły mi wiele frajdy.

Trzeba jednak przyznać, że port gry na konsole początkowo sprawia wiele problemów przy sterowaniu. Ktoś, kto zawsze katował Simsy przy użyciu myszki może mieć wielki kłopot z ogarnięciem sterowania przy użyciu pada. Tym bardziej że Simsy wymagają często bardzo wielkiej precyzji, by trafić kursorem np. w brudny talerz na stole. Praktyka czyni mistrza i po jakimś czasie da się to wszystko ogarnąć, choć i tak dużo wygodniej gra się komputerowym gryzoniem.



Simsy tak samo, jak Minecraft są niewyczerpaną szkołą kreatywności. Mój znajomy architekt i jego żona, która specjalizuje się w wystroju mieszkań, śmieją się, że już niedługo mogą stracić pracę, bo przeczuwają, że kolejna część Simsów będzie miała funkcję przesyłania projektów domów bezpośrednio do firm budowlanych i sklepów meblowych. Autentycznie nie można tego wykluczyć, bo naprawdę wielu klientów przychodzi ze zrzutami ekranów bądź wydrukami z Simsów i mówią, że chcą taki salon, albo tak zagospodarowane poddasze.


Simsach 4 można by pisać bardzo wiele. To naprawdę solidny produkt, który odniósł ogromny sukces. To prawdziwa legenda w branży gier wideo. Czy warto kupić? Wasze dzieciaki, dziewczyna czy żona raczej nie obrażą się, gdy dostaną taki prezent. Wy z pewnością także przynajmniej przez chwilę będziecie się świetnie bawić kierując życiem Simsa wzorowanego na Waszym zapiekłym wrogu, który z biedy będzie musiał sprzedawać własne meble i będzie się moczył pod siebie, bo nie zainstalowałeś mu sedesu w jego obskurnej norze.

Artur “ARTUT” Machlowski

 

Kopię gry dostarczył wydawca - Electronic Arts Polska


Informacje dodatkowe:
 
 

Ocena:
 
Ogólna
95%%
 
Ocena końcowa: 95%
 

Wady i zalety:  
 
Szalenie rozbudowana,
Nie można się przy niej nudzić,

 
 
Pożeracz czasu,
Do sterowania padem trzeba się przyzwyczaić,

 

 


 
15-12-2017, 12:22 | Czarny | Komentarzy w sumie: 6
Dawno nie grałem, aż mi smaczka narobiłeś :))


Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.