Valkiria Network

Terminal Główny Militarnej Sieci Valkiria to miejsce gdzie znajdziesz najnowsze informacje ze świata ogólnie rozumianej rozrywki, fantastyki i gier wideo. Poznaj nową... Lepszą Rzeczywistość! Chcesz wiedzieć więcej?

Slaider 01

Federacja V-Sieci

Valkiria Network skupia wiele stron tematycznych o różnorodnej tematyce, w tym: grach wideo, technologii, historii, literaturze i fantastyce. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 02

Dołącz do V-Sieci

Zarejestruj się w Valkiria Network! Przeglądaj i komentuj publikacje, dołącz do V-Game, zostań współpracownikiem lub redaktorem MSV. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 03

Zagraj w V-Game

Każdy użytkownik MSV w swoim profilu znajdzie zaimplementowaną grę przeglądarkową w klimacie V-Sieci. Załóż mundur i ruszaj na misję. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 04

Holy Potatoes!

Nasze bohaterki to ziemniaki, a cała galaktyka to jeden wielki warzywny targ. Dobry humor, kosmos, walka, dobra fabuła, to właśnie Holy Potatoes! We're in Space?!

Slider 05

Torment: Tides of Numenera

Mógłbym pisać długo o Torment, szczegółowo opisując jego fenomenalnie rozbudowany świat, przyrodę, postaci, czy fabułę, ale po co, skoro Wy sami możecie tego doświadczyć.

Slider 06

Heroes & Generals

Jeśli tak jak ja lubisz klimat II wojny światowej to koniecznie zainstaluj tę grę! Jestem pewien, że się na niej absolutnie nie zawiedziesz.

Slider 07

Necropolis: Brutal Edition

Ta gra to totalny, bezgraniczny i nieprzebrany skarbiec FE-NO-ME-NAL-NEJ zabawy, który otwiera się tak naprawdę dopiero w grze wieloosobowej.

Slider 08
Call of Duty: WWII - beta test
30-09-2017, 16:11 | 441 x przeczytano | ARTUT
Na razie jest nieźle, ale szału nie ma. O konkretach będzie można porozmawiać po premierze.

Te wszystkie gry z kosmitami czy współczesne strzelanki, kompletnie mnie nie jarają. Owszem Battlefront w klimacie Gwiezdnych Wojen na nieco dłużej przykleił mnie do konsoli. Po prostu uwielbiam to universum. Aktualnie jednak z sieciowych FPSów jedynie jara mnie darmowa gra Heroes & Generals, w której oprócz piechoty możemy na jednej mapie pojeździć pojazdami, czołgami i polatać samolotami.

Serię Call of Duty bardzo lubię dlatego oczywiście totalnie zachwyciła mnie informacja, że jej nowa odsłona będzie w moich ukochanych klimatach II wojny światowej. Filmowe zwiastuny, które pojawiły się na YouTube sprawiły, że szczękę zbierałem długo z ziemi. Zapowiada się hit pełną gębą.

W końcu nadeszła chwila kiedy na STEAM pojawiła się darmowa, otwarta beta trybu wieloosobowego. Nie zastanawiałem się nawet chwili. Zainstalowałem ją od razu i odpaliłem.

Samo menu jest absolutnie typowe i zwyczajne. Mamy do wyboru pięć klas, niewielki arsenał broni, który będziemy mogli odblokowywać i rozbudowywać po zaliczeniu kolejnych etapów rozwoju. Nic szczególnego. Standard.

Niestety jeśli chodzi o tryby rozgrywki, mimo, że oczekiwałem jakiś niespodzianek, w nasze ręce trafia znów to samo co w innych tego typu grach. Oklepany Team Deathmatch, Domination… ileż można? Ja wiem, że w tego typu grach standardowe rozwiązania są niezbędne, ale choć trochę nowatorskiego i niesztampowego podejścia wypada graczom zaserwować, szczególnie jeśli staje się w wyścigu o palmę pierwszeństwa królów FPSów bo Activision takie ambicje ma.

Na szczęście tryb War, w którym musimy zaliczyć cztery kolejne etapy potyczki jak dla mnie ratuje z nawiązką całą rozgrywkę wieloosobową. Zdobywanie umocnień przeciwnika, odbudowa mostu, zniszczenie magazynu amunicji czy wreszcie rajd pancerny na bazę wroga. Naprawdę jest gorąco, naprawdę ogromne znaczenie ma tam współpraca w oddziale a jednocześnie samotne wilki też nie będą się nudzić. Zakochałem się absolutnie w tym trybie i jeśli twórcy nie zaserwują nam nic więcej po premierze, to i tak będę usatysfakcjonowany.

Wracając jednak do samej rozgrywki, to w trybie Team Deathmach i w zasadzie pozostałych również, wszyscy biegają po mapie jak popieprzeni, albo campią gdzieś w ukryciu. Nienawidzę tego i dostaję od tego szału. W grach konsolowych jeszcze to przejdzie, ale przy rozgrywce PCtowej to zabawa zaledwie na kilka chwil. No ale jak kto lubi.

W samym sterowaniu nic nas nie zaskoczy. Wybór broni, klas i dodatków jak już wspominałem jest zupełnie standardowy.

Oczywiście nie mamy w zasadzie żadnego wpływu na środowisko, które nas otacza. Możemy zapomnieć o demolowaniu budynków czy pojazdów. Bardzo szkoda. Wciąż brakuje mi dużej i popularnej strzelanki FPS, w której będziemy mogli zrównać okolicę z ziemią.

Grafika owszem jest niezła, w tle wiecznie się coś dzieje, ale w sumie wszystko już to było w innych produkcjach. Na uwagę zwracają animacje zabijanych postaci. Fajnie to wygląda, szczególnie jeśli kogoś podpalimy, to jego płonące zwłoki efektownie tańczą. Ale to jeszcze nie powód by wydać kilka stów na ten sam kotlet, który smażą też inni wydawcy.

Co w takim razie ma nowe Call of Duty: WWII żeby zachęcić nas do zakupu? Na pewno jest fajny klimat II wojny światowej, jest świetna grafika i audio. Ale w zasadzie nic nowego tu nie ma.

Pocieszające są jednak zapowiedzi rozbudowanego trybu fabularnego dla pojedynczego gracza. Absolutnie nie mogę się doczekać jak zagram w tryb Zombie, który uwielbiam. Liczę na to, że te dwa fragmenty sprawą, że Call of Duty: WWII będzie wart mojej uwagi. Na razie jest nieźle, ale szału nie ma. O konkretach będzie można porozmawiać po premierze. Póki co trochę na wyrost oceniam tę grę na dobrą i trzymam kciuki by mnie nie zawiodła.

 

Artur “ARTUT” Machlowski

 


Informacje dodatkowe:
 
 

Ocena:
 
Ogólna
75%%
 
Ocena końcowa: 75%
 

Wady i zalety:  
 
klimat i realia II wojny światowej,
dobra grafika i dźwięk,
tryb War,

 
 
trochę odgrzewany kotlet,
w sumie nic nowego,

 

Wymagania:

 
Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.
  • Sims 4 - recenzja gry
    Oczywiście, jeśli jesteś bezwzględnym sadystą, to możesz sprawić, że malutkie Simsy będą bardzo cierpiały. Trzeba przyznać, że dorośli gracze najczęściej właśnie znęcają się nad wirtualnymi mieszkańcami.
    Dark - recenzja serialu
    Zostałem oszukany! Zamiast amerykańskiej, wysokobudżetowej, oryginalnej produkcji, zaserwowano mi niemieckojęzyczny serial (z amerykańską ścieżką audio do wyboru).

   $$5#3... transmisja przerwana...