Valkiria Network

Terminal Główny Militarnej Sieci Valkiria to miejsce gdzie znajdziesz najnowsze informacje ze świata ogólnie rozumianej rozrywki, fantastyki i gier wideo. Poznaj nową... Lepszą Rzeczywistość! Chcesz wiedzieć więcej?

Slaider 01

Federacja V-Sieci

Valkiria Network skupia wiele stron tematycznych o różnorodnej tematyce, w tym: grach wideo, technologii, historii, literaturze i fantastyce. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 02

Dołącz do V-Sieci

Zarejestruj się w Valkiria Network! Przeglądaj i komentuj publikacje, dołącz do V-Game, zostań współpracownikiem lub redaktorem MSV. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 03

Zagraj w V-Game

Każdy użytkownik MSV w swoim profilu znajdzie zaimplementowaną grę przeglądarkową w klimacie V-Sieci. Załóż mundur i ruszaj na misję. Chcesz wiedzieć więcej?

Slider 04

Holy Potatoes!

Nasze bohaterki to ziemniaki, a cała galaktyka to jeden wielki warzywny targ. Dobry humor, kosmos, walka, dobra fabuła, to właśnie Holy Potatoes! We're in Space?!

Slider 05

Torment: Tides of Numenera

Mógłbym pisać długo o Torment, szczegółowo opisując jego fenomenalnie rozbudowany świat, przyrodę, postaci, czy fabułę, ale po co, skoro Wy sami możecie tego doświadczyć.

Slider 06

Legendarne Auta PRL

Zobacz zapowiedź nowej serii kolekcjonerskiej "Auta PRL" z klocków COBI. Wyjątkowe modele w skali 1:35 to idealny prezent dla każdego fana motoryzacji!

Slider 07

Necropolis: Brutal Edition

Ta gra to totalny, bezgraniczny i nieprzebrany skarbiec FE-NO-ME-NAL-NEJ zabawy, który otwiera się tak naprawdę dopiero w grze wieloosobowej.

Slider 08
Wilcze leże - recenzja książki
27-07-2017, 10:04 | 794 x przeczytano | ARTUT
"Wilcze leże" to zbiór opowiadań z serii tak zwanych "bezjakubowych". Wszak autor głównie jest znany z cyklu o Wędrowyczu, czyli Terminatorze Napędzanym Samogonem.

Jestem już trochę zmęczony pisaniem recenzji kolejnych książek Andrzeja Pilipiuka. Wszak ileż można zachwycać się kolejnymi zbiorami opowiadań i powieściami, które wychodzą spod jego zdolnych palców? Nigdy nie ukrywałem, że jestem fanem tej literatury, a to, że setki czy nawet tysiące osób określają go mianem następcy Nienackiego (autora serii o "Panu Samochodziku") jest całkowicie zasadne. Wciąż niewiele osób wie, że Pilipiuk wydał w wydawnictwie Warmia kilka tomów kontynuacji pod pseudonimem Tomasz Olszakowski.

"Wilcze leże" to zbiór opowiadań z serii tak zwanych "bezjakubowych". Wszak autor głównie jest znany z cyklu o Wędrowyczu, czyli Terminatorze Napędzanym Samogonem. Znajdziemy tam historie z różnych okresów, w którym występują między innymi znani z innych książek: Robert Storm czy doktor Skórzewski.

Bohaterowie Pilipiuka mają wiele cech samego autora, czego łatwo mogą się domyśleć Ci z Was, którzy pisarza dobrze znają.

Najnowszy zbiór jest moim zdaniem chyba najlepszy z dotychczas wydanych. Naprawdę ciężko jest się od niego odkleić. Na wielkie brawa zasługuje też pięknie zilustrowana okładka tradycyjnie wydana w wersji tz. zintegrowanej, której osobiście jestem wielkim fanem. Książka dzięki temu jest bardzo estetyczna a jednocześnie lekka. Pięknie prezentuje się także na półce.

Rysunki w książce również są na najwyższym poziomie, a do składu, redakcji czy korekty nie można się za bardzo przyczepić (choć można znaleźć kilka drobnych kiksów).

Jak zawsze u Pilipiuka nie brakuje pasjonujących tajemnic i ciekawostek. Osobiście najbardziej zafascynowała mnie historia kontynuacji książki Kornela Makuszyńskiego o szatanie z siódmej klasy. Co ciekawe, cała opowieść jest oparta o fakty, o których kompletnie nie miałem pojęcia.

W zasadzie tylko do jednej rzeczy jestem w stanie przyczepić się po przeczytaniu "Wilczego Leża". Autor kilkukrotnie snuje arcyciekawą opowieść, którą nagle kończy szybkim finałem. Mam wrażenie, że po prostu sam wystraszył się w trakcie pisania, że wyczaruje wielką kobyłę więc przycina ją by zmieściła się do zbioru opowiadań. A szkoda, bo w sumie każda z historii nadaje się na osobną powieść.

Fanów książek Andrzeja Pilipiuka nie muszę raczej zachęcać by sięgnęli po jego najnowsze dzieło, ale "Wilcze leże" to pozycja, którą śmiało można zaproponować znajomemu czy komuś z rodziny. Jestem pewien, że po jej połknięciu, będzie chciał więcej. Na szczęście Wielki Grafoman ma w swojej karierze już kilkadziesiąt pozycji, więc jest z czego wybierać.

 

Artur "ARTUT" Machlowski

 


Informacje dodatkowe:
 
Platforma  
 

Ocena:
 
Ogólna
90%
 
Ocena końcowa: 90%
 

Wady i zalety:  
 
- świetne historie,
- znakomicie wydane,

 
 
- szkoda, że opowiadania nie są dłuższe,

 

 
Skomentuj:
Nie posiadasz uprawnień by dodawać komentarze.
  • Sims 4 - recenzja gry
    Oczywiście, jeśli jesteś bezwzględnym sadystą, to możesz sprawić, że malutkie Simsy będą bardzo cierpiały. Trzeba przyznać, że dorośli gracze najczęściej właśnie znęcają się nad wirtualnymi mieszkańcami.
    Dark - recenzja serialu
    Zostałem oszukany! Zamiast amerykańskiej, wysokobudżetowej, oryginalnej produkcji, zaserwowano mi niemieckojęzyczny serial (z amerykańską ścieżką audio do wyboru).

   $$5#3... transmisja przerwana...