Valkiria Network

Terminal Główny Militarnej Sieci Valkiria to miejsce gdzie znajdziesz najnowsze informacje ze świata ogólnie rozumianej rozrywki, fantastyki i gier wideo. Poznaj nową... Lepszą Rzeczywistość! Chcesz wiedzieć więcej?

Slaider 01

Federacja V-Sieci

Valkiria Network skupia wiele stron tematycznych o różnorodnej tematyce, w tym: grach wideo, technologii, historii, literaturze i fantastyce. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 02

Dołącz do V-Sieci

Zarejestruj się w Valkiria Network! Przeglądaj i komentuj publikacje, dołącz do V-Game, zostań współpracownikiem lub redaktorem MSV. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 03

Zagraj w V-Game

Każdy użytkownik MSV w swoim profilu znajdzie zaimplementowaną grę przeglądarkową w klimacie V-Sieci. Załóż mundur i ruszaj na misję. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 04

Holy Potatoes!

Nasze bohaterki to ziemniaki, a cała galaktyka to jeden wielki warzywny targ. Dobry humor, kosmos, walka, dobra fabuła, to właśnie Holy Potatoes! We're in Space?!

Slider 05

Torment: Tides of Numenera

Mógłbym pisać długo o Torment, szczegółowo opisując jego fenomenalnie rozbudowany świat, przyrodę, postaci, czy fabułę, ale po co, skoro Wy sami możecie tego doświadczyć.

Slider 06

Legendarne Auta PRL

Zobacz zapowiedź nowej serii kolekcjonerskiej "Auta PRL" z klocków COBI. Wyjątkowe modele w skali 1:35 to idealny prezent dla każdego fana motoryzacji!

Slider 07

Necropolis: Brutal Edition

Ta gra to totalny, bezgraniczny i nieprzebrany skarbiec FE-NO-ME-NAL-NEJ zabawy, który otwiera się tak naprawdę dopiero w grze wieloosobowej.

Slider 08
Baywatch: Słoneczny patrol - recenzja filmu
02-09-2017, 19:45 | 1727 x przeczytano | ARTUT
Film jest tak głupi, że w sumie w maratonie debilnych filmów dla debili, biegnie w czołówce ze słynnym Dungeons&Dragons i World Trade Center.

Wielu moich znajomych często narzeka na mnie, że piszę w zasadzie tylko pozytywne recenzje. Twierdzą, że zachwycam się wszystkim, co mi wpadnie w łapy. Mają trochę racji, ponieważ najzwyczajniej w świecie nie lubię i nie chcę marnować czasu na pisanie o produktach, które są kiepskie. Szkoda na nie życia. Ale…

Nie jestem w stanie powstrzymać się przed ocenieniem filmu Baywatch: Słoneczny patrol w reżyserii Setha Gordona, który zupełnie przypadkiem niedawno zobaczyłem. O dziwo dotrwałem do napisów końcowych. Tak, tak… to film fabularny stworzony na podstawie słynnego serialu z cycatą Pamelą Anderson i Davidem Hasselhoffem, którymi wiele lat temu zachwycali się widzowie polskiej (i nie tylko) telewizji.



Twórcy pojechali po bandzie i zatrudnili upadłą już nieco gwiazdeczkę Disneya, czyli Zaca Efrona znanego między innymi z filmów z cyklu High School Musical. Jego piękna buzia była kiedyś obiektem westchnień milionów nastolatek na całym świecie. Aktor ma już teraz 29 lat, a wygląda na ponad 40, bo pomarszczył się na gębie niczym worek mosznowy mamuta prany za często w pralce nastawionej na 60 stopni i dodatkowe wirowanie. Koks, wóda i tony tapety nakładanej i zmywanej przez wiele lat, zrobiły swoje. Trochę przypakował klatę, charakteryzatorzy z Hollywood i specjaliści od efektów specjalnych jakoś go obrobili w komputerze, więc w filmie wygląda na w miarę czerstwego. Gra rolę zbuntowanego, młodego, złotego medalisty w pływaniu, który za karę musi zostać ratownikiem na miejskiej plaży, by odkupić swe liczne grzechy (między innymi zwymiotowanie do basenu olimpijskiego). Jego przełożony, czyli Mitch Buchannon (fanom serialu powinno coś mówić to nazwisko) to prawdziwy bohater ratownictwa, człowiek krystaliczny, a jednocześnie z oblicza tępy niczym najnowsza ramówka Polsatu (w tej roli Dwayne Johnson). Aktor ów nadawałby się idealnie do zagrania Spejsona z Blok Ekipy, bo fizjonomię ma wręcz identyczną.

Do tego wszystkiego na ekranie pojawia się jeszcze pajacowaty, czarnoskóry raper - policjant, kilka wylaszczonych szprych i grubiutki błazen, który ma zarośnięte sutki.

Jezusie Nazareński! Jaki ten film jest głupi! Pomijając kretyński scenariusz opowiadający o rozgryzaniu złej i okrutnej baby, która kręci dupskiem do kamery, a w przerwach diluje dragi i wykupuje nieruchomości, mordując wszystkich, którzy staną na jej drodze, to w zasadzie jest tam cała masa innych kretynizmów. Gagi, które mają rozbawić widza, w większości przypadków są tak płytkie i prostackie, że aż zęby bolą. Wystarczy wspomnieć scenę, w której typ zakleszczył sobie penisa w oparciu leżaka plażowego… Boże, Ty to widzisz i nie grzmisz?!?!?!?

Bzdura, bzdurą, bzdurę pogania. Oglądając ten film, chce się wyć jak pies. Nie ratuje go w zasadzie kompletnie nic. Lekkie mrugnięcie okiem twórców do widza, w momencie wprowadzenia na ekran Davida Hasselhoffa i Pameli Anderson, w zasadzie przypomina nie tyle opadającą powiekę ile solidne pierdnięcie na środku sali balowej.

Film jest tak głupi, że w sumie w maratonie debilnych filmów dla debili, biegnie w czołówce ze słynnym Dungeons&Dragons i World Trade Center.

Czy odradzam obejrzenie tego filmu? Ależ wprost przeciwnie! Warto go zobaczyć, choćby po to, by poczuć się odrobinę lepiej. Wszak każdy z nas ma jakieś kompleksy, wady czy słabości. Po zobaczeniu Baywatch: Słoneczny patrol szybko o nich na długo zapomnimy, rozpamiętując jedynie kretyński film o ratownikach wodnych.

P.S.
Na Filmweb ten “obraz” otrzymał średnią ocenę 6,2 gwiazdek. To tylko najlepsze świadectwo jak nasz naród skretyniał…

Artur “ARTUT” Machlowski


Informacje dodatkowe:
 
 

Wady i zalety:  
 
BRAK!!!!

 
 
wszystko,

 

 


 
03-09-2017, 07:30 | el coyote | Komentarzy w sumie: 521
"Bzdura, bzdurą, bzdurę pogania." Po co te przecinki?


Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.